Menu Region

Modelki w dużym rozmiarze poszukiwane

Modelki w dużym rozmiarze poszukiwane

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Gazeta Wrocławska

Aleksandra Buba

5Komentarzy Prześlij Drukuj
Modelki w dużym rozmiarze poszukiwane

Magdalena Kluba-Tracz i Karolina Wyspiańska - ambasadorki Carmakomy w Polsce (© Fot. Paweł Relikowski)

Czy wszystkie modelki muszą być szczupłe? Czas zweryfikować to stwierdzenie! Na rynek wchodzi nowa marka ubrań dla prawdziwych kobiet w dużych rozmiarach. Przez cały listopad będziemy szukać modelek, które zaprezentują zimową kolekcję na tegorocznej Gali Mody i Sztuki.
Piękno to nie tylko rozmiar. Choć z reklam, okładek magazynów i wielkich plakatów spoglądają na nas tylko modelki w rozmiarze S i XS, bądźmy szczerzy - kobiecość nie ma idealnego wzoru, bo kobiety są różne, także pod względem rozmiaru. Chcemy pokazać piękne modelki o prawdziwych kobiecych kształtach, w kreacjach stworzonych specjalnie z myślą o nich. Tej zimy nie zamierzamy się poddać dyktaturze mody w standardowym wymiarze: same podyktujmy trendy, bo piękno to różnorodność, której nie można ograniczyć rozmiarem.


To ubrania powinny pasować do ciała, a nie na odwrót - taka dewiza przyświecała dwóm duńskim projektantkom Heidie Lykke i Angelice Weiss, kiedy dwa lata temu zakładały markę Carmakoma. Przeciwnie niż w większości sieciowych sklepów trudności z wybraniem czegoś dla siebie spośród zaprojektowanych przez nie ubrań będą miały szczupłe kobiety, bo rozmiary zaczynają się tu od 42, a kończą na 52. Carmakoma to marka, która powstała z myślą o kobietach w prawdziwych rozmiarach, a ubrania, które oferuje, skrojone są tak, żeby podkreślić walory pełnej sylwetki. Często kobiety o większej wadze ubierają się, jakby chciały się schować - tymczasem kreacje stworzone przez Heidie i Angelicę mają sprawić , że będą czuły się atrakcyjnie, a zarazem wygodnie.

Heidie i Angelica zaczynały od kilkuset egzemplarzy. Szybko okazało się, że rockowy szyk i kobiecy urok ich kolekcji podbiły serca kobiet, a zapotrzebowanie na ich ubrania zaczęło się liczyć w tysiącach sztuk.

Ubrania Carmakomy do Polski postanowiły sprowadzić dwie przyjaciółki - Magdalena Kluba-Tracz i Karolina Wyspiańska. Choć obydwie mają wykształcenie ekonomiczne, połączyła je pasja do mody i... mężowie, którzy zaprzyjaźnili się w pracy.
- Zawsze podziwiałam Magdę za jej styl - wspomina Karolina. - Okazało się, że ubrania dostaje od swojej kuzynki, czyli jednej z projektantek Carmakomy Angeliki Weiss. Magda sama nosi rozmiar 46 i przyznaje, że niełatwo jest znaleźć dobrze leżące ubrania w tym wymiarze.
- Prawdopodobnie gdyby Heidie i Angelica stworzyły kolejną linię ubrań w typowych rozmiarach, nie osiągnęłyby sukcesu - zgaduje.
« 2
Reklama
5

Komentarze

zwiń wszystkie wątki najnowsze najstarsze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

Viva Danska

+12 / -2

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Olaf (gość)  •

Nazwiska tych projektantek,to z pewnoscia sa..DUNSKIE ! od weissow

odpowiedzi (0)

skomentuj

:0

+53 / -46

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

marta (gość)  •

czy ktos z was byl na takim kastingu?? jesli tak to co biora pod uwage?

odpowiedzi (0)

skomentuj

gdzie kupić we Wrocławiu

+38 / -33

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Bea2010 (gość)  •

Ciekawe czy i kiedy będzie można kupić ubrania tej firmy we Wrocławiu?

skomentuj

Zakupy

+10 / -8

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Kolejorz (gość)  •

Tak,mozna je kupic ! na dworcu swiebodzkim,przy peronie 7mym i to bez rezerwacji,przyjemnej podrozy !

odpowiedzi (0)

skomentuj

Każda kobieta chce być modna

+59 / -48

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

ewita (gość)  •

Moja mama do 60-tki miała idealną figurę i wymiary. Zawsze była ubrana elegancko i modnie. Teraz ma 62 i problem, bo z przyczyn hormonalnych, bardzo przytyła i już znaleźć w Polsce fajne ubrania w rozmierze 50-52 jest niemożliwe. We Wrocławiu jest sklep przy ul. Kilińskiego, gdzie może się ubrać bardzo puszysta kobieta, ale ceny są dla bogaczy.
W Niemczech np w C&A można kupić modne ubrania nawet w rozmiarze 56-58, a zaznaczam, że starsze Niemki są szczupłe, a młode niekiedy monstrualnie grube i tam o tych nietypowych również się myśli.
Czy Polka, która ma więcej w obwodzie, musi szukać krawcowej? lub ubierać się w brzydkie worki?

odpowiedzi (0)

skomentuj
Reklama
Reklama