Gazeta Wrocławska » Magazyn » Ewa Skibińska: Ciągle planuję podróże

Ewa Skibińska: Ciągle planuję podróże

Data dodania: 2010-09-03 08:59:40 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2010-09-03 08:59:40

Gazeta Wrocławska

Małgorzata Matuszewska

PrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka

Dlaczego zniknie z "Pierwszej miłości", a w jakich serialach nadal będziemy mogli ją oglądać. A także o pracy w Teatrze Polskim i jej najnowszym filmie "Matka Teresa od kotów" - z aktorką Ewą Skibińską rozmawia Małgorzata Matuszewska

Krystian Lupa będzie znów pracował w Teatrze Polskim. Weźmie Pani udział w jego nowym przedsięwzięciu?
Tak. To projekt, którego tekst powstanie na próbach, podczas wspólnej pracy Krystiana, Doroty Masłowskiej i aktorów. Podobnie jak we wcześniejszej "Personie" w warszawskim Teatrze Dramatycznym Jestem bardzo ciekawa tej pracy. Spotkaniom z Lupą towarzyszą niezwykłe emocje i oczekiwania.

Grała Pani w trzech spektaklach Lupy: "Kuszenie cichej Weroniki", "Prezydentki", "Azyl".
∨ Czytaj dalej
Która z ról jest Pani najbliższa?

Weronika, ponieważ była pierwsza. "Kuszenie cichej Weroniki" miało premierę w 1997 roku, a zostało wznowione niedawno, po 12 latach. To zupełnie nowe doświadczenie. Rola Weroniki i cały spektakl zostały nasycone nowymi sensami. Krystian zafundował nam 10-dniowy maraton, podczas którego spektakl zyskał nowy entourage wzbogacony o projekcje wideo. To był eksperyment również dla nas: jak mocno obchodzi nas jeszcze podróż do mrocznego domu Weroniki i jej ciotki? Do świata kobiet dotkniętych konfliktem, inaczej postrzegających świat, uwikłanych w uczucia do jeszcze bardziej niż one same nieodgadnionych mężczyzn?

Bała się Pani pierwszego spotkania z Krystianem Lupą?
Krystian ma wrażliwość, która uwalnia wszystkie emocje poza strachem. Czułam jego ogromną akceptację. Byłam bardzo młodą aktorką, przyjęłam bez sprzeciwu wszystkie jego propozycje dotyczące pracy, a zażądał odejścia od tzw. środków aktorskich, do których byłam przyzwyczajona i które zawsze egzekwowano ode mnie. Ale od zawsze również nosiłam w sobie eksperymentatora, performera i aktorkę lubiącą improwizację. Wtedy właśnie odkryłam, że na mojej drodze stanął ktoś, kto chce ode mnie tego samego, czego ja oczekuję od aktorstwa, choć nigdy wcześniej nie umiałam do końca tego wyartykułować i pokazać na scenie. Jerzy Jarocki, w którego spektaklach grałam wcześniej (Janę i Kelnerkę w "Pułapce", Sonię w "Płatonowie" i "Płatonowie - Akcie pominiętym") to zupełnie inny reżyser, wymagający stosowania techniki aktorskiej. Lupa przeciwnie: chce być zabrany przez aktora w jego świat, prowokuje zderzenia, dyskusje, liczne improwizacje, po których, jak po wielkim wybuchu rodzi się postać. Aktor sam ze sobą dokona więcej, niż poddając się mistrzowi. To intencje mojego absolutnego mistrza Lupy i podpisuję się pod nimi całą sobą.

W filmie "Matka Teresa od kotów" Pawła Sali zagrała Pani tytułową rolę. To bardzo drastyczna historia.
Podobna zdarzyła się rzeczywiście i stała się inspiracją scenariusza - wypadkowej przemyśleń reżysera na temat agresji, która może się zdarzyć w rodzinie. Nawet w pozornie chronionej rodzinie. Przecież rodzice własnych zabójców są chronieni przez sam fakt pracy. Ona jest agentką ubezpieczeniową, on żołnierzem wyjeżdżającym na placówki, na których można całkiem nieźle zarobić. Brak pieniędzy nie jest największym problemem i prawdopodobnym źródłem zerwania więzi w tej rodzinie. Dzieciaki wymykają się spod kontroli, nie wiadomo dlaczego. I nie próbujemy odpowiadać na to pytanie w filmie. Być może to wynik lokowania przez matkę wszystkich uczuć w zwierzętach, nie we własnych dzieciach? A może lokuje te uczucia w zwierzętach, bo nie ma dostępu do ludzi? Warto iść i zobaczyć ten obraz, w żaden sposób nieodpowiadający na pytanie, dlaczego na świecie istnieje zło w czystej postaci. Zobaczy się raczej, jak to zło wygląda jak już wyjdzie z ukrycia. Najbardziej brutalne w najbliższym otoczeniu, od najbliższych osób.
« 1 2 3 »

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

ejapqg@uwbhlb.com

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

gepleb (gość), 13.07.11, 12:59:23

F20Urw ralsqprzdyew, [url=http://ftxbzwmowseb.com/]ftxbzwmowseb[/url], [link=http://wimwuevutzgh.com/]wimwuevutzgh[/link], http://qtixulmsfahr.com/

odpowiedzi (0)

skomentuj

Rozrywka

Gazeta Wrocławska

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Gazeta Wrocławska", poniedziałek 21.11.2011

Kup e-wydanie

Prenumerata:

"Gazeta Wrocławska"
Dział Prenumeraty
ul. św. Antoniego 2/4
wejście B, III piętro
50-073 Wrocław
071 374 81 15
p.jastrzebska@
gazeta.wroc.pl

Prenumerata domowa
Prenumerata teczkowa

Zamów prenumeratę

Reklama:

"Gazeta Wrocławska" Biuro Reklamy
ul. św. Antoniego 2/4
wejście B, III piętro
50-073 Wrocław
71 374 82 49
faks 071 374 81 35

reklama.wroclaw@
polskapresse.pl

Więcej o reklamie (kliknij)

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

"Gazeta Wrocławska"
ul. św. Antoniego 2/4
wejście B, III piętro
50-073 Wrocław
71 37 48 151

Kontakt z nami (kliknij)



Reporter dyżurny
71 37 48 205

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Sonda

Czy wybierasz się na pierwsze zakupy do Sky Tower?

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie GazetaWroclawska.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.