Gazeta Wrocławska » Fakty24 » Polityk to też człowiek i może płakać

Polityk to też człowiek i może płakać

Data dodania: 2010-07-26 06:00:13 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2010-07-26 06:00:13

Gazeta Wrocławska

Beata Kempa

12KomentarzyPrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Polityk to też człowiek i może płakać

(© fot. Marcin Obara)

Wprawiła wszystkich w osłupienie. Nagle, podczas czytania jednego z wniosków na posiedzeniu komisji hazardowej, zaczęła płakać. Co tak naprawdę doprowadziło do łez Beatę Kempę, posłankę PiS z Dolnego Śląska? Rozmawiał Robert Migdał.

Z Beatą Kempą, posłanką PiS, członkiem komisji hazardowej, rozmawia Robert Migdał
Często Pani płacze?

Na pogrzebach. Wtedy nie potrafię opanować wzruszenia. Ale w pracy byłam osobą dość odporną na stresy, trudne sytuacje, na poniewieranie. Jak wszyscy widzieli, byłam odporna do czasu...
Co się takiego stało, że wszyscy widzieliśmy, jak Pani płacze na posiedzeniu komisji hazardowej?
Potrafię przyłożyć, kiedy trzeba, ale nigdy nie robię tego tak, żeby uwłaczyć czyjejś godności. Bo politycy mogą się nie lubić, mogą się spierać, ale nie powinni innym uwłaczać.

Mirosław Sekuła z PO, szef komisji, uwłaczył Pani?

Od dłuższego czasu robił rzeczy, które są nie do zniesienia.
∨ Czytaj dalej


Jakie?
Prosiłam go z innymi członkami komisji, żeby posiedzenia nie trwały po 13 godzin dziennie. Bo tego nie można wytrzymać fizycznie. Momentami czuję się fatalnie, bo nie mam nawet czasu, żeby coś zjeść. Dlatego działania pana Sekuły uważam za formę znęcania się nade mną.

A tego dnia, kiedy Pani się rozpłakała, co się stało?
Chciałam poprosić marszałka Sejmu o krótki urlop, taki 4-5-dniowy. Po pierwsze, dlatego, że reszta mojej rodziny ma teraz wolne i to jest jedyny moment, kiedy możemy pobyć chwilę razem. A druga sprawa to moje zdrowie - ze względu na komisję hazardową nie mogłam zrobić pewnych badań, a czas nagli i nie mogę już dłużej czekać. Muszę się przebadać, bo jestem chora.

Mam nadzieję, że to nic poważnego.
Na szczęście nie, choć pewnie gdyby tak było, to niektórzy by się ucieszyli. Muszę się na chwilę położyć do szpitala - tyle powiem. Dlatego chciałam wziąć urlop teraz, w czasie, kiedy nie ma posiedzeń Sejmu i kiedy normalnie komisje się nie zbierają. I tego dnia chciałam zapytać przewodniczącego Sekułę, czy zamierza robić posiedzenia komisji, czy też nie. Od jego decyzji uzależniałam urlop. Łudziłam się, że choć raz potraktuje mnie jak człowieka. Niestety, powiedział, że o urlopie nie ma mowy, bo wolne będzie miał w tym czasie poseł Sławomir Neumann z PO. Zaczął przy tym uderzać mocno ręką w stół i krzyczeć: "Do roboty, do roboty! Niech się Pani weźmie do roboty". Ubodło mnie to, bo w przeciwieństwie do posła Sekuły jestem pracowita i nie zadaję tylko trzech pytań na krzyż. Poza tym cały czas był i jest złośliwy wobec mnie. 11 lutego, w dniu moich urodzin, urządził maraton przesłuchań, od rana do nocy - żeby mi zrobić na złość. Niektórych świadków wezwał na przesłuchanie po godzinie 21, kiedy byliśmy wszyscy wykończeni. On wykonuje stachanowskie normy, a przecież zbieramy poważny materiał dowodowy i o 21 nikt nie ma już jasnych myśli. Narzuca gorsze tempo pracy jak za Stalina, choć pewnie za Stalina tak ciężko nie było. Pan Sekuła zachowuje się jak ekonom, co ma bat w ręku. Ale wytrzymałość na smaganie batem kiedyś się kończy. On zapomniał, że jest coś takiego, jak godność człowieka, godność kobiety.

To walenie ręką w stół i jego krzyki doprowadziły Panią do łez?
Tak, bo przez wiele miesięcy trwało dręczenie mnie, znęcanie się nade mną. Non stop miał do mnie jakieś uwagi.

Pani jest wrażliwą kobietą?
Jestem bardzo wrażliwa. A propos kobiet - muszę powiedzieć, że ta sytuacja uświadomiła mi coś ważnego: jak mamy przekonać kobiety, by brały aktywny udział w życiu społecznym, politycznym, skoro spotykają się z takim zachowaniem mężczyzn? Kobiety muszą być bardzo odporne, jeżeli chcą się zajmować polityką.

Wiele osób widok płaczącej Beaty Kempy, zwanej przez złośliwych "pitbullem PiS", wprawił w osłupienie.
Bo moja wytrzymałość na to, co wyprawia Pan Sekuła, się skończyła. Komisja to nie jest jego folwark pańszczyźniany.

A może trzeba było tupnąć nogą, też krzyknąć, walnąć ręką w stół?
Oj, nie. Poseł Sekuła jest dużo wyższy ode mnie. Wolałabym nie ryzykować. Wie pan, myślałam, że przez 15 lat pracy zahartowałam się na takie zachowania, bo pracowałam przecież wcześniej jako kurator z osobami, które wielokrotnie siedziały w więzieniach. Ale nigdy od nich nie doznałam czegoś takiego, takiego chamskiego zachowania, jak od posła Sekuły. Ich nie było na to stać - pewnie mieli większą klasę.

Polityk może dać się ponieść emocjom, rozpłakać? Bo przecież może to być odebrane jako jego słabość.
Wiele razy dowiodłam, że słabym politykiem nie jestem. Ale polityk to też człowiek. Może się czasem popłakać.

Poseł Sekuła powiedział: "Nie jestem psychologiem, kobiece łzy są nieprzewidywalne".
On mną pogardza, pogardza kobietami - i to widać w jego drwiących wypowiedziach.Pracowałam kiedyś z ludźmi po wyrokach. Mieli większą klasę niż Sekuła

Ale też powiedział: "Jak Pani Kempa się czuje obrażona, to ja przepraszam". Przyjmuje Pani te przeprosiny?
Jeżeli mówi się "przepraszam", a za chwilę robi się to samo, za co się przepraszało, to nie... Bo w piątek pan Sekuła powiedział mi, że trzystustronicowy raport z komisji dostanę równo o północy, a muszę się do niego ustosunkować na piśmie do rana, do posiedzenia komisji. I czy to nie jest nękanie? Dlatego te jego przeprosiny nie są dla mnie wiarygodne.

W piątek wyszła Pani z posiedzenia komisji, trzaskając drzwiami.
Nie trzasnęłam drzwiami. To był przeciąg. W jednej ręce trzymałam komórkę, w drugiej dokumenty, torebkę, więc nie mogłam opanować tych drzwi i same trzasnęły. Wyszłam z komisji, bo już nie mogłam dłużej z Sekułą wytrzymać. Muszę teraz ochłonąć i trochę czasu spędzić z normalnymi ludźmi - z przyjaciółmi, rodziną.

Kiedyś Pani mówiła, że jak się mocno rozczaruje politykę, to ją rzuci.
Myślę o tym, gdy patrzę na to, co się dzieje w Sejmie, w rządzie, w których partyjniactwo jest najważniejsze, a nie myśli się o finansach państwa, o powodzianach, o zwykłym człowieku - liczy się tylko interes partii. A w ubiegłym tygodniu pan przewodniczący swoim zachowaniem przelał czarę goryczy.

Stąd Pani wniosek do komisji etyki o ukaranie go?
Tak, i oprócz niego jeszcze drugi wniosek do komisji regulaminowej i spraw poselskich, żeby się zajęli panem Sekułą - jego organizacją pracy, tym, jak traktuje innych posłów. Te wnioski składam w Sejmie już dzisiaj, w poniedziałek.

A kiedy idzie Pani na urlop?
Też od dzisiaj. Na pięć dni.

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

Błędy językowe!!!

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Alicja (gość), 27.07.10, 23:59:54

Nie "uwłaczył"pani, a uwłoczył!

odpowiedzi (0)

skomentuj

odpowiedź dla ZRK i jemu podobnym

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

gruby (gość), 27.07.10, 21:24:19

Wypisywanie bzdur to przychodzi najłatwiej.Co tacy kolesie jak Chlebowski,Schetyna czy Sobiesiak
zrobili dla Dolnego Śląska.Oprócz brudnych interesów NIC.Droga sycowianko masz klapki na oczach.
Tacy ludzie jak p. Beata nie zajmują się polowaniem na w/w osobników lecz stara się zdemaskować
ich złodziejskie poczynania.Czy do tej pory nie zauważyłaś chamskich odzywek Sekuły i cynicznych
uśmieszków jego współpracowników.No ale takie jest całe PO- bezkarna hołota z Palikotem i Niesiołowskim na czele.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Komedia

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

jerzy (gość), 27.07.10, 17:26:20

Zwykła gra pod publiczkę. Po wyborach na aut. Pani już dziękujemy.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Wiecej klasy

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Satyr (gość), 27.07.10, 13:47:58

Wychodzi na to , trafił swój na swoją i na dodatek rozpłakaną sycowianką ci ja. Cieszy mnie ,że odpocznę od pani ekspiacji i bardzo wyrafinowanie mądrych pytań na komisji.

odpowiedzi (0)

skomentuj

głowa do góry p. Beato

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

eddo (gość), 27.07.10, 13:27:57

jak słucham i patrzę na ta bezkarną hołotę z "po" to nie chec mi się płakać tylko wyć

odpowiedzi (0)

skomentuj

Bo Sekuła to typowy cham z PO

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

bron (gość), 27.07.10, 11:57:38

Oni wszyscy są tam bez kultury - hołota po prostu. Na czele ze Schetyną - wystarczy popatrzeć na jego tępy cwany ryj.

odpowiedzi (0)

skomentuj
Autor komentarza nie dodał zdjęcia

kazik (gość), 26.07.10, 22:33:56

Z tym, że polityk tez człowiek to mocno przesadziła.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Działalność lokalna

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Sycowianin (gość), 26.07.10, 22:18:02

Pani Beato , proszę powiedzieć co dobrego zrobiła pani dla Sycowa i jego mieszkańców podczas dwóch kadencji w Sejmie. Bezrobocie nie spadło , w SSE brakuje firm a pani zajmuje się tylko polowaniem na innych dolnoślązaków - Sobiesiaka, Chlebowskiego i Schetynę.

odpowiedzi (0)

skomentuj

kto ją wybrał?

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

tutsi (gość), 26.07.10, 21:47:26

przynosi wstyd Dolnemu Śląskowi; mam nadzieję, że to jej ostatnia kadencja w sejmie... a w te łzy to nie wierzę, taka stalowa dama i łzy?

odpowiedzi (0)

skomentuj

Kiedy teraz posłanka Wróbel się rozpłacze?

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

wieszcz 26.07.10, 15:33:03

Łzy Pani posłanci są ze wszechmiar zrozumiałe. Tyle wysiłków, że przeszkodzić posłowi M. Sekule i nic. Ale co tam łzy posłanki Kempy, gdyby tak posłanka Marzena Wróbel się rozpłakała to by było widowisko; warte każdych pieniędzy.

odpowiedzi (0)

skomentuj
1 2 »

Rozrywka

Gazeta Wrocławska

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Gazeta Wrocławska", poniedziałek 21.11.2011

Kup e-wydanie

Prenumerata:

"Gazeta Wrocławska"
Dział Prenumeraty
ul. św. Antoniego 2/4
wejście B, III piętro
50-073 Wrocław
071 374 81 15
p.jastrzebska@
gazeta.wroc.pl

Prenumerata domowa
Prenumerata teczkowa

Zamów prenumeratę

Reklama:

"Gazeta Wrocławska" Biuro Reklamy
ul. św. Antoniego 2/4
wejście B, III piętro
50-073 Wrocław
71 374 82 49
faks 071 374 81 35

reklama.wroclaw@
polskapresse.pl

Więcej o reklamie (kliknij)

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

"Gazeta Wrocławska"
ul. św. Antoniego 2/4
wejście B, III piętro
50-073 Wrocław
71 37 48 151

Kontakt z nami (kliknij)



Reporter dyżurny
71 37 48 205

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Sonda

Gdzie będziesz ogladał mecze Euro?

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie GazetaWroclawska.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.