Gazeta Wrocławska » Sport » Wioślarstwo: Paweł Rańda o przygotowaniach do ME

Wioślarstwo: Paweł Rańda o przygotowaniach do ME

Data dodania: 2010-09-01 08:51:50 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2010-09-01 09:42:16

Gazeta Wrocławska

Wojciech Koerber

PrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Wioślarstwo: Paweł Rańda o przygotowaniach do ME

Paweł Rańda (na czele) ma już medale z MŚ (dwa brązy) oraz igrzysk olimpijskich (srebro). Z mistrzostw Europy jeszcze nie (© fot. Kevork Djansezian/ap)

Polscy wioślarze i ich trenerzy odliczają już dni przed mistrzostwami Europy w portugalskim Montemor-o-Velho (10-12 września). Po to, by największą moc - a jednocześnie świeżość - wypracować na odpowiedni moment. By trafić w punkt.

Na podium zechce m.in. wpłynąć czwórka wagi lekkiej bez sternika, ale za to z naszym szlakowym Pawłem Rańdą. Wrocławianin ma w kolekcji srebro olimpijskie (Pekin 2008), a także dwa brązy mistrzostw świata - w dwójce z Robertem Syczem (Gifu 2005) i z obecną czwórką (Poznań 2009). Z mistrzostw Europy wracał już z różnymi rzeczami, lecz z medalem jeszcze nigdy.

- Może to najwyższa pora, by się w końcu przełamać i coś zdobyć.
∨ Czytaj dalej
Najlepiej złotego, jakby się sprawy ładnie potoczyły - wierzy 31-letni Rańda, który przez ostatnie dni, a nawet tygodnie, pracował w Wałczu. - W poniedziałek jeździliśmy w deszczu, bo niebo coś płacze. Nie wiem tylko, nad kim. Ale z nami jest chyba OK. Trenowaliśmy ostatnio zarąbiście ciężko i powoli muszą przyjść efekty. Już zresztą każde wolne popołudnie, każde odpuszczenie treningu powoduje, że na kolejnym czuje się świeżość. Ale przez kilka dni trzeba jeszcze podtrzymać organizm w takim lekkim podmęczeniu. To niuanse zdecydują, czy lekkość utrzymamy przez 3/4 dystansu, czy już po połowie będzie trzeba walczyć. Na razie nie jest źle, wolno nie pływamy, lecz nie wiadomo, co pokażą przeciwnicy. O tym, jak zawsze, przekonamy się dopiero na miejscu - dodaje Kieras.

W Wałczu osada Rańdy ścigała się sparingowo m.in. ze złotą olimpijską czwórką, czyli z Markiem Kolbowiczem i kompanami. W Portugalii rywale będą jednak lżejsi. Czy słabsi - nie wiadomo, lecz lżejsi bez wątpienia. Przypomnijmy, że w wadze lekkiej przypada na osadę 280 kg, przy czym żaden jej członek nie może przekroczyć 72,5 kg. Ustalenia muszą być zatem precyzyjne, a wynikają z predyspozycji poszczególnych załogantów.

- Ja zawsze schodziłem do 70,5 kg, lecz tym razem - biorąc pod uwagę moją niedawną operację mięśni brzucha - koledzy trochę odpuścili. Teraz muszę zrobić tylko 72 - wyjaśnia Rańda. Oznacza to, że brakujące 1,5 kg rozłożyli partnerzy pomiędzy siebie. Trzeba też wiedzieć, że w wioślarstwie inaczej niż w zawodowym boksie. Pięściarza waży się dzień przed bitwą. Nazajutrz jest go zatem więcej, bo miał czas, by sobie pofolgować. Podjeść i nabrać sił po morderczym często okresie żyłowania. Rafał Jackiewicz np., przed którym właśnie walka o pas mistrza świata IBF, między ważeniem a walką potrafił przybrać nawet 5 kg. A to przecież tylko kat. półśrednia (66,678 kg). Wioślarz na wagę staje przed każda bitwą, czy to wyścig eliminacyjny, czy finałowy. I to ledwie 2 godziny przed startem. Trzeba zatem mieścić się w wymaganym limicie od pierwszego do ostatniego dnia imprezy.

- Po naszym ważeniu można jedynie coś lekkiego przekąsić czy uzupełnić płyny jakimiś wysokoenergetycznymi odżywkami. Ale też z umiarem, by później pawia w środku toru nie puścić. Bo takie są konsekwencje dużego wysiłku - objaśnia Rańda tę mniej smaczną stronę wioślarskiej kuchni.
Do Portugalii ekipa wybiera się już w sobotę - via Berlin i Lizbona. Na miejscu będzie dopiero w niedzielę wieczorem. Eliminacje - 10 września, finał - 12.

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

Mocny CHARAKTER

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

KIbic (gość), 01.09.10, 09:12:07

Tacy ludzie jak Rańda pokazują jak się walczy i byle g... nie jest w stanie ich złamać. To byle g..., to oczywiście kontuzja, którą mam na myśli. Takich sportowców trzeba stawiać za wzór młodzieży.
Pozdrawiam

odpowiedzi (0)

skomentuj

Rozrywka

Gazeta Wrocławska

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Gazeta Wrocławska", poniedziałek 21.11.2011

Kup e-wydanie

Prenumerata:

"Gazeta Wrocławska"
Dział Prenumeraty
ul. św. Antoniego 2/4
wejście B, III piętro
50-073 Wrocław
071 374 81 15
p.jastrzebska@
gazeta.wroc.pl

Prenumerata domowa
Prenumerata teczkowa

Zamów prenumeratę

Reklama:

"Gazeta Wrocławska" Biuro Reklamy
ul. św. Antoniego 2/4
wejście B, III piętro
50-073 Wrocław
71 374 82 49
faks 071 374 81 35

reklama.wroclaw@
polskapresse.pl

Więcej o reklamie (kliknij)

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

"Gazeta Wrocławska"
ul. św. Antoniego 2/4
wejście B, III piętro
50-073 Wrocław
71 37 48 151

Kontakt z nami (kliknij)



Reporter dyżurny
71 37 48 205

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Sonda

Gdzie będziesz ogladał mecze Euro?

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie GazetaWroclawska.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.