Gazeta Wrocławska » Na dachu Wielkiej Pętli (ZDJĘCIA)

Na dachu Wielkiej Pętli (ZDJĘCIA)

Data dodania: 2010-07-24 15:06:11 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2010-07-24 17:40:27

Gazeta Wrocławska

Katarzyna Rzepecka

2KomentarzePrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka

Pierwotny plan był następujący: wjechać na przełęcz Tourmalet i tam poczekać na finisz najtrudniejszego etapu tegorocznego Touru. Jednak bliskość miejscowość Pau, gdzie rozpoczynał się etap była tak zachęcająca, że zmieniliśmy zdanie. Postanowiliśmy wstać wcześnie rano i pojechać również na start.

Pogoda nas nie rozpieściła, po dotarciu do Pau rozpoczęliśmy poszukiwania... parasolek. Krążyliśmy po mieście, przemykając spod jednego daszku do drugiego. W końcu natrafiliśmy na centrum handlowe, gdzie musieliśmy poczekać na otwarcie sklepu. Byliśmy za wcześnie. Po 20 minutach oczekiwania weszliśmy i już po chwili znaleźliśmy stojak z parasolkami... za 10 euro. Cena zepsuła nam humor. W sklepie oprócz nas, parasolek szukała inna grupka kibiców, której cena również zepsuła humor.
∨ Czytaj dalej
Oni jednak działali szybciej. Po chwili wyszli zza rogu z paczką... worków na śmieci. Z szeroki uśmiechem pokazali nam miejsce, gdzie możemy je znaleźć i poszli do kasy. Nie zastanawiajac się długo kupiliśmy jedną parasolkę i paczkę worków na śmieci. Tuż przed wyjściem z centrum handlowego roześmiani "uszyliśmy" ubranka z worków i czym prędzej udaliśmy się na miejsce startu. Ludzie na ulicach śmiali się z nas, niektórzy podnośili kciuk do góry, inni tylko patrzyli. Dla nas najważniejsze było, że nie mokniemy. 10 minut później dotarliśmy na miejsce startu. I wtedy - poczułam się jakbym trafiła do innego wymiaru. Pełno kibiców, różnego rodzaju kramików z pamiątkami z wyścigu, policjantów i ludzi z ekip kolarskich. Marzyłam żeby sie tu znaleźć. Przeszliśmy wzdłuż barierek aż do lini startu, gdzie jeszcze nie było dużo ludzi.

Postanowiliśmy zająć miejsca i poczekać. Zmienialiśmy się, co jakiś czas, aby każde z nas miało okazję przyjrzeć się z bliska przygotowaniom do startu. Krzysiek, co chwilę przynosił nam fanty, które rozdawały firmy sponsorujące wyścig. Takim sposobem wzbogaciliśmy się w pelerynki przeciwdeszczowe, czapeczki, kawę i inne ciekawe rzeczy, które za kilka lat będą cenną pamiątką. Wyścig z bliska wygląda zupełnie inaczej. Czekaliśmy na start ponad 3 godziny, w tym czasie obejrzeliśmy barwny korowód wymyślnych samochodów, które dwie godziny przed wyścigiem przejeżdżają całą trasę rozgrzewając i bawiąc kibiców.Próbuję dojrzeć z daleka jakąś znaną twarz, ale na razie ciężko poznać kogokolwiek. Jedynie Alberto Contador rzuca się w oczy Najbardziej rozbawiło mnie auto-łóżko, które możecie zobaczyć w galerii. Co chwilę obok nas przechodziły osoby z obsługi technicznej, panowie w garniturach, panie z teczkami. Czasem przystawali i chwilę rozmawiali, czasem szybkim krokiem szli w stronę teamowych autokarów. Ogólny gwar i wydawałoby się nieporządek. Ale każdy wiedział, co ma robić. Już nawet deszcz przestał mi przeszkadzać, byłam przemoknięta do suchej nitki. Czas oczekiwania szybko zleciał. Do startu pozostało 30 minut. Zaczęli pojawiać się pierwsi kolarze, którzy podpisali już oficjalnie listę startową. Słyszymy od kobiety obok, że na trasie wyścigu ma być dzisiaj Prezydent Francji. Jesteśmy trochę zaskoczeni, ale tylko chwilowy dostęp do internetu uniemożliwia nam śledzenie na bieżąco wydarzeń związanych z wyścigiem. Barwny peleton robi się coraz większy, co chwilę dojeżdżają kolejni kolarze. Stoją jakieś 60 metrów od nas. Próbuję dojrzeć z daleka jakąś znaną twarz, ale na razie ciężko poznać kogokolwiek. Jedynie Alberto Contador rzuca się w oczy, z racji swojego żółtego stroju. Ale już po 5 minutach mamy ich wszystkich na wyciągnięcie ręki.
1 2 »

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

W (gość), 28.07.10, 10:39:38

zazdroszcze, tez chcialbym kiedys pojechac na tdf! fajnie opisane, pozdrawiam

odpowiedzi (0)

skomentuj

Rozrywka

Gazeta Wrocławska

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Gazeta Wrocławska", poniedziałek 21.11.2011

Kup e-wydanie

Prenumerata:

"Gazeta Wrocławska"
Dział Prenumeraty
ul. św. Antoniego 2/4
wejście B, III piętro
50-073 Wrocław
071 374 81 15
p.jastrzebska@
gazeta.wroc.pl

Prenumerata domowa
Prenumerata teczkowa

Zamów prenumeratę

Reklama:

"Gazeta Wrocławska" Biuro Reklamy
ul. św. Antoniego 2/4
wejście B, III piętro
50-073 Wrocław
71 374 82 49
faks 071 374 81 35

reklama.wroclaw@
polskapresse.pl

Więcej o reklamie (kliknij)

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

"Gazeta Wrocławska"
ul. św. Antoniego 2/4
wejście B, III piętro
50-073 Wrocław
71 37 48 151

Kontakt z nami (kliknij)



Reporter dyżurny
71 37 48 205

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Sonda

Czy zdarzyły ci się problemy podczas wypłaty gotówki z bankomatu?

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie GazetaWroclawska.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.