Jarosław Fret: Szukam bogactwa korzeni kultury

    Jarosław Fret: Szukam bogactwa korzeni kultury

    Małgorzata Matuszewska

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Jarosław Fret

    Jarosław Fret ©Fot. Michał Pawlik

    Rozmowa z Jarosławem Fretem, laureatem Nagrody Teatralnej Wrocławia.
    Jarosław Fret

    Jarosław Fret ©Fot. Michał Pawlik

    Wrocławską Nagrodę Teatralną dostał Pan za Tryptyk Teatru ZAR, będący przykładem twórczego rozwoju formuły teatru antropologicznego, harmonizującego z programem badawczym Instytutu Grotowskiego. Jakie są dalsze plany Teatru ZAR?

    Fenomenem naszej pracy są poszukiwania muzyczne, a nowe projekty dojrzewają równolegle. Z Tryptykiem jedziemy w przyszłym roku do San Francisco, mamy zaproszenia do Paryża, Madrytu, Rzymu, Kijowa.
    W grudniu pokażemy się na Międzynarodowym Festiwalu Teatralnym Boska Komedia w Krakowie. Cieszę się, że dostrzegane są nie tylko nasze poszukiwania, ale też ich sceniczny rezultat, prezentowany na równi ze spektaklami teatru repertuarowego.

    Prowadzicie nowe badania?

    Od naszego pierwszego, formacyjnego spektaklu mija siedem lat i jest to moment, w którym zespół bierze pełną odpowiedzialność w swoje ręce, profesjonalizuje się, ale też nie zaprzestaje rozwoju. Ogłosiliśmy program dla stażystów, zaprosiliśmy kilka osób, żeby intensywniej towarzyszyły naszej pracy. Mając ich za partnerów pracuje się trochę inaczej, gdy codziennie musimy określać swoją performerską tożsamość. Pracujemy jak zawsze bardzo intensywnie warsztatowo z głosem, prowadzimy fizyczny trening, m.in. oparty na aikido, a osoby prowadzące poszczególne linie pracy dzielą się swoimi umiejętnościami z całym zespołem. Rozpoczęty właśnie projekt "Armine" kieruje nas w stronę kultury ormiańskiej i jej współistnieniu przez tysiąclecia z kulturą antycznej Grecji oraz kulturą perską. Chcemy przywołać historię Armenii aż do bolesnego momentu roku 1915 - Rzezi Ormian. Nie opowiemy jednak wyłącznie o tej tragedii, choć jedno z przesłań projektu wynika z naszego z przekonania, że to ludobójstwo dokonane pod osłoną I wojny światowej, nie stało się niestety dla Europy przestrogą. Dlatego możliwa była powtórka - II wojna światowa, Holocaust. Stawiamy sobie pytanie: jak możliwe jest głębokie, tożsamościowe, uprawianie sztuki w Europie, skoro Europejczycy nie mogą mówić otwarcie o własnej historii? Czy pytania Adorno o sens sztuki po Holokauście nie należałoby przesunąć o trzydzieści lat wstecz? Tematem tego projektu jest wielka kultura muzyczna Armenii i osoba Komitasa, ojca muzyki ormiańskiej, którego możemy porównać do naszego Mickiewicza. Chcemy sięgnąć do kultury Ormian z wielu powodów: cezury, jaką wyznacza ludobójstwo i cezury, jaką wyznacza "badawcza" i oczyszczająca muzykę ormiańską z wpływów wschodnich działalność Komitasa. Badamy wątki muzyczne wschodniej Turcji, zachodniego Iranu, linie ormiańskich tradycji muzycznych pochodzące z Jerozolimy czy Istambułu. Żyjąca tam mniejszość ormiańska zachowała wyjątkowe, o wiele starsze formy, niż to, co dzisiaj można znaleźć w Armenii. Zbieramy materiały, kontakty, m.in. pracujemy z chórmistrzem w ormiańskiej katedrze w Paryżu, który ponad 20 lat temu wyjechał z Istambułu, uciekając przed wcieleniem do tureckiej armii, i na nowo odkrył swoją własną kulturę. Jego wiedza, otwartość na świat, pozwala na rozmowę na różnych płaszczyznach.
    1 »

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama