Gazeta Wrocławska » Magazyn » Magda Schejbal: Z truskawkowego studia w szpilkach na...

Magda Schejbal: Z truskawkowego studia w szpilkach na Giewont

Data dodania: 2010-07-23 10:40:08 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2010-07-24 23:19:30

Gazeta Wrocławska

Justyna Kościelna

PrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Magda Schejbal: Z truskawkowego studia w szpilkach na Giewont

Magda nie od razu wiedziała, że aktorstwo to jest to, co chciałaby robić w życiu. Tu, tego lata, we Wrocławiu (© Fot. Mikołaj Nowacki)

- Jestem spanikowana. Za chwilę w całej Polsce staną billboardy 20 na 30 metrów z moim zdjęciem. Co gorsza, wisieć będę sama - mówi Magda Schejbal. Basia z "Kryminalnych" i Ewa ze "Szpilek na Giewoncie" (od września w ramówce Polsatu) na moment porzuciła Warszawę i odwiedziła z nami swoje stare, wrocławskie miejsca.

Śliczna
Ulica. Śliczne, z dzisiejszej perspektywy, są też wspomnienia ze Ślicznej. Nawet te z kuchni, gdzie Magda była zamykana, by skończyć obiad. - Gaj to osiemnaście lat mojego życia. Mieszkaliśmy w czwórkę: ja, siostra plus rodzice, na 50 metrach. To cud, że się nie pozabijaliśmy - opowiada aktorka.

Pies (wilczur) przyszedł na króciutko przed zmianą lokum i trzeba było szybko zwiewać w nowe miejsce zanim urośnie, bo już pięć "sztuk" na Ślicznej by się nie pomieściło.
Może dlatego M2 Schejbalów było zamknięte dla obcych.

- Nie mogłyśmy przyprowadzać znajomych, "przesypiać" kolegów. Każdą wizytę musiałyśmy konsultować z tatą.
∨ Czytaj dalej
Odpowiedź była zazwyczaj odmowna - wspomina.

Koledzy mówili: Eeeh, niech sobie występuje w telewizji, skoro jej nie idzie w szkoleGdy więc towarzystwo Magdy nie mogło na Ślicznej stacjonować, Magda stacjonowała z towarzystwem pośród bloków. A jak przyszedł czas wyprowadzki, zrobił się kłopot.

- Zabarykadowałam drzwi i powiedziałam, że nigdzie się stąd nie ruszam. Bo blokowisko, ze swoimi strychami, zakamarkami i ludźmi bardzo mnie pociągało - opowiada Magda.
Znacznie mniej pociągał ją teatr.

Teatr
- Jak przebywa się od małego w miejscu pełnym cioć i wujków lgnących do ciebie, masz ochotę uciec od tego jak najdalej, wycofać się - mówi Magda.

I dodaje: - Teatr nie tyle kradł nam rodziców, co był całym ich światem. Jak wracali po pracy do domu, wszystko nadal kręciło się dookoła sztuki, teatru i kolegów. Nie mogłyśmy z siostrą już tego słuchać, ale metraż sprawiał, że słychać było wszystko.

19 stycznia 1994 roku o teatrze mówili nawet w nocy. Około godziny trzeciej nad ranem rozdzwonił się telefon. Palił się Teatr Polski we Wrocławiu. Trzeba było jechać i gasić to, co po nim zostało. Wszyscy pracownicy, z żonami, mężami i dziećmi nosili wodę i worki.

- Ludzie stali nad zgliszczami i razem płakali. Przeżywałyśmy to wspólnie, z rodzicami, którzy nagle stracili swoje miejsce na ziemi - zamyśla się Magda.

Następne wspomnienie? Spektakle grane w spalonym teatrze. A później szok po odbudowie. Z wielkiego otwarcia wróciliśmy rozgoryczeni: źle słychać, źle widać, no i te potworne, niebieskie fotele... Poprzednie, z trawy morskiej, były co prawda cholernie niewygodne, ale stylowe. Jeden z nich do dziś stoi w domu Schejbalów.
1 2 3 »

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

kilka drobiazgów

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

oszołom (gość), 23.07.10, 14:48:52

Ale baba! 50 mkw. na 4 osoby to dla niej ciasnota " To cud, że się nie pozabijaliśmy". Niektórzy chcieliby w tych czasach choć jeden pokój. A i pani Justyno M2, to kawalerka, mieszkanie 2-pokojowe, to M3.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Rozrywka

Gazeta Wrocławska

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Gazeta Wrocławska", poniedziałek 21.11.2011

Kup e-wydanie

Prenumerata:

"Gazeta Wrocławska"
Dział Prenumeraty
ul. św. Antoniego 2/4
wejście B, III piętro
50-073 Wrocław
071 374 81 15
p.jastrzebska@
gazeta.wroc.pl

Prenumerata domowa
Prenumerata teczkowa

Zamów prenumeratę

Reklama:

"Gazeta Wrocławska" Biuro Reklamy
ul. św. Antoniego 2/4
wejście B, III piętro
50-073 Wrocław
71 374 82 49
faks 071 374 81 35

reklama.wroclaw@
polskapresse.pl

Więcej o reklamie (kliknij)

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

"Gazeta Wrocławska"
ul. św. Antoniego 2/4
wejście B, III piętro
50-073 Wrocław
71 37 48 151

Kontakt z nami (kliknij)



Reporter dyżurny
71 37 48 205

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Sonda

Gdzie będziesz ogladał mecze Euro?

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie GazetaWroclawska.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.