Gazeta Wrocławska » Blogi » Katarzyna Rzepecka: Długo czekałam na ten moment...

Katarzyna Rzepecka: Długo czekałam na ten moment...

Data dodania: 2010-07-19 15:21:50 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2010-07-19 15:32:00

Gazeta Wrocławska

Katarzyna Rzepecka

3KomentarzePrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka

...moment, w którym stanę u podnóża L'Alpe d'Huez, zmierzę się z własnymi słabościami, zmierzę się z samą sobą. Majestatyczna góra, niewzruszona swoją sławą, nie odpuści nikomu - podjazd nie zrobi się nagle płaski, nie da wytchnienia w chwili słabości. A szkoda.

1/6
Katarzyna Rzepecka: Długo czekałam na ten moment...

(© Fot. Katarzyna Rzepecka)

Do tempa peletonu z Tour de France z pewnością dużo mi brakowało. Początkowe 2 km są najbardziej strome, przynajmniej tak to odczułam, dlatego już po pierwszym kilometrze zatrzymuję się na chwilę, żeby złapać oddech. Cóż, początki bywają trudne. Potem było już coraz lepiej, jeżeli potworny ból w udach można w ogóle nazwać czymś lepszym.

Magda dzielnie podjechała podjazd... samochodem. A my z Krzyśkiem, powoli wspinaliśmy się pod górę.
∨ Czytaj dalej
Krzysiek towarzyszył mi przez cały podjazd, za co mu dziękuję, zdaję sobie sprawę, że sam podjechałby to o wiele szybciej.

Tabliczki odliczające ilość zakrętów są zaskakująco małe. Myślałam, że będą ciut większe. Moim zdaniem za wygranie etapu powinny być, co najmniej dwumetrowe!

Wspinamy się dalej. Patrząc, co jakiś czas na licznik, mam wrażenie, że stanął w miejscu. Metry dość wolno zamieniają się w kilometry. Zazdroszczę kolarzom jadącym w dół, co chwilę, z zawrotną prędkością, mija nas ktoś, kto ma ten podjazd już za sobą. Myślę wtedy, że już niedługo i ja będę mogła poczuć to, co oni - satysfakcję. Ale do szczytu jeszcze daleko.

Muszę zatrzymać się kolejny raz. Tętno jest zbyt wysokie. Chwila odpoczynku, łyk wody i dalej pod górę. Przez chwilę myślę, że od dawna marzyłam o czymś, co jest, tak na prawdę, tylko potwornym bólem, z którym już za chwilę nie będę mogła sobie poradzić. Szybko jednak odganiamy czarne myśli. Przecież właśnie w tym momencie spełnia się moje marzenie! A marzenia są z założenia czymś dobrym. Więc jadę dalej. Mniej więcej w połowie podjazdu, na jednej z serpentyn, widać prawie cały, dotychczasowy podjazd. Zatrzymujemy się, aby zrobić zdjęcie. Wykorzystuję to na chwilę regeneracji. Zostało jeszcze 6 km.
Zazdroszczę kolarzom jadącym w dół, co chwilę, z zawrotną prędkością, mija nas ktoś, kto ma ten podjazd już za sobą
Prawie połowa za nami. Będzie dobrze - myślę. Kolejne kilometry mijają, robi się coraz zimniej. Słońce powoli chowa się za górami. To motywacja do mocniejszego naciskania na pedały. W pewnym momencie mijamy opierającego się o barierkę kolarza, widać, że jest zmęczony. Widząc nas ubiera kask, zakłada okulary i rusza w dalszą drogę, między nami jest, może niecałe 10 metrów różnicy. Jestem przekonana, że zaraz wyminie nas i zniknie za zakrętem. Mija trochę czasu, z ciekawości obracam się i...nie widzę go.
1 2 »

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

dyskusja

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

M..i (gość), 19.07.10, 22:26:11

Gratulacje!! jestem pełna podziwu..kiedys tez tam zawitam...pozdrawiam i całusy ślę

odpowiedzi (0)

skomentuj
Autor komentarza nie dodał zdjęcia

MJ (gość), 19.07.10, 21:12:39

Pokonałaś tą trasę.W Twoim artykule czuje się to szczęście jakiego doświadczyłaś. Pięknie opisane. No co by nie powiedzieć TWARDA Z CIEBIE SZTUKA. Tak trzymaj a pokonasz wszystkie życiowe podjazdy. Właśnie tak napisany artykuł pozwoli czytelnikowi wyobrazić sobie to co czyta. Ja to widziałam. Pozdrawiam Was wszystkich. Czekam na następny artykuł.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Rozrywka

Gazeta Wrocławska

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Gazeta Wrocławska", poniedziałek 21.11.2011

Kup e-wydanie

Prenumerata:

"Gazeta Wrocławska"
Dział Prenumeraty
ul. św. Antoniego 2/4
wejście B, III piętro
50-073 Wrocław
071 374 81 15
p.jastrzebska@
gazeta.wroc.pl

Prenumerata domowa
Prenumerata teczkowa

Zamów prenumeratę

Reklama:

"Gazeta Wrocławska" Biuro Reklamy
ul. św. Antoniego 2/4
wejście B, III piętro
50-073 Wrocław
71 374 82 49
faks 071 374 81 35

reklama.wroclaw@
polskapresse.pl

Więcej o reklamie (kliknij)

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

"Gazeta Wrocławska"
ul. św. Antoniego 2/4
wejście B, III piętro
50-073 Wrocław
71 37 48 151

Kontakt z nami (kliknij)



Reporter dyżurny
71 37 48 205

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Sonda

Czy zdarzyły ci się problemy podczas wypłaty gotówki z bankomatu?

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie GazetaWroclawska.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.