Rzecz o języku: Pociąg, skład pociągu

    Rzecz o języku: Pociąg, skład pociągu

    Jan Miodek

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Niezwykle interesujący list napisał do mnie Pan Inżynier Kazimierz Blotko z Warszawy, emerytowany kolejarz, jak o sobie napisał, przez wiele lat z branżą kolejową związany. Przykłady terminów z niej pochodzących, przywołane przez Korespondenta, wręcz modelowo pokazują, jak łatwo o konflikt między językiem ogólnym a jego odmianami specjalistycznymi.
    Zdanie np. "na bocznicy kolejowej najechały na siebie dwa składy pociągów", jakże często się pojawiające w takim czy innym środku masowego przekazu, z punktu widzenia fachowego zawiera same uchybienia - pisze Pan Kazimierz.

    Powołując się na "Przepisy eksploatacji technicznej kolei", wskazuje istotną różnicę między składem pociągu i pociągiem. Ten pierwszy to "grupa wagonów, z których formowany jest pociąg, bez czynnej lokomotywy i bez drużyny, która ma pociąg obsługiwać", ten drugi to "zespół wagonów z jedną czynną lokomotywą lub kilkoma, mający odpowiednią sygnalizację, obsługiwany przez drużynę pociągową, przygotowany do drogi lub znajdujący się w drodze". A zatem dwa składy nie mogą na siebie najechać ani skład nie może najechać na pociąg! Pociąg natomiast może najechać na skład - podsumowuje te rozważania Pan Kazimierz Blotko.

    Drugą część swego listu natomiast poświęca bocznicy. Jest ona "punktem handlowym przy odgałęzieniu toru na szlaku lub stacji, przeznaczonym do użytku jego posiadacza". Mówiąc prościej, kontynuuje wywód Czytelnik, jest to "zespół torów znajdujący się na terenie zakładu produkcyjnego, łącznie z torem łączącym stację z tym zakładem". Dlatego fachowca śmieszą zdania typu "pociąg osobowy wykoleił się na bocznicy stacji X". Jakim cudem pociąg osobowy znalazł się na bocznicy?! - zapyta on spontanicznie.

    Dwa składy nie mogą na siebie najechać ani skład nie może najechać na pociąg!Natomiast na stacji kolejowej, wyjaśnia Pan Blotko, są tory główne, po których przejeżdżają pociągi, i tory boczne (nie bocznicowe!), na które odstawia się wagony, składy pociągów oraz pociągi dla przepuszczenia po torach głównych pociągów priorytetowych. A zatem zdanie "pociąg kolejowy wykoleił się na bocznicy" należałoby zmienić na "pociąg osobowy wykoleił się na bocznym torze stacji X".

    Dziękując serdecznie Panu Kazimierzowi Blotce za terminologiczne uściślenia, chciałbym przy okazji upiec swoją ulubioną poprawnościową pieczeń - interpunkcyjną. Oto w tekście dzisiejszego odcinka znalazła się konstrukcja składniowa: "Na stacji kolejowej są tory główne, po których przejeżdżają pociągi, i tory boczne, na które odstawia się wagony, składy pociągów oraz pociągi".

    Zwracam uwagę na idealnie postawione dwa przecinki okalające zdanie "po których przejeżdżają pociągi". Bo nie jest ważne "i" następujące po tymże zdaniu! O wszystkim decyduje składnia: nadrzędne jest zdanie "na stacji kolejowej są tory główne i tory boczne"; pierwszy jego podmiot - tory główne - rozwinięty jest przez podrzędne zdanie "po których przejeżdżają pociągi", podmiot drugi - tory boczne - przez podrzędne zdanie "na które odstawia się wagony, składy pociągów oraz pociągi".

    By te dwa podmioty syntaktycznie i logicznie połączyć, pierwsze zdanie podrzędne trzeba wydzielić przecinkami. Spójnik "i" jest tu zupełnie nieważny! - raz jeszcze to powiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama