Gazeta Wrocławska » Słowo Polskie » Rektor Akademii Medycznej: Nie chodzi o plagiat

Rektor Akademii Medycznej: Nie chodzi o plagiat

Data dodania: 2010-10-16 07:00:07 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2010-10-16 17:27:56

Gazeta Wrocławska

Jacek Antczak

20KomentarzyPrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Rektor Akademii Medycznej: Nie chodzi o plagiat

Profesor Ryszard Andrzejak (© Michał Pawlik)

- Naruszyłem interesy wielu ludzi na uczelni - mówi prof. Ryszard Andrzejak, rektor wrocławskiej Akademii Medycznej

Wrocławska Akademia Medyczna świętuje 65-lecie w cieniu wielkiej awantury, której głównym przedmiotem jest jej rektor, publicznie oskarżany o nieuczciwość naukową. A to ma poważne konsekwencje dla całej uczelni. Panie Rektorze, zapytam wprost, popełnił Pan plagiat?
Oświadczam stanowczo, że w swojej pracy habilitacyjnej nie popełniłem plagiatu, nie ma też w niej najmniejszej nierzetelności naukowej.
∨ Czytaj dalej
Owszem, są zbieżności z pracami profesora Witolda Zatońskiego i Jolanty Antonowicz-Juchniewicz, ale ma to uzasadnienia, które chciałbym przedstawić radzie wydziału lekarskiego w toku procedowania wznowionego przewodu habilitacyjnego. Cała ta sprawa to zresztą odgrzewane kotlety i zwykły pretekst do odwołania mnie ze stanowiska, bo już raz została dogłębnie wyjaśniona, i to prawie 20 lat temu.

Jak to?
Sprawę zarzutów odnośnie tej samej grupy kontrolnej badanych osób przytaczanych w mojej pracy i stosowanej w niej metodyki badała w latach 1991-92 komisja Rady Wydziału Lekarskiego Akademii Medycznej. Powiem więcej, jednym z recenzentów tamtej pracy był właśnie profesor Zatoński, od którego rzekomo miałem odgapiać. Wszystkie zarzuty zostały oddalone, a ja w 1993 roku obroniłem pracę. Rok później otrzymałem za nią zresztą nagrodę ministra zdrowia.

Ale w listopadzie 2008 roku znów zarzucono Panu plagiat, ostatnio zasadność zarzutów potwierdziła Komisja Etyki przy Ministerstwie Nauki, a za przeciąganie wyjaśnienia Pana sprawy Centralna Komisja ds. Stopni i Tytułów ma odebrać Wydziałowi Lekarskiemu uprawnienia do nadawania tytułów naukowych.
Oskarżenia pod moim adresem sformułował związek zawodowy Solidarność 80, działający na naszej uczelni. Zaraz po tym sam poprosiłem minister Barbarę Kudrycką o wszczęcie przewidzianego prawem postępowania dyscyplinarnego i wyjaśnienie mojej sprawy. Zakończyło się ono umorzeniem w kwietniu 2009 roku, które zatwierdził minister zdrowia. Potem Centralna Komisja wydała postanowienie o wznowieniu postępowania w moim przewodzie habilitacyjnym. Poprosiłem panią dziekan Wydziału Lekarskiego, by potraktowała mnie w tym postępowaniu jak zwykłego Kowalskiego, a nie jak rektora. Komisja po licznych spotkaniach w styczniu 2010 roku nie stwierdziła uchybień w moim przewodzie habilitacyjnym, tym samym uznając, że nie ma przesłanek do jego wznowienia. Od kiedy Centralna Komisja zanegowała to stanowisko i nakazała wznowienie, toczy się korespondencja miedzy Radą Wydziału Lekarskiego a Komisją, według jakiego trybu ma teraz następować ponowne wyjaśnianie tej sprawy. Na nic nie wpływam, niczego nie opóźniam, po prostu ta sprawa toczy się poza mną. Jestem pierwszą osobą zainteresowaną jej wyjaśnieniem, ale na gruncie prawa, a nie sądów kapturowych czy medialnych.

Ale Rada Wydziału została pozbawiona uprawnień ze względu na to, że nie wyjaśnia Pana sprawy.
Toczy się spór o to, czy wyjaśniać ją według starej, czy nowej ustawy - cała korespondencja dostępna jest na stronie Akademii Medycznej. Centralna Komisja "za karę" pozbawiła uprawnień Radę Wydziału, ale na pewno odwołamy się od tej decyzji, a sprawę możemy skierować do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Abstrahując od tego, że Centralna Komisja w ogóle nie ma prawa "karać" autonomicznej uczelni, to tym bardziej nie może karać jej za to, że stoi na gruncie prawa.
1 2 3 »

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

Gazeta Wybiórcza

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

bic (gość), 24.11.11, 01:51:53

Wszystko byłoby jasne, gdyby nie to, że to nagonka ze strony szechterowskiej Gazety Wybiórczej. Przez ten fakt jestem skłonny wierzyć rektorowi.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Plagiat

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

KP (gość), 27.10.10, 12:54:22

Dla obserwatora z zewnatrz cala ta sparawa jest niczym innym jak przykladem degrengolady calego srodowiska naukowego w Polsce. Jak w lustrze odbijaja sie podobne typy, ktorzy twierdza, ze nic zlego nie zrobili, ze to Ci co dbaja o etyke nie maja racji. Plagiaty zdarzaja sie na najlepszych uczelniach (Harward), ale w zadnym cywilizowanym kraju nie jest to akceptowane a winowajcy sa pocigani do odpowiedzialnosci. Problem Andrzejaka polega na tym, ze u nas robia tak prawie wszyscy (CK nie jest czysta i tez robi przekrety auczciwych na ogol sie eliminuje), tylko jego z jakiegosc powodu sie sciga sie tylko Andrzejaka i On nie moze sie pogodzic. Na tym polega problem, ze towarzystwo postepujace tak samo teraz usiluje koledze, ktory im poddapd wykazac brak etyki. Ot i cale zrodlo konfliktu. Dopoki nie doprowadzi sie do odejscia obecnych luminarzy nauki, ktorzy dorobek czesto uzyskiwali w sposob pokretny dopoty tak bedzie. Dopoki nie bedzie ocen merytorycznych, a bedzie krolowalo kolesiostwo i nepotyzm Andrzejaki beda sie mielli dobrze. Od czasu do czasu wybuchnie afera, jak dawni koledzy beda chcieli kogos wykonczyc. Niczym gierki w bylej PZPR

odpowiedzi (0)

skomentuj

Kompromitacja

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

zet (gość), 22.10.10, 10:53:46

Rada wydziału,która wybrała rektora teraz do chwili wyjaśnienia sprawy powinna rektora zawiesić albo odwołać . Rada nie jest w stanie tego zrobić, bo nie ma większości,czyli większość popiera rektora bowiem moralnie jest taka sama i nie widzi,żadnego przestępstwa w plagiatowaniu innych.Być może plagiatowanie było nagminne i dotyczy większości profesorów.Szkoda tylko,ze to "pranie brudów' musiało się odbywać publicznie ze szkodą dla Akademii i jej absolwentów.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Kleszcz

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Leon Zawodowiec (gość), 19.10.10, 15:31:55

Gleboki feudalizm na Akademii. Gdyby ta sytuacja miala miejsce w innym kraju, organ wybieralny uczelni na pewno by takiego rektora zawiesil albo odwolal. Mentalnosc kleszcza - przyssac sie i nie puscic.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Powinien odejść dla dobra uczelni

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

esk (gość), 19.10.10, 10:12:56

Jeśli dobro uczelni jest naprawdę dla tego pana wartością, powinien odejść.
Bardzo duże zamieszanie wokół jego osoby niszczy wizerunek ważnej uczelni.
Wpływa też negatywnie na wizerunek miast

odpowiedzi (0)

skomentuj

Kto walczy o co?

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Bój się boga (gość), 18.10.10, 19:55:48

Jest ewidentne kto walczy o władzę za wszelki koszt. Pytanie może jedynie dla filozofa: Co to wogóle znaczy władza na akademii medycznej? Władza czymś musi władac. Wiec czym władza włada? ;) A gdzie ręce wkłada?

Ta kpina w uśmiechu nie adekwatnym do powagi sytuacji, czy jest odzwierciedleniem postawy. Ale pozostaje pytanie nie dla filozofa: KTO WALCZY O DOBRO AKADEMII MEDYCZNEJ? O DOBRO studenta, pracownika, pacjęta?

odpowiedzi (0)

skomentuj

dziki kraj...

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Agnes (gość), 18.10.10, 11:06:27

Boże, w jakim kraju my żyjemy, etyka, zasady akademickie, podstawowe wartości sięgnęły już chyba dna.

odpowiedzi (0)

skomentuj

czas kończyć z tą władzą

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

józek (gość), 18.10.10, 10:03:23

sprawa została rozstrzygnięta przez komisję, ktora od tej pory z mocy ustawy będzie zajmowała się oceną plagiatów. powołano nawet specjalny zespół przy UJ i w tej chwili rzeczona komisja to najbardzej kompetentny organ opiniujący. zatajono uzasadnienie decyzji CK, ale ponowion przewód habiltacyjny "rektora" będzie się toczył teraz poza AM i to na uczelni, gdzie jego szanse na ukrycie prawdy są już z miejsca pogrzebane. ile jeszcze można ciągnąć tą farsę? wywiad sponsorowany, że zamieszczony na stronie uczelni? jego przebieg od razu rodzi takie pytania.. niedorzecznik poprosił bylych kolegów po fachu o pomoc?

dlatego tylu tu klakierów władzy?

odpowiedzi (0)

skomentuj

Andrzejak

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

oburzony (gość), 17.10.10, 22:45:42

Warto poczekać na ostateczne wyjaśnienie sprawy plagiatu i przy okazji zabrać się za wyjaśnienie kto i w jakim celu podgrzewa atmosferę niszcząc dobre imię uczelni ijej pracowników.
Do wyborów jeszcze daleko i chyba za wcześnie na kampanię wyborczą !!!!

odpowiedzi (0)

skomentuj

Powinien odejść dla dobra uczelni

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

esk (gość), 17.10.10, 17:37:52

Jeśli dobro uczelni jest naprawdę dla tego pana wartością, powinien odejść.
Bardzo duże zamieszanie wokół jego osoby niszczy wizerunek ważnej uczelni.
Wpływa też negatywnie na wizerunek miasta.

odpowiedzi (0)

skomentuj
1 2 »

Rozrywka

Gazeta Wrocławska

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Gazeta Wrocławska", poniedziałek 21.11.2011

Kup e-wydanie

Prenumerata:

"Gazeta Wrocławska"
Dział Prenumeraty
ul. św. Antoniego 2/4
wejście B, III piętro
50-073 Wrocław
071 374 81 15
p.jastrzebska@
gazeta.wroc.pl

Prenumerata domowa
Prenumerata teczkowa

Zamów prenumeratę

Reklama:

"Gazeta Wrocławska" Biuro Reklamy
ul. św. Antoniego 2/4
wejście B, III piętro
50-073 Wrocław
71 374 82 49
faks 071 374 81 35

reklama.wroclaw@
polskapresse.pl

Więcej o reklamie (kliknij)

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

"Gazeta Wrocławska"
ul. św. Antoniego 2/4
wejście B, III piętro
50-073 Wrocław
71 37 48 151

Kontakt z nami (kliknij)



Reporter dyżurny
71 37 48 205

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Sonda

Gdzie będziesz ogladał mecze Euro?

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie GazetaWroclawska.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.