Ważne
    Lubin: Tajne łączenie kopalń czy nieporozumienie?

    Lubin: Tajne łączenie kopalń czy nieporozumienie?

    Piotr Kanikowski

    Gazeta Wrocławska

    Gazeta Wrocławska

    Solidarność zarzuca władzom KGHM oszustwo. Związek przejął pismo mówiące o łączeniu kopalń.
    Lubin: Tajne łączenie kopalń czy nieporozumienie?

    ©Infografika: Maciej Dudzik

    W ręce związkowców wpadło pismo z adresowanym do dyrektorów kopalń służbowym poleceniem prezesa Herberta Wirtha. Według Bogdana Szarka, wiceprzewodniczącego Sekcji Krajowej Górnictwa Rud Miedzi NSZZ Solidarność, dokument świadczy o tym, że wbrew porozumieniu sprzed dwóch lat władze KGHM wróciły do pomysłu połączenia trzech osobnych kopalń miedzi w jedną gigantyczną kopalnię zespoloną. Co więcej, scalane mają być również huty, a Zakład Hydrotechniczny i Zakłady Wzbogacania Rud też utworzą jeden organizm.

    - Zamiast jawnie, robią to teraz drogą tajno-wojenną - oburza się Bogusław Szarek. - W piśmie padają nazwiska osób odpowiedzialnych oraz termin przygotowania koncepcji łączenia zespołów. Wszystko ma być gotowe do marca.

    Pomysł łączenia kopalń już raz, jesienią 2009 roku, wywołał w KGHM burzę, która o mało co nie zmiotła ówczesnego prezesa Mirosława Krutina ze stołka. Na dwa tygodnie przed ogłoszoną przez związkowców datą strajku w tej sprawie zarząd skapitulował i podpisał ze związkami zawodowymi porozumienie, w którym wycofał się z koncepcji tworzenia kopalni zespolonej.

    Teraz w oficjalnym stanowisku władze Polskiej Miedzi zapewniają, że zamierzają dotrzymać danego w 2008 roku słowa i nie mają w planach łączenia oddziałów górniczych. Według Dariusza Wyborskiego, dyrektora departamentu public relations, oskarżenia Solidarności są bezzasadne. A dokument, na który powołuje się Bogusław Szarek, dotyczy sporządzenia analizy i planu etatyzacji ciągu produkcyjnego na najbliższe lata w związku z budową nowego pieca zawiesinowego w Głogowie oraz wejściem w nowe złoże Głogów Głęboki Przemysłowy.

    - Zarząd KGHM jako odpowiedzialny pracodawca musi przewidywać skutki stosowania nowych technologii w produkcji - przekonuje Dariusz Wyborski. - W interesie pracowników, w celu zabezpieczenia stabilności zatrudnienia, konieczne jest perspektywiczne spojrzenie na strukturę zatrudnienia całego ciągu technologicznego.

    Związkowcy przyjmują te wyjaśnienia nieufnie. Ich zdaniem to tylko zasłona dymna, propaganda, mamienie naiwnych. Z dokumentu, jak twierdzą, wynika jasno, że koncepcja kopalni zespolonej nie została odłożona do lamusa i prędzej czy później znów wywoła konflikt.

    Dlatego właśnie Solidarność zażądała natychmiastowego spotkania z prezesem Wirthem i wyjaśnienia działań zarządu KGHM.

    Władze spółki nie zamierzają unikać rozmowy na ten temat. Zapowiadają, że wkrótce omówią problem z przedstawicielami załogi.

    Jeśli zarząd Polskiej Miedzi dalej będzie forsował pomysł likwidacji dotychczasowych kopalń i utworzenia w ich miejsce kopalni zespolonej, to - zdaniem Bogusława Szarka - możliwy jest powrót do zawieszonego dwa lata temu sporu zbiorowego i ogłoszenie strajku bez przeprowadzenia wcześniejszego referendum.


    O co kruszą kopie związki i zarząd


    Po co zarządowi kopalnia zespolona?
    W jednej kopalni, która połączyłaby trzy obecne, będzie można racjonalniej zagospodarować załogą. Kiedy na przykład cena miedzi spadnie, obszary o słabszych parametrach rudy (dzisiejsze ZG Lubin) będzie można czasowo wygasić, a górników i maszyny przerzucić w rejon, gdzie wydobycie byłoby bardziej opłacalne (na ZG Rudna lub ZG Polkowice-Sieroszowice). Nie trzeba będzie fedrować kamienia, by utrzymać zatrudnienie.

    Dlaczego nie chcą jej związkowcy?
    Każda z kopalń miedzi jest inna i w każdej pracuje się inaczej. W jednej wyrobiska są wysokie na kilka metrów, w innej górnik ma skałę tuż nad głową. W jednej trzeba często pracować jeszcze ręcznie, w innej człowieka niemal całkowicie zastępują maszyny. Nie da się przenieść brygady z ZG Rudna do ZG Polkowice-Sieroszowice lub odwrotnie, bo odbije się to na bezpieczeństwie pracy. Górnik w obcym rejonie będzie zagrożeniem dla siebie i innych.

    Czy KGHM powinien wrócić do pomysłu łączenia kopalń? Podyskutuj o tym na forum

    Czytaj także

      Komentarze (1)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      KGHM - łączenie kopalń

      Sylwia (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 58 / 78

      Pracuję w jednej z kopalń i nie jeden raz słyszałam o łączeniu kopalń. Jest to temat, który ciągle będzie wzbudzać sprzeciw. Najbardziej takiego łączenia obawiają się pracownicy administracji i...rozwiń całość

      Pracuję w jednej z kopalń i nie jeden raz słyszałam o łączeniu kopalń. Jest to temat, który ciągle będzie wzbudzać sprzeciw. Najbardziej takiego łączenia obawiają się pracownicy administracji i wyższego dozoru. Wiadomo, że na tych stanowiskach nastąpiłyby redukcje etatów. Gornicy takiego łączenia się nie obawiają oni swoich stanowisk nie stracą. Szefowie związków zawodowych też walczą o swoje stołki, teraz na każdej kopalni jest po kilka związków. W dyskusjach z koleżankami i kolegami również jesteśmy zgodni, że łącząc kopalnie i inne zakłady zaoszczędzono by wiele wysoko płatnych stanowisk, nadzór byłby też bardziej scentralizowany. zwiń

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecane

      Wideo