Złotoryja: Już dwa śledztwa w sprawie dyrektorki szkoły

    Złotoryja: Już dwa śledztwa w sprawie dyrektorki szkoły

    Piotr Kanikowski

    Prokuratura sprawdza, co zaszło w szkole społecznej w Złotoryi. Z jednego śledztwa zrobiły się już dwa, jednak nikomu nie postawiono zarzutów.
    Sprawa miała swój początek przed wakacjami, kiedy nauczyciele zaczęli zgłaszać złotoryjskiej prokuraturze, że padli ofiarami oszustwa. Twierdzą, że zostali zmanipulowani przez dyrektorkę Beatę P., która prosiła ich o pomoc finansową na zagraniczne operacje i leczenie swego syna. Jedni pożyczali jej własne oszczędności, inni brali w banku kredyty, posługując się przy tym zaświadczeniami wydanymi przez szkołę. Według ich relacji, to dyrektorka załatwiała wszelkie formalności w bankach - oni mieli tylko złożyć podpis, gdy wszystko było już gotowe.

    Na zaświadczeniach ze szkoły zawyżano ich dochody, by banki chętniej udzielały większych kredytów. Pożyczali dyrektorce różne kwoty: 100, 250, nawet 600 tysięcy złotych. W grudniu ubiegłego roku dyrektorka przestała spłacać raty, a do pożyczkobiorców banki wysłały komorników.

    Nauczyciele opowiadali nam, że dopiero wtedy przejrzeli na oczy. Według ich szacunków, mogło dojść do wyłudzenia kilku milionów złotych.

    Jak nas poinformowała prokurator Joanna Sławińska-Dylewicz, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Legnicy, śledztwo zostało podzielone. Złotoryjska Prokuratura Rejonowa nadal bada odłam dotyczących praw pracowniczych. Prokuratura Okręgowa w Legnicy przejęła śledztwo w sprawie oszustw.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama