Data dodania: 2010-08-27 08:28:53 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2010-08-27 08:28:53
(© Mateusz Dalecki)
Reklama Zimnego Lecha jest genialna, Wrocławia bezsensowna, a Media Markt działa dobrze... w Niemczech. Z pomysłodawcą festiwalu najgorszych reklam, prof. Michaelem Fleischerem z Uniwersytetu Wrocławskiego, rozmawia Jacek Antczak
Kika (gość), 14.09.10, 22:12:10
Akurat prof. Fleischer jest osobą, która wzbudza skrajne emocje, ale trzeba wziąć poprawkę na to, że on to robi z premedytacją. Prawdą jest też, że każdą grupę studentów traktuje inaczej, ale to zależy nie od jego humoru, ale od podejścia owej grupy. W momencie, kiedy widzi, że może sobie zdzierać głos a to nic nie da, bo pół sali w ogóle jest niezainteresowane zajęciami, to albo zaczyna się z nimi- nieraz w kontrowersyjny sposób- drażnić, albo po prostu daje wolną rękę i pozwala wyjść i nie wracać. Będąc jego studentką powinnaś zauważyć Tami, ze potrafi mówić po polsku piękną polszczyzną, ale często widząc lekceważący stosunek studentów przerzuca się na gwarę, albo udaje, że ma problemy z odmienianiem końcówek "wyście ludzie tego nie widziały boście za młode" , "jak se pociągniecie za dzyndzel to maszyna się bierze do roboty" etc. ale to wszystko jest próbą wzbudzenia zainteresowania słuchających, owszem, może i na niskim poziomie, ale na pewno nie niższym, niż poziom słuchaczy. Przy zainteresowanych się nie wygłupia. Ja osobiście szanuję go bardzo, uważam za przesympatycznego człowieka i świetnego wykładowce, jednego z moich ulubionych na tym uniwerku. Z doświadczenia wiem, że nie lubią i krytykują go ludzie, którzy nie rozumieją jego 'innowacyjnych' metod nauczania, albo nie są na tyle rozgarnięci żeby wychwycić moment gdy zaczyna słuchaczy po prostu podpuszczać, żeby sprawdzić czy rozumieją czy tylko przytakują.
Dla mnie jest to sytuacja przykra i wręcz żenująca, że studentom czy absolwentom UWr trzeba coś takiego tłumaczyć, bo mają klapki na oczach i ciemne umysły. (żeby nie powiedzieć wprost, że są zwyczajnie tępi)
odpowiedzi (0)
skomentujKF (gość), 14.09.10, 21:48:12
Nie pomyślałbym, że na drodze edukacji w tym kraju mogę spotkać tak świetnego wykładowcę, jakim jest Michael Fleischer. Tyle tylko, że jego nie lubi nikt, kto oczekuje od studiów metod nauczania, jakimi był traktowany przez całe wcześniejsze lata.
Po prostu Fleischer wymaga myślenia. Nie jest też z resztą dobrym wykładowcą dla wszystkich, którzy chcą tylko zaliczyć jego przedmiot. On sam od pierwszych zajęć mówi, że nie po to chodzi się na jego zajęcia i nie robi problemów tym, dla których zajęcia z nim nie są podstawą kierunku. Gdyby ktoś wcześniej powiedział mi, że będę kombinował jak wbić na czyjeś wykłady tylko dla swojej frajdy, to zostałby wyśmiany. Teraz byłbym mu winny przeprosiny.
odpowiedzi (0)
skomentujTami (gość), 29.08.10, 18:52:40
Pamiętam faceta ze studiów i jego ton kiedy głosił swoje prawdy ex katedra, więc nie mogę go nie słyszeć kiedy to czytam;] Gdyby facet sprawdził się jako autorytet na studiach, to pewnie bym mu uwierzyła, a tak pyskówki ze studentami jeszcze mi nie wywietrzały z głowy...Ja się nie przedstawiam a ty nie podajesz nazwiska więc jesteśmy najwyraźniej razem do tego mleka sikamy.... A pan profesor odważny owszem jest dokładnie w tym samym stylu, co Doda;]
odpowiedzi (0)
skomentujAdrian (gość), 27.08.10, 20:39:16
Czyżby autor jednej z krytykowanych reklam wylewał swoje żale i frustracje? :)))
Kiepściznę i niesympatyczność widać po twoim komentarzu. Profesor bardzo logicznie i bez emocji przedstawia swoje argumenty na te gorsze reklamy. A jedyne, co powinien zrobić przy każdej z ostatecznie nagrodzonych durnych reklam, to uzasadnić werdykt, co też niewątpliwie z wielką przyjemnością uczyni wraz z kapitułą konkursową.
Poza tym profesor występuje tu pod swoim tytułem naukowym i posługuje własnym nazwiskiem. Widać też że Ty, jak przystało na prawdziwego internetowego krasnala szczającego do mleka, ukryłeś się za peudonimem - ot bohater broniący głupich reklam z zapałem godnym lepszej sprawy. Brakuje odwagi?
odpowiedzi (0)
skomentuj"Gazeta Wrocławska"
Dział Prenumeraty
ul. św. Antoniego 2/4
wejście B, III piętro
50-073 Wrocław
071 374 81 15
p.jastrzebska@
gazeta.wroc.pl
Prenumerata domowa
Prenumerata teczkowa
"Gazeta Wrocławska" Biuro Reklamy
ul. św. Antoniego 2/4
wejście B, III piętro
50-073 Wrocław
71 374 82 49
faks 071 374 81 35
reklama.wroclaw@
polskapresse.pl
Więcej o reklamie (kliknij)
"Gazeta Wrocławska"
ul. św. Antoniego 2/4
wejście B, III piętro
50-073 Wrocław
71 37 48 151
Reklama
Reklama
Gdzie będziesz ogladał mecze Euro?
Copyright © Polskapresse Sp. z o.o.
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.
Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie GazetaWroclawska.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.