Pisząc na Piasku - Umrzesz, by z martwych wstać i żyć

    Pisząc na Piasku - Umrzesz, by z martwych wstać i żyć

    Ks. Roman E. Rogowski

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Pisząc na Piasku - Umrzesz, by z martwych wstać i żyć

    ©Polskapresse

    Gdzieś w okolicach Sajgonu słyszałem kiedyś taką opowieść: nad rzeką Mekong jest osada, w której- gdy narodzi się dziecko - rodzina, radując się, płacze! Dlaczego płacze? To cudowne, narodzone dziecko musi umrzeć - rodzi się, by potem umrzeć...
    Pisząc na Piasku - Umrzesz, by z martwych wstać i żyć

    ©Polskapresse

    ZOBACZ NASZ SERWIS SPECJALNY WSZYSTKICH ŚWIĘTYCH 2010

    To los każdego człowieka. Dlatego Grek Zorba z powieści Nikosa Kazantzakisa zadaje swojemu pracodawcy trudne pytanie: "Dlaczego musimy umierać?". Właśnie - dlaczego? Pytanie zasadnicze, gorzkie jak piołun, które świadomie lub nieświadomie zadaje sobie każdy człowiek. A zadaje sobie tym bardziej, że "dla nieśmiertelności Bóg stworzył człowieka i uczynił go obrazem swej własnej wieczności" /Mdr 2,23/.

    Odpowiedź Objawienia

    Są pytania typu egzystencjalnego, na które człowiek nie ma gotowych odpowiedzi. Jednym z nich jest właśnie pytanie o zjawisko śmierci. Tylko Objawienie może nam dać odpowiedź: "Śmierć weszła w świat przez zawiść diabła" /Mdr 2,24/. Jako stworzeniu rozumnemu i wolnemu, będącemu "obrazem wieczności" Boga, Bóg zaproponował wybór wobec Jego decyzji, przykazania: posłuszeństwo i życie lub nieposłuszeństwo i śmierć. Człowiek przy współudziale diabła wybrał to drugie! I dlatego w Ogrodzie Eden usłyszał Boży wyrok: "Prochem jesteś i w proch się obrócisz" /Rdz 3,19/. I tak musimy umierać, i to taką śmiercią, jaką umieramy!

    Litość Boga

    W Ewangelii czytamy, że całe stworzenie wychwala "litość serdeczną Boga", przez którą "z wysoka Wschodzące Słońce nas nawiedzi, by zajaśnieć tym, co w mroku i cieniu śmierci mieszkają" /Łk 1,78--79/. I właśnie ta "litość Boga", która jest nieskończona, sprawiła, że Syn Boży staje się człowiekiem, aby przez swoje życie i swoją śmierć dokonać odkupienia, a przez własne zmartwychwstanie pokonać śmierć i przywrócić życie wszystkim ludziom. Dlatego ogłasza prawdę pełną nadziei i radości: "Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem. Kto we Mnie wierzy, choćby i umarł, żyć będzie" /J 11,25/. I dlatego św. Paweł naucza: "Chrystus zmartwychwstał jako pierwszy spośród tych, co pomarli" i "w Chrystusie wszyscy będą ożywieni" /1 Kor 15,20-22/. Apostoł przy tym wyjaśnia, że sakramentem, który "zanurza nas w śmierć Chrystusa", a tym samym sprawia, że jesteśmy "z Nim złączeni w jedno przez podobne zmartwychwstanie", jest chrzest /Rz 6,3-5/.

    Droga do zmartwychwstania

    "Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem. Kto we Mnie wierzy, choćby i umarł, żyć będzie". Chodzi o wiarę, która jest nadzieją, i dzięki której "w tym życiu w Chrystusie nadzieję pokładamy" /1 Kor 15,19/. Chodzi także o "wiarę, która działa przez miłość" /Gal 5,6/, taką miłość, która "jest największa" /1 Kor 13,13/, a która sięga nawet poza grób. W powieści Pandelisa Prevelakisa "Słońce śmierci" stara Greczynka, Rusaki, poleca chłopcu, którym się opiekuje: "Kiedy umrę, zasadź oliwkę na środku mogiły, żeby wchłonęła mnie swymi korzeniami. A z owocu, jaki wyda co roku, zapalisz lampkę...". Oczywiście dla ludzi!

    "Nowe niebiosa i nowa ziemia"

    Apostoł Paweł przypomina: "Czas jest krótki... Przemija bowiem postać tego świata" /1 Kor 7,29-31/. Przemijamy i my, ale zmierzamy poprzez śmierć i zmartwychwstanie do "nieba nowego i ziemi nowej" /Ap 21,1/.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama