Gazeta Wrocławska » Fakty24 » Wrocław: Po dramacie w Tatrach duszpasterstwo może mieć...

Wrocław: Po dramacie w Tatrach duszpasterstwo może mieć kłopoty

Data dodania: 2010-09-09 07:00:04 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2010-09-09 07:00:04

Gazeta Wrocławska

Małgorzata Moczulska

8KomentarzyPrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Wrocław: Po dramacie w Tatrach duszpasterstwo może mieć kłopoty

Ratownicy z Zakopanego przewożą jedną z wrocławskich studentek do szpitala (© fot. grzegorz momot/ pap)

Dolnośląscy studenci bliscy śmierci w Tatrach. Duszpasterstwo akademickie może mieć spore kłopoty.

We wtorek, późnym popołudniem, pod przełęczą Krzyżne dwie 23-letnie turystki ze Świdnicy i Wałbrzycha zsunęły się kilkaset metrów po śniegu do Doliny Roztoki. Na miejsce, śmigłowcem, udali się ratownicy TOPR. Najpierw udzieli pomocy poszkodowanym studentkom, a później przetransportowali śmigłowcem w bezpieczne miejsce pozostałe osoby.

- Te dwie dziewczyny były częścią 12-osobowej grupy, która wybrała się w góry zupełnie nieprzygotowana - mówi Tomasz Wojciechowski, ratownik Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego w Zakopanem.
∨ Czytaj dalej
- Uczestnicy tej nieszczęsnej wycieczki szli z Doliny Pięciu Stawów na Krzyżne, weszli na niebezpieczne pole śniegu i nie byli w stanie iść dalej. Wszyscy mieli bardzo dużo szczęścia, bo mogło to się skończyć tragicznie - dodaje.

Ratownicy biorący udział we wtorkowej akcji na miejscu byli już 10 minut po wypadku. Chwilę wcześniej dostali bowiem telefoniczne zgłoszenie od innego turysty, że w rejonie przełęczy jest grupa kilkunastu osób, które najwyraźniej nie radzą sobie na szlaku.

Ratownicy opowiadali, że kiedy dotarli na miejsce, grupa była wyziębiona i przerażona. Kilka osób wpadło w panikę, nie wiedziało bowiem, czy dziewczyny, które zsunęły się w przepaść, żyją.
Młodzi turyści (w wieku od 19 do 23 lat) nie mieli doświadczenia w wysokogórskich wycieczkach, a sprzęt, jakim dysponowali, nadawał się na wycieczki po tatrzańskich dolinach, a nie na wdrapywanie się na ponad 2 tys. metrów wysokości, gdzie leży ponad pół metra śniegu.
- Co ciekawe, grupa była w górach bez przewodnika - dodaje Wojciechowski.
Tym wątkiem sprawy zajmuje się już policja.

- Wyjaśniamy okoliczności - przyznaje Kazimierz Pietruch z zakopiańskiej policji. - Organizator wycieczki może ponieść konsekwencje, jeśli udowodnimy mu, że pozwolił, by zorganizowana grupa wybrała się na szlak bez przewodnika. Może mu zostać postawiony nawet zarzut narażenia tej grupy na utratę życia - dodaje policjant.

Uczestnicy wycieczki to członkowie Obozu Adaptacyjnego, który w Białym Dunajcu zorganizowało Duszpasterstwo Akademickie "Maciejówka" z Wrocławia.

- Przed wyjściem w góry prosimy, by wycieczki nie wychodziły ponad górną granicę lasu. Właśnie dlatego, że nie było z nimi wykwalifikowanego przewodnika, a tylko chłopak, który zna Tatry - mówi ks. Mirosław Maliński z "Maciejówki". - Niestety, już na szlaku oni podjęli inną decyzję. Nie wiem, dlaczego. Najprawdopodobniej źle ocenili sytuację w górach. Wczoraj rozmawialiśmy z innymi uczestnikami obozu i raz jeszcze przestrzegliśmy przed lekkomyślnością. Dobrze, że to się tylko tak skończyło - dodaje ksiądz.

Poszkodowane turystki przewieziono do szpitala w Zakopanem. U jednej z nich stwierdzono jedynie potłuczenia. Druga ma złamane żebra i udo.

Ratownicy TOPR przestrzegają turystów przed wymarszem na szlaki, które są mokre i śliskie, miejscami nawet oblodzone. W górach panują ciężkie warunki pogodowe, przez co ruch w wyższych partiach prawie ustał.

Na wysokości powyżej 1700 m n.p.m. panują warunki zimowe, a szlaki pokryte są śniegiem.

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

Jeśli nieśli na Krzyżne...

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Pewnik (gość), 09.09.10, 17:58:31

...krzyż, nic im nie grozi! GOPR i policja jeszcze ich przeproszą!!!

odpowiedzi (0)

skomentuj

do w-w ponownie

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

kk (gość), 09.09.10, 15:38:39

teraz sie z toba zgadzam.
pozdrawiam!

odpowiedzi (0)

skomentuj
Autor komentarza nie dodał zdjęcia

W-w (gość), 09.09.10, 14:13:15

Masz rację i ja to wiem, że gazety tak przedstawiają dany temat jak im jest wygodnie
Co do dalszych tez to nie do końca się z nimi zgadzam.
Stwierdzenie (tu mam nadzieję że nie jest to tylko interpretacja dziennikarska), że grupa poszła w góry z „chłopakiem który zna Tatry” do czego ty dodałeś że bierze on odpowiedzialność za grupę świadczy o nieznajomości prawa i właśnie o braku znajomości gór i braku odpowiedzialności organizatora. Taka grupa nie jest w stanie prawidłowo ocenić warunków panujących w górach i podjąć prawidłowej decyzji, bo zawsze znajdą się w niej ci „słabsi” i ci entuzjaści zdobycia szczytu i dość często ci, którzy się nie czują na siłach, aby dalej iść ulegają presji i idą często płacąc za to dużą cenę.
Natomiast znowu masz racje że gdyby coś się nie stało nie byłoby dyskusji – ale to potwierdza że trzeba krzewić prawidłowe zasady a nie polegać na osobach znających góry bo te osoby może znają je na swoje potrzeby albo się tylko tak przechwalają. Góry, woda żądają szacunku i odpowiedzialności, a kto tego nie rozumie płaci odpowiednią cenę. Sam w swoim komentarzu spokojnie przyznajesz, że grupa była nieprzygotowana – a nad tym trzeba by ubolewać że młodym inteligentnym ludziom pozwolono na taką wycieczkę. Trzeba się cieszyć że tylko taką cenę zapłaciły te dziewczyny.
Co do prawa to mówi ono jednoznacznie że :
Wycieczki górskie odbywane na terenie, położonym powyżej 1000 m n.p.m., bądź na terenie parków narodowych lub rezerwatów przyrody mogą być prowadzone jedynie przez osoby posiadające uprawnienia górskiego przewodnika turystycznego. Organizator wycieczki (biuro, podróży, szkoła, parafia lub zakład pracy) obligatoryjnie winien zabezpieczyć obsługę takiej osoby
- nie daje się tu możliwości zastąpienia uprawnionego przewodnika górskiego – chłopakiem znającym góry

Sam naprawdę dużo wędrowałem po górach i tyle nieodpowiedzialności widziałem – szczególnie w Tatrach – nie wiem dlaczego Tatry Wysokie przyciągają ludzi w klapkach sandałkach czy adidasach do tego całkowicie nieodpowiednio ubranych choć teoretycznie każdy wie że w górach warunki pogodowe są szybko - zmienne

odpowiedzi (0)

skomentuj

do w-w i komentarz na artykul

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

kk (gość), 09.09.10, 12:39:20

jesli idzie o ksiedza, to pamietaj ze gazeta zamieszcza jedynie fragment wypowiedzi.
to raz. dwa- nie jest argumentem to ze jak mlodzi ludzie pojda w gory to beda chcieli dojsc na szczyt, bo zawsze jest element oceny warunkow i decyzji. w gory sa wysylane osoby z prowadzacym ktory zna tatry i bierze odpowiedzialnosc, co oznacza ze sam tez podejmuje decyzje. sam kiedys prowadzilem taka grupe i wycofalem sie z Koscielca w pore kiedy padal deszcz. aczkolwiek w tegorocznym wypadku grupa byla zbyt duza.
gdyby dziewczyny nie zsunely Z LAWINA to pewnie w zyciu bysmy nie zabierali glosu w sprawie ani nie byloby krytyki.
co do artykulu to sporo faktow jest przeklamanych, oboz nie organizuje DA Maciejowka, ani ksieza (jak podaje naglowek wydania papierowego). poza tym jest sugestia ze grupa weszla na wysokosc ponad 2000 m (i nie byla przygotowana). co prawda nie byli faktycznie przygotowani, ale nie zdolali wejsc na szczyt, ani nawet blisko tej wysokosci.
co wiecej, poszkodowane nie sa z DA Maciejowka, pojechaly na oboz z DA Przystan.

odpowiedzi (0)

skomentuj

co do organizatora

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

d (gość), 09.09.10, 11:04:46

to wydaje mi się, że obóz ten organizują wspólnie wszystkie duszpasterstwa akademickie Wrocławia i Opola, a nie tylko Maciejówka...

odpowiedzi (0)

skomentuj

Ale przewodnik duchowy był...

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

W-w (gość), 09.09.10, 11:02:30

Cytat:
więc nie ma o co się czepiać organizatora.


Tak i Anioł Stróż się napracował - ale nie zawsze mu się uda tak zminimalizować skutki ludzkiej głupoty

odpowiedzi (0)

skomentuj

Ale przewodnik duchowy był...

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

3in1 (gość), 09.09.10, 08:47:03

więc nie ma o co się czepiać organizatora.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Jak zwykle - nawet ksiądz nie ma cywilnej odwagi aby się

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

W-w (gość), 09.09.10, 08:05:44

przyznać do nieodpowiedzialności i głupoty - prosiliśmy, człowiek który zna Tatry (jakby znał to by z nieprzygotowaną grupą tam nie poszedł) - mówi ks. Mirosław Maliński - to na organizatorze spoczywa OBOWIĄZEK zapewnienia przewodnika - albo zorganizowanie tak czasu aby nie było go na wycieczki w góry - wiadomo że jak młodzi ludzie pójdą w góry to będą chcieli dojśc na szczyt - i nie zawsze Opatrznośc Boska będzie taka łaskawa jak tym razem

odpowiedzi (0)

skomentuj

Rozrywka

Gazeta Wrocławska

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Gazeta Wrocławska", poniedziałek 21.11.2011

Kup e-wydanie

Prenumerata:

"Gazeta Wrocławska"
Dział Prenumeraty
ul. św. Antoniego 2/4
wejście B, III piętro
50-073 Wrocław
071 374 81 15
p.jastrzebska@
gazeta.wroc.pl

Prenumerata domowa
Prenumerata teczkowa

Zamów prenumeratę

Reklama:

"Gazeta Wrocławska" Biuro Reklamy
ul. św. Antoniego 2/4
wejście B, III piętro
50-073 Wrocław
71 374 82 49
faks 071 374 81 35

reklama.wroclaw@
polskapresse.pl

Więcej o reklamie (kliknij)

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

"Gazeta Wrocławska"
ul. św. Antoniego 2/4
wejście B, III piętro
50-073 Wrocław
71 37 48 151

Kontakt z nami (kliknij)



Reporter dyżurny
71 37 48 205

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Sonda

Czy zdarzyły ci się problemy podczas wypłaty gotówki z bankomatu?

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie GazetaWroclawska.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.