Wojna gangów we Wrocławiu: Sąd prawdziwą twierdzą, ale...

Wojna gangów we Wrocławiu: Sąd prawdziwą twierdzą, ale rozprawa przełożona (ZDJĘCIA)

Marcin Rybak, Agata Wojciechowska

Gazeta Wrocławska

Aktualizacja:

Gazeta Wrocławska

Wojna gangów we Wrocławiu: Sąd prawdziwą twierdzą, ale rozprawa przełożona (ZDJĘCIA)
1/12
przejdź do galerii

@Marcin Rybak

Dziś w Sądzie Okręgowym miał rozpocząć się proces 22 osób, które - zdaniem prokuratury - zaangażowane były m.in. we wrocławską wojnę gangów. W związku z tym budynek sądu objęto dodatkowymi środkami bezpieczeństwa. Było więcej policjantów, nie tylko umundurowanych, lecz także "w cywilu". Sali 115 na pierwszym piętrze wrocławskiego sądu pilnował pies policyjny. Mimo że na rozprawę stawili się wszyscy oskarżeni, to obrońca jednego z oskarżonych nie miał czasu zapoznać się z aktami. Rozprawę więc odroczono.
Dziś w sądzie miał się rozpocząć proces 22 osób, które - zdaniem prokuratury - zaangażowane były m.in. w wojnę gangów, do jakiej doszło w sierpniu 2012 roku na terenie Wrocławia. Zaczęło się przy ul. Koziej na Maślicach od pobicia mężczyzny. Następnego dnia na Świeradowskiej doszło do strzelaniny a kilka dni później na Drukarskiej do bójki na noże i maczety.

Bitwa na maczety - czytaj więcej

Budynek sądu objęto dziś specjalnymi środkami bezpieczeństwa - więcej funkcjonariuszy było i przed budynkiem, i na korytarzach.
Niektórzy byli umundurowani, a inni - "w cywilu". Sąd wprowadził także karty wejścia na salę sądową.

Na pierwszym piętrze wrocławskiego sądu policja pilnowała sali 115, w której o godz. 10.30 miał zacząć się proces. Pod salą policjanci wyposażeni w wykrywacz metali, przeszukiwali każdego, kto wchodził na salę rozpraw. Wpuszczano tylko osoby mające karty wstępu. Przed drzwiami stała również policjantka z psem, a na sali rozpraw pojawili się policyjni antyterroryści.

Zobacz też: Wojna gangów we Wrocławiu. Rusza proces. Sąd pod specjalnym nadzorem

Przed godziną 11 na salę rozpraw wprowadzono oskarżonych (doprowadzanych z aresztu było 6 osób). Na salę weszła też sędzia Ewa Kałucka. Mimo że na rozprawę stawili się wszyscy oskarżeni, to mecenas Karolina Tyber - nowa adwokat broniąca Piotra S. (pseudonim "Suchy", oskarżonego m.in. o strzelanie na Świeradowskiej) złożyła wniosek o odroczenie rozprawy. Tłumaczyła, że obronę zlecono jej dopiero wczoraj i nie miała czasu na rozmowę z klientem oraz zapoznanie z aktami. Właśnie wczoraj adwokat wypowiedział obronę Piotrowi S. Stąd nowy obrońca. Sąd zgodził się - rozprawa dzisiejsza i piątkowa zostały odwołane. Gdyby nie zapadła decyzja o odroczeniu rozprawy, sąd naraziłby się na zarzut ograniczenia prawa do obrony i wyrok w tej sprawie - jakikolwiek by nie zapadł - zostałby uchylony.

Sąd zajął się dziś też wnioskami o uchylenie aresztu dla trzech oskarżonych (Adrian S., Piotra S. i niejaki Edward L.). Postanowił jednak, że areszt zostanie utrzymany w mocy.

Mecenas Tyber ma tydzień na zapoznanie się z kilkudziesięcioma aktami sprawy. - Razem z pracownikami w kancelarii będziemy pracować dniami i nocami - mówiła po rozprawie. W kuluarach pojawiły się głosy, że zmiany obrońców mogą w znaczący sposób wydłużyć rozprawę. - Nikogo nie podejrzewam o złą wolę - komentowała adwokat Karolina Tyber.

Prowadzi już ona dwie inne sprawy Piotra S. Na rozprawie złożyła wniosek o nieprzedłużanie aresztu swojemu klientowi. Dlaczego? W dwóch innych sprawach jest on już tymczasowo aresztowany. Nie zmieniłoby to więc jego sytuacji, a znacznie ułatwiłoby jej kontakty z klientem. Teraz, by móc z nim porozmawiać, musi prosić o zgodę trzy instytucje. Sąd nie przychylił się do tego wniosku.

Prokurator Tomasz Błoński zaznaczył, że dzisiejsza sytuacja w sądzie miała charakter wyjątkowy. Każdy oskarżony posiada prawo do obrońcy, albo z wyboru albo z urzędu, ten obrońca musi mieć czas na zapoznanie się z aktami. - W przypadku, gdy takie sytuacje [mowa o nagłej zmianie obrońców] będą nagminne, zapewne będą rozpatrywane indywidualnie - dodaje prokurator. Błoński zaznacza też, że dbałość o szczegóły dotyczące przepisów prawa wynika z tego, by nie musiano już ponownie zajmować się tą sprawą.

Przypomnijmy, że główni oskarżeni to Adrian S. ps. "Adek" i Rafał W. pseudonim "Wolny". Zdaniem prokuratury to oni kierowali gangiem złożonym z osób trenujących sporty walki. Na ślad istnienia tego gangu prokuratura trafiła na długo przed wydarzeniami z sierpnia 2012. Dokładnie rok wcześniej Żandarmeria Wojskowa zaczęła podsłuchiwać oficera z centrum Szkolenia Wojsk Inżynieryjnych na Obornickiej. Był podejrzewany o nielegalny handel sterydami i hormonami.

Czytaj też: Siedem osób aresztowanych za strzelaninę, sutenerstwo i zmuszanie do prostytucji

Jest to przestępstwo opisanie w Prawie Farmaceutycznym i grozi za nie do dwóch lat więzienia. Podsłuchy ujawniły, że ów żołnierz współpracować miał z grupą przestępczą niejakiego "Adka". Spośród 22 oskarżonych aż 17 to domniemani członkowie tej właśnie grupy. Handel anabolikami prowadzony był - twierdzi prokuratura - do grudnia 2012 roku.

W połowie sierpnia doszło we Wrocławiu do trzech zdarzeń z udziałem członków grupy "Adka", które prokuratura uznaje za bójki z użyciem niebezpiecznego narzędzia. O co poszło? Kto z kim walczył? tego do końca śledczym ustalić się nie udało. Prokuratura napisała w uzasadnieniu aktu oskarżenia to o czym my pisaliśmy na portalu www gazetawroclawska.pl już w sierpniu 2012 roku. O wątku sporu dotyczącego rozliczenia za wynajem sali weselnej. Prokuratura badała ten wątek, choć nie ustaliła, kto się żenił, od kogo wynajmowano salę weselną i dlaczego doprowadziło to do awantury w mieście. Rzekomo po jednej stronie weselnego sporu stał "Adek", a po drugiej niejaki Piotr S. "Suchy".

Czytaj więcej: Wojna gangów we Wrocławiu. Akt oskarżenia o strzelaninę na Świeradowskiej i bójkę na Drukarskiej

Komentarze

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

walić łyse pały

jowisz (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 5

Łysa pała znak pedała. Gangsterskie" mordy na wizje. Nie ukrywać tych chamów.

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

A ja...?!

Kapuś... (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 9

Dzisiaj to nawet słowo konfident nic nie znaczy...,bo wszyscy kapują!
Nawet społecznie,bo o sianie nie ma co marzyć!

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Jaaa

darkin (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 5

ten pan z ostatniej fotki co to po środku stoi to wygląda jak by w ciąży był :) Pan Policjant :) a temu co to lekcji nie odrobił to powinni z pensji za ten cyrk potrącić

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Marcin Rybak

blee (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 3 / 3

człowiek, który nazwał niewinnego nożownikiem

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

buahahaha

prawdziwy gangster (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 11

Co to podstawówka że można zgłosić nieprzygotowanie z nieodrobionej pracy domowej ? I prosze nie obrażać prawdziwych gangsterów nazywając tych skoksowanych dresów spod bloku gangsterami.

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Po co...?

Siwy... (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 18 / 1

Po co ich skazywać,przecież poszli na układ, kapują...,już po potokach...,jak Bochny, Łukomskie, Kakałki i inne lale....

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

żule z parafii

pies (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 9 / 1

ja ich znam! to oni chlali zawsze za sklepem....

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

...

... (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 4

albo to zmyłka żeby nie okazało się ze w sądzie jest BOMBa albo ten kraj jest chory- jesli sie nie zapoznał to ma pecha- usłyszy wszystko na procesie.....

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

papuga

v (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 5 / 2

brawo dla obrońcy


Autor komentarza nie dodał zdjęcia

bolek

kino oko (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 2 / 4

Jestem kibolem jestem sztywny...

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

kurva mać!!!

ccc (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 23

Takie cyrki i kabareciki za Polaków pieniądze!!!!

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

Polecamy

Wideo