Gazeta Wrocławska » Opinie » Wojenka na górze dotyczy nielicznych, którzy dybią na stołki

Wojenka na górze dotyczy nielicznych, którzy dybią na stołki

Data dodania: 2010-07-22 09:16:55 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2010-07-22 09:19:56

Gazeta Wrocławska

Andrzej Górny

4KomentarzePrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka

Wdowa po pośle Gosiewskim nie wyklucza, że kręgi rządowe mogły się posunąć do zamordowania prezydenta w ukartowanej katastrofie smoleńskiej. O zbrodni mówili też otwartym tekstem Jarosław Kaczyński i Antoni Macierewicz.

W drugą stronę skierował oskarżenia p. Palikot, wykrywając krew na rękach Lecha Kaczyńskiego, za co zresztą dostał po łapach, czym się, jak zwykle, nie przejął, przybierając minę męczennika w imię prawdy i sprawiedliwości.

Wojnę o krzyże przeżywaliśmy już w latach 80.; nawet brałem udział w spędzie dziennikarzy do Kielc, gdzie front był najgorętszy. Co ciekawe, przed dyskusją na zadany temat władze tamtejsze najpierw pokazały nam szkołę, w której udało się krzyż spacyfikować, a później (jakby cichcem) zaprowadziły do hali fabrycznej, w której załoga wystawiła nie tylko krzyż, ale cały ołtarzyk, ozdobny i ukwiecony.
∨ Czytaj dalej
Z robotnikami wtedy bali się zadzierać, więc Panu Bogu świeczkę i diabłu ogarek. Ale to było za pogańskiej komuny, a teraz o ów symbol chrześcijaństwa handryczyli się katolicy z katolikami, za nic mając niejedno z przykazań. Decyzja już właściwie zapadła, ale jadowite komentarze jeszcze się zapewne posypią.

Z przedostatniej chwili: posłanka Kempa rozpłakała się na posiedzeniu hazardowej komisji śledczej. I to właściwie jedyny ludzki odruch, jaki dało się zaobserwować ostatnio wśród uczestników tutejszej tzw. sceny politycznej.

Nawrót wojny polsko-polskiej mało kogo zaskoczył, ale też niewielu skłonił do zmiany poglądów ani nie obrzydził kibicowania "swoim". W rodzinie dziadek nadal grzmi na młodsze pokolenia, bo głosowały inaczej, niż im przykazał. Młodsi też swoje wiedzą i brat brata harata na tle niezgodności przekonań. Może i nie wszystko im się podoba, ale, podobnie jak w futbolu, gdy już raz wybrali drużynę, dopingują ją, choć widać gołym okiem, że ulubieńcy mają zadyszkę, płaskostopie i po chamsku faulują.

Ostatni raz byłem na stadionie na meczu Polska - Francja, gdy orły Górskiego dostały lanie od Francuzów (bodajże 3:0), a ja oberwałem w potylicę butelką po winie marki "Wino". Wtedy z czynnego kibicowania zrezygnowałem; niestety, złudzenia co do krajowej polityki utraciłem znacznie później.Nawrót wojny polsko-polskiej mało kogo zaskoczył, ale też niewielu skłonił do zmiany poglądów

Bo właściwie ilu osób naprawdę dotyczy wojenka na górze? Kilku lub kilkudziesięciu tysięcy ludzi dybiących na wyższe lub niższe stołki i ponadprzeciętne apanaże. Reszta to anonimowy tłum zwany a to przypadkowym społeczeństwem, a to wykształciuchami czy moherowymi beretami.
Tymczasem prawdziwy okupant i krwiopijca działa po cichu i bez skrupułów. Ludzie omdlewają nie tylko od upału, ale i na widok ceny pietruszki (15 zł za kilogram) albo fasolki szparagowej (18 zł). Znani dietetycy i kucharze alarmują, że współczesne mleko to wyjałowiona i zabarwiona woda, a pieczywo i mięso wręcz nafaszerowane truciznami. Zmutowana żywność prędzej czy później doprowadzi do mutacji w populacji ludzkiej.

O samospalających się papierosach już chyba napomknąłem, ale niedawno o mało nie padłem ofiarą tych praktyk cwanych koncernów. Siedziałem przy komputerze i zapalonego papierosa odłożyłem do popielniczki. Filtr wystawał poza nią i kiedy był już cięższy niż samorzutnie dopalająca się reszta, wykonał fikołka i spadł (wraz z resztą żaru) na leżącą niżej zapalniczkę. Przepalił plastikową obudowę, a przez dziurę wydostał się gaz. Usłyszałem huk, na szczęście gazu była tylko resztka i skończyło się dziurą w biurku, a nie w mojej cennej (dla mnie przynajmniej) osobie. Nawet procesu bym nie wygrał, bo przecież oni uprzedzają, że palenie jest zabójcze. Ale żeby tak szybko?
I to są prawdziwe niebezpieczeństwa, a nie żałosne harce wysokoprocentowych (nisko zresztą też) wybrańców narodu.

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

@sara = Mrozek

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

piotrek (gość), 23.07.10, 09:43:16

Sara ma Mrozkowskie poczuci humoru. Hmm? Bog nas pokaral wysoka cena pietruszki? Fasolka luksusem?
Rozgladam sie po moim lokalu komunalnym w poszukiwaniu wysokiego standardu - co by to moglo byc?

odpowiedzi (0)

skomentuj

dlaczego

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

sara (gość), 23.07.10, 00:05:20

takie wysokie ceny na pietruszke 15 zl i 18 zl fasolke? To ile wy tam w Polsce zaraniacie, ze Was stac na
luxusy. Zreszta w Polsce ludziom sie bardzo dobrze powodzi jak nigdy dotad. Kazdy zyje w wysokim
standarcie a na Zachodzie ludzie tak sie nie panosza i nie wydziwjaja jak Polacy w Polsce. Jakas kara
musi byc i ot wlasnie Bog ukaral Was za ta przesadnia pogarde i pyche.

odpowiedzi (0)

skomentuj

koszałki-opałki

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

eddo (gość), 22.07.10, 20:35:03

fantazje pana redaktora :)

odpowiedzi (0)

skomentuj

Kiełbasa i piwo

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

piotrek (gość), 22.07.10, 18:18:05

Z tymi papierosami o tyle dobrze, że będzie Pan zdrowszy. Warzyw dawno już nie jadam, objawów awitaminozy jakoś u siebie nie dostrzegam. Mleko? W moim wieku może powodować nadkwasotę i w ostateczności wrzody żołądka. Jedynie co mnie interesuje to cena kiełbasy i piwa - na tych dwóch produktach opiera się moja egzystencja - a tu jest całkiem przyzwoicie. Chleb? Jak ktoś gdzieś kupi tzw. "prawdziwy" chleb to niech da znać.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Rozrywka

Gazeta Wrocławska

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Gazeta Wrocławska", poniedziałek 21.11.2011

Kup e-wydanie

Prenumerata:

"Gazeta Wrocławska"
Dział Prenumeraty
ul. św. Antoniego 2/4
wejście B, III piętro
50-073 Wrocław
071 374 81 15
p.jastrzebska@
gazeta.wroc.pl

Prenumerata domowa
Prenumerata teczkowa

Zamów prenumeratę

Reklama:

"Gazeta Wrocławska" Biuro Reklamy
ul. św. Antoniego 2/4
wejście B, III piętro
50-073 Wrocław
71 374 82 49
faks 071 374 81 35

reklama.wroclaw@
polskapresse.pl

Więcej o reklamie (kliknij)

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

"Gazeta Wrocławska"
ul. św. Antoniego 2/4
wejście B, III piętro
50-073 Wrocław
71 37 48 151

Kontakt z nami (kliknij)



Reporter dyżurny
71 37 48 205

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Sonda

Gdzie będziesz ogladał mecze Euro?

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie GazetaWroclawska.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.