Gazeta Wrocławska » Dolnośląski Smakosz » Wrocławski bigos

Wrocławski bigos

Data dodania: 2010-10-16 15:43:33 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2010-10-16 15:43:33

Gazeta Wrocławska

red.

2KomentarzePrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Wrocławski bigos

(© Polskapresse)

Od przynajmniej trzydziestu albo więcej lat próbuję udowodnić, że nazwy kuchnia wrocławska czy dolnośląska mają pokrycie w historii. Oczywiście, trzymając się ciągłości tradycji, nie mogą stanąć w szranki z kuchnią podlaską, mazurską czy na przykład krakowską. W czasach PRL-u na tak zwanych ziemiach zachodnich wycinano toporem całą historię, która nie miała polskich korzeni, a więc kończyła się na ostatnich Piastach, a dokładnie Jerzym Wilhelmie, który bezpotomnie zmarł w roku 1675 i był księciem brzesko-legnickim.

Warto jednak podkreślić, że Wrocław jako pierwszy zaczął zmazywać białe plamy w historii i dalej to robi. Dlatego właśnie Akademia Sztuk Pięknych ma życiorys liczący ponad sto lat, całą swoją historię przypomina też Opera Wrocławska czy Piwnica Świdnicka, której udokumentowane dzieje sięgają roku 1332, a z całą pewnością jest jeszcze starsza. Sięgam tak wstecz, bo byłem w jednej z rynkowych restauracji i znajomy zwrócił uwagę na danie pod nazwą bigos wrocławski - oczywiście, natychmiast w to zwątpił.

Jak się Państwo zapewne domyślają - natychmiast palnąłem mowę o oryginalnym bigosie wrocławskim z czerwonej kapusty, o którym na łamach tej gazety pisałem już wcześniej przynajmniej dwa razy, a pierwszy raz jakieś dwadzieścia lat temu.
∨ Czytaj dalej
Wracając do owej restauracji, wyobraźcie sobie Państwo, jakież było moje zdziwienie, kiedy kelner postawił na stoliku zwykły bigos z widocznymi kawałkami kiełbasy. Potem odbyliśmy z szefem kuchni rozmowę o owym daniu i, rzecz jasna, o prawach do nazwy.

Czy każdy bigos ugotowany dziś we Wrocławiu można nazwać bigosem wrocławskim? Czymś przecież ten bigos powinien się wyróżniać. Ten, który stał na stoliku, zrobiony był rano i przypominał przeciętny bigos z czasów barów dworcowych w PRL-u. Czy to źle? Nie, ale niech nie nazywa się wrocławskim.
Bigos z PRL-u dla wielu też byłby nazwą kuszącą, jeśli byłby zrobiony z dobrej jakościproduktów - myślę o mięsnej wkładce, oraz odpowiednio zmacerowany, czyli parę dni odgrzewany. Szef kuchni obiecał nazwę zmienić. I dobrze, jeśli tak się stanie.

Na szczęście pięć lat temu ukazała się książka historyka dr. Grzegorza Sobela, która nie tylko wspomina o popularnym w XIX wieku daniu z czerwonej kapusty - Breslauer Rotkraut, ale też przytacza dokładny przepis sprzed prawie dwustu lat… To prawdziwa perełka, zachęcam Państwa do sporządzenia owego dania według tego oryginalnego, pradawnego przepisu.

Oto recepta na bigos wrocławski:
"Poszatkować dwie małe główki czerwonej kapusty, dodać szklankę wody, pół kostki masła, sok z półtorej cytryny, 100 g rodzynek, 0,5 kg grubo pokrojonych słodkich jabłek, 4 łyżki cukru, 3 łyżeczki maggi, 1 łyżeczka octu winnego. Dusić 1,5 godziny pod przykryciem, w razie potrzeby podlewać wodą. Po ugotowaniu dodać soli i pieprzu do smaku. Kto nie może się obejść bez mięsa, może dodać kawałek kiełbasy, wołowiny lub wieprzowiny pokrojonej w kostkę".

W latach siedemdziesiątych ubiegłego wieku spotkałem panią Marię Wionczek, która była kucharką w niewielkiej knajpce przy ul. Rydygiera 11, nazywającej się Piekiełko Lwowskie, i była przekonana, że ten bigos pochodzi z dawnej wschodniej Polski ze względu na wyraźnie słodkawy smak. Sprawę rozwikłała jednak jej sąsiadka Kristine Schlenger, która była rodowitą breslauerką. Obie panie mieszkały przy ul. Traugutta, niedaleko placu Zgody.

Sąsiadka do tego wrocławskiego bigosu z czerwonej kapusty dodawała pokrojoną w kostkę cielęcinę i zamiast wody podlewała go jasnym piwem. Nie dosypywała w ogóle cukru.
Pierwszy raz bigos z czerwonej kapusty jadłem jakieś trzydzieści lat temu w niewielkim Erlangen na festiwalu teatralnym, ale nie miałem pojęcia o jego kulinarnych korzeniach. Pamiętam jednak, że był bardzo smaczny. Namawiam do skosztowania.

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

Maggi?

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Dociekliwy (gość), 03.11.10, 22:09:46

@Red.

Panie Red. ten oryginalny, pradawny przepis to taki chyba trochę na wyrost... "pradawny";-) Nie dają mi bowiem spokoju te... 3 łyżeczki maggi. W związku z tym pytanie: Od kiedy znano (w tej konstelacji) Maggi? Z tego co wiem to samo Maggi pojawilo sie w 1886, kiedy wprowadzono je na rynek, a wiec idac tym tokiem mysli okres popularnosci bigosu wroclawskiego (z tym dodatkiem) w XIX wieku byl raczej bardzo krotki...

odpowiedzi (0)

skomentuj

To kuchni Śląska nasza wrocławska

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Adas (gość), 22.10.10, 12:07:27

Nasza wrocławska kuchnia to kuchnia Śląska. Wrocław jest najstarszym śląskim miastem i jego historyczną stolicą. Przestańmy oddawać górnoślązakom naszą nazwę. Nasz region to po prostu Śląsk, a nie żaden dolny. Nazw Śląsk powstała z okolic Wrocławia. Ślężanie mieszkali tutaj, a nie na małopolsce.

We Wrocławiu jadano kluski śląskie i mówiono po śląsku wcześniej niż obszar na którym leżą Kktowice został odłączony od Małopolski i przyłączony do Górnego Śląska.
To nasze województwo powinno nazywać się "Śląskie", Opolskie powinno nazywać się "Górnośląskie", a obecne Sląskie powinno nazywać się "Katowickie" bo nawet w połowie nie składa się z ziem górnośląskich, a małopolskich.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Rozrywka

Gazeta Wrocławska

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Gazeta Wrocławska", poniedziałek 21.11.2011

Kup e-wydanie

Prenumerata:

"Gazeta Wrocławska"
Dział Prenumeraty
ul. św. Antoniego 2/4
wejście B, III piętro
50-073 Wrocław
071 374 81 15
p.jastrzebska@
gazeta.wroc.pl

Prenumerata domowa
Prenumerata teczkowa

Zamów prenumeratę

Reklama:

"Gazeta Wrocławska" Biuro Reklamy
ul. św. Antoniego 2/4
wejście B, III piętro
50-073 Wrocław
71 374 82 49
faks 071 374 81 35

reklama.wroclaw@
polskapresse.pl

Więcej o reklamie (kliknij)

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

"Gazeta Wrocławska"
ul. św. Antoniego 2/4
wejście B, III piętro
50-073 Wrocław
71 37 48 151

Kontakt z nami (kliknij)



Reporter dyżurny
71 37 48 205

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Sonda

Czy zdarzyły ci się problemy podczas wypłaty gotówki z bankomatu?

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie GazetaWroclawska.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.