Wrocław: Dziś protest studentów. Chcą więcej pieniędzy

    Wrocław: Dziś protest studentów. Chcą więcej pieniędzy

    Anna Gabińska

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Edukacja leży, połóżmy się z nią - zachęcają studenci z Demokratycznego Zrzeszenia Studenckiego w Polsce. Dziś we Wrocławiu, przed Instytutem Historii przy ul. Szewskiej, w Warszawie - przed bramą główną Uniwersytetu Warszawskiego na Krakowskim Przedmieściu, w Krakowie na Rynku, pod pomnikiem Adama Mickiewicza, i w innych miastach całego kraju, studenci położą się na ziemi w ramach flashmobu, czyli rodzaju happeningu.
    - Przyjdźcie położyć się dziś o godz. 15 na ul. Szewskiej - zachęca Krzysztof Mroczko

    - Przyjdźcie położyć się dziś o godz. 15 na ul. Szewskiej - zachęca Krzysztof Mroczko ©Janusz Wójtowicz

    W internecie zachęcają kolegów: zbiegnijmy się w umówionym miejscu i przyjmijmy pozycję horyzontalną. Żeby się nie zaziębić, można wziąć ze sobą poduszkę, leżak, koc.

    - W ten sposób będziemy protestować przede wszystkim przeciwko komercjalizacji wyższej edukacji - tłumaczy Krzysztof Mroczko, słuchacz II roku Kolegium Nauczycielskiego przy ul. Trzebnickiej. Jego zdaniem uczelnie powinny wypuszczać absolwentów, którzy będą stanowili prawdziwą inteligencję i elitę kraju. Tymczasem, przez łatwą maturę i mnogość szkół, studiować może każdy.

    - Przez to cierpi też poziom studiów, a wykładowcy często mają stosunek lekceważący: odwołują zajęcia albo spóźniają się na nie - podkreśla Mroczko.
    Wielką bolączką studentów są niskie stypendia. Krzysztof Mroczko za średnią 4,7 dostał 170 zł na semestr. Wojciech Wodo z V roku informatyki na Politechnice Wrocławskiej za średnią 4,5 i powyżej miał od 200 do 300 zł miesięcznie.

    - Ale stypendium socjalne dla osób niezamożnych - w wysokości 600 zł - gdy trzeba zapłacić za miejsce w akademiku 350 zł, w ogóle czyni studiowanie w systemie dziennym niemożliwym - uważa.
    Krzysztof Mroczko dorzuca: - Za pokój w mieszkaniu studenckim we Wrocławiu trzeba zapłacić 600 zł, za miejsce w pokoju dwuosobowym - 450 zł.

    Rzecznik ministerstwa nauki i szkolnictwa wyższego Bartosz Loba przyznaje, że system stypendialny wymaga zmian. Zaznacza jednak, że studenci dzienni powinni porównać swoją sytuację z kolegami ze studiów płatnych i z zagranicy. W Wielkiej Brytanii nie dość, że studia stacjonarne są płatne, to mają zdrożeć trzykrotnie. Nie ma tam stypendiów naukowych, podobnie jak w Niemczech czy Francji. - W Polsce najlepsi studenci kierunków zamawianych przez ministerstwo dostają 1000 zł miesięcznie. To już znacząca kwota - podkreśla Loba.

    Wskazuje, że niezamożni studenci mogą zwrócić się do swoich uczelni po dodatek na wyżywienie albo mieszkaniowy.
    - Poza tym uruchomiliśmy już kredyt studencki, dzięki któremu można dostawać 600 zł miesięcznie za minimalne oprocentowanie. Najlepszym może on być potem częściowo umorzony - mówi Loba.
    Studentów to nie przekonuje. - Co znaczy "najlepsi"? W praktyce będzie to jeden student na wydział - uważa Wojciech Wodo. Cieszy się, że udało mu się podjąć studia w systemie jednolitym. Będzie magistrem inżynierem po pięciu latach. Jego młodsi koledzy muszą robić staż na drugim roku, bo studia inżynierskie kończą się po 7 semestrach. Tak przewiduje tzw. system boloński.

    - A pracodawcy nie chcą takich żółtodziobów, bo faktycznie - wiem po sobie - wtedy się niewiele umie. Dopiero na 4-5 roku ma się już porządne podstawy teoretyczne - uważa Wodo.

    Wrocławscy studenci są zadowoleni, że w mieście zniżki na komunikację zbiorową dotyczą zarówno dziennych, jak i zaocznych żaków. Wystarczy mieć ważną legitymację uczelni, by jeżdżąc tramwajami lub autobusami MPK, korzystać z ulgi. I można mieć więcej niż 26 lat. W przypadku biletów na pociąg zniżka obowiązuje tylko do tego wieku. Dobra wiadomość jest taka, że od 1 stycznia zniżka ta wzrasta: z 37 do 51 proc.

    Studenci, którzy chcieliby utworzyć wrocławski oddział Demokratycznego Zrzeszenia Studenckiego, walczącego z komercjalizacją studiów, mogą zajrzeć na stronę internetową demokratyczne.pl. - Przyjdźcie położyć się dziś o godz. 15 na ul. Szewskiej - zachęca Krzysztof Mroczko

    Jakie stypendium powinni dostawać studenci? Czy wszystkie studia powinny być płatne? - podyskutuj

    Czytaj także

      Komentarze (22)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Studentka uwr

      ST (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 13 / 6

      Witam.
      Studiuję na Uniwersytecie Stosunki Międzynarodowe i cieszę się, że mogę studiować dziennie. Nie mam wielu zajęć, więc czas na pracowanie jest. Ale mi chodzi tylko o poprawienie standardu...rozwiń całość

      Witam.
      Studiuję na Uniwersytecie Stosunki Międzynarodowe i cieszę się, że mogę studiować dziennie. Nie mam wielu zajęć, więc czas na pracowanie jest. Ale mi chodzi tylko o poprawienie standardu budynków (toalety są straszne), lepszy dojazd na koszarową i praktyczne zajęcia, a nie wykładanie teorii, która na niewiele mi się przyda. Poza tym, jest bardzo fajnie.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      do adiunkta

      Krzysztof Mroczko (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 9 / 12

      cieszę się, że ktoś ma odmienne zdanie. ja nie przypisuję sobie posiadania jednej jedynej prawdy i skutecznego rozwiązania. mnie jednak smuci 1000 zł stypendium doktoranckiego, doktoraty na...rozwiń całość

      cieszę się, że ktoś ma odmienne zdanie. ja nie przypisuję sobie posiadania jednej jedynej prawdy i skutecznego rozwiązania. mnie jednak smuci 1000 zł stypendium doktoranckiego, doktoraty na poziomie magisterek sprzed 20 lat, 3 lub 4 etaty niektórych moich wykładowców, którzy kończą wcześniej zajęcia, bo jadą do drugiej uczelni i chciałem pokazać, że to mi się nie podoba.
      pozdrawiamzwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      do dw

      Krzysztof Mroczko (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 16 / 14

      ja też studiuję i pracuję. za średnią 4,7 dostałem 170 złotych stypendium naukowego za SEMESTR. a budynek się wali, ławki się chwieją i biblioteki nie mają nowości, nie mają wystarczającej liczby...rozwiń całość

      ja też studiuję i pracuję. za średnią 4,7 dostałem 170 złotych stypendium naukowego za SEMESTR. a budynek się wali, ławki się chwieją i biblioteki nie mają nowości, nie mają wystarczającej liczby egzemplarzy i tak dalejzwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      W kwestii uzupełnienia

      Krzysztof Mroczko (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 15 / 15

      pani Olga z wroclove sama przyznała, że skończyła darmowe dwa kierunki i na dodatek przez rok nie miała pracy, a teraz "pracuje jako dziennikarka" (co według niej było upokarzające). Mówiła też i o...rozwiń całość

      pani Olga z wroclove sama przyznała, że skończyła darmowe dwa kierunki i na dodatek przez rok nie miała pracy, a teraz "pracuje jako dziennikarka" (co według niej było upokarzające). Mówiła też i o tym, że "potrzeba nam ludzi, którzy będą budowali mosty". zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      krytycznie o protescie

      gosc (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 9 / 7

      http://wroclove2012.com/pl/artykul_o_wroclawiu/id_1071

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      michalak2010.pl

      wroclawianin (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 9 / 8

      michalak2010.pl

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      do roboty!

      dw (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 22 / 17

      Nie rozumiem jak można mieć tak roszczeniową postawę. Ja też studiowałem dziennie, maiłem jednak czas żeby pracować i uczyć się aby dostać stypendium naukowe. Pan Mroczko moim zdaniem powinien się...rozwiń całość

      Nie rozumiem jak można mieć tak roszczeniową postawę. Ja też studiowałem dziennie, maiłem jednak czas żeby pracować i uczyć się aby dostać stypendium naukowe. Pan Mroczko moim zdaniem powinien się wstydzić głosić takie poglądy i jeszcze pokazywać się na zdjęciu. To chyba wstyd być tak leniwym i mało rozgarniętym.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      do Krzysztofa Mroczko

      adiunkt (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 16 / 11

      Twoi wykładowcy wcale nie zarabiają grosze. Pensja zasadnicza to tylko część dochodów każdego pracownika naukowego. Wiem, co piszę, bo sam jestem pracownikiem jednej z wrocławskich uczelni. Warto...rozwiń całość

      Twoi wykładowcy wcale nie zarabiają grosze. Pensja zasadnicza to tylko część dochodów każdego pracownika naukowego. Wiem, co piszę, bo sam jestem pracownikiem jednej z wrocławskich uczelni. Warto się wcześniej zorientować w temacie, a nie łykać bezkrytycznie bzdury rozpowszechniane przez garstkę frustratów i życiowych nieudaczników z dyplomami akademickimi (zapewniam, że takich dużo pracuje na uczelniach). Część ma dodatkowe etaty w innych szkołach, część dodatki funkcyjne, wynagrodzenia za recenzje, nadgodziny, posiedzenia w komisjach, wynagrodzenia z grantów, dodatki za staż, "trzynastki", dodatki wakacyjne, dodatki za zajęcia na studiach niestacjonarnych, jeszcze inni prowadzą własny biznes... Każdy kombinuje jak może, a pracy nie ma dużo. Zapewniam, że nikt z nas nie dorabia kosztem czasu wolnego. Jakby jeszcze dodać wyjątkowo rozbudowane zaplecze socjalne, to okazuje się, że z pewnością środowisko akademickie nie ma tak źle, jak rozgłasza wszem i wobec. A piszę o tym wszystkim dlatego, bo mnie też od dawna razi zakłamanie moich koleżanek i kolegów. Zarobki na uczelniach wcale nie powinny być wyższe, powinny być tylko bardziej zróżnicowane w zależności od faktycznych osiągnięć naukowych i dydaktycznych. Dlatego zamiast walczyć w imię czegoś, o czym nie ma się pojęcia, i przy okazji narażać się na śmieszność, proponowałbym skierować młodzieńcze siły na jakiś bardziej pożyteczny i realny projekt. zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      zgadzam się - o tym także mówiłem

      Krzysztof Mroczko (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 20 / 16

      Cytat:
      a czy ktos kaze teraz komukolwiek studiowac? ja mam wrazenie ze wiekszosc tych studentow prywatnych szkol jak politologie marketingi zarzadzania stosunki miedzynarodowe robi sobie krzywde,...rozwiń całość

      Cytat:
      a czy ktos kaze teraz komukolwiek studiowac? ja mam wrazenie ze wiekszosc tych studentow prywatnych szkol jak politologie marketingi zarzadzania stosunki miedzynarodowe robi sobie krzywde, zamiast zdobywac doswiadczenie w firmach i zarabiac z roku na rok coraz wiecej to marnuja piec lat zycia, po czym budza sie z reka w nocniku ze majac 24 lata, nic nie potrafiac co jest przydatne pracodawcom, nie moga znalezc pracy i narzekaja. jedyne co mogliby sensownego robic to uczyc sie jezykow obcych.
      zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      to nie tak, że chcemy kasy - nie chcemy procesu bolońskiego

      Krzysztof Mroczko (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 17 / 19

      ten pajac oprócz chodzenia do cosinusa zaocznie zrobił jednocześnie rok dziennych i pracował. nie chodzi nam o pieniądze tylko na stypendia. Dlaczego mamy uczyć się w rozwalających się ruderach?...rozwiń całość

      ten pajac oprócz chodzenia do cosinusa zaocznie zrobił jednocześnie rok dziennych i pracował. nie chodzi nam o pieniądze tylko na stypendia. Dlaczego mamy uczyć się w rozwalających się ruderach? Dlaczego nasi wykładowcy zarabiają grosze?
      owszem, mamy pomysły zmian, chcemy NORMALNEJ matury i poziomu studiów - to dzięki wykształconym dobrze ludziom będzie w tym kraju normalniej

      pozdrawiamzwiń

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama