Gazeta Wrocławska » Opinie » Jarosław Kaczyński kręci polityczny sequel

Jarosław Kaczyński kręci polityczny sequel

Data dodania: 2010-07-23 07:45:53 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2010-07-23 18:42:13

Polska

Kamil Durczok

91KomentarzyPrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Jarosław Kaczyński kręci polityczny sequel

(© Polskapresse)

Szukaj, burz i buduj, a potem od nowa. Z zapamiętaniem, konsekwentnie, bezkrytycznie. Zniszcz własne dzieło ku zdumieniu osłupiałych gapiów. Rozbij to, co do tej pory było składane z mozołem i wysiłkiem. I nie pytaj o sens takiej myśli, bo sens występuje w polityce coraz rzadziej.

Wszyscy szukają jakiegoś racjonalnego wytłumaczenia rozpętanej przez Jarosława Kaczyńskiego histerycznej batalii o… No właśnie. Trudno nawet powiedzieć o co. Chyba przede wszystkim o taki werdykt komisji i prokuratur badających katastrofę prezydenckiego tupolewa, który będzie po myśli prezesa Prawa i Sprawiedliwości. Choć dzisiaj trudno zgadnąć, co dla PiS byłoby słusznym wyjaśnieniem smoleńskiej tragedii. Postawienie na czele kuriozalnego zespołu sejmowego posła Antoniego Macierewicza zdaje się sugerować, że tylko skrajne, spiskowe i ocierające się o zamach albo zbrodnie wytłumaczenie mogłoby przez twardą część PiS zostać uznane za wiarygodne.
∨ Czytaj dalej
Nie wiadomo, po co Jarosławowi Kaczyńskiemu ta wojna. Jeśli jest ukłonem w stronę twardego elektoratu prawicowego, to jest zbędna. Ta część wyborców nie ma alternatywy innej niż PiS, więc ślepo uwierzy prezesowi bez względu na linię, jaką aktualnie będzie prezentował. Przecież PiS już dawno skutecznie usunął z boiska partie skrajnie prawicowe i rozsiadł się w tych rejonach sceny politycznej na dobre. Nawet poparcie Radia Maryja dla Marka Jurka nie odmieniło tego układu sił. Na prawicy PiS nie ma konkurencji.

Jakoś trudno też wierzyć, że twardą, przypominającą najtwardsze czasy IV RP linię dyktowała chęć wyprzedzenia jakichś niewygodnych dla PiS faktów. Tak samo łatwo elektorat uwierzył w zmasowany atak i powszechną, częściowo prawdziwą krytykę partii bez tej wojny. Syndrom oblężonej twierdzy jest obecny w PiS od samego początku, więc nie trzeba jakichś szczególnych powodów do mobilizacji.

Środa przyniosła pierwsze, a czwartek kolejne badania opinii publicznej, które bez większych wątpliwości wskazują, że ten twardy kurs spycha PiS na margines. Premia za otwarcie, złagodzenie i sympatyczniejszą twarz prezesa i partii z czasów kampanii prezydenckiej wyparowuje błyskawicznie. A jednak, jak zwykle, nikt cofnąć się nie zamierza. Ani o krok. Wydaje się, że z sobie tylko wiadomych względów prezes PiS daje sygnał do demolki tego, co sam zbudował. Pojąć tego nie sposób, a doszukać się ukrytego planu tym bardziej. Na razie więc kurs, jaki obrał Jarosław Kaczyński i jego partia, pozostaje tajemnicą.

Nad PiS nie ma się co użalać. Ich kurs, ich sprawa. Kłopot w tym, że takie postawienie sprawy i taki sposób uprawiania polityki budzi po drugiej stronie inne upiory. W efekcie mamy pajacowanie zamiast politykowania i durne, choć emocjonalne starcia zamiast debaty. Już wiemy, czym te starcia się skończy - w końcu przerabialiśmy je wielokrotnie po 2005 r. Nic nowego się nie wydarzy, będziemy świadkami tego samego - tylko w gorszej wersji. Tak jak kinowy sequel zawsze jest gorszy od pierwszej części. Problem tylko w tym, że sequele zawsze przyciągają więcej widzów niż "jedynki". Pozostaje mieć nadzieję, że w polityce ta zasada nie obowiązuje.

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

Do polonusa z USA

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

;-) (gość), 02.08.10, 13:28:12

Dobrze sie nazwales - "polonus", bo ty, jak widać, już dawno nie jestes Polakiem! Siedz sobie tam i wcinaj hamburgery, i niech ci oponka rosnie!

Jak widze, straszna ilość frustratów sie tu wypisuje. Znow nam ktos inteligencje "wybil"????
PS
Pisze bez polskich znakow, zeby nasz polonus tez mogl sie doczytac.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Ty smieciu

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

polonus z USA (gość), 29.07.10, 06:18:31

wiem ze nie czytasz komentarzy, po co sie stresowac, ale powiem ci ty smieciu ze zostaly wam tylko miesiace i to zapamietaj

odpowiedzi (0)

skomentuj

durszlak porusz ten temat, odwagi! a POmatoły szykujcie POrtfele!!!

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

WP (gość), 27.07.10, 12:55:21

Uniwersytet Jagielloński promuje szkalujących Polskę (1) - Marian Marzyński, bardzo znany reżyser filmów dokumentalnych, w niezwykle szkodliwy sposób oczerniający Polskę i Polaków. - Marian Marzyński, bardzo znany reżyser filmów dokumentalnych, w niezwykle szkodliwy sposób oczerniający Polskę i Polaków, jest promowany na pierwszej stronie internetowej Centrum Badania Holokaustu Uniwersytetu Jagiellońskiego (zresztą obok innego, podobnego sobie paszkwilanta Jana Tomasza Grossa). Oprócz tego, we Wrocławiu był przegląd filmów Mariana Marzyńskiego. Kto lansuje i za czyje pieniądze człowieka, który powinien być w Polsce "persona non grata"? Poniższy artykuł idealnie wpisuje się w przemilczaną w mass-mediach międzynarodową i międzyrządową konferencję w Pradze ►"Mienie ery holokaustu", czyli - Czeski film, czyli handel żywym towarem (dwa cyrografy) - 26-30 czerwca br. w Pradze czeskiej odbyła się bardzo ważna międzynarodowa konferencja "Mienie ery holokaustu". Byli na niej przedstawiciele 49 państw oraz 30 organizacji pozarządowych. Napisałem wówczas o tym istotnym wydarzeniu trzy artykuły: "Polska": "Mienie ery holokaustu" (części 1 - 3) - Mocno zastanawiające jest, dlaczego tak duża i ważna konferencja o zasięgu światowym została w mass-mediach przemilczana. Już podczas samej konferencji nie było żadnych relacji. Przypomnę krótki fragment mojego artykułu, z części 3: "Medialną ciszę wokół kończącej się, w Pradze międzyrządowej konferencji ", "Mienie ery holokaustu" można wytłumaczyć... wakacjami. Lato, gorąco, urlopy... tak, ale nie do końca. Skoro to może być (?!) wytłumaczeniem, to czemu taka konferencja odbywa się właśnie w czasie, kiedy większość polityków, publicystów i ludzi mediów zasłużenie wypoczywa. A może właśnie o to chodziło?" - To po pierwsze, a po drugie, przecież wszyscy wiemy, że wakacje są "sezonem ogórkowym", w którym na siłę wymyśla się sensacje, przeróżne historie, zwłaszcza z potworami, np. z Loch Ness... Bo nie ma o czym pisać. Tak samo było pod koniec minionego czerwca. Media milczały jak zaklęte. I to niemal wszystkie. Nie trzeba mieć nadzwyczajnej pamięci, by spróbować porównać dwa podobne wydarzenia. Mam na myśli poznańską XIV Konferencję Klimatyczną ONZ (1-12 grudnia 2008). W tamtych dniach nie było tytułu prasowego i programu radiowego, a zwłaszcza telewizyjnego, by nie było relacji z tej konferencji. Byliśmy dosłownie bombardowani ilością informacji, do tego stopnia, że strach było otworzyć lodówkę, w obawie, że wyskoczy z niej ekolog z jakąś złowrogą prognozą. Również nic nie uległo zmianie na witrynie internetowej Centrum Badań Holokaustu Uniwersytetu Jagiellońskiego. Darmo szukać tam fachowych debat na temat "Mienia ery holokaustu". Ani słowa (albo nie umiem szukać). Natomiast już na pierwszej stronie można się natknąć na bardzo kontrowersyjne postaci, które sobą na pewno nie wniosą nic dobrego: reżyser Marian Marzyński, pisarz Jan Tomasz Gross i ks. Stanisław Musiał. Niektórzy rozmówcy sugerowali, że po wakacjach, jesienią, przyjdzie czas na podsumowanie konferencji w Pradze. Otóż dziś, po niemalże czterech miesiącach, nic takiego nie odbyło się, więcej: cisza medialna w tym temacie trwa nadal. Proszę przeczytać dwa artykuły, aby wyrobić sobie zdanie, jak my Polacy jesteśmy nie poważnie traktowani przez rządzących. - Otrzymaliśmy "Oświadczenie senatorów Prawa i Sprawiedliwości skierowane do premiera RP Donalda Tuska w sprawie udziału ministra W. Bartoszewskiego w międzynarodowej konferencji w Pradze na temat "Mienie ery holokaustu" - Panie Premierze, jak informowały środki przekazu, minister Władysław Bartoszewski reprezentował Polskę na międzynarodowej konferencji w Pradze na temat "Mienie ery holokaustu", podczas której organizacje żydowskie domagały się ułatwień prawnych w odzyskiwaniu dawnych majątków ofiar holokaustu. Minister W. Bartoszewski miał powiedzieć, że "obecny rząd pracuje nad formą rozwiązań prawnych, aby zrekompensować własność, która została utracona wskutek działań władz komunistycznych oraz niemieckiego okupanta. Regulacja ma dotyczyć wszystkich pokrzywdzonych, także tych przebywających za granicą". Wcześniej Yuli Edelstein, izraelski minister informacji, wezwał wszystkie kraje do jak najszybszego stworzenia specjalnego funduszu, który miałby zasilać ofiary holokaustu. Natomiast we wnioskach z konferencji strona żydowska zawarła żądanie, iż Polska powinna zwrócić mienie należące przed wojną do Żydów, a jeśli jest to już niemożliwe - to wypłacić ekwiwalent pieniężny. Organizacje żydowskie domagają się również złagodzenia wymogów, jeśli chodzi o dokumentację posiadaną przez osobę składającą wniosek o zwrot majątku, co może umożliwić nadużycia. Postuluje się także powołanie specjalnych "trybunałów albo agencji ds. roszczeń", którym do wydania decyzji miałyby wystarczać "alternatywne formy dowodów". Wnioski w tej sprawie składano by przy tym drogą elektroniczną lub za pośrednictwem placówek dyplomatycznych, przy czym ani miejsce zamieszkania, ani obecne obywatelstwo składającego wniosek nie miałoby żadnego znaczenia. Wnosi się również o to, aby odszkodowania za własność żydowską pozbawioną spadkobierców przekazać Światowej Organizacji na rzecz Restytucji Mienia Żydowskiego (World Jewish Restitution Organisation), czyli instytucji nie mającej nic wspólnego ze spadkobiercami. Tu można dodać, że z apelem w tej sprawie wystąpił Dawid Peleg, który jeszcze kilka tygodni temu był ambasadorem Izraela w Warszawie, a obecnie stanął na czele Światowej Żydowskiej Organizacji na rzecz Zwrotu Mienia (WJOPR). To on podczas konferencji oszacował wartość utraconego w Polsce majątku żydowskiego na wiele miliardów dolarów, na których zwrot będzie nalegał. Jak dodał: "Polska nie powinna się, jednak obawiać, że to zbyt obciąży jej budżet - płatność można rozłożyć na raty". Panie Premierze, spadkobiercy polscy i obcy w naszym kraju nie mają powodu do narzekań: państwo oddaje majątki lub wypłaca odszkodowania spadkobiercom, jednak własność osób nie mających spadkobierców przechodzi na rzecz Skarbu Państwa. Dotyczy to wszystkich obywateli, niezależnie od ich pochodzenia etnicznego czy wyznawanej przez nich religii. Takie jest polskie prawo i - mamy nadzieję - nie zostanie zmienione. Chcielibyśmy jednak w tej kwestii wyjaśnień, czy się nie mylimy. Ponadto zaniepokoiła nas wypowiedź prezydenta Izraela Szymona Peresa, który na konferencji ekonomicznej w Tel Awiwie wypowiedział zdanie: "Wykupujemy Polskę". Czy był to jedynie lapsus, w którym Prezydentowi zależało na pokazaniu wizerunku Izraela, który jest mocny ekonomicznie i prowadzi interesy na całym świecie? Chodzi o słowa: "Izraelska ekonomia jest w stanie rozkwitu. Izraelscy biznesmeni inwestują wszędzie na świecie. Izrael może poszczycić się niespotykanym sukcesem. Na dzień dzisiejszy wygraliśmy ekonomiczną niezależność i wykupujemy Manhattan, Polskę i Węgry. (...) Dla naszego małego kraju jak nasz, to jest naprawdę zadziwiające". Rzecznik Ambasady Izraela András Büchler potwierdził prawdziwość tej wypowiedzi, zaznaczył jednak, że słowa "były źle dobrane". Panie Premierze, chcielibyśmy poznać Pańskie stanowisko na temat poruszonych wyżej kwestii, a głównie pragniemy zaznajomić się, z przygotowywaną przez rząd formą zwrotu majątków czy odszkodowań dla wszystkich pokrzywdzonych. Czy to oznacza, że polski podatnik będzie płacił wszystkim za krzywdy wyrządzone w Polsce przez Niemców i Rosjan?
Z poważaniem
senatorowie: Czesław Ryszka, Stanisław Zając, Zdzisław Pupa, Władysław Dajczak, Ryszard Bender, Bohdan Paszkowski, Stanisław Gogacz, Tadeusz Skorupa, Norbert Krajczy, Witold Lech Idczak, Henryk Górski, Bronisław Korfanty, Waldemar Kraska, Krzysztof Majkowski, Jan Dobrzyński, Zbigniew Romaszewski, Stanisław Kogut, Grzegorz Banaś, Wiesław Dobkowski, Stanisław Karczewski, Piotr Kaleta, Jerzy Chróścikowski, Dorota Arciszewska-Mielewczyk, Zbigniew Cichoń, Kazimierz Wiatr, Władysław Ortyl, Tadeusz Gruszka, Stanisław Piotrowicz, Janina Fetlińska
Warszawa, 1 lipca 2009" - Marian Miszalski, "Delegacja polska podpisała "deklarację praską". Coś więcej niż lekkomyślność?" - "Na niedawnej konferencji w Pradze, zwołanej przez brukselskie organy Unii Europejskiej, uchwalono deklarację, która toruje drogę rozmaitym organizacjom żydowskim do wyłudzenia od Polski olbrzymich sum pieniędzy. Wbrew pokonferencyjnym zapewnieniom przedstawicieli rządu Tuska, że roszczenia tych organizacji nie mogą dotyczyć Polski – sprawa wygląda zupełnie inaczej. Te roszczenia mogą dotyczyć Polski i z wszelkim prawdopodobieństwem – będą jej dotyczyć. Godząc się na uczestnictwo w tej konferencji, a zwłaszcza podpisując deklarację końcową – rząd Tuska wyraził zgodę na umiędzynarodowienie tych bezpodstawnych żądań o charakterze majątkowych wyłudzeń, a nadto na wniesienie ich na agendę Unii Europejskiej oraz na przyszłą możliwą zmianę polskiego prawa (pod presją Unii Europejskiej, zwłaszcza pod rządami Traktatu Lizbońskiego), tak by te wydrwigroszowskie, rasistowskie żądania – niemające oparcia w żadnym cywilizowanym prawie – mogły być zrealizowane kosztem polskiej własności. Delegacja polska wyraziła więc na tej konferencji także zgodę na możliwą barbaryzację polskiego prawa...Już samo uczestnictwo polskiej delegacji w konferencji, której celem była legalizacja „dziedziczenia rasowego”, postulowanego przez wspomniane organizacje żydowskie z "przedsiębiorstwa holocaust", było karygodną decyzją rządu Tuska. Uczestnictwo w tej konferencji było aktem akceptacji rasistowskiego uproszczenia, że Żydzi nie podlegają tym zasadom prawa, jakie obowiązują pozostałych ludzi... Natomiast podpisanie deklaracji przez delegację polską sprawia, że w przyszłości gwarantem tych żądań żydowskich będzie Unia Europejska, której – jeśli Traktat Lizboński wejdzie w życie( niestety już wszedł) – Polska stanie(stała się,) się, już tylko częścią składową, ze wszystkimi prawnymi konsekwencjami. Co więcej – w deklaracji zawarto zobowiązanie do powołania w ramach Unii Europejskiej (!) żydowskiego instytutu monitorowania realizacji tych żądań, z prawem wydawania zaleceń co do sposobu i zakresu realizacji tych żądań. Twierdzenia zatem Władysława Bartoszewskiego, przewodniczącego polskiej delegacji, i innych przedstawicieli rządu Tuska, jakoby deklaracja ta nie miała skutków prawnych wobec Polski – mijają się, z prawdą. Polscy sygnatariusze tej haniebnej deklaracji – narażającej polskie mienie na olbrzymie straty – usiłowali po fakcie tłumaczyć się, że zawarty w deklaracji zwrot o jej obowiązywaniu tylko wobec "niektórych krajów" wyklucza Polskę jako obiekt żydowskich żądań. "Zapomnieli" jednak dodać, że deklaracja ta otwiera pole (nie tylko polityczne, także prawne) do nacisków na Polskę już nie tylko ze strony organizacji żydowskich, ale i ze strony Unii Europejskiej, aby zmieniono nam w Polsce prawo, "dostosowując" je do rasistowskich "standardów". Znamiennym faktem jest, że podpisanie przez delegację rządu Tuska tej godzącej nader poważnie w polskie interesy państwowe i narodowe "deklaracji praskiej", "przykryte" zostały tematami zastępczymi, spychając dalej niż na margines wydarzeń jakże niebezpieczną w swych skutkach "deklarację praską". Niestety, trudno znaleźć dla rządu Tuska najmniejsze nawet usprawiedliwienie dla lekkomyślności (czy czegoś więcej?...), jaką popełnił, wysyłając oficjalną delegację na tę konferencję, uczestnicząc w niej i podpisując jej deklarację końcową. Ani nie powinien tego uczynić, ani nie musiał. - Dlaczego więc to uczynił? - Tłumaczenie, że w trosce o osobistą, dalszą karierę zarówno premiera, jak i ministra spraw zagranicznych – wydaje mi się tłumaczeniem najbardziej dla nich uprzejmym. Ale materialne konsekwencje osobistej, politycznej prywaty ponoszą zwykle niewinni obywatele. Nabiera groźnej realności niebezpieczeństwo, że już pod dyktatem Traktatu Lizbońskiego – "prawo unijne" przymusi niesuwerennego wówczas ustawodawcę polskiego do takiej "zmiany" prawa krajowego, by holocaustowe firmy mogły spokojnie i "zgodnie z prawem" wyprowadzić z Polski ciężkie miliardy dolarów.( 65 mld$).. Podpis Bartoszewskiego pod tą deklaracją znakomicie to ułatwi."

Eliza Sarnacka-Mahoney, "Prywatna historia holokaustu", "Życie Warszawy"
"W USA słowo "Polska" coraz częściej występuje w kontekstach faszystowskich, a Polaków coraz głośniej oskarża się o przyłożenie ręki do holokaustu. Wysiłki Polonii, która próbuje bronić dobrego imienia ojczyzny, są często po prostu lekceważone. Przykładem tocząca się od czterech lat wojna o szkalujący nas film "Sztetl". "Sztetl" to dokument nakręcony przez Mariana Marzyńskiego, żydowskiego reżysera, który urodził się, w Polsce i jako dziecko przetrwał wojnę, ukrywany przez polską rodzinę. Od ponad 20 lat mieszka on i pracuje w USA i uważany jest za jednego z czołowych dokumentalistów współpracujących z telewizją publiczną. Na początku lat 90. Marzyński postanowił zrealizować projekt swego życia i nakręcić prywatną historię holokaustu - taką, jaka rozegrała się w jego rodzinnym mieście Brańsku. Do pomocy zatrudnił młodego historyka z Brańska Zbigniewa Romaniuka, dla którego zamyślił w filmie rolę pośrednika między przeszłością a teraźniejszością. Romaniuk został wybrany również dlatego, że od lat na własną rękę zajmuje się, badaniem żydowskiej przeszłości Brańska, i chociaż jego pasja nie zawsze spotykała się ze zrozumieniem u mieszkańców miasta, wyrobił sobie sławę "nieugiętego w dochodzeniu prawdy". W trakcie projekcji ponad 3-godzinnego obrazu dość szybko daje się zauważyć, że marzenia Romaniuka, by dojść prawdy, raczej się nie spełnią. Podczas spotkań z byłymi mieszkańcami Brańska żydowskiego pochodzenia, obecnie rozrzuconymi po świecie, pozwala przypisać sobie rolę "worka do bicia", na który spadają antypolonizmy i oskarżenia o nasz współudział w zagładzie. Niektórzy z rozmówców wręcz odmawiają z nim rozmowy, twierdząc, że żaden Polak nigdy nie przedstawi prawdy należycie, gdyż cały nasz naród to żądni krwi antysemici. Na spotkaniu Romaniuka z młodzieżą w Izraelu przed kamerą wywiązuje się wręcz kłótnia, bo historyk nie zgadza się, by Polskę określano mianem: "kraj faszystowski", zaś Oświęcim mianem "polskiego obozu koncentracyjnego".
Młodych Izraelczyków nie interesuje jednak liczba ich rodaków, którzy przeżyli wojnę dzięki pomocy Polaków. Nie wierzą, że Polska była jedynym krajem, w którym za ukrywanie Żydów groziła kara śmierci. Prawda historyczna ma w ich opinii odzwierciedlać się w pytaniach "dlaczego ocalało tak niewielu?" oraz "dlaczego Polska do dziś nie chce przyznać, że plan Hitlera był i jej planem?". Manipulacja sympatiami - Niestety i dla Romaniuka, i dla Polski, Marzyński jest nader dobrym filmowcem. Wręcz doskonale udała mu się, manipulacja sympatiami widza. Ani razu sympatie te nie przechodzą na stronę tych, którym zawdzięcza życie on sam i większość tych, których zapoznaje ze swoim polskim pomocnikiem. Kulminacyjnym momentem jest scena, w której Marzyński, już bez Romaniuka, usiłuje "dotrzeć" w Brańsku do swoich przedwojennych polskich znajomych. Na miejsce rozmów wybiera koński targ, a na rozmówców - starych, prostych ludzi, którzy mają problemy ze złożeniem poprawnego zdania. Spacer ulicami Brańska to z kolei wędrówka między ubogimi, wiejskimi zagrodami, które nie zmieniły się od czasów wojny. W pewnym momencie Marzyński obdarowuje polskiego chłopa 20-dolarowym banknotem i jest za to niemalże całowany po rękach. Nie wiadomo tylko czy reżyserowi chodziło o rozśmieszenie, czy o rozczulenie widzów. Zanim bowiem wyciągnął z kieszeni pieniądze, ten sam chłop pokornie przytakiwał, że Żydzi byli w przedwojennym Brańsku obiektem nieustannych ataków. O bardziej wieloznaczną i upokarzającą dla polskiego widza scenę trudno w całej powojennej kinematografii. Mówią: dokument. Marian Marzyński miał prawo nakręcić film, jak mu się podobało, i z tego nikt nie czyni mu zarzutu, to jest jeden z przywilejów demokracji. Problem w tym, że jeszcze przed ostatnim klapsem film uznano za obiektywny dokument historyczny. I właśnie tak, z naciskiem na słowo "dokument" jest prezentowany do dziś. Wśród Amerykanów wywołał przy tym takie poruszenie, że przepowiadano, iż zostanie nominowany do Oscara, zaś na konferencji inspektorów szkolnych w Toledo w miesiąc po pierwszej emisji rozważano możliwość wpisania filmu na listę materiałów obowiązkowych, pokazywanych w szkołach w ramach lekcji historii. W amerykańskiej prasie ciurkiem sypały sie pochwały. Dramatyczny i napięty, "Sztetl" zachowuje przejrzystość, jakiej brak dzisiejszej sztuce. Obnaża historyczną prawdę, ale jednocześnie nie podejmuje się, wyjaśnienia zagadki zła. Podróż, którą podejmuje, to podróż z przeszłości do "namacalnej teraźniejszości - pisał recenzent "Boston Globe". "Chicago Tribune" nazwała "Sztetl" wiarygodną kroniką holokaustu: Kręcony przez ponad cztery lata na trzech kontynentach, jest niezaprzeczalnie wielkim osiągnięciem w historiografii zagłady. Prywatny i intymny, nawet wówczas, gdy poszukuje ogólnych prawd, przemawia, gdyż przede wszystkim wsłuchuje się w echo, jakim nieludzkość odbija się pośród wieków i generacji ludzkich. Amerykańska Polonia natychmiast zareagowała na emisję filmu. Do emitującej "Sztetl" telewizji publicznej PBS posypały się, listy protestacyjne od wszystkich najważniejszych polskich organizacji i konsultantów. Historycy, m.in. z Polskiego Stowarzyszenia Historycznego, zadali sobie trud, by zweryfikować wszystkie fakty i opowieści, na które powołał się, Marzyński, a przy tym wykazali, które z tych relacji i w jaki sposób zostały zmienione, by odpowiadały reżyserskiej wizji. Ogromne archiwa zawierające fragmenty polemiki toczonej na polonijnych internetowych stronach dyskusyjnych do dziś są dostępne pod adresem: http//www.logtv.com/shtetl.articles.html i tam odsyłam wszystkich zainteresowanych szczegółami. Frank Milewski prezes Komitetu ds. Dokumentacji i Holokaustu przy Kongresie Polonii Amerykańskiej, udostepnił nam kopie korespondencji, jaką Kongres wysyłał do PBS w roku 1996. Ich autorem był Michael Preisler, były więzień Oświęcimia. Wszystkie pozostały bez odpowiedzi. Podobnie, jak listy Polonii wysłane do redaktorów największych amerykańskich dzienników i interwencje naszych placówek dyplomatycznych w USA. Ani Marzyński, ani PBS do dziś nie ustosunkowały się do tych protestów. Milczeniem zbywana jest również propozycja, by przed kolejnymi emisjami "Sztetl" z czołówek i zapowiedzi telewizyjnych zdjęto określenie "film dokumentalny". Im więcej jednak upływa czasu i cichną głosy Polonii, tym bardziej prawdopodobne, że do filmu na dobre przylgnie etykietka "dokument historyczny", zaś do Polski w nim przedstawionej - opinia kraju, który na równi z Niemcami jest odpowiedzialny za zagładę. Nie tylko "Sztetl".- Niestety, przykłady bardziej lub mniej zamierzonych antypolonizmów można mnożyć. Jak bardzo w umysłach Amerykanów Polska już teraz kojarzy się z faszyzmem i antysemityzmem, świadczy choćby fakt, że jej imię dość swobodnie wykorzystują amerykańscy dziennikarze, kiedy uważają za stosowne odwołać się, do niesprawiedliwości względem żydowskiej społeczności. Gdy w końcu ubiegłego roku dziennik "New York Times" podjął temat krytycznej sytuacji kobiet w Afganistanie, w artykule pojawiło się, uzasadnienie, że należałoby zorganizować natychmiastową pomoc, gdyż ich położenie jest porównywalne z sytuacją Żydów w Polsce przed II wojną światową: kamienowanie, podpalanie i bezprawne rabowanie mienia itp. Kilka dni później poprzez internet do milionów Amerykanów trafił apel, w którym cytowany był właśnie ten fragment artykułu z "NYT".
Rzeczpospolita biało-czarna. - Inną, niewyjaśnioną sprawą są kolory polskiej flagi w "Almanachu 2000" opublikowanym przez wydawnictwo "Time". Na kolorowej wkładce, na której wizerunki flag mienią się wszystkimi barwami tęczy, nasza ma barwę... biało-czarną. Na interwencję Polonii, by sprostować pomyłkę i dodrukować erratę, wydawnictwo odpowiada milczeniem. Chciałoby się wierzyć, że jako Polonia jesteśmy przewrażliwieni na punkcie Ojczyzny i szukamy dziury w całym, ale fakty pozostają faktami, milczenie milczeniem, a poczucie upokorzenia i narastającej bezradności nie chce się rozpłynąć we mgle. Nie trzeba być historykiem, by rozumieć, że historie tworzą ludzie i ich pamięć. Im jednak mniej liczebne są szeregi naocznych świadków historii, tym trudniej o obiektywizm, łatwiej zaś o przekłamania, czy to przypadkowe, czy celowe. Za kilkanaście lat zniknie możliwość rozmowy i weryfikacji historycznych przekazów z tymi, których II wojna dotknęła osobiście. Pozostaną po nich jedynie wspomnienia, dokumenty, zdjęcia, książki i filmy. Nie będzie można niczego zmienić ani dopowiedzieć. Już dzisiaj, po drugiej stronie Atlantyku rośnie pokolenie, które historii uczy się, z takich filmów jak "Sztetl", a co widzi - przyjmuje za prawdę, chociażby dlatego, że nie ma alternatywy. Alternatywą byłby protest na tyle silny, że wreszcie słyszalny poza kręgami polonijnymi, docierający do milionów przeciętnych Amerykanów, tak jak dociera "Sztetl".
Inaczej ryzykujemy sytuację, że wkrótce Polska zostanie zepchnięta na pozycję, jaką w podręcznikach zajmuje hitlerowska III Rzesza i tak jak ją, będzie się, nas oskarżało o współudział w zagładzie, budowę obozu w Oświęcimiu, zaś opowieści o stratach poniesionych w czasie wojny (zwłaszcza w obozach koncentracyjnych) zostaną uznane za wymysł propagandy. Do stracenia lub zyskania jest wszystko. Polskie placówki dyplomatyczne w USA starają się, odpowiadać na każdy incydent uwłaczania dobremu imieniu Polski i Polaków. Niestety, bywa, że nawet listy opatrzone pieczęcią ambasady pozostają bez odpowiedzi. Często z góry można przewidzieć, od kogo odpowiedź nadejdzie, a kto pozostanie na interwencje głuchy. PBS ma w tym kontekście opinię głuchoniemego. Na listy i interwencje nie odpowiada również "New York Times". Raz ambasada podjęła nawet akcję zarzucenia redakcji NYT lawiną listów protestacyjnych. Kopia listu dostępna była w internecie, wystarczyło wstawić własne imię i nazwisko, podpisać się i wysłać list do redakcji. Ale i to nie odniosło skutku. Są media, z którymi współpraca układa się jak najlepiej i do takich należy na przykład "Washington Post". Za każdym razem, gdy zdarzyło się, że w jakiejś publikacji dopuszczono się zafałszowania historii lub dziennikarzowi wymknęło się, wyrażenie "polish concentration camp", redakcja przepraszała i naprawiała błąd. Dwa lata temu udało się także dobrze nagłośnić skandaliczne zachowanie Teda Turnera, który w jednym ze swoich publicznych wystąpień obraził papieża i pozwolił sobie na szyderstwo z polskiego wojska. Polska zagroziła wówczas zerwaniem poważnego kontraktu z "Timem", w którym Turner jest udziałowcem, a potem sprawę nagłośniły amerykańskie media. Że zazwyczaj media te wyrażają nikłe zainteresowanie tego typu incydentami, to już jednak inna sprawa."
Eliza Sarnacka-Mahoney, USA,


odpowiedzi (0)

skomentuj

Durszlak szmato i wywłoko to o tobie i tobie podobnych.

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

WP (gość), 27.07.10, 10:32:25

PARALIZATORY - tekst nie do zrozumienia przez "parasolników", czyli pustych łbów. (Aleksander Ścios) PARALIZATORY - "Odbierz ludziom pierwotny sens słów, a otrzymasz właśnie ten stopień paraliżu psychicznego, którego dziś jesteśmy świadkami. To jest w swej prostocie tak genialne, jak to zrobił Pan Bóg, gdy chciał sparaliżować akcję zbuntowanych ludzi, budujących wieżę Babel: pomieszał im języki" – napisał przed laty Józef Mackiewicz. I dodał: "Słowa mają w komunizmie znaczenie odwrotne albo nie mają żadnego". Łatwo zapominamy, że powrót do mechanizmów życia publicznego istniejących w czasach PRL-u, oznacza przede wszystkim wykorzystanie słów, jako podstawowego narzędzia nadzoru nad społeczeństwem i najbardziej funkcjonalnego paralizatora. Komuniści mieli swoje słowa – klucze, pozwalające na zafałszowanie rzeczywistości i narzucenie Polakom semantycznego kłamstwa. "Działalność antysocjalistyczna", "ekstremizm", "wrogowie ludu", "podważanie zasad ustrojowych", "seanse nienawiści", "trwałość sojuszy", etc. – należały do określeń, za pomocą których zwalczano każdy objaw nieposłuszeństwa i przejawy wolnej myśli. Używano ich nie tylko w oficjalnej propagandzie, ale również jako norm prawa, definiując przy pomocy wielu tego typu określeń zagrożenia dla partyjnego monopolu. W komunistycznej strategii fałszowania rzeczywistości stosowane były powszechnie, jako kwantyfikatory postaw niewygodnych dla reżimu i etykiety definiujące "wrogów". Z tych samych metod korzystał przez lata układ III RP, oparty przecież na ciągłości personalnej i "ideowej" z okresem komunizmu. Miano prekursora przysługuje Aaronowi Szechterowi vel Adamowi Michnikowi, którego określenia: "polski szowinizm", "tępy, zoologiczny antykomunizm", "wrodzony antysemityzm", "rusofobia" i wiele innych, na trwałe zdominowały myślenie tzw. elit, mocno podzieliły polskie społeczeństwo i posłużyły jako wyznacznik wykluczenia lub przynależności do establishmentu III RP. Prowadziły do trwałego naznaczenia przeciwników "historycznego kompromisu", służąc również jako podstawowe argumenty w dyskusji publicznej. Były rodzajem semantycznego terroryzmu, stosowanego w obronie interesów grupy sprawującej władzę. Istotą fałszu, tkwiącego w tych epitetach był fakt, że zachowania moralnie dobre (sprzeciw wobec komunizmu, mówienie prawdy, patriotyzm, pragnienie wolności) przedstawiano w nich jako rzeczy negatywne, nadając im tym samym znaczenie sprzeczne z elementarnymi normami etycznymi. To, co w każdej normalnej i zdrowej społeczności byłoby wyznacznikiem pożądanych, obywatelskich postaw i stanowiło zasadę budowania dobrego państwa – w III RP zostało sprowadzone do moralnego absurdu, stając się synonimem zagrożenia lub kompromitacji. Dziwię się, zatem, że tak wielu z nas nie chce dziś zrozumieć, że cały przekaz medialny związany z tragedią smoleńską, liczne publikacje dziennikarskie i wypowiedzi polityków z grupy rządzącej korzystają z tych samych mechanizmów fałszerstw, jakimi posługiwali się komuniści i ich sukcesorzy. Medialna histeria po wypowiedziach Jarosława Kaczyńskiego, rozpętana według wszelkich reguł nagonki z lat PRL-u powinna nam uświadomić, że ten prostacki schemat "słów – paralizatorów" jest również dziś wykorzystany w obronie interesów grupy, która na narodowej tragedii chce umocnić i zbudować swoją pozycję. Za tą histerią kryje się, intelektualne i moralne niedołęstwo ludzi, którzy liczą, że społeczeństwo uwierzy im tylko dlatego, że najgłośniej krzyczą. Nie ma dnia, byśmy nie słyszeli zgodnego chóru mędrków oceniających Jarosława Kaczyńskiego i jego partię. Dywaguje się o "błędnej, twardej retoryce", "powrocie do wojny politycznej", "fałszywej przemianie", "zgubnych emocjach", "pobudzaniu pierwotnych instynktów polskich" itp. Począwszy od towarzyszy Izaaka Stoltzmana vel Kwaśniewskiego i Oleksego, poprzez polityków Platformy, po dziennikarskich wyrobników i tzw. publicystów, rozbrzmiewa głos ludzi zatroskanych o przyszłość Polski i dobro ugrupowania opozycyjnego. Zaatakowane tym jazgotem społeczeństwo ma nabrać przekonania, że samo mówienie o tragedii smoleńskiej jest przejawem politycznego szkodnictwa i awanturnictwa, a domaganie się od grupy rządzącej wyjaśnienia przyczyn tego zdarzenia, urasta do miana działalności sprzecznej z polskim interesem, godzącym w sojusze i idee pojednania. Nikt oczywiście nie zapyta propagandowych mędrków: dlaczego stwierdzenie "zachowanie polskiego rządu w sprawie katastrofy smoleńskiej jest w najwyższym stopniu dziwne" – świadczy o "złych emocjach", na jakiej zasadzie wezwanie, by Bronisław K. nie przenosił krzyża spod Pałacu Prezydenckiego, ma prowadzić do wywołania "totalnej wojny", dlaczego ocena zachowań grupy rządzącej po tragedii smoleńskiej ma kojarzyć się, z "erupcją niebywałej frustracji i nienawiści polityka, który przegrał wybory"? Nikt nie pyta - dlaczego słowa Kaczyńskiego - "Jeśli Komorowski usunie krzyż, pokaże kim jest" mają nieść więcej złych treści od słów Donalda Tuska z 31 stycznia 2010 roku: "Wolałbym, żeby Kaczyński już nie był prezydentem, bo mi to przeszkadza w rządzeniu", czy deklaracji Bronisława K. "Póki jest ten prezydent, nie da się, dobrze rządzić"? Czy znajdzie się, kazuista gotów wyjaśnić: dlaczego wola wyjaśnienia największej tragedii w najnowszej historii Polski ma prowadzić do "wojny", czemu ma być "błędną strategią" i "eskalować konflikty"? Jaka norma etyczna pozwala uznać, że domaganie się, prawdy stwarza zagrożenia dla państwa lub jest przejawem "politycznych obsesji"? - Pytania można mnożyć, bez nadziei na uzyskanie choćby jednej, racjonalnej odpowiedzi. Bo też nikt takich odpowiedzi nie oczekuje; ani od Bronisława K., z premedytacją wzniecającego spór wokół krzyża, ani od członków tej ekipy – oddających sprawę śmierci polskich obywateli w ręce reżimu wsławionego ludobójstwem i mordami politycznymi. Ci sami moraliści, którzy z takim zapałem tropią wypowiedzi Kaczyńskiego, nie mają cienia odwagi, by ocenić słowa chamów z Platformy, napiętnować aferzystów lub dostrzec prawdę o postaci prezydenta - elekta. Ośmieleni dyspozycją rządzących, ukryci w stadzie gęgaczy, rezonują te same brednie, według normy - "słów – paralizatorów". Ten ciasny, ograniczony sposób erystyki, tuszujący nienawiść do wszelkiej odmienności myślenia i różnicy poglądów, cechuje umysłowość tzw. elit III RP. Każde z fałszywych określeń, jakie uknuto wobec intencji Jarosława Kaczyńskiego ma skutecznie sparaliżować ludzi domagających się wyjaśnienia przyczyn katastrofy i uciszyć głosy opozycji. Bez najmniejszych trudności wmówiono Polakom, jakoby prawda o śmierci naszych rodaków miała być groźna dla spokoju społecznego, zagrażać "debacie publicznej", nieść zło i konflikty. Uprawnioną i konieczną w każdej demokracji krytykę rządzących, sprowadzono do "złych emocji", "gry tragedią" lub przekraczania "cienkiej, czerwonej linii". To, co w każdym państwie należy do zakresu niezbywalnych praw obywateli, nazwano "politycznym awanturnictwem" i okrzyknięto zagrożeniem dla spokoju społecznego. Szczególnie groźnie brzmią słowa "przyjaciół" Jarosława Kaczyńskiego, nie szczędzących mu dobrych rad i krytyki za "błędną strategię". Dobrze, jeśli świadczą tylko o głupocie - gorzej, gdy za tą retoryką kryje się, zamiar manipulacji i wykorzystania "prawicowych autorytetów". Ten sam semantyczny terroryzm, z którego komuniści uczynili narządzie swojej władzy, jest dziś użyty przeciwko słusznym dążeniom wielu milionów Polaków. Ma ich zastraszyć, podzielić i sklasyfikować, a gdy przyjdzie pora - posłużyć jako "norma prawna" w rozpętaniu represji i prześladowań. Tylko krok dzieli histerię medialnych kunktatorów, demagogicznie piętnujących każde dążenie do prawdy, od działań państwowych inkwizytorów, czyniących z kłamstwa smoleńskiego nadrzędną "rację stanu". Co zatem pozostaje? Jak obronić się, przed neokomunistycznym terroryzmem, odwracającym podstawowe znaczenia słów i normy etyczne, gwałcącym nasze prawa i obowiązki? - Ulec mu nie wolno, bo sprowadzi nas do poziomu zakładników kilku pojęć – cepów – przyjętych jako dobrowolne ograniczenie dla słusznych dążeń i postulatów. Dyskutować z nim nie można, bo nie posiada żadnego potencjału racjonalności i operuje błędnymi schematami, sprowadzonymi do słów – wytrychów. Tłumaczyć się, przed nim nie trzeba, bo nie ma przymusu wyjaśniania rzeczy oczywistych, wobec ludzi głuchych na prawdę, a jedynym skutkiem tłumaczeń będzie "pułapka winy" zastawiona przez wytrawnych manipulantów. Wreszcie - bać się nie można, ponieważ to właśnie lęk ma być głównym i obezwładniającym następstwem stosowania tej formy terroryzmu.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Durszlak szmato dziennikarska i wywłoko, zadaj te pytania Thuzkowi, bądź odważny - znalezione w sie

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

WP (gość), 27.07.10, 08:40:27

PYTANIA do autentycznych dziennikarzy i Obywateli suwerennej RP w sprawie ZAMACHU:

1. Czy celem prowadzenia WOJNY przez agresora jest zdobycia pełni wpływów politycznycznych oraz przejecie fizycznej pełnej kontroli na czyjimś terytorium po przez ZAMORDOWANIE aktywistów politycznych nie sprzyjajacych imperialnym STAŁYM systematycznym zapedom agresorom zewnetrznym o imperialnych ambicjach PANOWANIA nad sąsiadujacymi państawami ?

2. Czy WOJNĘ można prowadzić TYLKO po przez urzycie gołej przemocy za pomoca sił zbrojnych czyli reguralnego wojska po przez NAPAŚĆ na czyjeś terytorium z mordowaniem przecietnych obywateli jakie to doświadczyło Państwo Polskie ze strony ZSRR 17 września 1939 w myśl umowy rusko- niemieckiej Molotov–Ribbentrop Pact ?

4. Czy można nazywać aktem prowadzenia WOJNY działania w bardziej ZAKAMUFLOWANY sposób przeciw jakiemuś państwu po przez agresora w celu zdobycie wpływów politycznych w jakimś obcym państwie po przez unicestwienie czyli WYMORDOWANIE aktywistów klasy politycznej wyjątkowo broniącej interesów większości etnicznej, jakiegoś państwa i wspieranie aktywistów V kolumny przez imperialne państwa, czyli zdrajców, którzy NIE utożsamiają z interesem wiekszości i współpracują aktywnie z potencjalnym imperiamnym agresorem zewnetrznym krwawym uzurptorem mocarstwa ?

5. Czy motywacją działności V kolumny w Polsce jest chęć posiadania pełni władzy w celu bezprawnego kryminalnego PRZYWŁASZCZENIA sobie własności różnymi kryminalnymi metodami, a w tym też po przez SPRZEDWANIE zewnętrznym „kupcom” przez legimitujacych się jako rząd panstwa w celu PRZYWAŁASZCZENIA SOBIE finansów ze sprzedanych właności panstwowych, tzn tych, które faktycznie należały do ogółu wiekszości etnicznej tzn. to co było kiedyś państwowe ???

6. Czy działajaca V kolumna grasujaca w Polsce ukrywająca się za szyldem przestępczej antypolskiej organizacji o nazwie „platforma obywatelska” WYKORZYSTUJĄC przywilej zagarnietej pełni władzy prowadziła ZDRADZIECKIE negocjacje z przedstawicielami władz obecnej Rosji, czego wynikiem była ta NIE przypadkowa lecz wyreżyserowana katastrowa w Smolensku rządowego samolotu Tu-154M w dniu 10 kwietnia 2010 roku w Prezydentem RP - Naczelnikiem Sił Zbrojnych oraz wszystkimi Najważniejszymi Dowócami Polskich Sił Zbrojnych oraz ważnych polityków polskich o ORIENTACJI politycznej NIE zgadzajacych się na powrót imperialnej hegemonii Kremla nad Europą Wschodnią oraz nad rządem w Warszwie jak to było za czasów istnienia ZSRR ???

7. Czy to jest nieoficjalne wypowiedzenie WOJNY wiekszości obywatelom polskim przez oficjalnych przedstawicieli obecnego tzw. „rzadu polskiego” z Warszawy reprezentowanego przez separatystycznego kaszuba Tuska, którzy KOLABOROWALI z imperialnymi dyktatorami z Kremla z rodowodem KGB wynikem czego było doprowadzenie do ROZBICIA polskiego rządowego samolotu Tu-154M w dniu 10 kwietnia 2010 roku z Prezydentem RP, CAŁYM dowódctwem Polskich Sił Zbrojnych oraz innymi aktywistami życia politycznego w Polsce oraz niekturymi aktywistami Polonii Swiatowej ?

8. Czy UCIECZKA oraz REZYGNACJA z pełnego uczestnictwa w dochodzeniu ustaleniu przyczyn rozbicia rzadowego samolotu w dniu 10 kwietnia 2010 roku przez Donalda Tuska czyli obecnego „premiera rzadu polskiego” i lidera przestepczej anty-polskiej organizacji o nazwie „platforma obywatelska” oraz estabłyszmentu wrogiemu Panstwu Polskiemu jest aktem PRZESTĘPCZYM oraz KRYMINALNYM wynikajacym z obowiazujacego prawa w obecnej Polsce ?

9. ILE jest NIE podważalnych poszlak wskazujących na to, że rozbicie w Smolensku polskiego rządowego samolotu z Prezydentem na pokładzie było wynikiem OSOBISTYCH INICJATYW w tym zakrasie samego Donalda Tuska w jego negocjach z Putinem ?

10. ILE jest NIE podważalnych poszlak wskazujących na to, że rozbicie w Smolensku polskiego rządowego samolotu z Prezydentem na pokładzie było wynikiem DALSZYCH negocjacji byłych agentów z byłego WSI zatrudnionych teraz jako „polskich dyplomatów” akceptowanych przez Radka Sikorskiego, którzy KOLOBAROWALI w sensie NEGATYWNYM z przedstawiciemi specjalnych służb Rosji urzędujących w amsadzie Rosji w Warszawie oraz „polskiego” MSZ w Moskwie kolaborujacych z agentami służb specjalnych już na terenie Rosji na SZKODĘ urzędu prezedynckiego reprezentowanego przez Lecha Kaczyńskiego ?

12. Czy rząd Rosji obawia się, że doprowadzenie do rozbicia polskiego rzadowego samolotu w Smolensku z Prezydentem na pokładzie i WYKRYCIE tego, że w to były zaangażowane rosyjskie służby specjalne ustali, że to było kolejną ZBRODNIĄ PANSTWOWĄ Rosji wobec przedstawicieli Panstawa Polskiego ?

13. Czy obecny rząd polski reprezentowany przez Tuska UNIKA udziału w aktywnym dochodzeniu do faktycznej PRAWDY o przyczynach rozbicia polskiego rządowego samolotu 10 kwietnia 2010 roku w Smolenski, gdyż to może doprowadzić do WYKRYCIĄ jego udziału w spisku na życie Prezydenta RP, oraz WYKRYCIA, że BYŁY prowadzone działania ROSYJSKICH służb specjalnych majacych na CELU doprowadzenie do ZNISZCZENIA tego polskiego rządowego samolotu o czym MUSIAŁ osobiście wiedzieć sam obecny premier Rosjii Władimir Putin oraz Miedviediew obecnie oficjalnie urzedujacy prezydent Rosji ?

14. Czy CAŁKOWITE przekazanie przez Donalda Tuska DOCHODZENIA przyczyn katastrofy z dnia 10 kwietnia 2010 roku w Smolensku rzadowi Rosji ma na celu UKRYCIA, że to on sam osobiscie wraz z innymi ekstrymistami jak Polikot czy Komorowski z przestępczej organizacji „platforma obywatelska” byli głownymi INSPIRATORAMI wyeliminowania tym sposobem z życia politycznego w Polsce WSZYSTKICH pasażerów tego zgładzonego samolotu ?

odpowiedzi (0)

skomentuj

Autentyczność nagrania potwierdziła nawet ABW, co dalej?

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

WP (gość), 27.07.10, 07:59:35

Amatorski film ze Smoleńska – analiza oraz transkrypcja audio - (List z analizą oraz transkrypcją ścieżki dźwiękowej amatorskiego filmu otrzymałem od grupy osób z Południowej Australii ) - Do przeprowadzenia tej analizy audio został użyty oryginalny film Andrieja Menderieja który stał się, dostępny w pierwszych dniach po katastrofie (file time stamp). Ciągłość filmu oraz manipulacje w ścieżce dźwiękowej nie zostały zakwestionowane przez ABW. Polska Prokuratura potwierdziła ze film A. Menderieja jest oryginalny. Nad analizą ścieżki dźwiękowej pracował zespół ludzi, ze względu na możliwe skutki wtórne (ekipy która to wydarzenie zorganizowała) pragniemy pozostać anonimowi. Wszyscy członkowie komisji maja wykształcenie wyższe, jedna posiada doktorat. Jeden z członków komisji jest także byłym muzykiem (saksofonista) a wiec słuch ma bardzo dobry. Wszyscy znamy język rosyjski, jedni lepiej drudzy gorzej ale celem komisji było odtworzenie treści polskich rozmów, a rosyjskie to proces wtórny, ważny, ale drugoplanowy.
Analiza ścieżki audio była wykonana w celu udostępnienia kilku osobom z Polonii Australijskiej którzy nie maja możliwości zbadania tej ścieżki dźwiękowej osobiście. Po wyborach niektóre osoby podniosły temat udostępnienia tej transkrypcji szerszemu ogółowi społeczeństwa. Kontra argument wysunięty został czy w ogóle jest to potrzebne gdyż istnieją szczątkowe tłumaczenia tego filmu które w części przekazują to co w sumie najważniejsze. Stwierdzono jednakże że różnica w jednym przypadku przynajmniej, zdania wypowiedzianego w drugiej połowie filmu nie zawiera żadna analiza ścieżki dźwiękowej, a jest to stwierdzenie FUNDAMENTALNIE WAŻNE. Stad decyzja o podjęciu starań przekazu tej analizy ścieżki dźwiękowej dla ogółu społeczeństwa. Nie usuwa on jednakże wszystkich wątpliwości, jak zaznaczono, wkład pracy i wysiłku skierowanego na wierne odtworzenie wydarzeń gwarantuje jego wierność. Analiza ścieżki dźwiękowej może być zresztą zweryfikowana przez kogokolwiek kto ma wyposażenie i oprogramowanie stosowne do tego typu pracy. Komisja używała programów: Adobe Audition 3 oraz Gold Wave v 5.56. Proces oczyszczania i odtwarzania zajął około 2 tygodni po około 7-8 godzin dziennie (każdy członek komisji!). Myślimy że ta nieoficjalna wersja naszej analizy ścieżki dźwiękowej (bo w końcu czekamy na oficjalną analizę tego filmu przez agentury rządowe) jest to bardzo starannie przygotowana analiza. Uwagi wstępne: Celem tego raportu jest przedstawienie rezultatów badań oryginalnej ścieżki dźwiękowej z filmu Andrieja Menderieja zarejestrowanego w miejscu katastrofy samolotu rządowego z Prezydentem na jego pokładzie PLF 101, na wojskowym lotnisku Smoleńsk północny w dniu 10 kwietnia 2010. Polska Prokuratura stwierdza ze film ten jest oryginalny i wolny od manipulacji. W związku z tym że w internecie znajdują się częściowe transkrypcje tego filmu, nierzadko błędne, w pracy tej wysiłek jest skierowany na obiektywne i zgodne z faktami przedstawienie przebiegu wydarzeń.
W tle często słychać szmer prowadzonych rozmów. Należy pamiętać o tym, że ze względu na odgłos kroków, oddech kamerzysty, trzask łamanych gałązek, odległość mówcy, czy też zniżony ton wypowiedzi jest niezmiernie trudno oczyścić i wzmocnić ścieżkę dźwiękową do poziomu wyrazistej słyszalności. Choć w pewnych momentach nie usuwamy całkowicie niepewności co do wypowiedzianych słów, a możemy tylko sugerować najprawdopodobniejszą ich treść, jednakże nie ma to większego wpływu na końcową formę i treść tej analizy ścieżki dźwiękowej.
Osoba filmująca (Andriej Menderiej) rejestruje wydarzenia dotyczące grupy ludzi, którzy przeżyli katastrofę samolotu prezydenckiego. Z poniższej transkrypcji filmu jasno wynika, że osoby te kontynuowały wysiłki mające na celu ochronę życia tych, którzy przeżyli tę katastrofę. W tym zapisie dźwiękowym zarejestrowane są wyłącznie męskie głosy.
Transkrypcja ścieżki dźwiękowej
Nagranie dźwiękowe na wstępie zarejestrowało toczącą się naradę, której początek nastąpił znacznie wcześniej, tzn. jeszcze przed przybyciem Andrieja Menderieja na miejsce katastrofy. Uczestnicy tej narady muszą pilnie strzec się zagrożenia, gdyż brak jest zapisu tej narady w pierwszych sekundach nagranego dźwięku.

1) 3.3 sek. Przyjdź kiedy, (Krótkie polecenie; głos dochodzi z pewnej odległości. Polecenie to jest bardzo trudne do wyrazistego zidentyfikowania (sug. najbardziej prawdopodobna treść nagrania)).

2) 5.3 sek. Tak, idą dwóch, (Osoby mówiące znajdują się, blisko; potwierdzająco, bardzo przytłumionym głosem.).

3) 5.8 sek. Teraz idzie tu …; (Osoby mówiące znajdują się, blisko; głosy są znacznie przytłumione).

4) 6.8 sek. Tak, tak, (Osoby mówiące znajdują się, blisko).

5) 8.0 sek. Teraz bądźcie czujni, (Dalszy ciąg narady).

6) 9.4 sek. Trzech, … idą!, (Alarmująco).

7) 10 sek. Uspokój się, (Osoba mówiąca znajduje się, blisko; nakazująco)

8 ) 12.8 sek. Uspokój się, (Osoba mówiąca znajduje się, blisko; nakazująco)

9) 17.4 sek. Patrz mu w oczy, (osoba mówiąca znajduje się, blisko; nakazująco)

10) 20.5 sek. Rusy będą zaraz!, (Młody, zdrowy głos; alarmująco, identyfikacja utrudniona (sug. najbardziej prawdopodobna treść nagrania)).

11) 21.9 sek. Uspokój się, (Osoba mówiąca znajduje się, blisko; nakazująco)

12) 23.8 sek. Po rosyjsku: Ja, ne widi, (Osoba mówiąca jest trochę oddalona; przyciszony (odległością?) głos, tłum. polskie: nie jestem widoczny)

13) 24.7 sek. Po rosyjsku: Wsie żiwi! (Polacy wołają prawie chórem do nadchodzących Rosjan; potwierdzenie. Słychać zdrowe głosy; tłum. polskie: Wszyscy żywi!)

14) 26.4 sek. Po rosyjsku: Płocho, (Twierdząco, ponurym tonem; tłum. polskie: Źle, niedobrze, albo: zaledwie)

15) 27.9 sek. Ta pani z tyłu żyje? (Wyraziste pytanie)

16) 29.3 sek. Żyje, żyje, (Odpowiedź z akcentem z południowo-wschodniej Polski?)

17) 30.5 sek. Po rosyjsku: Wsiech ubijac! (Słychać wyraźnie że źródłem rozkazu jest radio walkie-talkie, bardzo zagłuszona wypowiedź, pewny stopień niepewności co do treści pozostaje; tłum. polskie: Wszystkich, zabijać!)

18) 31.4 sek. Po rosyjsku: Ubijac!, (osoba mówiąca znajduje się, blisko; rozkazująco, tłum. polskie: Zabijać!)

19) 31.9 sek. Po rosyjsku: Naczalstwu do goworem …, (Przekaz dochodzi przez walkie-talkie, pozostała część rozkazu jest zagłuszona przez wypowiedź Polaków; tłum. polskie: Dowództwu powiemy …)

20) 33.1 sek. Nie dorównamy im …, (Pozostałą część wypowiedzi zagłusza dźwięk przenośnej syreny alarmowej)

21) 34.0 sek. Dźwięk wyjącej syreny alarmowej

22) 42.9 sek. Po rosyjsku: Ich glawny utieka, Kola!, (Alarmująco, tłum. polskie: Ich główny ucieka, Kola!)

23) 46.5 sek. Po rosyjsku: A tak krużic! krużic! …, (Krzyczą dwie osoby, tłum. polskie: Okrążyć!, okrążyć!)

24) 48.0 sek. Po rosyjsku: Dawaj tuda paskuda!, (Rozkazująco, tłum. polskie: daj tutaj tą kanalię!)

25) 49.5 sek. Po rosyjsku: I ubijaj tuda!, (Rozkazująco, tłum. polskie: I zabijaj tutaj!)

26) 51.8 sek. Po rosyjsku: Wot, daj mi vodka!, (Ponaglająco, tłum. polskie: Tutaj, daj mi wódki!)

27) 53.5 sek. Po rosyjsku: To jest, … Ruska Respublika!, (Skwitowanie, tłum. polskie: To jest Republika Rosyjska!)

28) 55.3 sek. O Wielki Boże! … , (Z ogromnym przerażeniem, głos osoby starszej)

29) 57.3 sek. Strzał

30) 59.3 sek. Panie Kaczyński to jest …, (Ta sama osoba jak powyżej, kontynuuje przerażona, pozostałą część wypowiedzi zagłusza wypowiedź kamerzysty)

31) 60.5 sek. Po rosyjsku: Ni huja sjebie!, (Kamerzysta jest zaszokowany, tłum. polskie: Ja pierdolę!)

32) 62.9 sek. Dlaczego to zrobiłeś …?, (Pytanie zadane spokojnym głosem, odnosi się wrażenie że przez księdza; pozostała część pytania jest zagłuszona oddechem kamerzysty)

33) 65.7 sek. Po rosyjsku: Ne słuszaj, (Polecenie dowódcy, tłum. polskie: Nie słuchaj)

34) 66.7 sek. Strzał

35) 69.3 sek. Śmiech, (Kilku osób)

36) 70.1 sek. Przeładowanie dwukrotne broni

37) 72.4 sek. Po rosyjsku: Wsie nazad bo, kurwa; (Rozkaz wydany do gapiów, tłum. polskie: Wszyscy z powrotem bo, kurwa; wypowiedź zagłuszona wystrzałem)

38) 73.3 sek. Strzał

39) 74.8 sek. Po rosyjsku: Aleksiej tam!, (Alarmująco, osoba mówiąca jest oddalona; tłum. polskie: Aleksy tam!)

40) 75.9 sek. Strzał

41) 76.7 sek. Czemu nas zabijasz? albo Czemu go zabiłeś?; (odległe i bardzo zagłuszone pytanie, głos prawdopodobnie tej samej osoby co w 62.9 sek. (sug. najbardziej prawdopodobna treść nagrania)).

42) 78.8 sek. Po rosyjsku: A tech uhodi szto, (Polecenie, tłum. polskie: A wy odejdźcie)

43) 80.5 sek. Po rosyjsku: Uhodia, (Potwierdzenie, tłum. polskie: Odchodzę)

44) 80.9 sek. Po rosyjsku: Ni huja sjebie!, (Kamerzysta w szoku, tłum. polskie: Ja pierdolę!)

45) Syrena nadjeżdżającej straży pożarnej

Koniec zapisu.

Nie ma potrzeby dalszych wyjaśnień, transkrypcja fonetyczna jest jasna i jednoznaczna. Dodamy jedynie że pozostaje tylko życzyć nam wszystkim wszczęcia oficjalnego, fachowego badania ścieżki dźwiękowej tego filmu przez odpowiednie polskie instytucje rządowe.

Komisja Polonijna z Australii

http://www.pluszaczek.com/2010/07/07/amatorski-film-ze-smolenska-%E2%80%93-analiza-oraz-transkrypcja-audio-%E2%80%93-czesc-vii/

odpowiedzi (0)

skomentuj

Kręci? Skoro

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

spokojny 26.07.10, 17:09:54

Kręci? Skoro „g..no wybiło” to potem się i kręci jak g..no w przerębli.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Durszlak POdejmij ten temat! - za śliski? dla ciebie sprzedajny renegacie!!!!

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

WP (gość), 26.07.10, 16:43:12

Apel!!!!! - Polonijni i Krajowi Forumowicze, czytać, kopiować, rozsyłać znajomym, może się, co niektórym oczy otworzą? - TRZECI GRACZ – LOBBY FINANSOWE - Przypuszczalnie dwa dni przed drugą turą wyborów prezydenckich w Polsce zawitał prawdopodobny przedstawiciel dodatkowego sponsora akcji "Smoleńsk". Dodatkowy sponsor był zainteresowany szybką zmianą na stanowisku prezesa NBP. Prezes NBP Sławomir Skrzypek w marcu 2010 roku ogłosił kilka ważnych informacji. Informacje te prawdopodobnie nie były mile widziane przez pewną grupę osób. Grupa przygotowująca zamach, kierowana chciwością, postanowiła sobie zwrócić koszty oraz być może zarobić na akcji, więc w ostatniej chwili z duetu stworzyła tercet. Najprawdopodobniej nie poinformowała o tym współpracownika, który miał zajmować się, zabezpieczeniem akcji oraz tuszowaniem i usuwaniem śladów. Chciwość zleceniodawcy i wykonawcy najprawdopodobniej przyczyni się, do klęski grupy odpowiedzialnej za zamach w Smoleńsku. Jednak zanim wejdę w szczegóły, chciałbym szerzej przedstawić trzeciego gracza, omawiając bardzo ważny wątek linii kredytowej przed oraz po katastrofie z dnia 10.04.2010 roku. Na początku wyjaśnię krótko, czym jest linia kredytowa. Linia kredytowa są to wirtualne pieniądze, które znajdują się w posiadaniu Międzynarodowego Funduszu Walutowego. MFW obiecuje pożyczyć Polsce 20 mld dolarów I za tą obietnicę Polska musi płacić 60 mln dolarów rocznie. MFW straszy, że jeśli jakiś kraj nie zapłaci za linię kredytową, to może stać się celem ataku spekulantów, którzy zaatakują gospodarkę. W życiu codziennym nazywa się to szantaż, ale w życiu polityczno-ekonomicznym takie działanie, to propozycja nie do odrzucenia. Polska uruchomiła taką linię kredytową w 2009 roku, jednak Prezes NBP postanowił nie odnawiać tej linii i zrezygnować z niej w maju 2010 roku. Podsumowując, prezes NBP S. Skrzypek odmówił płacenia 60 mln dolarów (około 200 mln złotych rocznie) za pieniądze, których Polska nigdy nie miała w ręku. Dlatego pewna grupa była bardzo niezadowolona z decyzji Sławomira Skrzypka. Grupa ta obawiała się, że za przykładem Polski pójdą inne kraje( tak zrobiły obecnie Węgry więc podniosła się, krytyka rządu Węgierskiego w jewropie jewropejsatych) i skończy się, najlepszy biznes jewropejsów na planecie. - Poniżej przedstawiam podsumowanie działań związanych z polską linią kredytową. - Działania przed 10.04.2010 roku. - Marzec 2010 - Prezes NBP S. Skrzypek chce zrezygnować z linii kredytowej.
http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/spor;o;linie;kredytowa;mfw,84,0,603988.html
"…NBP już na początku marca br. sygnalizował, że uważa odnowienie elastycznej linii kredytowej (tzw. FCL) za niepotrzebne. Jednakże przedstawiciele Ministerstwa Finansów zapowiadali podjęcie rozmów z MFW w sprawie przedłużenia linii kredytowej…"
08 kwietnia 2010 roku. - Minister gospodarki popiera działania S. Skrzypka.
http://www.tvn24.pl/12692,1651262,0,6,pawlak-przyznaje-racje-skrzypkowi,wiadomosc.html
"…Polska gospodarka nie potrzebuje już elastycznej linii kredytowej Międzynarodowego Funduszu Walutowego – wynika z wypowiedzi wicepremiera i ministra gospodarki Waldemara Pawlaka. W ten sposób wicepremier podziela opinię prezesa NBP Sławomira Skrzypka, a kwestionuje stanowisko ministra finansów Jacka Rostowskiego…"
08 kwietnia 2010 roku. - Spór o kredyt z MFW: premier D. Tusk za przedłużeniem, minister gospodarki przeciw.
http://wyborcza.biz/biznes/1,101562,7746535,Spor_o_kredyt_z_MFW__premier_za_przedluzeniem__minister.html
"..Elastyczna linia kredytowa (FCL) to kolejna oś sporu między rządem a bankiem centralnym. Rząd chciałby przedłużenia dostępu do ponad 20 mld dol. kredytu z MFW. W maju kończy się, umowa podpisana w 2009 r. Z kredytu MFW nigdy nie skorzystaliśmy. Za dostęp do niego zapłacił NBP – około 180 mln zł. Dziś bank centralny uważa, że linia jest już nam niepotrzebna, bo gospodarka jest już w dużo lepszej kondycji. – Poza tym rezerwy walutowe zwiększyły się w ciągu roku o 17 mld dol., czyli niemal tyle, ile wynosi linia kredytowa – powiedział w czwartek wiceprezes NBP Witold Koziński…"
10 kwietnia 2010 roku - http://finanse.wp.pl/kat,58434,title,Prezes-NBP-i-szef-RPP-nie-zyje-Co-teraz,wid,12160395,wiadomosc.html?ticaid=1a706
Prezes NBP i szef RPP nie żyje. Co teraz? - "…Sławomir Skrzypek, szef Narodowego Banku Polskiego oraz Przewodniczący Rady Polityki Pieniężnej zginął w katastrofie prezydenckiego samolotu, który w sobotę rano rozbił się w Smoleńsku. Jego następcę powinien wybrać Bronisław Komorowski, który jako marszałek Sejmu przejął obowiązki głowy państwa…" Linia kredytowa po 10.04.2010 roku.
30 kwietnia 2010 roku - Rząd się, upiera a NBP broni strategii S. Skrzypka
http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/rzad;upiera;sie;przy;linii;kredytowej;mfw,63,0,615743.html
http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/nbp;za;rezygnacja;z;elastycznej;linii;kredytowej,252,0,615676.html
05 maja 2010 roku. - Rząd się, upiera a NBP broni strategii S. Skrzypka część 2.
http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/zielone;swiatlo;dla;przedluzenia;linii;kredytowej;z;mfw,33,0,616993.html
"..Wiceprezes NBP Witold Koziński (na zdjęciu) zapewnia, że choć w ocenie banku centralnego przedłużenie linii kredytowej nie jest konieczne, nikt nie będzie przeszkadzał rządowi, jeśli ten zdecyduje się, na taki krok. W wypowiedziach członkowie rządu wielokrotnie zgłaszali chęć przedłużenia Elastycznej Linii Kredytowej, jednak jak dotąd gabinet Donalda Tuska nie wystąpił z takim wnioskiem…"
13 maja 2010 roku - Nowy prezes NBP przed wyborami? Komorowski rozpoczął konsultacje.
http://wyborcza.biz/biznes/1,101562,7878235,Nowy_prezes_NBP_przed_wyborami__Komorowski_rozpoczal.html
21 maja 2010 roku - Sejm znowelizował ustawę o Narodowym Banku Polskim.
http://biznes.onet.pl/sejm-znowelizowal-ustawe-o-nbp,18493,3228819,3207666,177,1,news-detal
"…Sejm jednogłośnie znowelizował w piątek ustawę o Narodowym Banku Polskim, która doprecyzowuje reguły zastępowania szefa banku centralnego m.in. w razie jego śmierci…" - "..W głosowaniu udział wzięło 377 posłów. "W ten sposób ustabilizowaliśmy sytuację w Narodowym Banku Polskim po śmierci prezesa Skrzypka" – powiedział Marszałek Sejmu Bronisław Komorowski tuż po zakończonym głosowaniu…"
27 maja 2010 roku - Bronisław Komorowski: Marek Belka kandydatem na szefa NBP.
http://www.polskatimes.pl/rzeszow/pieniadze/261831,bronislaw-komorowski-marek-belka-kandydatem-na-szefa-nbp,id,t.html - "…Pełniący obowiązki prezydenta marszałek Sejmu Bronisław Komorowski poinformował w czwartek, że Marek Belka jest kandydatem na szefa Narodowego Banku Polskiego. Jego kandydatura będzie głosowana na najbliższym posiedzeniu Sejmu. Belka zgodził się kandydować…"
10 czerwca 2010 - Marek Belka wybrany nowym prezesem NBP
http://banki.wp.pl/kat,60916,title,Marek-Belka-prezesem-NBP,wid,12355943,wiadomosc.html?ticaid=1a6f5
"…Sejm bezwzględną większością głosów wybrał Marka Belkę na stanowisko prezesa Narodowego Banku Polskiego.."
15 czerwca 2010 roku (5 dni przed wyborami) - Decyzja S. Skrzypka zmieniona. Marek Belka podpisuje wniosek o przedłużenie linii kredytowej.
http://gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,77367,8019256,Nowy_wniosek_o_linie_kredytowa_w_MFW_zlozony.html
"…Prezes Narodowego Banku Polskiego Marek Belka i minister finansów Jacek Rostowski podpisali we wtorek wniosek o przedłużenie dostępu do elastycznej linii kredytowej (Flexible Credit Line) Międzynarodowego Funduszu Walutowego – poinformowała agencja PAP powołując się na źródło rządowe…"
16 czerwca 2010 roku - Międzynarodowy Fundusz Walutowy przyjął polski wniosek.
http://biznes.gazetaprawna.pl/artykuly/428915,mfw_przedluzy_polsce_dostep_do_elastycznej_linii_kredytowej.html
"…Międzynarodowy Fundusz Walutowy (MFW) przyjął wniosek Polski o przedłużenie dostępu do elastycznej linii kredytowej funduszu (FCL) i zasygnalizował, że rozpatrzy go pozytywnie…"
16 czerwca 2010 roku. - Koszt linii kredytowej 200 milinów złotych rocznie zależnie od kursu dolara.
http://wyborcza.biz/biznes/1,101562,8021738,Rostowski_o_sytuacji_w_Europie_i_kosztach_linii_kredytowej.html
"…Około 60 mln dol. zapłaci polski rząd w tym roku za dostępność elastycznej linii kredytowej (FCL) Międzynarodowego Funduszu Walutowego – poinformował w środę na konferencji minister finansów Jacek Rostowski.."
16 czerwca 2010 roku. - Polska przekaże 115 mld zł pomocy na ratowanie krajów strefy euro?
http://gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,8010271,Polska_przekaze_115_mld_zl_na_ratowanie_krajow_strefy.html
"…Polska przekaże 115 mld zł pomocy na ratowanie krajów strefy euro?
Taką kwotę wyliczył bank Goldman Sachs opierając się na wysokości zebranych przez nasz kraj rezerw walutowych – pisze "Rzeczpospolita"…"
W czasie gdy prezesem Narodowego Banku Polskiego był Sławomir Skrzypek, Polska zdołała wypracować bardzo duże rezerwy walutowe, które pozwalały Polsce na rezygnację z linii kredytowej MFW.
06 listopada 2009 roku. - Rezerwy walutowe Polski największe w historii!!!
http://www.rp.pl/artykul/19420,388586.html
"…Oficjalne aktywa rezerwowe Narodowego Banku Polskiego miały w końcu października wartość najwyższą w historii – było to niemal 56,4 mld euro…"
5 marca 2010 roku - REZERWY WALUTOWE POLSKI NADAL ROSNĄ
http://www.nbpnews.pl/pl/akt/wiadomosci/rezerwy-03-10
"…W końcu lutego stan oficjalnych aktywów rezerwowych liczonych w euro wyniósł ponad 62,6 mld euro, o 2,8 proc. więcej niż przed miesiącem.
Dane opublikowane 5 marca przez NBP potwierdzają, że Polska ma wysoki poziom rezerw walutowych. Rezerwy te są gwarantem bezpieczeństwa finansowego naszego kraju w relacjach zewnętrznych…"
02 lipca 2010 roku (dwa dni przed II turą wyborów prezydenckich) - Dodatkowa umowa sponsorska sfinalizowana.
http://www.dziennik.pl/gospodarka/article638493/Linia_kredytowa_dla_Polski_otwarta.html
Międzynarodowy Fundusz Walutowy ogłosił, że Polska może już korzystać z elastycznej linii kredytowej na 20,43 mld dolarów. Minister finansów Jacek Rostowski uważa, że "ten dostęp w bardzo znaczący sposób ustabilizuje wahania kursowe złotego". Dysponentem tych środków będzie rząd.
STRATA POLSKI W ZWIĄZKU Z PRZEDŁUŻENIEM NIEPOTRZEBNEJ LINII KREDYTOWEJ wynosi 200 MILIONÓW ZŁOTYCH ROCZNIE!!!!.
Podsumowanie: Analiza możliwych ostatnich działań.
Przedstawiam na początku możliwą chronologię czasową: 2008/2009
Wśród byłych agentów SB, WSI oraz oligarchów PRL trwają intensywne rozmowy na temat likwidacji przeciwników politycznych, którzy stanowią zagrożenie dla bezprawnych interesów ludzi wywodzących się, z PRL-u.
Jesień 2009. Najprawdopodobniej 1 września 2009 roku – Sopot.
Zapada decyzja o przeprowadzeniu zamachu podczas uroczystości w Katyniu. Strona polska prosi przyjaciół ze starej KGB o zabezpieczenie akcji i o późniejsze tuszowanie sprawy. Strona rosyjska się, zgadza licząc na odzyskanie strefy wpływów oraz zyski z umowy gazowej.
Grudzień 2009
Zapada decyzja o wspólnej akcji. Powstaje duet: SB-KGB. Rozpoczynają się, intensywne przygotowania.
Marzec 2010
Prezes NBP podejmuje niespodziewaną decyzję o likwidacji linii kredytowej. Lobby finansowe jest silnie zaniepokojone. Powstają kolejne publikacje również w mediach zagranicznych o planach Polski co do rezygnacji z linii kredytowej.
marzec/kwiecień 2010
Polacy z SB/WSI proponują przedstawicielom lobby finansowego likwidację S.Skrzypka w zamian za pewną sumę pieniędzy. Lobby finansowe się, zgadza. Polacy z SB/WSI "zapominają" poinformować stronę rosyjską o dołączeniu się, do spisku grupy finansowej.
10.04.2010
W Smoleńsku ginie 96 osób. Wykonawcami akcji są Polacy. Rosjanie zabezpieczają teren i tuszują ślady.
Połowa maja 2010
Konferencja w MAK. - Zapisy rozmów zostają sfałszowane. Współpraca polsko-rosyjska w tuszowaniu zamachu przebiega znakomicie.
Koniec maja 2010
Rosjanie odkrywają, że w sprawie Smoleńska był trzeci gracz- lobby finansowe. Obawiają się kompromitacji i tego, że Polacy wprowadzili ich w pułapkę. Niepokoją ich też komunikaty Unii Europejskiej w sprawie umowy gazowej oraz dziwne zachowanie polskich władz. Niespodziewanie dla wszystkich postanawiają przekazać polskiej stronie stenogramy. Polska strona naiwnie wierzy, że są one znakomicie podrobione. Niestety dla pomysłodawców zamachu stenogramy wskazują na fałszerstwo i zamach.
21 czerwca
Dzień po I turze wyborów. Rosjanie obawiają się, że wygra J.Kaczyński. Postanawiają zwrócić Polsce część akt spraw, które naprowadzają na wykonawców i zleceniodawców akcji- Polaków. Rosjanie z KGB przestają ufać Polakom. Tak więc jeszcze raz podsumowując możliwe, że Rosja jest wystraszona ponieważ podejrzewa, że mogła zostać "oszukana" przez polskich przyjaciół (towarzyszy). Polscy towarzysze najprawdopodobniej zapomnieli poinformować Rosję, że chcą sobie zarobić dodatkowe pieniądze na katastrofie. Rosja boi się, że grupa lobby finansowego chce ją skompromitować i załatwić swoje interesy. Rosja obawia się, też, że umowa gazowa, która miała być zapłatą za pomoc w zamachu zostanie anulowana. Scenariusz 10.04.2010 mógł być taki, że na prośbę towarzyszy z Polski, Rosjanie (KGB/GRU) zgodzili się, zabezpieczyć akcję i tuszować ślady. Zleceniodawcami i wykonawcami akcji byli Polacy z PRL (SB,WSI). Później Rosjanie zorientowali się, że był trzeci gracz – sponsor akcji (Polacy z PRL chcieli zarobić i zwrócić sobie koszty). W związku z tym, że Rosja ma swoich oligarchów i nie potrzebuje konkurencji zachodnich oligarchów straciła zaufanie do Polaków i postanowiła zwrócić Polakom zapisy rozmów (stenogramy).(ABW je teraz "modyfikuje" by pasowały do ich "scenariusza"). Gdy Rosjanie po pierwszej turze zorientowali się, że w Polsce może wygrać J. Kaczyński postanowili zwrócić część akt. Niech Ci, którzy tego dokonali się, męczą( no i ABW się, męczy jak powyżej). Rosjanie chcą pozbyć się, problemu, bo przestali ufać Polakom. Na pomoc przybył teraz trzeci gracz z akcji. Co będzie dalej…? - Uważam, że jest to dobry znak. Oznacza, że wśród całej trójki (KGB, SB oraz lobby finansowe) są zgrzyty. Przestają sobie ufać i się, bardzo już boją. Wkrótce zaczną się, oskarżać i zrzucać na siebie odpowiedzialność. Polacy chcieli zarobić przy okazji zamachu, a mogą stracić wszystko. Chciwość kolejny raz zgubi ludzi i bardzo dobrze, bo gdyby nie chciwość, może nigdy nie dowiedzielibyśmy się, pełnej prawdy co się, stało. A tak przy okazji kolejny raz potwierdza się przysłowie, że zło zgubi samego siebie. Postanowiłem dodać tą podstronę by mieć cały czas wgląd dlaczego i dla kogo to robimy. Od samego początku główną silą motywującą mnie do działania jest pamięć o ofiarach katastrofy z 10.04.2010. Nie byłem zwolennikiem PiS ani zmarłego prezydenta, lecz ogrom i sposób tragedii spowodował, że zmieniłem sposób patrzenia na wiele spraw. Gdy myślę o członkach załogi: stewardesach, pilotach oraz o pozostałych osobach, które zginęły w katastrofie to odczuwam smutek i ból, który mógł być ich udziałem. Mam świadomość, że 10.04.2010 marzenia wielu osób zostały przerwane w sposób nagły. Uważam, że w naszym życiu marzenia są najważniejsze, sam kieruję się drogą realizacji marzeń dlatego poprzez e-śledztwo chciałbym oddać hołd ich marzeniom. Człowiek żyje tak długo, jak długo trwa pamięć o nim.
http://ndb2010.wordpress.com/pamieci-tym-ktorzy-zgineli-w-smolensku/
ROSJA – LOGISTYKA, ZABEZPIECZENIE AKCJI ORAZ ZACIERANIE ŚLADÓW.
JAKI INTERES W ZAMACHU MIAŁA ROSJA?
1. Rosja nigdy nie pogodziła się z utratą strefy wpływów. Liczyła, że je odzyska tak jak odzyskuje wpływy na Ukrainie oraz w pozostałych republikach.
http://www.osw.waw.pl/pl/publikacje/tydzien-na-wschodzie/2010-04-28/flota-za-gaz-ukraina-wiaze-sie-z-rosja
2. Druga sprawa, gaz łupkowy. Wbrew pozorom duża część trafi najprawdopodobniej w ręce Rosjan, które wykupiły amerykańską firmę mającą kontrakt na gaz łupkowy w Polsce. Czyli Rosja weszła kuchennymi dziwami. Oddanie polskiego gazu w obce ręce skazuje Polskę na terminy wydobycia ustalone przez zagraniczne firmy. To zagraniczne firmy będą decydowały kiedy i jak wydobywać gaz łupkowy. Mogą przyspieszać ten proces ale także co jest ważne opóźniać proces wydobycia. Jak można wytłumaczyć informację, że odkrywamy gaz łupkowy który może zaspokoić potrzeby całej Europy a krótko przed zamachem podpisujemy umowę z Rosją aż do 2037 roku na dostarczanie rekordowej ilości gazu? - 10.04.2010 zginęło większość przeciwników tej umowy, którzy byli także zarazem zwolennikami odzyskania kontroli nad polskim gazem łupkowym. Gaz łupkowy to nie tylko USA ale przede wszystkim Rosja. Gdyby Polska przejęła kontrolę nad polskim gazem łupkowym to mógłby to być koniec Rosji. Najprawdopodobniej poniosłaby ogromne straty, gdyż sprzedaż gazu jest jednym z głównych źródeł wpływów do rosyjskiego budżetu. Rosja najprawdopodobniej zastała skuszona a zarazem jest teraz szantażowana tą umową, czyli polska strona mogła powiedzieć: my podpisujemy umowę utrzymujące wasze profity z eksportu gazu a wy zapewniacie logistykę i pomoc w przeprowadzeniu zamachu na delegację prezydenta RP. Będziecie także tuszowali i zacierali ślady zamachu. Jednak jak pokazały wydarzenia z maja i czerwca 2010 pojawiły się, zgrzyty wśród dotychczasowych wspólników. Świadczą o tym przekazane w sposób niespodziewany i zaskakujący stenogramy zapisu rozmów załogi Tu-154m. Stenogramy te zostały nieudolnie sfałszowane i praktycznie udowodniły zamach przy użyciu fałszywych mobilnych nadajników NDB. Powody napięć wśród dawnych wspólników mogą być różne. Jednym z powodów może być odkrycie przez Rosjan, że w Smoleńsku był "trzeci gracz" tzn. Polska nawiązała współpracę z grupą, która później stała się, sponsorem akcji, gdyż była zainteresowana likwidacją prezesa NBP S.Skrzypka. Poniżej przedstawiam skrót wydarzeń związanych z niespodziewaną a zarazem wyjątkowo dziwną umową gazową pomiędzy Rosją a Polską
CZĘŚĆ PIERWSZA – WY POMAGACIE I ZACIERACIE ŚLADY A MY PODPISUJEMY.
19 lipca 2009 roku. - Prezydent L.Kaczyński rozpoczyna zainteresowanie kontraktami gazowymi.
http://www.bankier.pl/wiadomosc/Prezydent-chce-znac-szczegoly-w-sprawie-kontraktow-gazowych-1988078.html
Prezydent chce znać szczegóły w sprawie kontraktów gazowych. Prezydent zwrócił się, do rządu o udostępnienie kontraktu na skroplony gaz z Kataru, oraz instrukcji na negocjacje z Gazpromem - nieoficjalnie dowiedział się "Wprost". Oba wnioski trafiły na biurko premiera Donalda Tuska.
1 wrzesień 2009
Gaz i Katyń.
Premier D.Tusk zmienia plany wizyty i zabiera W.Putina na samotną 30 minutową przechadzkę po sopockim molo. Półgodzinnym spacerem po sopockim molo rozpoczęło się, spotkanie Donalda Tuska i Władimira Putina. Premierzy rozmawiali o współpracy gospodarczej. Tusk poruszył też sprawę katyńską. Po spotkaniu "w cztery oczy" premierów, zaplanowano rozmowy z udziałem delegacji obu rządów w hotelu Sheraton. Nie doszło jednak do nich. Szef gabinetu premiera Tuska Sławomir Nowak wyjaśnił, że zmiany w harmonogramie spotkania spowodowane są nieplanowanym, porannym spacerem obu premierów po molo w Sopocie.
Cytat z : http://www.radiozet.pl/Wiadomosci/Polska/Tusk-zabral-Putina-na-molo
Zdjęcie NR.1:http://www.se.pl/multimedia/galeria/29666/57236/wadimir-putin-i-donald-tusk/
W.Putin i D.Tusk rozmawiają przez 30 minut w cztery oczy bez udziału tłumaczy i dziennikarzy.
Jest to sytuacja bardzo rzadka w świecie polityki.
Zdjęcie nr.2: http://konflikty.wp.pl/gid,11449464,kat,355,title,Tusk-i-Putin-na-molo,gpage,4,img,11449467,galeria.html
Teraz wiem dlaczego, tu jest tak pięknie – zachwycał się, premier Władimir Putin po nieoczekiwanym początku spotkania z Donaldem Tuskiem, czyli przechadzce po sopockim molo. Jednak spacer miał swoją cenę – z braku czasu odwołano planowane rozmowy polskiej i rosyjskiej delegacji.
O czym w cztery oczy rozmawiali odcięci od dziennikarzy przez kordon ochroniarzy szefowie rządów polskiego i rosyjskiego?Nie wiadomo.
O czym i o kim była ta rozmowa? - O czym rozmawiali w cztery oczy Putin i Tusk? - Rzecznik rządu Paweł Graś już kilka dni temu nie wykluczał, że "jednym z tematów rozmowy może być" sprawa zbrodni katyńskiej. - Premier znany jest z tego, że jeśli chodzi o prawdę historyczną, nie owija w bawełnę – mówił 26 sierpnia w TVN24 Graś. Z drugiej strony szef gabinetu politycznego premiera Sławomir Nowak zapowiadał na początku sierpnia, że rozmów o trudnej historii nie będzie, ponieważ "jest całe mnóstwo innych tematów". Są nimi przywrócenie ruchu w Zatoce Pilawskiej, a przede wszystkim dostawy ropy dla Polski i nowy kontrakt gazowy. (cytaty z artykuły TVN24)
Cytaty z :http://www.tvn24.pl/0,1617369,0,1,tusk-zabral-putina-na-molo,wiadomosc.html
27 wrzesień 2009 roku - D.Tusk i W.Putin spotkają się, w Katyniu. Pomysł strony polskiej.
http://www.polityka.pl/kraj/302710,1,tusk-z-putinem-w-katyniu.read
Informacja pochodzi z dobrze poinformowanego kompetentnego źródła. Spotkanie byłoby kulminacyjnym punktem obchodów rocznicy zbrodni katyńskiej. Jak się dowiedzieliśmy, strona rosyjska pozytywnie odniosła się, do pomysłu.
Listopad 2009 r. - Lech Kaczyński przeciwny nowej umowie gazowej.
http://biznes.gazetaprawna.pl/artykuly/369857,prezydent_umowa_gazowa_z_rosja_wysoce_dyskusyjna.html
Prezydent Lech Kaczyński nazwał w środę "wysoce dyskusyjnymi" rozwiązania zawarte w długoterminowej umowie gazowej, którą Polska negocjuje z Rosją. Zdaniem prezydenta kontrakt ten utrudni budowę gazoportu. L. Kaczyński zaznaczył, że umowa z Gazpromem ma być zawarta aż na 28 lat, a poziom dostaw z Rosji w połączeniu z krajowym wydobyciem pokryje 100 proc. polskiego zapotrzebowania. "To wszystko napawa mnie głębokim niepokojem" – dodał.
† Lech Kaczyński zginął 10.04.2010 roku w Smoleńsku.
Listopad 2009 - Poseł Aleksandra Natalii - Świat przeciwna umowie gazowej.
http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/umowa;gazowa;z;rosja;coraz;blizej,166,0,560806.html
- Rząd PO-PSL chce uzależnić Polskę od jednego dostawcy - podkreśliła wiceszefowa PiS Aleksandra Natalii - Świat na konferencji prasowej w Sejmie.
† Posłanka Aleksandra Natalia-Świat zginęła 10.04.2010 roku w Smoleńsku.
5 grudnia 2009 - W.Putin spotka się, z D.Tuskiem w kwietniu najprawdopodobniej przyjmie propozycję D.Tuska i przyleci w kwietniu 2010 roku do Katynia - http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,7334676,Putin_spotka_sie_z_Tuskiem_w_Kaliningradzie.html
Na kwiecień planowane jest spotkanie Władimira Putina i Donalda Tuska - poinformował radca ambasady Rosji Dmitrij Polianski.
Dyplomata podkreślił, że oprócz forum gospodarczego w Kaliningradzie w kwietniu przyszłego roku Rosję i Polskę czeka inne ważne wydarzenie - wspólne uroczystości upamiętniające rocznicę tragedii w Katyniu. Polianski nie podał szczegółów. Znana rosyjska historyk, członkini rosyjsko-polskiej Komisji ds. Trudnych, profesor Inessa Jażborowska z Rosyjskiej Akademii Nauk nie wykluczyła w ubiegłym miesiącu, że Putin przyjmie propozycję Tuska i wiosną 2010 roku, w 70. rocznicę mordu NKWD na polskich oficerach, przyjedzie do Katynia, aby uczcić ich pamięć.
11 grudnia 2009 roku. - Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego przeciwny nowej umowie gazowej.
http://www.bbn.gov.pl/portal/pl/2/2014/Seminarium_Strategie_dla_sektora_paliw_nafty_i_gazu.html
W swoim wystąpieniu nawiązał do założeń Strategii Bezpieczeństwa Narodowego podkreślając, że wśród zagrożeń bezpieczeństwa o charakterze zewnętrznym największe znaczenie ma uzależnienie polskiej gospodarki od dostaw surowców energetycznych z jednego źródła, a aby temu zagrożeniu przeciwdziałać należy dążyć m.in. do zapewnienia alternatywnych źródeł energii i zróżnicowanego zaopatrzenia w surowce energetyczne.
Szef BBN zwrócił również uwagę na fakt, że nie znamy jeszcze wyniku prowadzonych obecnie przez administrację rządową i PGNiG negocjacji w sprawie aneksu do umowy międzyrządowej i kontraktu na dostawy gazu z Federacji Rosyjskiej. Odnosząc się do dotychczasowych oświadczeń przedstawicieli rządu i PGNiG w tej sprawie Aleksander Szczygło stwierdził, że przedłużenie umowy międzyrządowej o 28 lat nie będzie sukcesem, tylko związaniem Polski niekorzystnym politycznym zobowiązaniem aż do roku 2037.
†Szef BBN Aleksander Szczygło zginął 10.04.2010 w Smoleńsku.
14 Grudzień 2009 r. - Kancelaria prezydenta przeciwna umowie gazowej.
http://gazownictwo.wnp.pl/j-kowalski-kancelaria-prezydenta-umowa-gazowa-z-rosja-jest-zla,96588_1_0_0.html
Polska będzie jedynym państwem w Unii Europejskiej, w którym to rząd podpisuje z rządem obcego państwa 28-letnie zobowiązanie na odbiór 10,25 mld m3 gazu. To blisko 2,8 mld m3 odbieranego gazu więcej aniżeli odbieramy teraz w ramach kontraktu jamalskiego – uważa Janusz Kowalski członek zespołu ds. bezpieczeństwa energetycznego, Kancelaria Prezydenta RP.
Wykaz osób z kancelarii prezydenta Lecha Kaczyńskiego które zginęły w Smoleńsku.
†Handzlik Mariusz, Podsekretarz Stanu w Kancelarii Prezydenta RP
†Jankowski Dariusz, Biuro Obsługi Kancelarii Prezydenta RP
†Mamińska Barbara, Dyrektor w Kancelarii Prezydenta RP †Stasiak Władysław, Szef Kancelarii Prezydenta RP
†Wypych Paweł, Sekretarz Stanu w Kancelarii Prezydenta RP Styczeń 2010 - Umowa gazowa podpisana.
http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/umowa;gazowa;z;rosja;-;zyski;i;zagrozenia,119,0,581751.html
Podpisane wczoraj porozumienie między PGNIG-iem Gazpromem oraz Europolgazem przewiduje przedłużenie kontraktu jamalskiego do 2037. Zakłada także możliwość zwiększenia dostaw tego paliwa do naszego kraju do blisko 10 miliardów 200 milionów metrów sześciennych.
Styczeń 2010 roku. - Komentarze dotyczące umowy gazowej z Rosją.
http://filipstankiewicz.salon24.pl/153848,czy-umowa-gazowa-z-rosja-do-2037-roku-jest-zdrada-polski
http://interia360.pl/artykul/czy-umowa-gazowa-z-rosja-jest-zdrada-polski,30771
http://www.wykop.pl/ramka/355019/umowa-gazowa-z-rosja-do-2037r-kwestia-dni-strzelamy-sobie-w-kolano/
21 styczeń 2010 roku. - Rząd RP D.Tuska chce umorzyć Gazpromowi 1,2 miliarda złotych długu. Prezes Eu Ro Pol się, broni. Rząd planuje zmiany w zarządzie Eu Ro Pol Gaz. Kancelaria prezydenta L.Kaczyńskiego grozi komisją śledczą jeśli dług zostanie umorzony a umowa gazowa zostanie podpisana. - http://gazownictwo.wnp.pl/janusz-kowalski-kancelaria-prezydenta-rp-o-kulisach-zawieszenia-zarzadu-europol-gazu,99709_1_0_0.html
Już w grudniu 2009 r. Michał Kwiatkowski pełniący z ramienia PGNiG funkcje prezesa zarządu Eu Ro Pol Gaz kategorycznie odmówił ministrowi skarbu państwa wyrażenia przez niego zgody na umorzenie Gazpromowi ponad miliard złotych długu, pochodzącego z zaniżonych przez Gazprom opłat za przesył gazu w latach 2006- 2009. Zgoda na umorzenie zobowiązań Gazpromu, który kwestionuje suwerenność Rzeczpospolitej lekceważąc decyzje prezesa Urzędu Regulacji Energetyki, to działanie na szkodę spółki zagrożone karą pozbawienia wolności do lat dwóch – mówi portalowi wnp.pl Janusz Kowalski, członek Zespołu ds. Bezpieczeństwa Energetycznego, Kancelaria Prezydenta RP. Jeżeli konsekwencją środowych decyzji o zmianie przedstawicieli w Eu Ro Pol Gaz i narzuceniu rosyjskiej kontroli zarządowi tej spółki będzie umorzenie kolosalnego długu rosyjskiemu monopoliście oraz podpisanie niekorzystnej umowy gazowej z Moskwą, można przypuszczać, że sprawa prędzej czy później stanie się przedmiotem zainteresowania prokuratury i sejmowej komisji śledczej. Warto też pamiętać, że strata spółki Eu Ro Pol Gaz nie może być "wyrównywana" zwiększeniem przychodów innego podmiotu gospodarczego, np. PGNiG – zauważa Kowalski.
25 stycznia 2010 roku. - Polska umorzy wielki dług Gazpromu, który wynosi 1,2 miliarda złotych.
http://gospodarka.dziennik.pl/news/artykuly/108573,polska-umorzy-wielki-dlug-gazpromu.html
Rosjanie nie będą usieli oddać nam 1,2 miliarda złotych za transfer gazu. Rząd chce bowiem umorzyć dług Gazpromu. Co dostaniemy w zamian? Według rosyjskich ekspertów gazowy koncern opuści nam ceny… o jeden procent. Rosjan taki rabat będzie kosztował grosze, a w zamian za to pozbędą się, długów i, po podpisaniu umowy, uzależnią nas od swojego gazu.
Komentarze publicysty: Aleksnader Ścios.
http://bezdekretu.blogspot.com/2010/01/nieme-kino-waldemara-pawlaka.html
http://www.niezalezna.pl/article/show/id/30499/articlePage/2
3 luty 2010 roku. - Kontynuacja spotkania w Sopocie – początek gry. W.Putin zaprasza D.Tuska do Katynia co było inicjatywą obu premierów.
http://www.rmf24.pl/fakty/swiat/news-putin-zaprosil-tuska-do-katynia,nId,236599
Premier Rosji Władimir Putin zaprosił Donalda Tuska na kwietniowe uroczystości 70. rocznicy mordu katyńskiego.Jak poinformowało Centrum Informacyjne Rządu, Tusk przyjął zaproszenie. Według rzecznika polskiego rządu Pawła Grasia, dzisiejsze zaproszenie to naturalna konsekwencja zeszłorocznego spotkania Tuska z Putinem w Sopocie. W tej sprawie żadnych specjalnych zabiegów ze strony dyplomacji polskiej nie było.To była inicjatywa obu panów premierów– podkreślił Graś.
10 luty 2010 roku - Rząd zatwierdził umowę gazową z Rosją.
http://www.tvp.info/informacje/biznes/rzad-zatwierdzil-umowe-gazowa-z-rosja
Rada Ministrów zatwierdziła umowę gazową z Rosją – poinformował w środę rzecznik rządu Paweł Graś. Chodzi m.in. o zwiększenie dostaw gazu do Polski, przedłużenie obowiązywania umowy gazowej oraz o rozliczenia za tranzyt gazu przez Polskę na zachód Europy. Uchwała rządu zatwierdza przygotowane w grudniu porozumienie międzyrządowe dotyczące dostaw gazu z Rosji do Polski.
27 stycznia PGNiG zawarło w Moskwie porozumienie z Gazprom Export w sprawie zwiększenia dostaw gazu do Polski do 10,2 mld m3 rocznie oraz przedłużenia ich do 31 grudnia 2037 roku. Dokument między firmami ma wejść w życie po udzieleniu zgód przez organy korporacyjne obu firm. Miały one na to maksymalnie dwa tygodnie. Ten czas kończy się właśnie w środę. Porozumienie firm wraz z porozumieniem międzyrządowym stanowi pakiet uzgodnień dotyczących polsko-rosyjskich relacji gazowych.
11 luty 2010 roku. - Rząd Donalda Tuska akceptuje nową umowę gazową z Rosją oraz umorzenie 1.2 miliarda złotych długu Gazpromu.
http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/rzad;i;pgnig;zaakceptowaly;umowe;gazowa;z;rosja,222,0,586206.html
Rząd i PGNiG zaakceptowały porozumienie z Gazpromem i Eu Ro Pol Gazem. Chodzi m.in. o zwiększenie dostaw gazu do Polski,przedłużenie obowiązywania umowy gazowej oraz o rozliczenia za tranzyt gazu przez Polskę na zachód Europy.
18 luty 2010 roku. - Doradca prezydenta: Eu Ro Pol Gaz straci co najmniej 14 mld zł zysku
Doradca Prezydenta Lecha Kaczyńskiego oświadcza, że podpisanie nowej umowy gazowej z Rosją ustalającej nowy zysk spółki Eu Ro Pol gaz spowoduje ogromne straty polskiej spółki.
http://gazownictwo.wnp.pl/doradca-prezydenta-europol-gaz-straci-co-najmniej-14-mld-zl-zysku,102261_1_0_0.html
Liczby nie kłamią. Porozumienie w sprawie zysku spółki oznacza miliardy złotych oszczędności dla Gazpromu, czyli pozbawienie polskiej spółki ogromnych pieniędzy. To klęska – powiedział wnp.pl Janusz Kowalski, członek Zespołu ds. Bezpieczeństwa Energetycznego z Kancelarii Prezydenta RP
23 luty 2010 roku. - Doradca szefa BBN krytykuje rząd za politykę związaną z dostawą rosyjskiego gazu. - http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,7591765,_Niekorzystna_umowa_gazowa_to_wina_rzadu_Tuska___Naimski.html
Szef BBN Aleksander Szczygło zginął 10.04.2010 w Smoleńsku.
3 marca 2010 roku - W.Putin daje D.Tuskowi propozycje rozdzielenie uroczystości w Katyniu. - http://wiadomosci.onet.pl/2136671,11,item.html
Z nieoficjalnych informacji tygodnika "Wprost" wynika, że nie jest pewne, iż Donald Tusk oraz Lech Kaczyński wezmą udział w tych samych obchodach rocznicowych w Katyniu. Uroczystości zaplanowano na 10 kwietnia. Informację tą potwierdza Informacyjna Agencja Radiowa. Właśnie tego dnia odbędzie się, centralna część obchodów. Wezmą w niej udział m.in. przedstawiciele rodzin katyńskich. Przybędą one na teren cmentarza specjalnym pociągiem z Polski. Prezydent i premier nie uczczą razem polskich oficerów zamordowanych w Katyniu - informuje IAR. Premier Donald Tusk wraz z premierem Rosji Władimirem Putinem wezmą udział w uroczystościach na cmentarzu w Katyniu 7 kwietnia. Prezydent Lech Kaczyński weźmie udział w uroczystościach 10 kwietnia. Z ustaleń tygodnika wynika, że premier Tusk nie potwierdził jeszcze oficjalnie swojego udziału w obchodach organizowanych 10 kwietnia. Powodem tej zwłoki ma być nieoficjalna propozycja, jaka padła ze strony rosyjskiego premiera, Władimira Putina.
Szef rosyjskiego rządu miał zaproponować, aby premierzy Polski i Rosji pojawili się, wspólnie w Katyniu nie 10, a 7 kwietnia.
Dziennikarze "Wprost" twierdzą, iż ostateczna decyzja co do udziału Donalda Tuska w obchodach katyńskich zapadnie prawdopodobnie dopiero w przyszłym tygodniu. To właśnie wtedy do Moskwy wybiera się polska grupa robocza zajmująca się organizacją obchodów.
4 marca 2010 roku - D.Tusk nie czekał na grupę roboczą. Podjął decyzję samodzielnie. Jedzie do Katynia 7 kwietnia. Uroczystości rozdzielone.
http://wiadomosci.dziennik.pl/polityka/artykuly/112702,to-juz-pewne-tusk-jedzie-do-katynia.html
To już pewne. Tusk jedzie do Katynia. Premier Donald Tusk będzie w Katyniu 7 kwietnia na zaproszenie szefa rosyjskiego rządu Władimira Putina - poinformował szef kancelarii premiera Tomasz Arabski. Arabski zapowiedział, że 7 kwietnia dojdzie do spotkania bilateralnego Tuska i Putina i dyskusji na temat spraw bieżących.
07 kwietnia 2010 roku. - Umowa gazowa w przyszłym tygodniu. - http://www.polskieradio.pl/wiadomosci/swiat/artykul157558.html
Wicepremier, minister gospodarki Waldemar Pawlak powiedział w poniedziałek, że rządowa umowa gazowa między Polską a Rosją powinna być podpisana w przyszłym tygodniu. "Pracujemy nad technicznym uzgodnieniem terminu, to może być w tym tygodniu, ale raczej spodziewałbym się, tego po długim weekendzie majowym" – powiedział dziennikarzom w poniedziałek Pawlak.
07 kwietnia 2010 roku. - D.Tusk rozmawia w cztery oczy z W.Putinem.
http://www.tvn24.pl/0,1651085,0,1,tusk-i-putin-w-katyniu,wiadomosc.html
Obaj premierzy porozmawiają też w cztery oczy i zjedzą razem lunch. Zaplanowano też wspólną konferencję prasową obu przywódców
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,7739768,Tusk_zaprosil__Putin_przyjal_zaproszenie.html
Rozmawialiśmy ze sobą o przeszłości, teraźniejszości i przyszłości jak przyjaciele– mówi Donald Tusk.
07 kwietnia 2010 roku - Rosja wyraża zgodę na propozycję rządu D.Tuska.
http://www.newsweek.pl/artykuly/sekcje/swiat/putin-obiecal-dlugoterminowe-dostawy-gazu,56350,1
Po środowych uroczystościach rocznicowych w Katyniu Władimir Putin umówił się z Donaldem Tuskiem na długoterminowe dostawy do Polski rosyjskiego gazu. Rosyjski premier poinformował na konferencji prasowej w Smoleńsku, że dostawy do Polski gazu będą zapewnione do 2037 roku, a kontrakt tranzytowy na dostawy gazu do Europy – do 2045 roku. - Strona polska od dawna wysuwała tę sprawę- podkreślił Putin.
Umowa Gazowa w zamian za…
Smoleńsk 10 kwietnia 2010 roku. - Najwięksi przeciwnicy umowy gazowej z Rosją oraz zwolennicy suwerenności Polski w zakresie surowców energetycznych oraz finansów (linia kredytowa) giną w katastrofie lotniczej w Smoleńsku. - http://ndb2010.wordpress.com/pamieci-tym-ktorzy-zgineli-w-smolensku/
20 kwietnia 2010 roku. - Michał Kwiatkowski, przeciwnik umorzenia długu Gazpromowi i podpisania nowej umowy gazowej z Rosją został odwołany ze stanowiska. - http://gazownictwo.wnp.pl/miroslaw-dobrut-nowym-szefem-europol-gazu,107719_1_0_0.html
21 kwietnia - Nowa umowa gazowa zostanie podpisana w przyszłym tygodniu. Zarząd Eu Ro Pol gazu zmieniony.
http://www.qazeta.pl/gospodarka/nowa-umowa-gazowa-z-rosja/
W przyszłym tygodniu rządy Polski i Rosji podpiszą gazowy kontrakt stulecia. A wczoraj zmieniono zarząd polsko-rosyjskiej spółki – właściciela tranzytowej rury do Niemiec. Rychłe podpisanie gazowej umowy zapowiedział premier Rosji Władimir Putin po rozmowach 7 kwietnia w Katyniu z premierem Donaldem Tuskiem. W rozmowie tej uczestniczył wicepremier Igor Sieczyn, który podpisze umowę w imieniu Rosji. Z polskiej strony będzie ją sygnować wicepremier Waldemar Pawlak. – Ustalany jest termin podpisania umowy – poinformowało wczoraj "Gazetę" biuro prasowe Ministerstwa Gospodarki. Ale pisma, o którym mówił prof. Rychlicki, resort jeszcze nie ma. Na podstawie umowy rządów PGNiG ma do 2037 r. sprowadzić z Rosji gaz za 100 mld dol. To jeden z największych kontraktów na sprzedaż gazu podpisanych dotąd przez Gazprom. Przed sygnowaniem nowych kontraktów PGNiG i Gazprom wprowadzają nowe porządki w Eu Ro Pol Gazie. Wczoraj dokończono walne zgromadzenie akcjonariuszy tej spółki, które zawieszono przed miesiącem w oczekiwaniu na podpisanie umowy przez rządy. Na walnym wymieniono polskich członków zarządu spółki.
5 maja 2010 roku - Komisja Europejska zaniepokojona nową umową gazową. Początek spięć.
http://gazownictwo.wnp.pl/ustalenie-terminu-podpisania-umowy-gazowej-z-rosja-czasowo-wstrzymane,108972_1_0_0.html
Ustalenie terminu podpisania polsko-rosyjskiego porozumienia międzyrządowego ws. dostaw gazu do Polski jest czasowo wstrzymane – poinformowała w środę PAP szefowa biura prasowego resortu gospodarki Agnieszka Gapys. Resort wyjaśnia pytania KE w tej sprawie.
06 maja 2010 roku - Unia Europejska zadowolona z opóźnienia umowy Polski z Rosją
http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/unia;zadowolona;z;opoznienia;umowy;polski;z;rosja,238,0,617454.html
Wiemy o ogłoszeniu opóźnienia umowy. Komisja wita tę zapowiedź z zadowoleniem, ponieważ daje ona możliwość przedyskutowania naszego punktu widzenia. Uważamy, że nasze zastrzeżenia powinny być wzięte pod uwagę – powiedziała rzeczniczka KE ds. energii Merlen Holzner.sprawdzić, czy są one zgodne, czy nie, z prawem UE. Bez tego nie możemy powiedzieć, czy występuje zagrożenie niezgodności z prawem UE – dodała
- W kwietniu wysłaliśmy list do polskiego rządu, w którym wyraziliśmy bardzo jasno nasz niepokój, że to porozumienie może nie być zgodne z prawem UE. Poprosiliśmy też o przesłanie nam handlowego porozumienia między PGNiG a Gazpromem, tak byśmy mogli się, przyjrzeć szczegółom…
19 maja 2010 roku. - Czy to Nowy "ekspert prawa Unii Europejskiej" i polskiej konstytucji? - Wiceszef Gazpromu: umowa gazowa Polski z Rosją zgodna z prawem UE!!! - http://www.wprost.pl/ar/195751/Wiceszef-Gazpromu-umowa-gazowa-Polski-z-Rosja-zgodna-z-prawem-UE/
Porozumienie dotyczące dostaw rosyjskiego gazu do Polski jest zgodne z prawem Unii Europejskiej, prawem polskim i rosyjskim – powiedział w środę na Uniwersytecie Warszawskim wiceprezes Gazpromu Aleksander Miedwiediew.
23 maja 2010 roku.- Umowa gazowa z Rosją. Czy rząd D.Tuska chce złamać prawo konstytucyjne?
http://www.rp.pl/artykul/55675,484110.html
26 czerwca 2010 roku.
http://www.tvn24.pl/0,1654988,0,1,umowa-gazowa-z-rosja-stanela,wiadomosc.html
Ustalenie terminu podpisania polsko-rosyjskiego porozumienia międzyrządowego zwiększającego dostawy gazu do Polski jest czasowo wstrzymane – poinformowała szefowa biura prasowego resortu gospodarki Agnieszka Gapys.
27 czerwca 2010 roku - Bronisław Komorowski w debacie prezydenckiej uchyla się, od jasnej odpowiedzi na temat umowy gazowej z Rosją.
http://wybory.gazeta.pl/wybory/10,106974,8070930,Umowa_gazowa_z_Rosja__B__Komorowski_.html
29 czerwca 2010 roku - Umowa gazowa z Rosją to kwestia tygodni.
http://www.wprost.pl/ar/200254/Pawlak-umowa-gazowa-z-Rosja-to-kwestia-tygodni/
Wicepremier, minister gospodarki Waldemar Pawlak sądzi, że podpisanie umowy gazowej z Rosją może być kwestią kilku tygodni.
29 czerwca 2010 roku. - Czy Bronisław Komorowski kłamał czy nie wiedział?
http://www.wiadomosci24.pl/artykul/komorowski_nie_wiedzial_o_umowie_gazowej_146421.html
Odpowiadając na pytanie Joanny Lichockiej w niedzielnej debacie B. Komorowski zapewniał, że umowa z Gazpromem nie jest podpisana i można ją negocjować. Okazało się, że ją podpisaliśmy. Dziennikarka podważała sens podpisywania umowy na okres 20 lat w chwili, gdy nie wiemy, czy jak wielkie złoża gazu łupkowego posiadamy. - Dobrze pani zauważyła, że chodzi o umowę negocjowaną, a nie podpisaną – ripostował marszałek. I brnął dalej: – Trzeba równolegle prowadzić negocjacje z dostawcami gazu klasycznego i jednocześnie budować szanse na pozyskanie gazu łupkowego. Jak się okaże, że jest jedno i drugie, to musimy zrobić to, co zrobili Niemcy – mieć możliwość renegocjowania umowy ze stroną rosyjską, albo będziemy mieli szansę jej niepodpisywania – tłumaczył. Umowy jednak negocjować się, nie da. Zawarliśmy ją na 20 lat – informuje dziennik Rzeczpospolita. – Podpis złożył zarząd PGNiG. Możliwa jest jej renegocjacja. – Na to muszą się jednak zgodzić Rosjanie.
PODSUMOWANIE: Rosja najprawdopodobniej zdezorientowana niespodziewanymi dziwnymi wypowiedziami polskiego rządu po 05 maja 2010 roku postanowiła przestać zacierać ślady związane z zamachem w Smoleńsku i 1 czerwca dość niespodziewanie postanowiła przekazać polskiej stronie stenogramy zapisów rozmów załogi Tu-154m. Stenogramy te były niedopracowane a rząd D.Tuska kierując się naiwnością i nie mając podstawowej wiedzy z logiki i matematyki zawierzył E.Klichowi, którego logika a w zasadzie jej brak był szczegółowo analizowany na jednej z podstron tego bloga.
http://ndb2010.wordpress.com/analiza-wypowiedzi-sledczych-po-19-maja-2010-roku/ - Czuje, że rząd D.Tuska uważał, że naród Polski tej wiedzy nie miał i kierowany nonszalancją i naiwnością postanowił opublikować te zapisy. - db2010.wordpress.com/2010/06/01/zapisy-rozmow-pilotow-czarnej-skrzynki-czy-rosja-przestala-kryc-ewentualnych-zamachowcow/ - Wątek umowy gazowej z Rosją jest jeszcze nie zakończony. Trzeba uważnie śledzić informację związane z tym tematem, gdyż stanowią one o przyszłości Polski i kryją za sobą mroczne tajemnice.
STRATY POLSKI NA SKUTEK UMOWY GAZOWEJ Z ROSJĄ wynoszą 15 MILIARDÓW ZŁOTYCH!!!!
Pomysłodawca, Zleceniodawca i wykonawca zamachu. Polska- ludzie wywodzący się, z służb specjalnych PRL. (Analiza w przygotowaniu)
Co do ewentualnego szerszego kontekstu geopolitycznego to na pewno ma on jakieś znaczenie, jednak ja stosuje zasadę małych kroków i etapów, które są zarazem poszczególnymi poziomami. Żeby pójść dalej trzeba wpierw przejść wcześniejsze poziomy. Dlatego uważam, że należy rozpocząć pracę od własnego podwórka. - http://www.youtube.com/watch?v=e4kwcUuEJlE&feature=player_embedded - http://www.youtube.com/watch?v=QIZ4NCOIRdc&feature=related - Tak naprawdę żeby w pełni zrozumieć te wydarzenia powinno się, wrócić aż do XVII wieku, czyli początku zdrad Polski przez Polaków. Jednak myślę, że współczesnym początkiem genezy Smoleńska jest odwołanie J.Olszewskiego ze stanowiska premiera. Zadziwiające jest to, że główni bohaterowie tamtego czasu są ogromnie aktywni w propagowaniu tezy o naciskach prezydenta na lądowanie w Smoleńsku. Są jak postacie, które wyłaniają się, z mgły. Postanowiłem rozpocząć tą analizę od roku 1992 roku gdyż uważam, że to wtedy zaczęła się, walka o Polskę. Wydarzenia 10.04.2010 roku w Smoleńsku są przedłużeniem tej walki. Sprawcy wyłaniają się, z mgły.Fragmenty moich komentarzy. "...Może na początku wspomnę, że w swoich analizach staram się, kierować socjologiczną zasadą unikania postaw ANTY lub PRO w stosunku do narodów, ras, wyznań itd. W związku z tym staram się, nie wysuwać przedwczesnych wniosków, podyktowanych moimi postawami wobec danych narodów ponieważ uważam, że mogą one dezorientować. Staram się, z dystansem odczytywać pojawiające się fakty.." Dlatego uważam, że wykonawcę i pomysłodawcę można odkryć po zaciekłych atakach, które przybierają różną formę i mają na celu ograniczenie możliwości wyjaśnienia Smoleńska. Ataki te trwają cały czas, obejmują mobilizację wszystkich sił (byłych i współczesnych) i wzrastają wraz z postępem w śledztwie osób, którym zależy na wyjaśnieniu prawdy smoleńskiej. - cały ten tekst dla POmatołów, POmłotów, useful idiots, czyli POżytecznych dla zbrodniczego i złodziejskiego reżimu, wielbicieli, fanów her Tuska oraz jego kłamliwej, zbrodniczej, zdradzieckiej oraz złodziejskiej kamaryli za długi i za trudny do zrozumienia, oni mają łby pełniące rolę parasola by nikt do tej fabryki gówna ją są nie naszczał, jak już pisałem pod innymi tekstami. To wyhodowani na gazecie szechtera, WSI24, TVN, Polszmacie bezwolne i bezmózgie cyborgi, to nie Polacy, lecz już genetyczni niewolnicy, janczarzy reżimu. Większość stracona dla Polski. By Polaka była Polską a Polacy Polakami, potrzebna jest wojna domowa, by wywieszać zbrodniarzy, zdrajców, złodziei i renegatów i tych co zdradziecką i zbrodniczą działalność POpierają.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Wiery sługa PO- służy jak szarki czy Paradowska bądź Olejnik

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

MAG (gość), 26.07.10, 15:07:03

Pisanie i robienie tzw. dziennikarstwa wszystko jest podporządkowane PO, etyka w jego mniemaniu to służba władzy jak za PRL .

odpowiedzi (0)

skomentuj

Prym w rzucaniu kalumnii na mojego męża wiedzie stacja TVN

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Wojtek_ (gość), 26.07.10, 13:42:15

Prym w rzucaniu kalumnii na mojego męża wiedzie stacja TVN, nie mówiąc już o programie „Teraz my”. Oni już go osądzili – mówi Ewa Błasik, żona dowódcy sił powietrznych, który zginął pod Smoleńskiem. – To bardzo rani naszą rodzinę – mówi wdowa. Link:http://www.fronda.pl/news/czytaj/wdowa_po_gen_blasiku_nie_wiem_nawet_kto_zidentyfikowal_glos_meza

odpowiedzi (0)

skomentuj
1 2 3 4 5 ... 10 »

Rozrywka

Gazeta Wrocławska

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Gazeta Wrocławska", poniedziałek 21.11.2011

Kup e-wydanie

Prenumerata:

"Gazeta Wrocławska"
Dział Prenumeraty
ul. św. Antoniego 2/4
wejście B, III piętro
50-073 Wrocław
071 374 81 15
p.jastrzebska@
gazeta.wroc.pl

Prenumerata domowa
Prenumerata teczkowa

Zamów prenumeratę

Reklama:

"Gazeta Wrocławska" Biuro Reklamy
ul. św. Antoniego 2/4
wejście B, III piętro
50-073 Wrocław
71 374 82 49
faks 071 374 81 35

reklama.wroclaw@
polskapresse.pl

Więcej o reklamie (kliknij)

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

"Gazeta Wrocławska"
ul. św. Antoniego 2/4
wejście B, III piętro
50-073 Wrocław
71 37 48 151

Kontakt z nami (kliknij)



Reporter dyżurny
71 37 48 205

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Sonda

Gdzie będziesz ogladał mecze Euro?

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie GazetaWroclawska.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.