Data dodania: 2010-09-03 09:12:01 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2010-09-05 17:17:22
Przeprawa przez dżunglę z całym bagażem na plecach była niezwykle uciążliwa. Musieliśmy przywyknąć do brudu i potu oblepiającego nas w dzień i w nocy (© Archiwum J. Pałkiewicza)
Dajaków, grupę spokrewnionych ze sobą plemion na Borneo, porozumiewających się kilkoma językami, rozsławiły okrutne rytuały. Postanowiliśmy przyjrzeć im się bliżej i dowiedzieć się czegoś nowego - pisze podróżnik Jacek Pałkiewicz
ziomek (gość), 13.12.10, 21:39:48
Jak ktos to pocztyta, to odrazu widac, ze to nie zaden odkrywca tylko turysta ma kase zabiera profesorkow na wycieczki i potem pisza jakie to wielkie rzeki robia, a juz hitem jest El Dorado i komentarz, ze najwazniejsza jest droga. Bo jak tlumaczy sie z odkrycia niczego, tylko zbrania chmary ludzi po to zeby polazili sobie po dzungli i to z tragarzami. MASKRA
odpowiedzi (0)
skomentujalpinista 2 (gość), 12.12.10, 17:54:15
A jakze, prosze poszukac w cyber przestrzeni: ten dzielny odkrywca i zdobywca dzialal i dokonal wiekopomnych "odkryc" rowniez w Wenezueli. Ktos zwrocil mu uwage po samochwalczych artykulach w prasie krajowej, ze dotarli tam misjonarze wiele dziesiatkow lat przed nim i opisali pierwszy kontakt z "dzikimi." Pan Jacus zwalil wine na niesolidnych dziennikarzy. Zawsze znajdzie sie winny, a klamstwo poszlo w eter.
bojcie sie klamcy, poeta pamieta, beda spisane...
alpinista 2
odpowiedzi (0)
skomentujalpinista1 (gość), 11.12.10, 18:19:43
Wikipedia:
Jacek Pałkiewicz ur. w NIemczech w 1942 r.- wielki zdobywca i odkrywca ????? czego????? - nie uznawany w srodowisku podrozniczym. Specjalista od autoreklamy. Swoje watpliwe "odkrycia" i ich uznanie lokuje w samotnych dokonaniach (kto je zweryfikowal?), we wlasnych interpretacjach "osiagniec" i na krytyce uznanych autorytetow. Wymadrza sie nierzadko ublizajac ludziom, ktorzy osiagneli w zyciu i w eksploracji tysiac razy wiecej. Do wspolpracy wciaga watpliwe "autorytety", ktore jakoby nadaja wiarygodnosc rzeczom niebylym lub tuzinkowym.
Palkiewicz pozostaje o lata swietlne za polskimi gigantami wyczynu i eksploracji jak: Kukuczka, Kurtyka, Marek Kaminski, Cichy i Wielicki, Piotr Chmielinski i Wanda Rutkiewicz a nawet za Martyna Wojciechowska (gratuluje Everestu!) - to tylko pare nazwisk dla przykladu. Moglby za nimi robic za tragarza i stawiac im namioty w obozie bazowym o ile by tam dotarl. Wtedy moznaby sprawdzic jego zdolnosc "przetrwania" i zweryfikowac prawdziwosc "wyczynow" i "dokonan".
A wiec: przeplyniecie przez Atlantyk szalupa...debiut w serii wyczynow pana JP - podobno wylowili go radzieccy rybacy w poblizu wybrzezy Afryki. A co to w koncu za wyczyn: juz tyle osob przeplynelo Atlantyk chcocby Wikingowie czy Kolumb.... nie bylby pierwszym, ale moglby podac, ze byl jednak pierwszy np. w szalupie koloru czerwonego!
Oglosil sie "odkrywca zrodel Amazonki" - ktorych swiatli i skromni ludzie poszukiwali od ponad 400tu laty. Wzial ze soba ksiazke Joe Kane "Z Nurtem Amazonki" w jezyku wloskim -(watro przeczytac, wspaniala literatura podroznicza) i z jego mapa w reku "odkryl" zrodlo w dolinie przez ktora prowadzi slynny Szlak Inkow. Przed nim byli tam Polacy, wyprawe do Atlantyku rozpoczal kajakarz Piotr Chmielinski i nawet harcerze z Warszawy przeszli przez to zrodlo i powrocili szczesliwie do harcowki nie helpiac sie przetrwaniem w skrajnych warunkach jak nasz "gigant" (patrz National Geographic - Polska, art. Marcina Jamkowskiego). Oczywiscie "odkrywca" Palkiewicz podparl sie sie autorytetem swego patrona vice prezydenta Peru, ktorego z "wdziecznosci" opatrzyl epitetem "mafioso" w swojej ksiazeczce majacej sugerowac "Terra Incognita" - czyli odkrycie zrodla Amazonki w ziemi nieznanej. Klamstwo i manipulacja w pismach tego pana goni kolejne przekrecanie prawdy. Wielokrotnie wysmiewal Towarzystwo National Geographic z Waszyngtonu, oplul Lorena McIntyra - ktory doszedl do zrodla i opublikowal skromna prace o Amazonce w 1971 roku - czyli opiera sie na znanej zasadzie prymitywow: jak ponize innych to wywyzsze siebie. Przeczytajcie artykuly w internecie nt. pana JP i opinie na forum i w komentarzach. Dzisiaj "szaleje" w mediach krajowych tak jak nasi swiatli i ukochani politycy (np.powyzszy artykul) choc nie zasluzyl sobie na znaczaca i obiektywna nagrode na zadnym z wiekszych festiwali podrozniczym (Travelery, Kolosy, OSSOTT i podobne im ranga). Srodowisko unika go jak zapowietrzonego. Pozostaja naiwni dziennikarze i wspomniani politycy a zwlaszcza usmiech tego "twardziela" do kamery, najlepiej w 1 prog TVP o 9 wieczorem.
Ostatnio Palkiewicz dostal nawet medal od Jego Swiatobliwosci Benedykta XV. Gratuluje i czekam na rychla kanonizacje "najwiekszego odkrywcy i zdobywcy wszechczasow".
Balony maja jednak to do siebie, ze sa puste i kiedys pekna, czego temu panu serdecznie zycze.
CZYTELNICY: nie dajcie sie nabierac na blyskotki, sprawdzajcie sami, wszysto jest w internecie, na googlach, dziennikarze juz niczego nie sprawdzaja i pisza co sympatyczny kolesie im opowiedza.
Alpinista1
odpowiedzi (0)
skomentuj"Gazeta Wrocławska"
Dział Prenumeraty
ul. św. Antoniego 2/4
wejście B, III piętro
50-073 Wrocław
071 374 81 15
p.jastrzebska@
gazeta.wroc.pl
Prenumerata domowa
Prenumerata teczkowa
"Gazeta Wrocławska" Biuro Reklamy
ul. św. Antoniego 2/4
wejście B, III piętro
50-073 Wrocław
71 374 82 49
faks 071 374 81 35
reklama.wroclaw@
polskapresse.pl
Więcej o reklamie (kliknij)
"Gazeta Wrocławska"
ul. św. Antoniego 2/4
wejście B, III piętro
50-073 Wrocław
71 37 48 151
Reklama
Reklama
Gdzie będziesz ogladał mecze Euro?
Copyright © Polskapresse Sp. z o.o.
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.
Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie GazetaWroclawska.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.