Gazeta Wrocławska » Fakty24 » Rzeka pieniędzy z Unii płynie na polską prowincję

Rzeka pieniędzy z Unii płynie na polską prowincję

Data dodania: 2008-07-31 10:01:26 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2008-07-31 10:02:24

Gazeta Wrocławska

Bernard Łętowski, Ryszard Żabiński

PrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Rzeka pieniędzy z Unii płynie na polską prowincję

Mieczysław Świątek będzie się starał o pieniądze z nowej puli (© Marcin Oliva Soto)

Nawet 300 tys. zł można dostać na drobny biznes. Dzięki Unii zmieni się obraz polskiej prowincji.

Jeśli masz pomysł na mały biznes w swojej wsi lub miasteczku i chcesz zatrudnić jedną lub dwie osoby, możesz liczyć nawet na 100 tys. zł unijnej dotacji. Z kolei temu, kto zatrudni pięć lub więcej osób, Unia może dołożyć nawet 300 tys. zł.
Minister rolnictwa podpisał 17 lipca rozporządzenie w tej sprawie. Określił w nim szczegółowe zasady korzystania z pieniędzy przyznanych nam przez Unię Europejską.

Nowy unijny program pod nazwą Tworzenie i Rozwój Mikroprzedsiębiorstw (w ramach programu rozwoju obszarów wiejskich na lata 2007-2017) ma odmienić polską prowincję i pomóc m.in. tym rodzinom, które nie mogą utrzymać się ze swoich gospodarstw.
∨ Czytaj dalej
To ogromna szansa na rozwój małych miasteczek i popegeerowskich wiosek.

Bożena Mulik, prezes stowarzyszenia Partnerstwo Izerskie, działającego na Dolnym Śląsku, uważa, że każde takie wsparcie dla wsi jest bardzo potrzebne. Według niej nowy program unijny to szansa dla tych, którzy chcą zakładać np. zakłady fryzjerskie. Powinna się też rozwinąć agroturystyka i związana z nią gastronomia, czy choćby powstać wypożyczalnie rowerów.

Także Mieczysław Świątek, rolnik z podjeleniogórskiej Starej Kamienicy, z nadzieją patrzy na plany ministerstwa. Bo na wsi usług jest za mało.
- Brakuje części do maszyn rolniczych i firma naprawiająca takie maszyny czy sprzedająca części na pewno miałaby szanse na sukces. O naprawie pralki czy lodówki też można tylko pomarzyć - skarży się Świątek.

Sami drobni przedsiębiorcy narzekają, że robienie interesów na prowincji to dziś wielkie ryzyko.
- Włożyłem duże pieniądze w modernizację i automatyzację gorzelni - mówi Ryszard Wojtasiewicz z Jędrzychowa w dolnośląskiej gminie Polkowice. - Co z tego, skoro nie ma zbytu na polski spirytus? Chyba zamknę tę gorzelnię i poczekam na lepsze czasy. Kiedyś namawiali nas, żebyśmy trzymali dużo trzody i bydła. Kiepsko na tym wyszliśmy.
Czy Wojtasiewicz sięgnie po unijną pomoc? Po chwili zastanowienia przyznaje, że myśli teraz o założeniu przedsiębiorstwa melioracyjnego.
« 1 2

Komentarze

przejdź na forum

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

Rozrywka

Gazeta Wrocławska

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Gazeta Wrocławska", poniedziałek 21.11.2011

Kup e-wydanie

Prenumerata:

"Gazeta Wrocławska"
Dział Prenumeraty
ul. św. Antoniego 2/4
wejście B, III piętro
50-073 Wrocław
071 374 81 15
p.jastrzebska@
gazeta.wroc.pl

Prenumerata domowa
Prenumerata teczkowa

Zamów prenumeratę

Reklama:

"Gazeta Wrocławska" Biuro Reklamy
ul. św. Antoniego 2/4
wejście B, III piętro
50-073 Wrocław
71 374 82 49
faks 071 374 81 35

reklama.wroclaw@
polskapresse.pl

Więcej o reklamie (kliknij)

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

"Gazeta Wrocławska"
ul. św. Antoniego 2/4
wejście B, III piętro
50-073 Wrocław
71 37 48 151

Kontakt z nami (kliknij)



Reporter dyżurny
71 37 48 205

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Sonda

Czy wybierasz się na pierwsze zakupy do Sky Tower?

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie GazetaWroclawska.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.