Gazeta Wrocławska » Fakty24 » Proboszcz i menedżer, czyli prezydent wielkiego miasta

Proboszcz i menedżer, czyli prezydent wielkiego miasta

Data dodania: 2010-10-27 19:50:10 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2010-10-28 14:47:59

Gazeta Wrocławska

Arkadiusz Franas

22KomentarzePrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Proboszcz i menedżer, czyli prezydent wielkiego miasta

(© Paweł Relikowski)

Pokłóćmy się o Wrocław. Z kandydatami na prezydenta Wrocławia, których popierają ugrupowania obecnie zasiadające w radzie miasta, spiera się Arkadiusz Franas. Dziś o najważniejszych problemach stolicy Dolnego Śląska z obecnie urzędującym prezydentem miasta Rafałem Dutkiewiczem

Panie prezydencie, chce się Panu jeszcze startować na trzecią kadencję, czy jest to wybór z serii "Nie chcem, ale muszem"?
Chcę i to bardzo. Kampania wyborcza to okres podsumowań i przemyśleń, a dla mnie to czas mocno mobilizujący. Nadal czuję wielkie zainteresowanie miastem. Wrocław ciągle na nowo układa mi się w głowie. Na pewno nie jestem wypalony i wciąż mam kolejne pomysły na rozwój stolicy Dolnego Śląska.
∨ Czytaj dalej


A jak w takim razie zapatruje się Pan na taki pomysł, który słyszałem chyba od polityków Prawa i Sprawiedliwości, by ograniczyć możliwość sprawowania urzędu prezydenta miasta przez jedną osobę tylko do dwóch kadencji?
Z tego, co mi wiadomo, nigdzie na świecie nie przyjęto takiego rozwiązania. Kiedyś na ten temat rozmawiałem z profesorem Michałem Kuleszą, specjalistą od samorządu, i on to potwierdził. Proszę zobaczyć, jak jest w Niemczech. Tam nie dość, że nie ma ograniczenia liczby kadencji, to jeszcze jest ona dłuższa. W niektórych landach trwa nawet osiem lat. Wynika to z tego, że w sprawach komunalnych musi być szansa realizacji projektów, przeprowadzenia ich od początku do końca. A to po prostu czasami trwa. Po drugie, na poziomie krajowym nie wprowadza się ograniczeń na funkcje wykonawcze. Tak jest przecież z premierem. On może rządzić, ile chce, lub dokładniej, na ile mu pozwolą wyborcy. Po trzecie, w przypadku samorządu mówimy o pewnej hybrydzie, czyli o połączeniu funkcji menedżera z - mówiąc bardzo przewrotnie - funkcją proboszcza.

Czyli...
O ile ten pierwszy powinien czasami być zmieniany, to ten drugi rzadziej. Oczywiście, nie uważam, że prezydent miasta jest przywódcą religijnym, broń Boże, ale ma do wypełnienia pewną misję. Przynajmniej ja tak to rozumiem i dlatego ograniczenie liczby kadencji nie jest chyba najlepszym rozwiązaniem.

Z tym proboszczem mnie Pan trochę zaskoczył, ale OK. Panie prezydencie, czytałem oświadczenia Pańskiego komitetu, ale nie mogę sobie podarować jednego pytania.
Nawet się domyślam.

Bo to nietrudne. Dlaczego nie chce Pan debaty z innymi kandydatami w pierwszej turze?
Dlatego, że mamy do czynienia z operacją czysto marketingową, a nie merytoryczną. Nie chcę, by moi konkurenci wykorzystywali mnie do swoich celów.

Ale to i tak się dzieje. Nawet bez Pańskiej obecności ciągle słychać: Rafał Dutkiewicz to, Rafał Dutkiewicz tamto...
Tylko że w mniejszym stopniu. Gdy Bronisław Komorowski prowadził zdecydowanie w sondażach, to ciągle powtarzał, że nie jest mu potrzebna debata polityczna. A teraz Platforma Obywatelska, mając challengera w postaci Sławomira Piechoty, zmieniła zdanie. Koniecznie by chcieli rozmawiać. Czysty marketing. Po drugie, ja jeszcze nie dostrzegłem nawet próby prezentacji programu przez któregoś z kontrkandydatów. Proszę również zauważyć, że nie odmawiam nigdy odpowiedzi na pytania dziennikarzy. Chętnie też przyjąłem propozycję debaty z blogerami, która odbyła się kilka dni temu, a przyzna Pan, że to trudni rozmówcy. Nie unikam rozmowy o Wrocławiu, unikam udziału w politycznym marketingu, który w dodatku może przynieść korzyści wyłącznie moim konkurentom.

Gdy rano spojrzałem w internecie, to u trzech z nich znalazłem choćby jakieś próby nakreślenia programu. Czasami były to tylko opublikowane ulotki, ale były. Gdy wpisałem Pańskie imię i nazwisko, nie znalazłem nic. Nie ma Pan strony, na której moglibyśmy przeczytać, co dalej z Wrocławiem.
Niedługo będzie (kilka dni później rzeczywiście została uruchomiona- red.). Różnica polega jednak na czymś innym. Wrocławianie doskonale wiedzą, także dzięki mediom, jakiego miasta chcę, co robię i co mam zamiar zrealizować. Opowiadam o tym od ośmiu lat. Moi kontrkandydaci niekoniecznie. Ja w każdym razie tego nie słyszałem.

A propos, że wrocławianie wszystko wiedzą. Zastanawiam się, jak może wyglądać Pańska trzecia kadencja. O ile do 2012 roku nie mam żadnych wątpliwości, to potem starczy Panu jeszcze sił? Czy po mistrzostwach Europy w piłce nożnej we Wrocławiu nie będzie Pan już spełniony i nie zabraknie pomysłu na dalsze działania?
Nie wszystkie inwestycje, które prowadzimy i o których mówię w ciągu ostatnich miesięcy, skończą się w 2012 roku. Hala koncertowa na pl. Wolności może, ale raczej nie. Oceanarium w zoo na pewno później. Przebudowa placu Społecznego do 2012 nawet się nie zacznie. Projekt komunikacji aglomeracyjnej też nie. I to, o czym ciągle opowiadam, czyli przekształcenie miasta z monocentrycznego, czyli z jednym centrum w Rynku, w policentryczne: z nowymi centrami wokół budowanego stadionu i w rejonie Hali Ludowej. Tego projektu też z pewnością w ciągu dwóch lat nie skończymy. Niezależnie od kwestii inwestycyjnych, jest jeszcze olbrzymi obszar przekształceń w edukacji. To jest w ogóle jeden z priorytetów kolejnej kadencji.

Brzmi tajemniczo. Coś więcej poproszę.
Gdy porównuje się różne parametry związane z nauczaniem, jak wyniki matur czy sukcesy w olimpiadach przedmiotowych, to na ogół jesteśmy na trzecim miejscu w kraju. Za Warszawą i Krakowem, biorąc pod uwagę niektóre parametry - przed nim. Chciałbym być liderem, a w najgorszym wypadku na drugim miejscu. Poza tym najbardziej utalentowaną młodzież zabierają nam uczelnie warszawskie. I dobrze, że młodzi ludzie zdobywają wiedzę gdzie indziej, tak jest wszędzie. Chodzi jednak o coś innego. By także warszawiacy zaczęli przyjeżdżać na studia do nas.

A jak to zrobić?
Jak powiem - skutecznie, to nie wystarczy?
1 2 3 »

Komentarze

przejdź na forum

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

Rozrywka

Gazeta Wrocławska

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Gazeta Wrocławska", poniedziałek 21.11.2011

Kup e-wydanie

Prenumerata:

"Gazeta Wrocławska"
Dział Prenumeraty
ul. św. Antoniego 2/4
wejście B, III piętro
50-073 Wrocław
071 374 81 15
p.jastrzebska@
gazeta.wroc.pl

Prenumerata domowa
Prenumerata teczkowa

Zamów prenumeratę

Reklama:

"Gazeta Wrocławska" Biuro Reklamy
ul. św. Antoniego 2/4
wejście B, III piętro
50-073 Wrocław
71 374 82 49
faks 071 374 81 35

reklama.wroclaw@
polskapresse.pl

Więcej o reklamie (kliknij)

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

"Gazeta Wrocławska"
ul. św. Antoniego 2/4
wejście B, III piętro
50-073 Wrocław
71 37 48 151

Kontakt z nami (kliknij)



Reporter dyżurny
71 37 48 205

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Sonda

Czy zdarzyły ci się problemy podczas wypłaty gotówki z bankomatu?

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie GazetaWroclawska.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.