Legnica: Kto zarobił, a kto stracił w samorządzie

    Legnica: Kto zarobił, a kto stracił w samorządzie

    Piotr Kanikowski

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Za pracę radni pobierają dietę. W ubiegłym roku wyniosła ona od 16,5 tys. zł do 31,8 tys. zł

    Za pracę radni pobierają dietę. W ubiegłym roku wyniosła ona od 16,5 tys. zł do 31,8 tys. zł ©Piotr Krzyżanowski

    W biuletynach informacji publicznej ukazały się oświadczenia majątkowe radnych Rady Miejskiej Legnicy. Zgodnie z prawem są zobowiązani złożyć je trzy miesiące przed końcem kadencji. Porównaliśmy, jak w ostatnich czterech latach zmienił się ich status materialny.
    Za pracę radni pobierają dietę. W ubiegłym roku wyniosła ona od 16,5 tys. zł do 31,8 tys. zł

    Za pracę radni pobierają dietę. W ubiegłym roku wyniosła ona od 16,5 tys. zł do 31,8 tys. zł ©Piotr Krzyżanowski

    Spośród 25 radnych do nowych samochodów przesiadło się w tym czasie 9 osób. Mieczysław Stembalski zamienił w ubiegłym roku sześcioletnią toyotę corollę na nowiutką hondę civic. Małgorzata Czeszejko-Sochacka miała forda focusa z 2001 r. - ma ekskluzywną terenówkę: trzyletnią toyotę RAV 4. Jan Kurowski kupił sobie renault clio z 2007 r. i volkswagena passata z 2005 r., a Robert Kropiwnicki jeździ jedenastoletnim volvo V 40.
    Anna Płucienniczak zaczynała kadencję bez samochodu. Teraz ma dwa renault - dziewięcioletnie clio i pięcioletnią lagunę. Zbigniew Dudek nabył toyotę yaris z 2009 r., a Jan Szynalski wymienił sędziwego nissana almerę na citroena C5. Przewodnicząca Ewa Szymańska zachowała audi a6, dokupiła vw new beetle z 2000 roku.

    W dwóch przypadkach zaszła odwrotna zmiana. W oświadczeniu Krzysztofa Opalińskiego nie znaleźliśmy śladu po volkswagenie polo, którym jeździł w 2006 roku. Również Klaudiusz Mozolewski nie ma już chryslera voyagera z 1995 roku.

    W nieruchomości inwestowali nieliczni. Robert Kropiwnicki kupił sobie drugie mieszkanie, znacznie większe od starego. W oświadczeniu Jana Kurowskiego pojawił się całkiem spory dom. Jacek Baczyński odziedziczył mieszkanie w spółdzielni (niewielkie, 39 mkw.). Nowe mieszkanie nabył też Zbigniew Dudek. Małgorzata Czeszejko-Sochacka zainwestowała w dwie działki rolne. Wojciech Cichoń jako darowiznę otrzymał 80-metrowe mieszkanie warte 270 tysięcy złotych.

    Mieczysław Cisło jest uboższy o dom (98 mkw.), którego współwłaścicielem był jeszcze w 2007 roku. Nie ma już też działki.

    Na przysłowiową czarną godzinę radni odłożyli niewiele. Z kilkoma wyjątkami. Pierwszy to Paweł Frost z zaoszczędzonymi w cztery lata 70 tysiącami złotych. Złotówki, euro, dolary i papiery wartościowe gromadzi też Małgorzata Czeszejko-Sochacka. A Krystian Kostrowicki do 8,5 tys zł z początku kadencji dołożył 41,5 tys. zł (zapewne kosztem 210 akcji KGHM).

    Kazimierzowi Hałaszyńskiemu udało się spłacić niewielki kredyt (200 euro). Ale wielu jego kolegom zadłużenie rosło. Najwięcej do zwrócenia mają Jan Kurowski (prawie milion złotych) i Michał Huzarski (ponad pół miliona złotych). Niespłacone zobowiązania pozostały też Janowi Szynalskiemu, Wojciechowi Cichoniowi, Małgorzacie Czeszejko-Sochackiej, Krzysztofowi Dybkowi, Pawłowi Frostowi, Annie Płucienniczak, Ryszardowi Kępie, Robertowi Kropiwnickiemu i Ewie Szymańskiej. Sadząc ze złożonych w biurze rady oświadczeń, ta kadencja kompletnie nic nie zmieniła w statusie materialnym doktora Ryszarda Kępy, Ewy Czeszejko-Sochackiej, Włodzimierza Tulejki.

    Od 2006 roku poprawili swój status materialny:

    Za udział w sesjach rady miasta i posiedzeniach komisji radnym należy się dieta jako ekwiwalent utraconych dochodów. Dieta jest uzależniona od funkcji pełnionej przez radnego oraz jego pracowitości. Absencja podczas sesji skutkuje niewypłaceniem diety.

    W ubiegłym roku legniccy radni pobrali z tego tytułu różne kwoty: od 16,5 tys. zł (Małgorzata Czeszejko-Sochacka) do 31,8 tys. zł (przewodnicząca rady Ewa Szymańska). Wśród najlepiej wynagradzanych radnych są: Michał Huzarski, Jacek Baczyński, Jan Kurowski, Adam Wierzbicki, Włodzimierz Tulejko.

    Czytaj także

      Komentarze (1)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      kom

      bergers (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 95 / 63

      jeśli za pensje radnego można się tyle dorobić, to każdy w naszym kraju powinien mieć samochody , domy i mieszkania, prawie każdego z nas dochód wynosi od 16-30tys., więc to raczej nie zasługa...rozwiń całość

      jeśli za pensje radnego można się tyle dorobić, to każdy w naszym kraju powinien mieć samochody , domy i mieszkania, prawie każdego z nas dochód wynosi od 16-30tys., więc to raczej nie zasługa pracy w samorządzie , tylko innych funkcji w zakładach pracy, a poza tym czy można powiedzieć, że koś się czegoś dorobił, skoro wszystko jest skredytowane przez bank i jeszcze daleka droga , aby te auta i nieruchomości stały się własnością i dorobkiem życia radnychzwiń

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama