Rynek 13: Perełka secesyjnej architektury

    Rynek 13: Perełka secesyjnej architektury

    Aleksandra Buba

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Dla Rynku 13 los był wyjątkowo łaskawy - mimo działań wojennych, w trakcie których południowa pierzeja Rynku uległa największym zniszczeniom, kamienica zachowała się w niemal nienaruszonym stanie. Piękna, rokokowo-secesyjna fasada autorstwa Alvina Wedemanna została wykonana w 1903 r. na zlecenie bankierskiej firmy E. Perls & Co Bankgeschäft.
    - Fakt, że elewacja została wykonana w całości z piaskowca, świadczy o zamożności ówczesnych właścicieli i ich dbałości o reprezentacyjny charakter kamienicy - wyjaśnia historyk sztuki i miejski przewodnik Damian Kanclerski.

    Zresztą kamienica była słynna ze swej urody jeszcze na długo przed przebudową. Zdobiła ją wówczas manierystyczna elewacja datowana na 1680 rok. Udekorowana kolumnami, niszami i płaskorzeźbami była porównywana z fasadą pałacu Lobkowitzów w Żaganiu - autorstwa włoskiego artysty Antonia della Porty.

    Współczesną urodę Rynek 13 zawdzięcza przede wszystkim detalom, takim jak usadowione na szczycie fasady dziecko.

    - W jednej rączce dzierży ono snop zboża, a w drugiej wiązkę kwiatów - symbole bogactwa - wyjaśnia Damian Kanclerski.

    Również po obu stronach reprezentacyjnego balkonu na drugim piętrze umieszczono dwie dziecięce postacie. Te z kolei wyposażono w młot i kotwicę, symbolizujące rzemiosło i handel.

    - Znalazły się tu one dlatego, że właściciele mieszczącego się w kamienicy banku obsługiwali klientów specjalizujących się w tych dziedzinach, a ponadto ich własne bogactwo wyrosło właśnie na bazie rzemiosła i handlu - opowiada Kanclerski.

    Godna uwagi jest także sama muszla podtrzymująca balkon, która wraz z innymi, mniejszymi muszlami wkomponowanymi w fasadę nawiązuje do stylistyki baroku.

    Do 2006 roku mieścił się tu jeden z nielicznych wówczas we Wrocławiu sklepów ze sprzętem fotograficznym. - Pamiętam, że kupiłem tu kiedyś praktikę LTL-3, w czasach, kiedy była ona rarytasem spod lady - wspomina znany fotograf Wrocławia Jacek Braun.

    Dziś we wnętrzu Rynku 13 znajduje się restauracja i klub Novocaina. Odnowiona sztukateria, ciepłe kolory, stylowe meble i ciekawa metaloplastyka tworzą tu całość, która doskonale koresponduje z fasadą i podkreśla urodę budynku.

    - Przez 10 lat mieszkałem w Rzymie i tam zainspirowała mnie nie tylko włoska kuchnia, którą serwujemy w Novocainie, ale także architektura - opowiada właściciel restauracji Janusz Sawicki.
    Stąd wzięło się wnętrze na pograniczu stylistyki baroku, secesji i art deco. Największą popularnością cieszy się tu loża na antresoli przy frontowym oknie, z której można podziwiać cały Rynek. Ale żeby tu usiąść, trzeba się spieszyć. - Niektórzy rezerwują to miejsce już na Euro 2012 - z uśmiechem zdradza Sawicki.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama