Edyta Bartosiewicz wystąpi w Warszawie. To będzie...

    Edyta Bartosiewicz wystąpi w Warszawie. To będzie Szok'N'Show?

    Marta Wróbel

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    - Nareszcie! - piszą internauci i mówią koledzy po fachu. W sobotę Edyta Bartosiewicz wystąpi podczas Orange Warsaw Festival. A do końca roku ma wydać pierwszą od 12 lat płytę.
    Na brzmienie imienia i nazwiska artystki wszyscy moi rozmówcy, jak jeden mąż, nie kryją entuzjazmu. Mimo że w polskim show biznesie na temat perfekcjonizmu Edyty Bartosiewicz i jej trudnego charakteru krążą legendy, nie pada na jej temat ani jedno złe słowo. Zamiast tego każda osoba odmienia przez przypadki słowa "artystka kompletna" i "wielka artystka". Czym Edyta Bartosiewicz zasłużyła sobie na taki status?

    Tyle nieposkładanych jest we mnie myśli
    W 1992 r., kiedy Bartosiewicz wydała pierwszą solową płytę "Love", na polskiej scenie muzycznej był deficyt kobiecych świeżych głosów i wyrazistych osobowości.
    Dopiero rok później miały ukazać się "Fire" Heya z Kasią Nosowską, dwa lata później "Emu" Varius Manx z Anitą Lipnicką i świetny, wyprodukowany przez Grzegorza Ciechowskiego, debiut Kasi Kowalskiej "Gemini", a trzy lata potem "Dotyk" Edyty Górniak.

    "Love" nie sprzedało się co prawda w oszałamiającym, jak na tamte czasy, nakładzie (70 tysięcy egzemplarzy - dziś byłby to ogromny sukces), ale zwrócił uwagę szerszej publiczności na muzyczną Zosię-Samosię, która napisała teksty, muzykę, zaśpiewała chórki i zagrała na krążku na gitarze akustycznej. Album z anglojęzycznymi tekstami do dziś cieszy się statusem kultowego, nie tylko wśród fanów wokalistki. Pojawiła się nowa jakość.

    - Mało kto na polskiej scenie potrafi w taki sposób generować emocje jak Edyta. To wyjątkowe - mówi Titus, wokalista Acid Drinkers, zespołu, z którym Bartosiewicz zaśpiewała "Seek & Destroy" Metalliki i który później nagrał piosenkę "Hats Off (2 This Lady)", będącą hołdem dla artystki.
    Mało kto na polskiej scenie potrafi w taki sposób generować emocje jak Edyta
    Na "Love" są piękne, melodyjne kompozycje, jest umiejętność bardzo plastycznego operowania głosem i dużo aranżacyjnej przestrzeni, przypominającej momentami utwory U2.
    Sukces płyty przypieczętował Bursztynowy Słowik na Festiwalu w Sopocie i nagroda dla wokalistki roku. Wtedy myśli artystki były już na tyle poskładane, żeby wiedziała, że muzyką zajmie się na poważnie.

    Wcześniej nie miała tej pewności. Mimo że od dzieciństwa grała na gitarze, którą dostała od ojca i już wcześniej marzyła o śpiewaniu, poszła na "bezpieczne" handlowe studia w Warszawie. Studiów jednak nigdy nie skończyła. Po kilku miesiącach w Londynie (gdzie grała z zespołem The Blue Airplanes) wydała z grupą Holloee Poloy krążek "The Big Beat" (1990 r.). Z nimi zajęła pierwsze miejsce na Mokotowskiej Jesieni Muzycznej.
    1 3 »

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama