Wrocław: Straż miejska będzie karać za palenie śmieci

    Wrocław: Straż miejska będzie karać za palenie śmieci

    Małgorzata Kaczmar

    Gazeta Wrocławska

    Gazeta Wrocławska

    Czy nowe przepisy sprawią, że wrocławianie będą palić węglem, a nie czym popadnie?

    Czy nowe przepisy sprawią, że wrocławianie będą palić węglem, a nie czym popadnie? ©Tomasz Hołod

    Twój sąsiad pali starymi oponami albo butelkami z plastiku? Już wkrótce jego piec może skontrolować straż miejska.
    Czy nowe przepisy sprawią, że wrocławianie będą palić węglem, a nie czym popadnie?

    Czy nowe przepisy sprawią, że wrocławianie będą palić węglem, a nie czym popadnie? ©Tomasz Hołod

    Materiały podobne
    Funkcjonariusze będą mogli wejść na posesję wrocławian, którzy wypuszczają w powietrze trujące dymy, a potem zawartość szkodliwych substancji zbadają specjaliści od ochrony środowiska. - Występujemy do władz miasta o udzielenie takich upoważnień - mówi rzecznik prasowy straży miejskiej, Sławomir Chełchowski. - Liczymy na to, że pierwsze kontrole zaczną się w listopadzie - wyjaśnia. I dodaje, że osobom, które nie wpuszczą kontroli na swoją posesję, będzie grozić kara do trzech lat więzienia.


    Henryk Jeziorski, który mieszka w domu jednorodzinnym przy ul. Klaczki, odetchnął z ulgą: - Kilku moich sąsiadów pali w piecu gumą i plastikiem. Smród i dym są nie do wytrzymania - opowiada.
    Statystyki GUS mówią, że centralnego ogrzewania nie ma co piąte wrocławskie mieszkanie. - Lokali komunalnych, ogrzewanych węglem, jest ponad 20 tysięcy - informuje Agnieszka Korzeniowska, rzecznik prasowy Zarządu Zasobu Komunalnego.

    Do strażników miejskich wpływa miesięcznie 80 skarg na zadymienie. Problem dotyczy głównie przedwojennych kamienic, np. na osiedlach: Nadodrze i Przedmieście Oławskie. A także warsztatów, znajdujących się przy ul. Warsztatowej, Grota-Roweckiego, Koszyckiej czy Gorlickiej. Czy normy trujących substancji w powietrzu na terenie Dolnego Śląska zostały przekroczone? Inspektorat Ochrony Środowiska nie dysponuje jeszcze danymi za wrzesień. Od początku roku do sierpnia w stolicy Dolnego Śląska było 78 dni, gdy zawartość pyłu w powietrzu przekroczyła normę. Tymczasem przepisy dopuszczają przekroczenie norm przez co najwyżej 35 dni w roku.
    A jak było na Dolnym Śląsku? - Normy pyłów przekroczone były w Jeleniej Górze, Legnicy i Zgorzelcu - opowiada Świętosława Żyniewicz z Inspektoratu Ochrony Środowiska we Wrocławiu.

    Współpraca: JG, SF

    Dymy zawierają szkodliwe substancje rakotwórcze

    Z Grażyną Grzyczyńską z wrocławskiego sanepidu rozmawia Małgorzata Kaczmar

    Sąsiad pali w piecu starymi oponami. Co mogą powodować substancje, które trafiają do atmosfery?
    W wyniku spalania tworzyw sztucznych powstają naprawdę niebezpieczne substancje. Kiedy trafią do powietrza, mogą powodować kaszel, podrażnienie gardła, łzawienie oczu. Ich wdychanie może też prowadzić do alergii i astmy. Najbardziej wrażliwe na działanie szkodliwych substancji zwartych w dymach są dzieci i młodzież. Dymy zawierają też dioksyny - substancje rakotwórcze.

    Co zrobić, gdy widzimy, że ktoś pali w kominku czymś innym niż drewno i węgiel?
    Od razu powiadomić o tym straż miejską (tel. 986 - przyp. red.). Palić można tylko odpady naturalne: suche liście czy trawę. I to tylko pod warunkiem, że pochodzą z naszego własnego ogródka lub działki. Zarządcy, którzy zbierają liście z osiedli, mają obowiązek je zutylizować. MKA

    Czy kontrole straży miejskiej spowodują, że Wrocław będzie mniej zadymiony? Komentuj na naszej stronie!

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama