Kubuś jest dzieckiem księdza Irka - oficjalnie ogłosił sąd

    Kubuś jest dzieckiem księdza Irka - oficjalnie ogłosił sąd

    Malwina Gadawa

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Oławianka, Wiesława Dargiewicz chciała, żeby sąd potwierdził, że to właśnie zmarły ks. Waldemar Irek jest ojcem jej pięcioletniego syna Jakuba. I po
    1/19
    przejdź do galerii

    Oławianka, Wiesława Dargiewicz chciała, żeby sąd potwierdził, że to właśnie zmarły ks. Waldemar Irek jest ojcem jej pięcioletniego syna Jakuba. I potwierdził. ©fot. Paweł Relikowski

    Kilkuletni Kuba jest synem ks. prof. Waldemara Irka, zmarłego półtora roku temu rektora Papieskiego Wydziału Teologicznego we Wrocławiu - oficjalnie potwierdził to sąd w Oławie. Wcześniej ojcostwo księdza wykazały już badania DNA, ale kwestionowała je rodzina zmarłego kapłana. Decyzja sądu będzie podstawą do późniejszego ubiegania się o spadek po zmarłym duchownym.
    - Jeśli sąd uzna ojcostwo Waldka, Kubuś nie zmieni nazwiska. Nadal będzie się nazywał Dargiewicz - powiedziała jeszcze przed rozpoczęciem posiedzenia sądu Wiesława Dargiewicz, matka dziecka. - Jeśli będzie chciał, kiedyś sam zmieni sobie nazwisko na Irek.

    Posiedzenie sądu toczyło się za zamkniętymi drzwiami, ale decyzję sąd ogłosił przy udziale mediów. Wiesławie Dargiewicz towarzyszył w sądzie jej ojciec - Józef. - Będę walczył o dobro wnuka - zapowiadał. - Nie pozwolę zrobić mu krzywdy. Będę walczyć o to co należy się Kubie, czyli o spadek. Należy się Kubie i nikomu innemu.

    Awantura o spadek po ks. Waldemarze Irku zaczęła się niedługo po jego śmierci w sierpniu 2012 roku. Oławianka Wiesława Dargiewicz zgłosiła się wtedy do ówczesnego metropolity wrocławskiego, abp. Mariana Gołębiewskiego, twierdząc, że znany wrocławski kapłan jest ojcem jej syna Jakuba. Chciała, żeby kuria zabezpieczyła prywatne rzeczy kapłana, tak, żeby można było wykonać badania genetyczne. Arcybiskup odmówił. Wysłał kobietę do sądu.

    Urodziłam dziecko księdza Waldemara Irka (Czytaj więcej)


    Wniosek o ustalenie ojcostwa trafił do sądu w Oławie jeszcze w 2012 roku. Dopiero pod koniec 2013 roku, nie mogąc doczekać się decyzji sędziów, oławianka zgłosiła się do biura Krzysztofa Rutkowskiego i poprosiła go o pomoc. Ten twierdził wtedy, że to kuria powinna wypłacać kobiecie alimenty w imieniu zmarłego kapłana. Gdy o sprawie zrobiło się głośno, sąd zarządził przeprowadzenie ekshumacji ciała księdza Waldemara Irka i przeprowadzenie badań DNA.

    Wyniki przesądzają o tym, że to właśnie ks. Waldemar Irek jest ojcem dziecka. Ale oficjalnie musiał to jeszcze potwierdzić sąd.

    Tymczasem siostrzenica zmarłego kapłana kwestionowała przeprowadzone badanie DNA - choć nie same wyniki, tylko procedurę. Sąd odrzucił jednak jej zastrzeżenia.

    Koszty ekshumacji i sądowe - ponad 3200 złotych - mają być pokryte z majątku zmarłego księdza.

    Zobacz także: Ks. Waldemar Irek ojcem kubusia na 99,999999 procent


    Dzisiejsza decyzja sądu to podstawa do późniejszego ubiegania się przez matkę chłopca o alimenty i majątek po zmarłym kapłanie. Wiadomo, że w testamencie, który spisał w 1997 roku, a uzupełnił w 2004 wszystko przekazał kościołowi.

    O jaki majątek chodzi? - Na pewno to dom jednorodzinny na osiedlu w okolicach szpitala w Oławie wart jest około 500-600 tysięcy złotych. Samochód - kilkadziesiąt tysięcy - wyliczała już kilka miesięcy temu Wiesława Dargiewicz. - Ale Waldek miał też mnóstwo książek, obrazów, dzieł sztuki. Wszystkie były drogocenne. - mówi Wiesława Dargiewicz. Twierdzi także, że ksiądz miał założyć specjalne konto, na które odkładał pieniądze w euro dla małego Kuby. - Było na nim na pewno ponad 10 tysięcy euro. Waldek powtarzał często, że to są pieniądze Kubusia.

    Przeczytaj koniecznie: Pełen tekst testamentu ks. Waldemara Irka [KLIKNIJ]

    Jednym ze świadków w tej sprawie miał być ks. Tomasz, który jest przyjacielem rodziny i ojcem chrzestnym Kuby. Wiesława Dargiewicz już wcześniej wspominała, że ksiądz Tomasz wiedział o synu księdza, bo właśnie ks. Waldemar Irek "obarczył go swoimi grzechami", spowiadając się u niego. - Wiedział o wszystkim i był naszym przyjacielem. To dobry człowiek, który dba o Kubusia, tak jak kiedyś Waldek - mówiła Wiesława Dargiewicz. Ksiądz Tomasz nie musiał jednak zeznawać - sąd uznał, że wystarczą badania DNA.

    Czytaj także

      Komentarze (161)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      żenada

      skor (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      to okropne , po prostu obrzydliwe , jeśli nie rodzina powinna otrzymać spadek po księdzu to powinien przejść na skarb Państwa, wstyd ,czy ta rozpustnica nie wiedziała z kim się zadaje, księżulek...rozwiń całość

      to okropne , po prostu obrzydliwe , jeśli nie rodzina powinna otrzymać spadek po księdzu to powinien przejść na skarb Państwa, wstyd ,czy ta rozpustnica nie wiedziała z kim się zadaje, księżulek z naszych tac miał ten majątek , gdyby chciał to uznał by dziecko ,ale tego nie chciałzwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      POTRAFI SIĘ KOBIECINA USTAWIĆ

      robi (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1

      tak jak w tytule potrafi się kobiecina ustawić

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      kusicielka

      żona (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1 / 2

      obrzucicie mnie błotem, ale uważam, że to kobieta kusi faceta. Mój mąż mówi, że terroryzuję go łzami albo tym co mówię, że czuje się winny pomimo, że na zdrowy rozum nie powinien. A zwykle jak...rozwiń całość

      obrzucicie mnie błotem, ale uważam, że to kobieta kusi faceta. Mój mąż mówi, że terroryzuję go łzami albo tym co mówię, że czuje się winny pomimo, że na zdrowy rozum nie powinien. A zwykle jak jestem smutna, podłamana jakąś sytuacja to pocieszanie zaczyna się słowami, przytuleniem a kończy jak to jak to w kontaktach damsko -męskich :).
      Powiecie, że to Ksiądz i powinien znać granice, ale to kobieta mówi stop, jak rozmawiam z koleżankami to skonsumowały związek z partneram wtedy gdy one o tym zdecydowały a nie ich partnerzy bo zwykle byłoby to znacznie szybciejzwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Oleju świętego...

      cudeńko (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 7 / 4

      się zachciało!! A teraz będę walczył o dobro wnuka mówi dziadek chłopca...... a dlaczego tatuś nie walczył o dobro w wychowaniu córki jak przyjmowała nasienie ?? Pewnie cała rodzina w kościele...rozwiń całość

      się zachciało!! A teraz będę walczył o dobro wnuka mówi dziadek chłopca...... a dlaczego tatuś nie walczył o dobro w wychowaniu córki jak przyjmowała nasienie ?? Pewnie cała rodzina w kościele mieszkała wtedy.... szkoda chłopca, bo będzie wytykany. zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      aaa

      aga (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 2 / 1

      a gdzie był tak pobozny ojciec Kubusia. Obarcza się tylko matkę. Do zrobienia dziecka trzeba 2. Jak zawsz Kościół naucza a nie żyje Ewangelią.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      powodzenia

      ozo (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 7 / 2

      Piękną kobietą jest Pani Wiesława, chętnie bym ją spotkał na swojej drodze i szczerze pokochał, bo w życiu jak widać spotykają ją same krzywdy.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      zaszla w ciąze od sexu analnego??

      ergon (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 4 / 10

      Jestem zaskoczony że sad uznał dziecko ze jest autorstwem księdza Waldka skoro wszystkim znajomym mówił ze najbardziej lubi sex analny i jego partnerka również. Nie sądze ze od sexu w pupę też się...rozwiń całość

      Jestem zaskoczony że sad uznał dziecko ze jest autorstwem księdza Waldka skoro wszystkim znajomym mówił ze najbardziej lubi sex analny i jego partnerka również. Nie sądze ze od sexu w pupę też się zachodzi w ciąże ???zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Nic dziwnego

      wierząca i praktykująca (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1 / 5

      To normalka. Księża po prostu są troskliwi. Oto przykład czym zajmują się księża (obecni wykładowcy Seminarium) w trakcie swoich dodatkowych studiów, za które wierni płacą: "Byłam u Pana Profesora...rozwiń całość

      To normalka. Księża po prostu są troskliwi. Oto przykład czym zajmują się księża (obecni wykładowcy Seminarium) w trakcie swoich dodatkowych studiów, za które wierni płacą: "Byłam u Pana Profesora i uważam, że jest niesamowity. I nie tylko ja tak uważam, ale też mój znajomy, który był ze mną w trakcie tej wizyty. A był to ksiądz z Wrocławia, który wtedy studiował na KUL-u w Lublinie i bardzo chciał osobiście doświadczyć jak wygląda taka wizyta u ginekologa. Pan Doktor nie tylko pozwolił, żeby był cały czas ze mną (przy rozmowie na początku i w końcu, jak i w trakcie samego badania), ale też chętnie i bardzo szczegółowo odpowiedział jak na wszystkie moje, tak i na wszystkie pytania księdza. A nie było ich wcale mało. Tak że nie zgadzam się, że Pan Profesor jest małomówny. I myślę, że to nie było tylko dlatego, że byłam u niego z księdzem. W ogóle Pan Doktor jest bardzo miły i sympatyczny. Jestem zadowolona." Cyt. za http://www.znanylekarz.pl/grzegorz-jakiel/ginekolog-androlog/warszawa/4zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Ludzie obudźcie się!!!

      krzt (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 16 / 4

      Ksiądz ma kochankę, ksiądz ma dziecko, ksiądz milioner, ksiądz pedofil, ludzie przestancie klerowi d...ę lizać! Przestancie zamiatać brudy pod dywan!

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Lodobiedol

      30 lat pracy (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 21 / 12

      Zrobili mnie katolikiem. Kolana trzeszczały mi od klęczenia. Teraz wiem że nie ma Boga ani diabła, tylko jest wyzysk od strony pracodawcy, kościoła, polityków.
      Konkordat i bezmyślność szczególnie...rozwiń całość

      Zrobili mnie katolikiem. Kolana trzeszczały mi od klęczenia. Teraz wiem że nie ma Boga ani diabła, tylko jest wyzysk od strony pracodawcy, kościoła, polityków.
      Konkordat i bezmyślność szczególnie wrażliwych na przemowy kościoła kobiety, ulegają dewiacji bez pokrycia. To one wchodzą do łóżka z facetem, którego wyzyskują aż po grób, a wtedy szukają pomocy u klechy.
      Nigdy już nie będzie dobrze w Polsce - mamy za dużo ludzi od gadania za Boga i polityków , kosztem naszej marnej zapłaty. Kobieta chciała mieć dobrze to się oddała do klechy , a on ją zrobił w Balona bez grosza. Jest ładną i sentymentalną kobietą, która powinna wyjechać z pipiduwy do innego miasta, a tam poszukać faceta roztropnego. Wywalczyć od kleru 3 mln zł. i żyć z odsetek.
      zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      A co kuria?

      obserwator (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 20 / 6

      Po werdykcie sądu powinno pojawić się w mediach oficjalne oświadczenie Kurii Wrocławskiej w tej sprawie.

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama