Wrocław: Gdzie wyrobisz kartę miejską bez kolejki

    Wrocław: Gdzie wyrobisz kartę miejską bez kolejki

    Marcin Torz

    Gazeta Wrocławska

    Gazeta Wrocławska

    To było do przewidzenia. Kolejki po Wrocławską Kartę Miejską UrbanCard są coraz dłuższe.
    - Ludzie tłumnie przychodzą do naszego biura obsługi klienta przy ul. Grabiszyńskiej i do placówek banku BZ WBK w centrum Wrocławia - mówi Mariusz Przybylski, rzecznik prasowy Mennicy, przedsiębiorstwa, które wdraża kartę w mieście.

    Tymczasem są też miejsca, gdzie można sobie wyrobić plastikowy bilet bez niepotrzebnych nerwów. Przypominamy zatem, że kartę UrbanCard dostaniemy w placówkach BZ WBK przy ul. Bolesława Krzywoustego, Braniborskiej, Dokerskiej, Drobnera. Bora-Komorowskiego, Horbaczewskiego, Gubińskiej, Jaracza, Kochanowskiego, ul. Krawieckiej, Norwida, Ołtaszyńskiej, Strzegomskiej, Średzkiej, Kościuszki, Trawowej, Wałbrzyskiej i Żelaznej.

    Przypomnijmy, że kartę UrbanCard dotychczas wy-robiło sobie jedynie 15 tysięcy wrocławian. Szacuje się, że w sumie kartę miejską dostanie ponad 100 tysięcy mieszkańców. Już od września nie kupimy papierowych biletów okresowych. Kartą UrbanCard będzie można również płacić za parkowanie i kino.

    Czytaj także

      Komentarze (1)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Co na to Rzecznik Praw Konsumenta?

      wieszcz

      Zgłoś naruszenie treści / 55 / 51

      Wrocławska Karta Miejska UrbanCard się nie przyjmuje, o czym świadczy liczba wyrobionych kart w stosunku do przewidywanej. Oczywiście, władze miejskie będą czynić różne starania aby przymusić...rozwiń całość

      Wrocławska Karta Miejska UrbanCard się nie przyjmuje, o czym świadczy liczba wyrobionych kart w stosunku do przewidywanej. Oczywiście, władze miejskie będą czynić różne starania aby przymusić wrocławian do jej wyrobienia. Od września np. nie będzie już można kupić biletu okresowego w formie papierowej. Później okaże się, że znowu czegoś nie będzie można bez tej karty. Ciekawe, ile we wrześniu i październiku, kiedy zacznie się rok szkolny i akademicki, trafi skarg do Miejskiego Rzecznika Praw Konsumentów oraz UOKiK? Przecież to jest zmuszanie ludzi do bezprocentowego przekazywania swoich pieniędzy miastu oraz firmie zarządzającej systemem. Taka jest przecież idea tego pomysłu - wpierw zapłać, doładowując kartę, a dopiero później z niej skorzystasz, np. za tydzień zapłacisz za kino lub parking. Przez ten tydzień, lub inny okres, ktoś obraca naszymi pieniędzmi nie płacąc nam odsetek. Może tę sprawę z urzędu powinien zbadać Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów? zwiń

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama