Gazeta Wrocławska » Słowo Polskie » Stieg Larsson - mężczyzna, który niestety umarł za wcześnie

Stieg Larsson - mężczyzna, który niestety umarł za wcześnie

Data dodania: 2010-08-28 15:04:43 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2010-08-28 15:10:21

Gazeta Wrocławska

Robert Migdał

PrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Stieg Larsson - mężczyzna, który niestety umarł za wcześnie

Stieg Larsson, sześć lat przed śmiercią, w redakcji swojego pisma (© FOT. Jan Collsioo/ AP)

"Przecież jestem za młody, żeby tak szybko odejść" - tak miały brzmieć ostatnie słowa 50-letniego Larssona, który dostał zawału serca po pokonaniu kilkudziesięciu schodów do redakcji, w której pracował. Winda tego dnia była nieczynna...

W 2004 roku Szwecja żegnała go jako znanego publicystę, dziennikarza walczącego z prawicowymi ekstremistami. Dopiero po jego śmierci okazało się, że był też genialnym pisarzem (jego książki ujrzały światło dzienne i osiągnęły wieki sukces dopiero po jego pogrzebie). Ba, w 2008 roku został uznany za jednego z najlepiej sprzedających się autorów na świecie - zajął drugie miejsce tuż po amerykańskim pisarzu Khaledzie Hosseinim.

Czemu genialnym? Po pierwsze, bo jak mało który autor powieści potrafił wciągnąć czytelnikiów w wir wymyślonych przez siebie wydarzeń (wciągnąć i przytrzymać - a przy powieściach cegłach, liczących prawie tysiąc stron, to wielka sztuka).
∨ Czytaj dalej


Po drugie - bo jego książki robią furorę nie tylko w jego rodzinnej Szwecji, ale i szturmem podbiły światowe listy bestselerów. A pewnie to nie koniec szału na Larssona - skutecznie bowiem podgrzewają go kolejne ekranizacje jego powieści - dwie, znakomite, nakręcili już Szwedzi, a Hollywood właśnie szykuje się do przeniesienia na ekran "Mężczyzn, którzy nienawidzą kobiet" - pierwszej części trylogii (główną rolę - dziennikarza Mikaela Blomkvista - zagra słynny agent 007, Daniel Craig).

Po trzecie genialnym, bo jego życie było nietuzinkowe, pełne zwrotów akcji, miłości, zagrożeń - identycznie jak losy jego bohaterów (wiele osób uważa, że Blomkvist to alter ego Larssona). Czy życie Stiega posłuży za scenariusz kasowego filmu? Być może. Już bowiem pojawiła się na rynku biografia Larssona, którą napisał Barry Forshaw, brytyjski dziennikarz zajmujący się literaturą kryminalną, filmem i sztuką "Stieg Larsson. Mężczyzna, który odeszedł za wcześnie". A kilka innych osób, w tym wieloletnia życiowa partnerka Stiega Eva Gabrielsson, szykuje się do wydania książki o pisarzu.

Na film o Larssonie pewnie nie będziemy długo czekać. Powód? Jego nazwisko działa jak magnes. I na czytelników, i na pieniądze, które idą za nimi. Jego trzy powieści zebrane w trylogię "Millennium" ("Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet", "Dziewczyna, która igrała z ogniem" i "Zamek z piasku, który runął") osiągają milionowe zyski. Nie ma się co dziwić - sprzedawane są w milionowych nakładach. Dodatkowo atmosferę wokół Larssona podgrzewają kolejne opowieści o nim samym i spuściźnie po nim - o prawa do książek Stiega walczą: jego partnerka Eva Gabrielsson oraz ojciec i brat pisarza (na razie, zgodnie ze szwedzkim prawem, należą one do rodziny Stiega).

Jednak najbardziej fanów "Millennium" interesuje chyba to, co się stanie z 250 stronami kolejnej, czwartej powieści o przygodach Blomkvista, którą w swoim komputerze ma mieć Eva Gabrielsson, prawdopodobnie dysponująca też szkicem całej czwartej części.

Kim był Larsson? Co go ukształtowało? Był bardziej politykiem czy pisarzem? Dziennikarzem czy działaczem zaangażowanym w obronę demokracji i wolności słowa, który wykorzystywał do tego swój dziennikarski talent? Komunistą (przez lata był redaktorem naczelnym trockistowskiej gazety wydawanej w Szwecji, a do 1987 roku członkiem partii komunistycznej)? Antynazistą popierającym ruchy antyrasistowskie? Z pewnością każdym z nich po trochę...

Stieg Larsson urodził się w 1954 roku w niezbyt zamożnej szwedzkiej rodzinie. Jego ojciec był rysownikiem. Rodzinie nie przelewało się, więc oddali go na wychowanie i utrzymanie dziadkowi Stiega - zaciętemu komuniście. To z pewnością wpłynęło na dalsze życie przyszłego pisarza i jego poglądy. Jego dziadek był też antyfaszystą (w czasie II wojny światowej, kiedy Szwecja była neutralnym krajem i nie uczestniczyła w wojnie, choć jasne były jej pronazistowskie sympatie - dziadek Stiega został internowany, właśnie za swoje antynazistowskie poglądy).

Gdy miał dziewięć lat, jego dziadek nagle zmarł. Stieg wrócił do rodzinnego domu: do mamy, taty i młodszego brata.Jak mało który autor potrafił wciągnąć czytelników w wir wymyślonych przez siebie wydarzeń

Już od dziecka wykazywał talent i zacięcie pisarskie. Jego pierwsze próby doprowadzały rodzinę do szału: popełnili bowiem "wielki błąd" i kupili 13-letniemu Larssonowi... maszynę do pisania. Stukał na niej całe dnie, a co gorsza... noce. Decyzją całej rodziny został "wykwaterowany" do pokoju w piwnicy, z dala od rodziców i brata. Tam mógł pisać do woli (na górę przychodził tylko na posiłki).

Kolejnym przełomem w jego zyciu było poznanie, w wieku 18 lat, Evy Gabrielsson. Kobiety, z którą związał się aż do końca życia (mieli podobne poglądy i los ich zetknął w czasie protestu przeciwko wojnie w Wietnamie).
« 1 2

Komentarze

przejdź na forum

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

Rozrywka

Gazeta Wrocławska

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Gazeta Wrocławska", poniedziałek 21.11.2011

Kup e-wydanie

Prenumerata:

"Gazeta Wrocławska"
Dział Prenumeraty
ul. św. Antoniego 2/4
wejście B, III piętro
50-073 Wrocław
071 374 81 15
p.jastrzebska@
gazeta.wroc.pl

Prenumerata domowa
Prenumerata teczkowa

Zamów prenumeratę

Reklama:

"Gazeta Wrocławska" Biuro Reklamy
ul. św. Antoniego 2/4
wejście B, III piętro
50-073 Wrocław
71 374 82 49
faks 071 374 81 35

reklama.wroclaw@
polskapresse.pl

Więcej o reklamie (kliknij)

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

"Gazeta Wrocławska"
ul. św. Antoniego 2/4
wejście B, III piętro
50-073 Wrocław
71 37 48 151

Kontakt z nami (kliknij)



Reporter dyżurny
71 37 48 205

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Sonda

Czy wybierasz się na pierwsze zakupy do Sky Tower?

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie GazetaWroclawska.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.