Gazeta Wrocławska » Magazyn » Chamlety za reklamy tylko dla idiotów

Chamlety za reklamy tylko dla idiotów

Data dodania: 2010-08-27 08:28:53 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2010-08-27 08:28:53

Gazeta Wrocławska

Jacek Antczak

7KomentarzyPrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Chamlety za reklamy tylko dla idiotów

(© Mateusz Dalecki)

Reklama Zimnego Lecha jest genialna, Wrocławia bezsensowna, a Media Markt działa dobrze... w Niemczech. Z pomysłodawcą festiwalu najgorszych reklam, prof. Michaelem Fleischerem z Uniwersytetu Wrocławskiego, rozmawia Jacek Antczak

Definiując reklamę, powiedział Pan, że to "sterowana lub nie irytacja komunikacji w celu osiągnięcia uwagi". To musiał Pan być bardzo zirytowany, że wymyślił "Chamlety".
Irytowałem się, chodząc po ulicach miast, zwłaszcza Wrocławia. Rozumiem, że reklama jest w Polsce zjawiskiem stosunkowo młodym i najwięcej jest tego typu reklam, od których inne kraje dopiero zaczynały. Uwielbiam Wrocław, ale widzę w moim mieście mnóstwo chamstwa, cynizmu czy cwaniactwa i niestety sporo tego typu reklam: ordynarnych, tandetnych, nieprzemyślanych. Oczywiście, mnóstwo jest też świetnej reklamy, ale jej nie ma sensu promować, bo ona sama się broni i dostaje przeróżne Oscary.
∨ Czytaj dalej
To my przyznamy w listopadzie Chamlety - jakiś podział pracy musi być.

To będzie pierwszy w świecie festiwal najgorszych reklam. Ale po co go organizować?
Wydawało nam się, że warto zrobić festiwal, na którym specjaliści od komunikacji pokażą, co nam się nie podoba. Oczywiście, żaden twórca reklam nie musi po otrzymaniu nominacji od razu się powiesić. Ale chyba przyda się festiwal, który pokazuje reklamowe dziadostwo. Ale dziadostwo systemowe, bo przecież nie chodzi o ludzi, którzy się ogłaszają, że "usługi wykonują tanio i solidnie", i robią do tego głupi plakat z gołą babą. Chodzi o to, że ktoś tworzy cwaniacką reklamę z zasady, a nie że miał jedno potknięcie - każdemu w życiu się to przydarza. Nie chodzi też o nieudaną reklamę szewca czy fryzjera, w takich przypadkach genialna promocja nie ma sensu. Natomiast jest mnóstwo reklam, na których widać, że tworzy się je w sposób ordynarny i cyniczny.

Proszę o przykłady
Dla mnie prototypem reklam, które mogłyby dostać Chamleta, są kampanie Pasażu Grunwaldzkiego.

Czym twórcy reklam Pasażu Panu podpadli?
Obserwuję tę kampanię i widzę, że od co najmniej dwóch lat robią fatalne reklamy, więc za tym stoi metoda, to nie potknięcie. Zależy nam na tym, żeby obśmiewać takie metody, a nie to, że ktoś omsknie się przy jednym plakacie - takie jest życie.

Ale co konkretnie robią źle?
Za ordynarne uważam reklamy militarne i promowanie domu towarowego za pomocą rycerzy. Jaką wrażliwość trzeba mieć, żeby w miejscu, gdzie wszystko jest happy, gdzie ludzie szaleją na zakupach, dawać w logo rycerza, czyli kogoś, kto zawodowo zabija ludzi. Weźmy inny plakat: "Rok fajnych historii". Oni sami o sobie mówią, że przez rok robili "fajne historie". Jak zdrowy rozum trzeba mieć, żeby mówić ludziom na mieście: "słuchajcie, przez rok robiliśmy świetne reklamy". Powinno być odwrotnie, to ludzie mają mówić, że to były fajne reklamy. Trochę się przyczepiłem do tego pasażu, ale to przykład sposobu myślenia, który stoi za jego billboardami. Sam plakat może się podobać lub nie - to kwestia gustu.

W Niemczech market "nie dla idiotów" reklamuje w filmie taki macho, kompletny debil, i ludzie się z niego śmiejąTo przejdźmy kilometr dalej, do Media Markt, sklepu "nie dla idiotów", reklamowanego przez niezbyt mądrze w nich wypadających kabareciarzy. Idiotyczne reklamy?
To zależy. W Niemczech świetne, w Polsce nie bardzo. Tę reklamę wymyślono w Niemczech, gdzie była bardziej wysublimowana. Oczywiście, jest debilowata, ale przez to, że ironiczna, także ciekawa i fajna. Tam market "nie dla idiotów" reklamuje w filmie taki macho, kompletny debil, i ludzie się z niego śmieją. W ten sposób, robiąc tę reklamę, jej twórcy obśmiewają faceta, który robi taką reklamę. To jest podwójny koziołek umysłowy. Ale w Polsce to przetłumaczono żywcem i u nas to tak nie działa. W naszych "nie dla idiotów" nie ma tej ironii i przewrotu. Bo nie wolno dosłownie przekładać reklam z jednego kraju na inny. W Polsce nikt nie rozumie, że ten zwrot jest ironiczny, ludzie się oburzają na reklamę i mówią, że to głupota pisać, że coś "nie jest dla idiotów".
1 2 3 »

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

AB (gość), 30.11.10, 17:27:30

F. by się lewą nogą przeżegnał jakby to przeczytał. Tyle jego wysiłku na marne... Pozdrawiam:)

odpowiedzi (0)

skomentuj

do Tami

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Kika (gość), 14.09.10, 22:12:10

Akurat prof. Fleischer jest osobą, która wzbudza skrajne emocje, ale trzeba wziąć poprawkę na to, że on to robi z premedytacją. Prawdą jest też, że każdą grupę studentów traktuje inaczej, ale to zależy nie od jego humoru, ale od podejścia owej grupy. W momencie, kiedy widzi, że może sobie zdzierać głos a to nic nie da, bo pół sali w ogóle jest niezainteresowane zajęciami, to albo zaczyna się z nimi- nieraz w kontrowersyjny sposób- drażnić, albo po prostu daje wolną rękę i pozwala wyjść i nie wracać. Będąc jego studentką powinnaś zauważyć Tami, ze potrafi mówić po polsku piękną polszczyzną, ale często widząc lekceważący stosunek studentów przerzuca się na gwarę, albo udaje, że ma problemy z odmienianiem końcówek "wyście ludzie tego nie widziały boście za młode" , "jak se pociągniecie za dzyndzel to maszyna się bierze do roboty" etc. ale to wszystko jest próbą wzbudzenia zainteresowania słuchających, owszem, może i na niskim poziomie, ale na pewno nie niższym, niż poziom słuchaczy. Przy zainteresowanych się nie wygłupia. Ja osobiście szanuję go bardzo, uważam za przesympatycznego człowieka i świetnego wykładowce, jednego z moich ulubionych na tym uniwerku. Z doświadczenia wiem, że nie lubią i krytykują go ludzie, którzy nie rozumieją jego 'innowacyjnych' metod nauczania, albo nie są na tyle rozgarnięci żeby wychwycić moment gdy zaczyna słuchaczy po prostu podpuszczać, żeby sprawdzić czy rozumieją czy tylko przytakują.
Dla mnie jest to sytuacja przykra i wręcz żenująca, że studentom czy absolwentom UWr trzeba coś takiego tłumaczyć, bo mają klapki na oczach i ciemne umysły. (żeby nie powiedzieć wprost, że są zwyczajnie tępi)

odpowiedzi (0)

skomentuj

@Tami, nie pomyślałbym, że na drodze edukacji w tym kraju...

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

KF (gość), 14.09.10, 21:48:12

Nie pomyślałbym, że na drodze edukacji w tym kraju mogę spotkać tak świetnego wykładowcę, jakim jest Michael Fleischer. Tyle tylko, że jego nie lubi nikt, kto oczekuje od studiów metod nauczania, jakimi był traktowany przez całe wcześniejsze lata.
Po prostu Fleischer wymaga myślenia. Nie jest też z resztą dobrym wykładowcą dla wszystkich, którzy chcą tylko zaliczyć jego przedmiot. On sam od pierwszych zajęć mówi, że nie po to chodzi się na jego zajęcia i nie robi problemów tym, dla których zajęcia z nim nie są podstawą kierunku. Gdyby ktoś wcześniej powiedział mi, że będę kombinował jak wbić na czyjeś wykłady tylko dla swojej frajdy, to zostałby wyśmiany. Teraz byłbym mu winny przeprosiny.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Ex katedra

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Bom (gość), 30.08.10, 19:09:12

Jak jest profesorem, to chyba musiał wykładać ex katedra.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Nie jestem autorką reklamy;]

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Tami (gość), 29.08.10, 18:52:40

Pamiętam faceta ze studiów i jego ton kiedy głosił swoje prawdy ex katedra, więc nie mogę go nie słyszeć kiedy to czytam;] Gdyby facet sprawdził się jako autorytet na studiach, to pewnie bym mu uwierzyła, a tak pyskówki ze studentami jeszcze mi nie wywietrzały z głowy...Ja się nie przedstawiam a ty nie podajesz nazwiska więc jesteśmy najwyraźniej razem do tego mleka sikamy.... A pan profesor odważny owszem jest dokładnie w tym samym stylu, co Doda;]

odpowiedzi (0)

skomentuj

Oj Tami...

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Adrian (gość), 27.08.10, 20:39:16

Czyżby autor jednej z krytykowanych reklam wylewał swoje żale i frustracje? :)))

Kiepściznę i niesympatyczność widać po twoim komentarzu. Profesor bardzo logicznie i bez emocji przedstawia swoje argumenty na te gorsze reklamy. A jedyne, co powinien zrobić przy każdej z ostatecznie nagrodzonych durnych reklam, to uzasadnić werdykt, co też niewątpliwie z wielką przyjemnością uczyni wraz z kapitułą konkursową.

Poza tym profesor występuje tu pod swoim tytułem naukowym i posługuje własnym nazwiskiem. Widać też że Ty, jak przystało na prawdziwego internetowego krasnala szczającego do mleka, ukryłeś się za peudonimem - ot bohater broniący głupich reklam z zapałem godnym lepszej sprawy. Brakuje odwagi?

odpowiedzi (0)

skomentuj

Aż boli...

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Tami (gość), 27.08.10, 16:37:07

tak zadufany w sobie jest ten gość. Przy każdej reklamie, którą krytykuje, powinien podać swoją alternatywę, ciekawe czy ktoś by zwrócił uwagę na jego dzieła. Kiepski wykładowca i nie sympatyczny człowiek.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Rozrywka

Gazeta Wrocławska

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Gazeta Wrocławska", poniedziałek 21.11.2011

Kup e-wydanie

Prenumerata:

"Gazeta Wrocławska"
Dział Prenumeraty
ul. św. Antoniego 2/4
wejście B, III piętro
50-073 Wrocław
071 374 81 15
p.jastrzebska@
gazeta.wroc.pl

Prenumerata domowa
Prenumerata teczkowa

Zamów prenumeratę

Reklama:

"Gazeta Wrocławska" Biuro Reklamy
ul. św. Antoniego 2/4
wejście B, III piętro
50-073 Wrocław
71 374 82 49
faks 071 374 81 35

reklama.wroclaw@
polskapresse.pl

Więcej o reklamie (kliknij)

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

"Gazeta Wrocławska"
ul. św. Antoniego 2/4
wejście B, III piętro
50-073 Wrocław
71 37 48 151

Kontakt z nami (kliknij)



Reporter dyżurny
71 37 48 205

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Sonda

Gdzie będziesz ogladał mecze Euro?

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie GazetaWroclawska.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.