Bieganie na nartach? Sama przyjemność! [PORADNIK, TECHNIKI,...

    Bieganie na nartach? Sama przyjemność! [PORADNIK, TECHNIKI, SPRZĘT, MAPA]

    Jerzy Wójcik

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Bieganie na nartach? Sama przyjemność! [PORADNIK, TECHNIKI, SPRZĘT, MAPA]
    1/5

    Przejdź do
    galerii zdjęć

    ©infografika: Maciej Dudzik

    Zanim wybierzesz się do sklepu, by kupić drogie wyposażenie do twojego nowego hobby - przeczytaj nasz poradnik, wybierz się raz lub dwa w teren i spróbuj biegu na wypożyczonym sprzęcie. Wtedy dopiero zdecyduj, czy to rozrywka dla ciebie.
    Jeśli w telewizji zobaczyliście transmisję z zawodów w narciarstwie biegowym i spodobał się Wam ten sport - nic prostszego, jak ruszyć na trasę, by samemu poczuć adrenalinę. Ważne jednak, by pamiętać o kilku bardzo ważnych sprawach, o których dowiecie się z tego tekstu. Nie próbujcie być od razu jak Justyna Kowalczyk, potraktujcie biegówki jak doskonałą zimową rozrywkę. Zacznijmy od podstaw.

    Kto może biegać na nartach?


    Jeśli nie masz medycznych przeciwwskazań do truchtu czy zwykłych ćwiczeń, nie będziesz miał problemu również na nartach biegowych. Oczywiście, bieganie na poziomie wyczynowym to nadludzki wysiłek. Jednak do opanowania podstawowego stylu - klasycznego wystarczy przeciętna kondycja i koordynacja ruchów. Ważne jest, by przy pierwszych próbach po kupnie sprzętu nie forsować się za bardzo i nie przesadzić z dystansem, który zamierzamy pokonać.

    Czy na sprzęt trzeba wydać majątek?


    Nie kupujcie własnego sprzętu przed pierwszym wyjazdem na trasę biegową. Szkoda pieniędzy, bo może się okazać, że nowe narty wylądują w szafie albo na portalu aukcyjnym za pół ceny. Warto co najmniej raz, dwa razy skorzystać z wypożyczalni sprzętu narciarskiego. Coraz częściej w wypożyczalniach przy stokach narciarskich pojawiają się także komplety do narciarstwa biegowego - czyli narty z wiązaniami, buty oraz kijki. Ceny wypożyczenia sprzętu na cały dzień to od 25 do 35 złotych za cały komplet. Dla porównania, komplet używanych nart, kijków i butów kupimy za około 200-300 złotych (w zależności od stanu zużycia). Nowy sprzęt na przyzwoitym poziomie to wydatek około 1000 zł za komplet. Nie warto inwestować, dopóki nie przekonamy się, że to naprawdę forma weekendowej rozrywki dla nas.

    Jeansy i sweter? W takim ubraniu szanse , by polubić tę dyscyplinę sportu znacznie maleją

    Po jednym, dwóch wyjazdach będziemy wiedzieli, czy straciliśmy 50 zł, czy odkryliśmy nowy sport i formę turystyki dla nas. Zachęcam, by po pierwszych jazdach zdecydować się jednak na kupno używanego sprzętu. Wciąż będziemy się uczyć i popełniać błędy, nieraz wjedziemy na wystający kamień czy korzeń, warto oszczędzić takich przygód nowym i drogim nartom.
    Zainwestujmy w lepszy sprzęt, gdy będziemy pewniejsi naszych umiejętności i w pełni wykorzystamy możliwości nart.

    Jak działać, żeby nie zniechęcić się na starcie?


    Podjęliśmy decyzję - jedziemy. Narty pożyczamy na miejscu i próbujemy swoich sił. Co teraz? Zanim wsiądziemy do samochodu czy pociągu, nie zapomnijmy o właściwym ubraniu. Teoretycznie nic nie stoi na przeszkodzie, by włożyć jeansy, bawełnianą koszulkę, sweter i sportową kurtkę. Tak ubrani też pożyczymy narty do biegania (zakazu nie ma - co najwyżej napotkamy zdziwiony wzrok właściciela wypożyczalni). Praktycznie jednak w takim ubraniu szanse na polubienie tej dyscypliny sportu znacznie maleją.

    DALSZY CIĄG NA NASTĘPNEJ STRONIE - CZYTAJ
    1 3 4 5 »

    Czytaj także

      Komentarze (3)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      hej

      ok (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      HUCUŁKA SPARKLING WATER-Naszym-KIBICUJE!!!

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Kto to pisał?

      tojatu (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 2 / 2

      Ludzie nie bierzcie tych dyrdymałów na serio. po pierwsze PRAWDZIWE ślady do klasyka są zakładane przez ratrak wyposażony w specjalne "sanie" z tyłu, które wyciskają tory. Ślady pozostawione po...rozwiń całość

      Ludzie nie bierzcie tych dyrdymałów na serio. po pierwsze PRAWDZIWE ślady do klasyka są zakładane przez ratrak wyposażony w specjalne "sanie" z tyłu, które wyciskają tory. Ślady pozostawione po innych narciarzach to tylko ślady nie biega się po nich zbyt komfortowo, to raczej tzw. narciarstwo "śladowe" lub tourowe, taka odmiana narciarstwa terenowego.Po drugie zahamowanie pługiem nie jest wcale takie trudne i jest najbezpieczniejszą formą hamowania szczególnie dla początkujących, a nie jakieś tam "na przyjaciela" czy inne wynalazki. Cała zabawa polega na tym aby jak najwięcej było tras ratrakowanych z założonymi torami i miejscem na "łyżwowanie" bo wtedy możemy naprawdę fajnie bawić się na biegówkach. Jakuszyce zaczynają pękać w szwach, szczególnie w weekendy. Tłumy są tak wielkie, że zaczyna brakować miejsca na bezpieczne bieganie. Dlatego trzeba wspierać wszelkie inicjatywy dążące do powstawania ośrodków z prawdziwego zdarzenia, wzorowanych na Jakuszycach aby było gdzie biegać. Można nawet wprowadzać opłaty za wejście na przygotowane trasy aby było z czego finansować ratraki i obsługę. Skora za wyciągi się płaci to dlaczego nie można wprowadzić opłat za trasy biegowe. Jeśli komuś to nie będzie odpowiadało to pozostaną mu zawsze leśne ścieżki i własny ślad nart ;). Mazury to przecież wymarzone miejsce właśnie na biegówki. Super tereny, tylko niech powstaną tam trasy ratrakowane. Latem te same trasy mogą służyć jako ścieżki rowerowe, a część może być przygotowana pod nartorolki. Pozdrawiam i polecam bieganie na nartach.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Przesieka.pl/biegowki

      Lokals (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1

      Na mapce pokazano 3 km trasę w Karpaczu i 4 km trasę w Dusznikach, a nie ma 10 km w Przesiece w Karkonoszach. Fakt, że nie ma tam obecnie Śniegu, ale w Karpaczu chyba też nie ma :)...rozwiń całość

      Na mapce pokazano 3 km trasę w Karpaczu i 4 km trasę w Dusznikach, a nie ma 10 km w Przesiece w Karkonoszach. Fakt, że nie ma tam obecnie Śniegu, ale w Karpaczu chyba też nie ma :)
      http://przesieka.pl/biegowki/zwiń

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama