PolskaTimes.pl

Najlepszy program TV w sieci

Serwis powstaje we współpracy z The Times

niedziela 12 lutego 2012 r. imieniny obchodzą: Damian, Nora, Modest

Gazeta Wrocławska » Fakty24 » Artykuł

Złotoryja: Inspektorzy kazali rozebrać granitowy murek

Złotoryja: Inspektorzy kazali rozebrać granitowy murek

Pomiar zrobiony przez biegłego geodetę wykazał, że ogrodzenie stoi na działce Barana (© Piotr Kanikowski)

Gazeta Wrocławska Piotr Kanikowski

2010-09-02 10:00:13, aktualizacja: 2010-09-02 10:00:13

Grzegorz Baran, piekarz ze Złotoryi, kilka lat temu postawił sobie dom. Nie skończył jeszcze budować ogrodzenia, gdy pojawili się inspektorzy. Ponieważ nie zgłosił zamiaru postawienia murku z granitowej kostki, uznali go za samowolę budowlaną - kazali go rozebrać lub wnieść opłatę legalizacyjną.

W 2005 roku Grzegorz Baran zapłacił więc 3 tysiące złotych w ramach legalizacji inwestycji i dopełnił reszty formalności w Powiatowym Inspektoracie Nadzoru Budowlanego w Złotoryi. Potem dokończył ogrodzenie. Urząd miasta z takiego rozwiązania nie był zadowolony. Za domem Barana jest górka, na której gmina sprzedała działki budowlane. Na razie jest tam las samosiejek. Urzędnicy umyślili sobie poprowadzić do tego miejsca drogę pomiędzy posesją Barana a niezagospodarowaną (choć też ogrodzoną) działką jego sąsiada. Od zawsze była tutaj polna droga, zbyt wąska jednak, aby przecisnął się nią samochód.

Burmistrz sprzeciwił się legalizacji ogrodzenia Grzegorza Barana, bo murek uniemożliwiał poszerzenie drogi.
∨ Czytaj dalej
Reklama
Sprawa trafiła do sądu, który chcąc rozstrzygnąć spór, musiał pochylić się nad planem zagospodarowania przestrzennego. Na procesie okazało się, że miasto źle interpretuje dokument. Na planie przy posesji piekarza jest wprawdzie linia oznaczająca drogę, ale przerywana kreska obok niej oznacza, że poszerzenie ma nastąpić kosztem działki drugiego sąsiada. Przy okazji okazało się jednak, że w dokumentacji złożonej w PINB przez Barana brakuje jeszcze jednej rzeczy: zaświadczenia z urzędu miasta, że ogrodzenie przebiega zgodnie z planem zagospodarowania przestrzennego. - Burmistrz odmówił mi wydania tego dokumentu - mówi piekarz.

Przy posesji Barana pojawił się też miejski geodeta i wykonał pomiary, z których wynikało, że ogrodzenie 10-15 cm wykracza poza obrys działki. Urząd miasta skierował więc sprawę do powiatowego inspektora nadzoru budowlanego w Złotoryi. W lipcu Grzegorz Baran wypoczywał z rodziną za granicą, a w tym czasie w jego skrzynce pocztowej leżało awizo wzywające do odbioru listu poleconego. Gdy piekarz wrócił z wczasów, przesyłki na poczcie już nie było: kilka dni wcześniej została odesłana nadawcy - Powiatowemu Inspektorowi Nadzoru Budowlanego. A tydzień później na polecenie PINB komornik zablokował Grzegorzowi Baranowi konto i ściągnął z niego 5 tysięcy złotych w celu przymuszenia do rozbiórki ogrodzenia.

Chodzi dokładnie o to samo ogrodzenie, za które w 2005 r. PINB pobrał opłatę legalizacyjną. Od tego czasu nie dostało nóg i nie przeszło 10-15 cm poza działkę, co udowodniły pomiary dokonane komisyjnie przez biegłego geodetę w obecności geodety miejskiego. Okazało się, że wbrew przepisom wcześniejszy pomiar wykonano z błędem. Geodeta miejski podpisał się pod protokołem.
Grzegorz Baran liczy wydatki, jakie poniósł. Poza 3 tys. zł opłaty naliczonej przez PINB, to tysiąc za inwentaryzację i 2 tys. zł za projekt. Plus 5 tys. zł, jakie ściągnął komornik. Choć powinno być albo jedno, albo drugie. Bo albo płot jest zalegalizowany, albo nie. Grzegorz Baran oddał sprawę do prawników. Już piszą doniesienie na nękanie urzędnicze.

Czy spotkała Cię podobna przygoda z urzędnikami? Podyskutuj na www.gazetawroclawska.pl

Dodaj komentarz

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Komentarze (3)
Przejdź do dyskusji na forum

Wyświetl od:
Zwiń wszystkie wątki

Mściwość urzędników

Ban ana (gość) 02.09.10, 21:06:13

Kiedyś gmina przegrała ze mną proces w sądzie. Od tego czasu nęka mnie posunięciami niemającymi prawnego uzasadnienia. Póki urzędnik nie będzie finansowo karany za nieposzanowanie prawa, będzie pozwalał sobie na mściowość.

0 / 0 zgłoś naruszenie odpowiedz

Geodeta powinien zapłacić..

Stiopa (gość) 02.09.10, 10:26:24

i ponieść konsekwencje poświadczenia nieprawdy

0 / 0 zgłoś naruszenie odpowiedz

W socjalizmie...

ddd (gość) 02.09.10, 10:16:29

państwo zawsze jest wrogiem człowieka.Niestety większości wydaje się, że bez socjalizmu żyć nie można i inny ustrój (czytaj - normalny) nie istnieje. Powyższy przykład w państwie z tradycjami wolnościowymi nie mógł by mieć miejsca. No ale u nas Ministersto Miłości i Ministerstwo Prawdy ma się dobrze - choć pod inną nazwą.

0 / 0 zgłoś naruszenie odpowiedz

Dodaj komentarz

Rozrywka

Gazeta Wrocławska

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Gazeta Wrocławska", poniedziałek 21.11.2011

Kup e-wydanie

Prenumerata:

"Gazeta Wrocławska"
Dział Prenumeraty
ul. św. Antoniego 2/4
wejście B, III piętro
50-073 Wrocław
071 374 81 15
p.jastrzebska@
gazeta.wroc.pl

Prenumerata domowa
Prenumerata teczkowa

Zamów prenumeratę

Reklama:

"Gazeta Wrocławska" Biuro Reklamy
ul. św. Antoniego 2/4
wejście B, III piętro
50-073 Wrocław
71 374 82 49
faks 071 374 81 35

reklama.wroclaw@
polskapresse.pl

Więcej o reklamie (kliknij)

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

"Gazeta Wrocławska"
ul. św. Antoniego 2/4
wejście B, III piętro
50-073 Wrocław
71 37 48 151

gazetawroclawska.pl
71 37 48 145

Reporter dyżurny
71 37 48 205

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Sonda

Czy będziesz obchodził we wtorek, 14 lutego, walentynki?