Lubin: Dyrektorka oskarżona o wyłudzenie

    Lubin: Dyrektorka oskarżona o wyłudzenie

    Tomasz Woźniak

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Zdjęcie ilustracyjne

    Zdjęcie ilustracyjne ©Piotr Krzyżanowski

    Wczoraj nie rozpoczął się proces Bożeny K., dyrektorki Gminnego Zakładu Usług Komunalnych i Mieszkaniowych w Księginicach w gminie wiejskiej Lubin oraz jej trzech pracowników. Sąd rejonowy przychylił się do prośby obrońców oskarżonej, którzy dopiero od 10 września zajmują się sprawą.
    Zdjęcie ilustracyjne

    Zdjęcie ilustracyjne ©Piotr Krzyżanowski

    Pracownicy GZUKiM zostali oskarżeni przez Prokuraturę Rejonową w Lubinie o wyłudzenie 88 tys. zł odszkodowania za zniszczony samochód komunalny.

    Dostawczy wóz wylądował w grudniu 2008 roku w rowie, a dyrektorka, jak ustaliła prokuratura, nakazała podmienić w dokumentacji nazwiska kierowców, bo ten, który prowadził auto, był nietrzeźwy. Jego "zmiennik" miał w tym czasie urlop, więc kolejny, trzeci już pracownik podejrzany w sprawie, dostał polecenie usunięcia wniosku o urlop z dokumentacji. W czerwcu policja zatrzymała dyrektorkę. 52-letniej szefowej zakładu komunalnego grozi za to do 10 lat więzienia.

    Już na samym początku rozprawy obrońcy oskarżonej wnosili o przełożenie sprawy na inny termin.
    - Wniosek o odroczenie procesu nie zmierza do przedłużenia postępowania, a jedynie da nam czas na zapoznanie się z dokumentacją - przyznał mecenas Dariusz Niedźwiedź.

    Bożena K. wyjaśniła, że zmieniła zespół obrońców, ponieważ poprzedni adwokaci scedowali na nią linię obrony.

    - Domagali się, bym dziesięć dni przed rozprawą przygotowała im wszystkie dokumenty - tłumaczyła dyrektorka przed sądem. - Nie mogłam tego zrobić, bo podchodzę do sprawy bardzo emocjonalnie, a nie w sposób rzeczowy.

    Obrońcy Bożeny K. nie wykluczają też wniosku o ponowne skierowanie sprawy do rozpoznania przez prokuraturę.

    Obrońcy Bożeny K. uważają, że trzeba bardziej wnikliwie wyjaśnić sprawę- Z relacji mojej klientki wynika, że taki wniosek pomógłby wyjaśnić sprawę bardziej wnikliwie - dodaje mecenas Niedźwiedź.

    Nie powiodła się próba dobrowolnego poddania się karze przez Eugeniusza S., byłego już pracownika zakładu komunalnego. Na przeszkodzie stanął wniosek oskarżyciela posiłkowego, czyli poszkodowanej firmy ubezpieczeniowej, która domaga się od wszystkich oskarżonych naprawy szkód finansowych. Sąd nie mógł sprawy Eugeniusza S. potraktować jako odrębnego postępowania.

    Kolejny termin rozprawy wyznaczony został na listopad.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama