Ogród marzeń

    Ogród marzeń

    Hanna Wieczorek

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Dawno nie zaglądałam do ogrodu botanicznego, a szkoda. Bo ogród pięknieje z roku na rok, a spacer pośród nie zawsze egzotycznych roślin dostarcza wielu przeżyć.
    Miło przekonać się, że nie tylko w moim ogródku, obok wychuchanych kwiatków, funkii i różnych fikuśnych krzewów, rosną sobie spokojnie pokrzywy. Ta, hodowana w ogrodzie botanicznym w celach pokazowych, osiągnęła zresztą całkiem spore rozmiary.
    Uspokoiwszy sumienie w kwestii chwastów, które niekoniecznie muszą być chwastami, można się skupić na oglądaniu rzadkich roślin, przybywających w tempie geometrycznym rzeźb i skalniaków, kwietników, oczek wodnych. Taki spacer dobrze zrobi każdemu, nawet jeśli zainteresowania ogrodnicze zmuszonego do przebieżki delikwenta ograniczają się do mizerii na talerzu.
    Mój zachwyt ostudziły frytki. Ich smród niesie się z daleka, letnia kawiarenka, w której są serwowane, kompletnie nie pasuje do ogrodu. Byle jakie plastykowe siedziska i stoliki psują nastrój i wygląd wrocławskiego ogrodu botanicznego. Niby drobiazg, ale... Ostatecznie właśnie drobiazgi decydują o tym, jak kogoś czy coś widzimy.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama