Gazeta Wrocławska » Słowo Polskie » Prof. Czapiński: Lewica może grać o przyszłość

Prof. Czapiński: Lewica może grać o przyszłość

Data dodania: 2010-09-02 20:39:48 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2010-09-04 20:14:44

12KomentarzyPrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka

- SLD gubił nie brak programu czy nietrafianie z nim do Polaków, ale właśnie brak wiarygodności. Jeśli ta lekcja w dużej mierze została odrobiona, to teraz będzie się liczyć to, czym lewica będzie się odróżnić od PO, PSL czy od PiS. A powinna się odróżniać właśnie hasłami światopoglądowymi - mówi prof. Janusz Czapiński w rozmowie z Dorotą Kowalską.

Lewica wraca do dyskusji o państwie laickim: chce usunięcia krzyży z sal lekcyjnych, likwidacji stopnia z religii na świadectwie, etyki w szkołach. Myśli Pan, że te postulaty padną na podatny grunt?
To, że lewica otworzyła w dyskusji publicznej ten temat, że bardziej zdecydowanie niż jeszcze kilka miesięcy temu głosi swoje poglądy w tych kwestiach, wynika oczywiście z obserwacji tego, co dzieje się w społeczeństwie.
∨ Czytaj dalej
Takim symbolicznym otwarciu społecznym na tego typu tematykę są ostatnie wydarzenia. Spójrzmy chociażby na to, co działo się pod krzyżem na Krakowskim Przedmieściu: przyszli tam młodzie ludzie skrzyknięci w internecie, którzy zamanifestowali swój sprzeciw nie tylko przeciw obrońcom krzyża i ich sposobie myślenia, ale rozszerzyli tę tematykę na relacje między państwem a Kościołem.

Więc nic dziwnego, że SLD, a przynajmniej niektórzy liderzy tego ugrupowania chwycili za broń i uznali, że oto nadeszła pora do ataku, bo jest wystarczająco duża frakcja społeczna, która myśli podobnie jak ci młodzi ludzie, i warto pójść tym tropem, aby zdobyć zwolenników.

Tylko pytanie: jak duża to frakcja? Uważa Pan, że nastroje tak bardzo się zmieniły, że polskie społeczeństwo będzie skłonne poprzeć postulaty lewicy?
Środowisko lewicy i jego przywódcy powinni teraz rozważyć, na czym im bardziej zależy: na tym, aby o jeden, dwa, trzy punkty procentowe zwiększać swoje poparcie w przededniu wyborów parlamentarnych czy samorządowych, czy też na tym, aby zagrać długofalowo i nawet jeśli teraz specjalnie nie zyskać, to postawić na tych, którzy przyjdą za pięć, dziesięć lat.

To jest dzisiaj istotny dylemat polskiej lewicy. Wyczerpał się repertuar instrumentów pozyskiwania wyborców w wymiarze ekonomicznym. Polacy się bogacą i nie ma co mówić o wyzysku, dzikim kapitalizmie, obronie praw pracowniczych, owszem, jest jeszcze pewna frakcja społeczna, na którą tego typu postulaty działają, mówię tu o sporej części budżetówki, ale to nie jest rozwojowy segment społeczny. Jest nim ta właśnie młoda grupa Polaków spod krzyża. A oni będą coraz bardziej naciskać na kartę praw podstawowych, czyli na likwidację wyzysku, mówiąc symbolicznie, społeczno-moralno-psychicznego.

Będą wskazywać, że nie możemy być w zmieniającej się rzeczywistości silnie przywiązani do tradycji, do tradycyjnych norm, tradycyjnego myślenia o świecie, że powinniśmy się otworzyć. W pakiecie tego otwarcia są takie kwestie jak in vitro, rozdział państwo - Kościół, aborcja, ochrona praw mniejszości, także mniejszości seksualnej itd. Tyle że Polska jest ciągle niezwykle tradycjonalistycznym krajem i segment społeczeństwa, który domaga się tego otwarcia moralno-obyczajowego, jest wąski. Politycy lewicy nie powinni ulegać złudzeniu, że jeśli grupka młodych ludzi zbiera się na Krakowskim Przedmieściu, to reprezentuje miliony Polaków. To jeszcze nie ten czas.

A jaka, Pana zdaniem, część społeczeństwa chce tego otwarcia?

Jakieś 12 do 15 procent, to ci, dla których te sprawy są istotnym kryterium oceny partii politycznych. Ale wzrost tej grupy społecznej będzie nieustanny i systematyczny. Dlatego podkreślam, że jeśli lewica chce się odnaleźć w dalszej perspektywie i zyskać dużo więcej, niż grając na krótką metę, powinna na to postawić. Nie koniunkturalnie, ale systematycznie podtrzymywać te tematy w agendzie dialogu społecznego.

Jak Pan ocenia to, co się stało pod krzyżem na Krakowskim Przedmieściu?
To starcie dwóch światopoglądów. Z jednej strony topornej, polskiej tradycji, w której krzyż jest jednym z najważniejszych symboli, punktem odniesienia nie tylko dla tożsamości religijnej, lecz także dla tożsamości narodowej, generalnie dla tożsamości społecznej. Krzyż jest dla wielu Polaków podstawowym wyróżnikiem polskości: kto nie będzie bronił krzyża, nie będzie prawdziwym Polakiem. To z jednej strony, z drugiej strony jest ta wolno rosnąca grupa głównie młodych Polaków, którzy chcieliby się zupełnie inaczej definiować.

Otworzyć te wszystkie okna, które powodują, że będą mogli uzyskać większą swobodę decydowania o tym, jak układać swoje życie: żenić się czy nie żenić, przerywać ciążę czy nie przerywać, po nieudanej prokreacji sięgać po in vitro czy nie sięgać. To jest grupa ludzi, która kompletnie inaczej myśli nie tylko o świecie, lecz także o sobie, w zupełnie innych kategoriach niż obrońcy krzyża definiuje siebie. Tyle że potencjalnych obrońców krzyża jest kilka, jeśli nie kilkanaście razy więcej niż tych, którzy domagają się otwierania okien.

Cały tekst przeczytasz w weekendowym wydaniu "Polski" lub na stronie prasa24.pl.

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

Nadzieja na zmiany wbrew Czapińskiemu

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

joyce (gość), 04.09.10, 11:25:05

Profesor Czapiński pisze: "Tyle że potencjalnych obrońców krzyża jest kilka, jeśli nie kilkanaście razy więcej niż tych, którzy domagają się otwierania okien"

I w tym widzę nadzieję, że terroryzm mniejszości nad większością w Polsce rządowy i medialny wkrótce się skończy. Czekam na to z nadzieją.

odpowiedzi (0)

skomentuj

PANI RED. D. KOWALSKA

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

WANDA (gość), 03.09.10, 21:09:57

ŚWIETNY WYWIAD - PROSZĘ WIĘCEJ WYWIADÓW NA TEN TEMAT !!!

odpowiedzi (0)

skomentuj

Czerwoni jak pijok Kwach

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

NorvidNH (gość), 03.09.10, 20:34:15

Te kalanie od zdemolowania Polski. Jaruzela. Układów poza obszarem hipermedialnych wybielaczy PEŁO szukaj wuja! To jest Polska wirtualna na stu kanałach gówna na wizji!
Chcą sprzedać za szekle całą Polskę ale to i tak nie wystarczy aby zasypać dziurę budżetową!
Polacy jazda z ciotami z PEŁO =PZPR

Ich bogiem jest Jezus Pali Kali!
Krzyża się boja dziady co uczciwie nie zarobiły nawet złotego!

odpowiedzi (0)

skomentuj

Potęga lewicy

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

GAMA (gość), 03.09.10, 17:09:34

Dyrdymałki Czaplickiego można krótko scharakteryzować: Pieprzenie kotka za pomocą młotka.
A może pan prof. weźmie się do jakiejś roboty, a nie do wymyślania andronów (bo to robi najlepiej Herr Tusk).

odpowiedzi (0)

skomentuj

Jaka lewica?

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Kaszebe (gość), 03.09.10, 13:52:28

Nie ma u nas prawdziwej partii lewicowej.SLD to tylko grupka cwaniaków kombinujących jak by się tu załapać na następną kadencję.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Czapiński -rzecznik PZPR-SLD

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

kla (gość), 02.09.10, 21:44:43

PZPR-SLD to banda ,która powinna raz na zawsze zniknąć z życia politycznego.
Oni nie mają dokładnie NIC do zaproponowania Polakom oprócz wojny z Kościołem , promocji dewiacji i zboczeń oraz aborcji. Taki napieralski jest pusty jak wydmuszka. PZPR-SLD popierają UBecy oraz idioci którzy nie potrafia korzystać z móagu.
Czapiński to kanalia ,która marzy by PZPR-SLD znowu okradała Polaków , by demoralizowała ich.
Stary capie. Zycie minie a ty zawsze bęziesz głupi.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Brawo SLD

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

slaw (gość), 02.09.10, 21:32:50

SLD zdobędzie wyborców poprzez odważne głoszenie socjaldemokratycznych haseł.W Polsce mamy dość prawicowych nieudaczników z POPiS

odpowiedzi (0)

skomentuj

uff jak dobrze, że nie jestem "prawdziwym" polakiem

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

LosVonWarschau!IchBinEinGalizier! (gość), 02.09.10, 21:28:39

polskość w wersji "warszawskiej" jest nie do zniesienia...

odpowiedzi (0)

skomentuj

Rozrywka

Gazeta Wrocławska

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Gazeta Wrocławska", poniedziałek 21.11.2011

Kup e-wydanie

Prenumerata:

"Gazeta Wrocławska"
Dział Prenumeraty
ul. św. Antoniego 2/4
wejście B, III piętro
50-073 Wrocław
071 374 81 15
p.jastrzebska@
gazeta.wroc.pl

Prenumerata domowa
Prenumerata teczkowa

Zamów prenumeratę

Reklama:

"Gazeta Wrocławska" Biuro Reklamy
ul. św. Antoniego 2/4
wejście B, III piętro
50-073 Wrocław
71 374 82 49
faks 071 374 81 35

reklama.wroclaw@
polskapresse.pl

Więcej o reklamie (kliknij)

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

"Gazeta Wrocławska"
ul. św. Antoniego 2/4
wejście B, III piętro
50-073 Wrocław
71 37 48 151

Kontakt z nami (kliknij)



Reporter dyżurny
71 37 48 205

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Sonda

Gdzie będziesz ogladał mecze Euro?

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie GazetaWroclawska.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.