Gazeta Wrocławska » Wrocław zasługuje na miano ESK?

Wrocław zasługuje na miano ESK?

Data dodania: 2010-10-30 10:14:52 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2010-10-30 10:19:22

Gazeta Wrocławska

Marta Wróbel

5KomentarzyPrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Wrocław zasługuje na miano ESK?

(© Marcin Oliva Soto)

Mimo że internauci nie dawali nam szans, jesteśmy dziś o krok od tytułu Europejskiej Stolicy Kultury 2016.

Niemożliwe! Nie wierzę! - takie były w znakomitej większości opinie dotyczące tego, że stolica Dolnego Śląska znalazła się na tzw. krótkiej liście. Czyli w piątce polskich finalistów konkursu o tytuł Europejskiej Stolicy Kultury 2016. Dlaczego prawie wszyscy, jak jeden mąż, począwszy od internautów, a skończywszy na naszych Czytelnikach i ludziach kultury, wymieniali się pełnymi niedowierzania komentarzami, kiedy dwa tygodnie temu okazało się, że Wrocław jest o krok od zdobycia miana ESK? Czy to znaczy, że nasze miasto na to miano nie zasługuje? A może mało kto wie, czym jest ESK, a czego nie znamy, po prostu się boimy?

"Przestrzenie dla piękna" we "Wrocławiu - mieście spotkań"?
∨ Czytaj dalej

To drugie jest oficjalnym hasłem promocyjnym miasta, to pierwsze promuje stolicę Dolnego Śląska w staraniach o ESK. O ile szerokie pole do interpretacji jest zaletą hasła "Wrocław - miasto spotkań" - kojarzy się z miejscem kosmopolitycznym i otwartym, o tyle "Przestrzenie dla piękna" znaczą wszystko, czyli nic.

Kiedy w sierpniu tego roku hasło ogłosił prof. Adam Chmielewski, szef miejskiej instytucji kultury Wrocław 2016, zapewne nie tylko ja zadawałam sobie pytanie: o co w nim właściwie chodzi? A co za tym idzie, niepokoiłam się, jaka będzie jakość i klarowność aplikacji, którą Wrocław przedstawi dwa miesiące później w Warszawie ekspertom z Komisji Europejskiej i Rady UE (a także kilku z Polski). Zawarty w aplikacji plan kulturalno-społeczny Wrocławia okazał się jednak na tyle przekonujący, że pokonał miasta konkurencyjne: Białystok, Bydgoszcz, Łódź, Toruń, Poznań i Szczecin. I trafił do finałowej piątki z Gdańskiem, Katowicami, Lublinem i Warszawą.

"Przestrzenie dla piękna" okazały się, według aplikacji, przestrzeniami dla każdego, kto zechce korzystać z szeroko pojętej kultury, także dla wykluczonych z niej z powodów ekonomicznych czy edukacyjnych. Kolejne postulaty, prócz wyrównania dostępu do teatrów, muzeów i kin, do których chodzi teraz zaledwie 7 proc. mieszkańców miasta, to m.in. program ekologiczny i plany pozyskiwania pieniędzy z Unii Europejskiej na renowację wrocławskich i dolnośląskich zabytków. A także wprowadzenie Europejskiego Pasz-portu Kultury, którego posiadacze będą uprawnieni do zniżek na wejście do muzeów i wdrożenie programu Interkulturator, opiekującego się młodymi artystami. Eksperci aplikację, wraz z prezentacją miasta w iście artystycznym stylu, przedstawioną przez prezydenta Rafała Dutkiewicza, Bente Kahan i innych w języku angielskim (co nie było takie oczywiste w przypadku pozostałych polskich kandydatów), kupili. A za rok podejmą decyzję, które z rodzimych miast będzie w 2016 r. współdzielić tytuł Europejskiej Stolicy Kultury z miastem hiszpańskim. Mnie hasło o "pięknych przestrzeniach" wciąż nie przekonuje, ale skoro treść aplikacji okazała się skuteczna, nie ma co narzekać.

Internauci - niedowiarki, a wystarczy dobry PR ?
Kiedy kilka dni przed ogłoszeniem finałowej piątki weszłam na oficjalną stronę Europejskiego Stowarzyszenia Miast Kandydujących do Tytułu Europejskiej Stolicy Kultury, zobaczyłam wyniki głosowania internautów. Wrocław i Warszawa były wtedy na ostatnich miejscach. W czołówce znalazły się Szczecin i Łódź.

Wyniki głosowania okazały się, jak widać, niewspółmierne z decyzją ekspertów. Teraz internauci są dla Wrocławia łaskawsi - w tym samym głosowaniu jesteśmy na pierwszym miejscu (44 proc. poparcia), goni nas Lublin (38 proc.). Nie zdziwiła mnie jednak wcześniejsza odległa pozycja stolicy Dolnego Śląska. Urząd Miejski przecież nie zrobił wiele, żeby promować swoją chęć udziału w konkursie. Ani poprzez billboardy, ani akcje w innych miastach, ani imprezy promocyjne, które dla przeciętnego wrocławianina byłyby czytelnym komunikatem: walczymy o miano Europejskiej Stolicy Kultury i na nie zasługujemy.

Jarosław Broda, szef Wydziału Kultury w Urzędzie Miejskim, powiedział mi, że Wrocław wielkich akcji promocyjnych nie potrzebuje, bo i tak ma znakomity PR. W przeciwieństwie do Łodzi, której intensywna promocja była bardzo potrzebna. I jak się okazało, na niewiele się zdała, bo Łódź, m.in. przez zamieszanie z przeniesieniem Międzynarodowego Festiwalu Sztuki Autorów Zdjęć Filmowych Plus Camerimage do Bydgoszczy, odpadła z wyścigu. Ważniejsza była aplikacja przygotowana pod eksperckie gusta. Czyli przedstawiająca Wrocław jako miasto otwarte, tolerancyjne, ze spójną strategią społeczno-kulturalną, w którym obok siebie mieszkają, tak jak w Dzielnicy Czterech Świątyń, różne mniejszości. I jako miasto z bogatą ofertą kulturalną, w którym odbywają się prestiżowe festiwale - od Wratislavii Cantans, przez Erę Nowe Horyzonty, po Przegląd Piosenki Aktorskiej i Jazz Nad Odrą.

Co nam da ESK i jakie mamy szanse na wygraną?
Ostatnim i jak do tej pory jedynym polskim miastem, które może się poszczycić mianem ESK, był 10 lat temu Kraków. Następnym razem polskie miasto o ESK będzie mogło ubiegać się dopiero w 2028 r. To, które otrzyma tytuł, zyska Nagrodę im. Meliny Mercouri w wysokości 1,5 mln euro i możliwość ubiegania się o pieniądze unijne na kulturę. Część funduszy na obchody ESK (około 78 mln euro), czyli wprowadzenie w życie planów z aplikacji i organizację m.in. II Światowego Kongresu Intelektualistów i Międzynarodowej Olimpiady Teatralnej, będzie musiało jednak wyłożyć miasto. Znajdą się też pewnie sponsorzy. ESK to przede wszystkim prestiż, ale także pieniądze od sponsorów, które mogą zdziałać cuda, jak w przypadku Liverpoolu, który był stolicą w 2008 roku. Dzięki temu miasto zmieniło się nie do poznania - powstała nowoczesna dzielnica handlowa, a miejskie doki przekształcono w muzea, galerie, restauracje i hotele.

Minister kultury Bogdan Zdrojewski kilka dni temu na antenie katolickiego Radia Rodzina stwierdził, że Wrocław stanie w szranki z Gdańskiem i Katowicami, bo Lublin już teraz zadowolony jest z pozycji, jaką osiągnął, a stolicą kultury rzadko zostaje stolica państwa, więc Warszawa też raczej nie jest dla nas konkurencją. Dodał, że stolica Dolnego Śląska ma spore szanse na tytuł, jeśli tylko przyspieszy tempo realizacji kulturalnych inwestycji, jak budowa Narodowego Forum Muzyki, Muzeum Współczesnego Wrocław i rozbudowa Teatru Muzycznego Capitol.

Jeśli Wrocław zwycięży w walce o ESK 2016, obchody przyszłorocznego Europejskiego Kongresu Kultury będą zapewne jeszcze huczniejsze. Czy zasłużone? Jeśli się uda, być może zmobilizuje to urzędników do szybszych decyzji w sprawach kulturalnych. A w mieście powstanie w końcu forum festiwalowe z prawdziwego zdarzenia, dzięki któremu będą do nas przyjeżdżać U2 i Madonna. Marta Wróbel.

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

Lublin wcale nie jest

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Mi`6 (gość), 15.05.11, 00:33:21

zadowolony z pozycji jaką osiągnął,naszym celem jest zwycięstwo!

odpowiedzi (0)

skomentuj

Wrocław Europejską Stolicą Kultury !?

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

breslauer55 (gość), 07.11.10, 22:39:22

jeśli dostanie ESK to chyba za jajka !!! zero kultury, nauki, sztuki i przemysłu. Za to parcia na szkło i mikrofon oraz totalnej głupoty co niemiara, a dokładnie 64 %. Tyle ilu mieszkańców chce głosować na Dutkiewicza

odpowiedzi (0)

skomentuj

hehehe

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

lyli (gość), 31.10.10, 17:43:07

bylem w wrocuku co zauwazyle ze tam duzo ludzi pluje na ulicy pija piwo w tramwajach duzo chamstwa i tyle moze jeszcze poczekajcie z tym tytulem bo wam sie nei nalkezy ale tak wygra kto inny

odpowiedzi (0)

skomentuj

wroclaw

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

adam (gość), 31.10.10, 17:39:37

wroclaw to miasto nie ma nic wspulnego z kultura zacofane do innych kandytatow nie nalezy sie im nic jkaos nie lubie tego miasta

odpowiedzi (0)

skomentuj

Co tam robią Katowice?

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

rovver (gość), 30.10.10, 13:03:06

To miasto ma tyle wspólnego z kulturą, co Warszawa ze skromnością. Odrapane domy, kopalniane szyby, bezrobotni górnicy- co to ma wszystko wspólnego z kulturą?

odpowiedzi (0)

skomentuj

Rozrywka

Gazeta Wrocławska

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Gazeta Wrocławska", poniedziałek 21.11.2011

Kup e-wydanie

Prenumerata:

"Gazeta Wrocławska"
Dział Prenumeraty
ul. św. Antoniego 2/4
wejście B, III piętro
50-073 Wrocław
071 374 81 15
p.jastrzebska@
gazeta.wroc.pl

Prenumerata domowa
Prenumerata teczkowa

Zamów prenumeratę

Reklama:

"Gazeta Wrocławska" Biuro Reklamy
ul. św. Antoniego 2/4
wejście B, III piętro
50-073 Wrocław
71 374 82 49
faks 071 374 81 35

reklama.wroclaw@
polskapresse.pl

Więcej o reklamie (kliknij)

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

"Gazeta Wrocławska"
ul. św. Antoniego 2/4
wejście B, III piętro
50-073 Wrocław
71 37 48 151

Kontakt z nami (kliknij)



Reporter dyżurny
71 37 48 205

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Sonda

Gdzie będziesz ogladał mecze Euro?

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie GazetaWroclawska.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.