Ważne
    Świdnica: Centrum zaczyna się zapadać

    Świdnica: Centrum zaczyna się zapadać

    Małgorzata Moczulska

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    W poniedziałek ciężarowe auto na parkingu w centrum miasta wpadło nagle do piwnicy. Po wojnie zburzono tam kamienicę

    W poniedziałek ciężarowe auto na parkingu w centrum miasta wpadło nagle do piwnicy. Po wojnie zburzono tam kamienicę ©Fot. Dariusz Gdesz

    Czy centrum Świdnicy zacznie się zapadać? To coraz bardziej prawdopodobne. Rynek i okolice usiane są bowiem podziemnymi piwnicami po ponad setce starych, wyburzonych kilkadziesiąt lat temu kamienic oraz korytarzami, które są pozostałością po fortyfikacjach miasta.
    W poniedziałek ciężarowe auto na parkingu w centrum miasta wpadło nagle do piwnicy. Po wojnie zburzono tam kamienicę

    W poniedziałek ciężarowe auto na parkingu w centrum miasta wpadło nagle do piwnicy. Po wojnie zburzono tam kamienicę ©Fot. Dariusz Gdesz

    - Wiele placów i podwórek kryje kilka metrów pod ziemią tunele, piwnice i pozostałości korytarzy po twierdzy. Część z nich została zasypana, ale większość nie. Niewiele trzeba, by ziemia się zapadła - mówi Sobiesław Nowotny, historyk.

    Najbardziej zagrożone są tereny przy ulicach: Trybunalskiej, Pułaskiego, Różanej i Siostrzanej.
    - Korytarze i tunele po twierdzy świdnickiej są w większości pod parkami. Znajdują się jednak również pod kilkoma ulicami - dodaje Nowotny. Według niego z zapadającą się ziemią możemy mieć w mieście do czynienia coraz częściej.

    Spektakularny dowód na to mieliśmy w poniedziałek. Ziemia zapadła się pod ciężarowym mercedesem, który wpadł tylnymi kołami do piwnicy nieistniejącej już kamienicy przy ulicy Różanej.

    Auto było załadowane dachówkami i gruzem, które pochodziły z rozbieranego dachu budynku w Rynku. Kiedy próbowało wyjechać z podwórka, nagle przechyliło się na lewą stronę i przygniotło zaparkowaną tuż obok osobową toyotę. Okazało się, że zapadła się pod pod nim ziemia i wpadło w ogromną wyrwę. Na szczęście nikomu nic się nie stało.

    Władze miasta zdają sobie sprawę z problemu. - Dzisiejszy kłopot wynika z zaniedbań popełnionych wiele lat temu i nie możemy wykluczyć kolejnych takich sytuacji - mówi Waldemar Skórski, zastępca prezydenta Świdnicy. - W latach 80. wyburzano zabytkowe oficyny, ale nikt nie pomyślał o zabezpieczeniu piwnic. A te w wyniku działania wody i zimna ulegają destrukcji.

    Jak tłumaczą urzędnicy, spora część gruntów, których to dotyczy, jest w rękach prywatnych lub należy do wspólnot mieszkaniowych, w których miasto ma niewielkie udziały. - Jesteśmy gotowi zagospodarować te tereny wspólnie z prywatnymi właścicielami - zapewnia Skór-ski. - Mogą tam powstać np. parkingi dla mieszkańców.

    Szacunkowy koszt przebudowy sięga 9 mln zł. Prywatni właściciele nie są w stanie wyłożyć takich pieniędzy, więc miasto wpisało te projekty na listę rezerwową zadań związanych z rewitalizacją. I liczy na pozyskanie środków z Unii.

    Spory problem

    W latach 70. poważnie zagrożona zapadnięciem pod ziemię była kłodzka starówka. By ją ratować, przez lata mozolnie wzmacniano podziemne komory i tunele wybudowane w średniowieczu.

    Problem mają też Ząbkowice Śl. Tam pękają kamienice, a nawet zabytkowy ratusz. Powodem jest niestabilne podłoże. Chodzi o zniszczoną przed laty podziemną meliorację, która powoduje podmywanie części miasta. Być może wpływ ma również tzw. kurzawka, czyli luźny osad piasku zalegający pod fundamentami kamienic.


    Czy podziemne korytarze stanowią zagrożenie również w Twoim mieście?

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecane

      Wideo