Treść lata

Data dodania: 2010-08-13 23:48:56 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2010-08-13 23:51:21

Gazeta Wrocławska

Małgorzata Pałach-Rydzy

PrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka

"Lato się we mnie przełamało" - jedna z moich ulubionych kwestii filmowych. Nie tylko ze względu na kontekst i liryzm iwaszkiewiczowskiej frazy. Również dlatego, że moment, kiedy lato "przełamuje się w sobie" to jedyna pora, kiedy możliwy jest zapach czarnych porzeczek.

Takich wygrzanych na słońcu, jeszcze ciepłych, gdy się je zrywa, o grubej skórce i obfitym miąższu. Jeśli ktoś choć raz w życiu zjadał te owoce prosto z krzaka, wie o czym mowa. Pozostałych zapewniam, że ich zmysły zostały pozbawione niebagatelnej przyjemności.
Niestety, tegoroczne lato upływa mi pod znakiem bananów, pomarańczy, winogron i w najlepszym wypadku - nektarynek.

Gdy mój redakcyjny kolega zjadał we Wrocławiu kilogramy wonnych truskawek, ja miotałam się po Pradze, próżno szukając tych owoców.
∨ Czytaj dalej
Owszem, można było zakupić w każdym markecie, ale te sztuczne, ogromne, czerwone jak z obrazka i absolutnie pozbawione smaku. "Prawdziwe" pojawiły się na krótko i sprzedawano je w zupełnie nieoczekiwanych miejscach (np. przy wejściu do metra).

Czeskie podejście do spożywczych zakupów jest niewiarygodnie niedbałe. A już obojętność wobec owoców przeraża mnie. Nie jestem w stanie uwierzyć, że prażanom smakują wyłącznie cytrusy i nie pragną czasem uraczyć się świeżą wiśnią lub słodką gruszką. A jednak owoców z naszej strefy klimatycznej nie widać tu zbyt często. Gdy udało mi się kilka dni temu zakupić borówki (wybaczcie, ale nie nazywam tych owoców jagodami), to celebrowałam dwa dni.

Nie dziwiła mnie w marcu obecność w sklepach warzyw sprzedawanych wyłącznie na styropianowych tackach lub owiniętych w folię (kraj pochodzenia: Włochy, Belgia, Holandia). Jednak w środku lata zdobycie pachnącego pomidora czy ogórka ciągle jest możliwe wyłącznie dla wtajemniczonych.
Zaskakujący wyjątek stanowią ziemniaki, przy zakupie których warto mieć sprecyzowane wymagania. W każdym sklepie proponuje się kilka odmian (wszystkie pochodzą z Czech), i mają osobne przeznaczenie. Inne więc należy wybrać na puree, inne do sałatki, inne np. na zapiekankę. Ziemniak ratuje czeskie podniebienia. Ale czy je sublimuje? Moja polska dusza woła o agrest.

Komentarze

przejdź na forum

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

Rozrywka

Gazeta Wrocławska

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Gazeta Wrocławska", poniedziałek 21.11.2011

Kup e-wydanie

Prenumerata:

"Gazeta Wrocławska"
Dział Prenumeraty
ul. św. Antoniego 2/4
wejście B, III piętro
50-073 Wrocław
071 374 81 15
p.jastrzebska@
gazeta.wroc.pl

Prenumerata domowa
Prenumerata teczkowa

Zamów prenumeratę

Reklama:

"Gazeta Wrocławska" Biuro Reklamy
ul. św. Antoniego 2/4
wejście B, III piętro
50-073 Wrocław
71 374 82 49
faks 071 374 81 35

reklama.wroclaw@
polskapresse.pl

Więcej o reklamie (kliknij)

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

"Gazeta Wrocławska"
ul. św. Antoniego 2/4
wejście B, III piętro
50-073 Wrocław
71 37 48 151

Kontakt z nami (kliknij)



Reporter dyżurny
71 37 48 205

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Sonda

Czy wybierasz się na pierwsze zakupy do Sky Tower?

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie GazetaWroclawska.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.