Wojenne tajemnice prosto ze starej szopy

    Wojenne tajemnice prosto ze starej szopy

    Artur Szałkowski

    Gazeta Wrocławska

    Gazeta Wrocławska

    Przed trzema laty w szopie w Walimiu odkryto schowek. Wypełniony był zdjęciami i listami, głównie z okresu II wojny światowej. Łukasz Kazek, miejscowy pasjonat historii, najpierw ustalił, do kogo należało ukryte archiwum. Niedawno odnalazł w Niemczech autora listów, wówczas młodego żołnierza Wehrmachtu
    Łukasz Kazek, przewodnik turystów po zamku Grodno w Zagórzu Śląskim i poniemieckich podziemiach w Górach Sowich, pokazuje nam kilka pożółkłych ze starości i częściowo zniszczonych fotografii oraz listów. Przez ponad pół wieku leżały ukryte we wgłębieniu posadzki rozpadającego się budynku gospodarczego w centrum Walimia.

    Pod koniec II wojny światowej wielu Niemców, w obawie przed zbliżającą się Armią Czerwoną, niszczyło prywatne archiwa lub ukrywało je pod posadzkami, parapetami lub za futrynami drzwi.
    Wszystkie odnalezione w szopie listy przesyłane były na adres w Walimiu w latach 1943-1944. Dostarczano je za pośrednictwem poczty polowej niemieckiego Wehrmachtu z frontu wschodniego, głównie z okolic Odessy w Związku Radzieckim.

    Młody żołnierz przesyłał rodzicom pozdrowienia i opisywał swoje wojenne przeżycia. Prawdopodobnie ze względu na wojskową cenzurę informacje zawarte w listach były bardzo skąpe i surowe w treści. Jedynym wyjątkiem jest odręcznie wykonana laurka, którą Karl Heinz przesłał z frontu na Dzień Matki.

    Na kilkunastu odnalezionych w schowku fotografiach utrwalono natomiast rodzinę autora listów i mieszkańców przedwojennego Walimia, wówczas Wustewaltersdorfu, oraz sceny z frontu. Z większości zdjęć spoglądają uśmiechnięci niemieccy żołnierze. O tym, że pobyt na froncie nie był dla nich jednak sielanką, przekonuje jedna z odnalezionych fotografii. Utrwalono na niej zmasakrowane ciało żołnierza Wehrmachtu, który, jak wynika z opisu na odwrocie zdjęcia, zginął po wejściu na minę.

    - O listach i zdjęciach z szopy dowiedziałem się, kiedy jej właściciel zdążył już rozdać część znaleziska prywatnym kolekcjonerom z centralnej Polski - mówi Łukasz Kazek. - W ciągu roku przez Walim przewijają się ich setki, miasto słynie bowiem z podziemnych budowli hitlerowskiego kompleksu Riese. Przyciągają one pasjonatów wojennych tajemnic i poszukiwaczy skarbów.

    W ręce Łukasza Kazka trafił zaledwie niewielki fragment odnalezionego archiwum. Mimo to postanowił ustalić i, jeśli będzie to możliwe, odnaleźć jego właściciela lub właścicieli. Najpierw udało mu się rozszyfrować słabo czytelne fragmenty listów. Dowiedział się z nich między innymi, że adresatem był Oskar Lachman, zawiadowca nieistniejącego już dworca kolejowego w Walimiu.

    Nadawcą natomiast jego syn Karl Heinz. Wzbogacony o tę wiedzę, Łukasz Kazek przestudiował sporządzony przez Niemców dokładny wykaz wszystkich mieszkańców Walimia, którzy polegli na frontach II wojny światowej. Karla Heinza Lachmana w wykazie nie było. Pojawiła się więc nadzieja, że nadal żyje i będzie można go odnaleźć.

    - Przed dwoma laty za pośrednictwem stowarzyszenia byłych mieszkańców Walimia ustaliłem, że nadal żyje siostra poszukiwanego przeze mnie Niemca - wyjaśnia Kazek. - Helga Lachman miała wówczas 89 lat i mieszkała w Australii. Przesłałem do niej kopie zdjęć i listów jej brata mając nadzieję, że się ze mną skontaktuje.
    1 »

    Czytaj także

      Komentarze (4)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Das wahre Gesicht des Łkasz Kazek

      Andreas (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1

      Łukasz Kazek - Für viele Menschen, "Journalist" und es ist wirklich ein Dieb und ein Alkoholiker, der in den Jahren 1999 - 2002 führte gefingert Beziehungen in der Gemeinde Walim, Walbrzych und im...rozwiń całość

      Łukasz Kazek - Für viele Menschen, "Journalist" und es ist wirklich ein Dieb und ein Alkoholiker, der in den Jahren 1999 - 2002 führte gefingert Beziehungen in der Gemeinde Walim, Walbrzych und im Ausland (Österreich), wo er eine Reihe von Diebstählen und Einbrüchen begangen hat.
      Nur durch großes Glück, wie durch ein Wunder Strafe zu vermeiden weniger Glück waren seine Komplizen, die mit einer Freiheitsstrafe in Österreich erhalten haben ..
      Fragen selbst? ob eine solche Person sollte das Vertrauen der Menschen genießen? und einen Job als Beamter halten?zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Das wahre Gesicht des Łkasz Kazek

      Andreas (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1

      Łukasz Kazek - Für viele Menschen, "Journalist" und es ist wirklich ein Dieb und ein Alkoholiker, der in den Jahren 1999 - 2002 führte gefingert Beziehungen in der Gemeinde Walim, Walbrzych und im...rozwiń całość

      Łukasz Kazek - Für viele Menschen, "Journalist" und es ist wirklich ein Dieb und ein Alkoholiker, der in den Jahren 1999 - 2002 führte gefingert Beziehungen in der Gemeinde Walim, Walbrzych und im Ausland (Österreich), wo er eine Reihe von Diebstählen und Einbrüchen begangen hat.
      Nur durch großes Glück, wie durch ein Wunder Strafe zu vermeiden weniger Glück waren seine Komplizen, die mit einer Freiheitsstrafe in Österreich erhalten haben ..
      Fragen selbst? ob eine solche Person sollte das Vertrauen der Menschen genießen? und einen Job als Beamter halten?zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Łukasz Kazek prawdziwe oblicze.

      Kowal (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1

      Kazek Łukasz -dla wielu ludzi " dziennikarz " a tak naprawdę, to złodziej i alkoholik, który w latach 1999 - 2002 prowadził złodziejski proceder w Gminie Walim, w Wałbrzychu, oraz poza granicami...rozwiń całość

      Kazek Łukasz -dla wielu ludzi " dziennikarz " a tak naprawdę, to złodziej i alkoholik, który w latach 1999 - 2002 prowadził złodziejski proceder w Gminie Walim, w Wałbrzychu, oraz poza granicami kraju ( Austria ) gdzie dopuścił się wielu kradzieży i włamań.
      Tylko dzięki wielkiemu szczęściu, cudem unika kary, mniej szczęścia mieli jego wspólnicy, którzy odbyli kary pozbawienia wolności w Austrii..
      Zadaje sobie pytanie ? czy taka osoba, powinna cieszyć się zaufaniem ludzi ? i piastować posadę urzędnika państwowego ?
      Czy to nie następny " Misiewicz " z PIS -u ?
      zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Wuestewaltersdorf

      Wolfgang Leistritz *1938 in Wuestewaltersdorf > wolfgang-leistritz@live.de < (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 135 / 117

      Das Foto zeigt Herrn Alfred Lachmann mit Frau und den Söhnen Walter und Karl-Heinz (*1922) aus Wuestewaltersdorf Kreis Waldenburg in Schlesien, um 1930.

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama