Data dodania: 2010-07-30 10:23:41 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2010-07-31 19:36:13
Na Rynku alkohol serwuje 41 lokali. Większość z nas przychodzi odprężyć się przy nim, a nie upić (© Tomasz Hołod)
W niedzielę wrocławscy księża odczytają na nabożeństwach list biskupów, którzy apelują o wycofanie piwa i drinków ze stacji benzynowych i wprowadzenie zakazu sprzedawania alkoholu we wszystkich sklepach i lokalach gastronomicznych między godz. 22 a 8 rano.
leo (gość), 02.08.10, 16:56:35
Popieram Apel o wycofanie sprzedaży alkoholu z wrocławskiego Rynku.
Nadszedł czas przy zatrzymać falę pijaństwa i jego społecznych skutków.
TRZEŹWY = ZDROWY, SILNY, SPRAWNY.
Nauka wykazuje, że do najbardziej skutecznych metod walki z problemami alkoholowymi są podatki, ograniczenia dostępności alkoholu i przeciwdziałanie kierowaniu pojazdami mechanicznymi w stanie zamroczenia alkoholowego.
Reklamy informujące o małej szkodliwości alkoholu kłamią.
Warto pamiętać, że zawartość promili alkoholu we krwi dla poszczególnych osób może się różnić, ponieważ każdy z nas ma inną tolerancję na alkohol, co wynika z przemiany materii.
0,3 - 0,5 - upośledzenie koordynacji ruchowo-wzrokowej, zaburzenie równowagi, euforia i obniżenie krytycyzmu;
0,5 - 0,7 - zaburzenia sprawności ruchowej, nadmierna pobudliwość i gadatliwość, obniżenie samokontroli oraz błędna ocena własnych możliwości;
0,7 - 2,0 - zaburzenia równowagi i koordynacji ruchowej, błędy w logicznym myśleniu, opóźnienie czasu reakcji, wyraźna drażliwość, zachowanie agresywne, wzrost ciśnienia krwi, przyśpieszona akcja serca;
2,0 - 3,0 - zaburzenia mowy i równowagi, senność, znacznie obniżona zdolność do kontroli własnych zachowań;
3,0 - 4,0 - spadek ciśnienia krwi, obniżenie ciepłoty ciała, zanik odruchów fizjologicznych, zaburzenia świadomości prowadzące do śpiączki;
powyżej 4,0 - stan poważnego zagrożenia życia.
Uzależnienie od alkoholu jest chorobą, która zaczyna się i rozwija podstępnie, bez świadomości danej osoby. Polega na niekontrolowanym piciu napojów alkoholowych i może doprowadzić do przedwczesnej śmierci. Wielu dorosłych ludzi mogłoby uniknąć kłopotów wynikających z nadużywania alkoholu, gdyby nauczyli się dostrzegać odpowiednio wcześnie sygnały wskazujące, że gra z alkoholem staje się zbyt niebezpieczną sprawą w ich życiu.
Alkoholizm jest chorobą chroniczną, czyli nieuleczalną - możliwe jest jedynie zatrzymanie jej objawu, którym w tym przypadku jest czynne picie. W swoim charakterze jest też postępująca i potencjalnie, jeżeli nie zostanie zatrzymana, doprowadza do śmierci.
Rozwój choroby to przechodzenie przez poszczególne fazy, przy czym każda z nich niesie ze sobą coraz większą destrukcje w różnych sferach funkcjonowania człowieka (w jego zdrowiu, kontaktach z ludźmi, wykonywaniu zadań życiowych i.in.) Ponieważ wraz z rozwojem choroby umacniają się jej mechanizmy, utrudniające czy wręcz uniemożliwiające adekwatne postrzeganie przez osobę pijącą swojej sytuacji i siebie, nie jest ona w stanie wychwycić momentów granicznych, świadczących o stopniu zaawansowania choroby. Zazwyczaj minimalizuje swój problem z piciem albo używa innych „obtłumaczeń”, ułatwiających nie dostrzeganie go. To wszystko powoduje, że zdecydowana większość osób nie chce się leczyć. Tylko duży dyskomfort, cierpienie i zagrożenie lub też presja czy inne zewnętrzne okoliczności mogą, choć z trudem, torować alkoholikowi drogę do trzeźwości.
Niebezpieczeństwo uzależnienia od alkoholu pojawia się w chwili, kiedy :
- Człowiek zauważa, że działanie alkoholu odpręża i daje ulgę, redukuje napięcie i niepokój, osłabia poczucie winy, ośmiela, ułatwia zaśnięcie czy pobudza do działania - ułatwia regulowanie emocji. Stopniowo, osoba zagrożona uzależnieniem zaczyna poszukiwać, inicjować i organizować okazje do wypicia, pije z chciwością, wyprzedza kolejki, powtarzają się przypadki upicia, a także pije alkohol pomimo zaleceń lekarskich, sugerujących konieczność powstrzymywania się od picia.
- Osoby, które uprzednio piły wyłącznie w sytuacjach towarzyskich zaczynają pić samotnie i do tego w ukryciu. Coraz częściej powtarzają się przypadki prowadzenie samochodu po niewielkiej nawet ilości alkoholu.
- Osoba "wchodząca" w uzależnienie stara się unikać rozmów na temat swojego picia, a później reaguje gniewem bądź agresją na sygnały sugerujące potrzebę ograniczenia picia oraz w sytuacjach utrudniających dostęp do alkoholu.
- Kiedy zaczyna sobie zdawać sprawę z tego, że jej picie różni się od picia innych osób podejmuje "ciche" próby ograniczania picia po to, aby udowodnić sobie, że jeszcze posiada kontrolę nad piciem alkoholu.
odpowiedzi (0)
skomentujPolak (gość), 01.08.10, 02:33:32
z oburzenia, Kościół coraz bardziej i już za bardzo chce ingerować w nasze życie, a nie każdy musi być abstynentem, w wolnym kraju żyjemy. Aż w to nie mogę uwierzyć, żeby tak daleko się posunęli! bezczelność! ja właśnie czekam na koncesje dla żabki pod domem a między 22 a 23 najczęściej kupuję alkohol, i obym się doczekał. Trzeba znać umiar, ale nie wolno administracyjnie reglamentować dostępu!
odpowiedzi (0)
skomentujwieszcz 31.07.10, 14:21:12
Naszym rodzimym talibom już całkiem odbiło. Wyobraźmy sobie, że świetnie bawimy się na dancingu i chcemy zamówić lampkę wina a kelner pokazuje na zegarek i wymownie żegna się. Ciekawe jak będzie wyglądało przywitanie Nowego Roku? A może wtedy biskupi dadzą dyspensę? Ludzie tego nie ma nigdzie w cywilizowanym świecie. Czarni (purpurowi, fioletowi) na każdym kroku udowadniają, że rozdział państwa i Kościoła w Polsce to fikcja. Zamiast umoralniać swoje owieczki, po prostu żądają dla nich przymusu państwowego. Przy okazji rykoszetem oberwie się niewierzącym i innowiercom. A kto by sie tym przejmował? Przecież najważniejsza jest wola przewodniej siły narodu, matki naszej, Kościoła rzymsko-katolickiego w Polsce. Ciekawe, czy oni takie numery walą w innych krajach Europy?
odpowiedzi (0)
skomentujDominik (gość), 31.07.10, 01:25:38
Chciałbym przypomnieć szanownym biskupom, że we Wrocławiu nie mieszkają wyłącznie katolicy!!! Jeżeli chcą czegoś zabraniać, to niech zabraniają tylko swoim współwyznawcom! Wrocław nie należy tylko do katolików! To nie ich prywatne podwórko!! Ateiści i wyznawcy innych religii będą pić piwo w Rynku i kupować je na stacjach benzynowych kiedy im się żywnie podoba!! Kościół niech się lepiej zajmie zjawiskiem pedofilii w swoich szeregach!!
odpowiedzi (0)
skomentuj"Gazeta Wrocławska"
Dział Prenumeraty
ul. św. Antoniego 2/4
wejście B, III piętro
50-073 Wrocław
071 374 81 15
p.jastrzebska@
gazeta.wroc.pl
Prenumerata domowa
Prenumerata teczkowa
"Gazeta Wrocławska" Biuro Reklamy
ul. św. Antoniego 2/4
wejście B, III piętro
50-073 Wrocław
71 374 82 49
faks 071 374 81 35
reklama.wroclaw@
polskapresse.pl
Więcej o reklamie (kliknij)
"Gazeta Wrocławska"
ul. św. Antoniego 2/4
wejście B, III piętro
50-073 Wrocław
71 37 48 151
Reklama
Reklama
Czy zdarzyły ci się problemy podczas wypłaty gotówki z bankomatu?
Copyright © Polskapresse Sp. z o.o.
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.
Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie GazetaWroclawska.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.