Z gór wyjedziesz z owieczką

    Z gór wyjedziesz z owieczką

    Alina Gierak

    Gazeta Wrocławska

    Gazeta Wrocławska

    Sara, Paulina i Asia (od lewej) ze Świnoujścia dostały niemal zawrotu głowy, gdy przyszło im wybrać dla najbliższych pamiątki z pobytu w Karkonoszach. Przy wyborze miały mnóstwo zabawy. Dzwoniły dzwoneczkami, oglądały drewniane kasetki i przymierzały pierścionki z agatami. Dziewczyny chwaliły różnorodność pamiątek i niskie ceny.
    Takiej różnorodności towaru i cen może pozazdrościć pamiątkarzom każdy sklep. - Tu rządzi wyłącznie klient - mówi pani Helena, która sprzedaje pamiątki na stoisku na parkingu przed wodospadem Szklarka w Szklarskiej Porębie. Ruch ma mały, a towaru mnóstwo.

    Co ciekawe, nie ma w tym roku przeboju lata, jakim np. kiedyś były świecące pręciki czy czapki z dzwoneczkami. Teraz o zakupie decyduje cena, nie moda.
    - Widać, że ludzie zbiednieli - ocenia pan Jan ze sklepu pamiątkarskiego w Szklarskiej Porębie przy ul. Jedności Narodowej. Dlatego u niego najwięcej sprzedaje się malutkich owieczek z modeliny. Kosztują 2 złote i stać na nie każdego kolonistę. 12-letni Krzysiek Wołek, który do Karpacza przyjechał na kolonie z Szamotuł koło Poznania, kupił sobie bardzo dużą czerwoną kredkę za 4 zł. Z napisem "Karpacz". I tylko on sprawia, że pamiątkę można skojarzyć z Karkonoszami.

    Podobny zabieg stosuje większość wytwórców. Wystarczy na procy, sztucznym zwierzątku, biczyku, maczudze, drewnianej żyrafie czy fleciku wypalić napis miejscowości i już może być lokalną pamiątką z gór, znad morza lub jezior.

    - Z gustami turystów się nie dyskutuje - mówi pan Jan ze sklepiku w Szklarskiej Porębie. - Trzeba dbać o to, by wybór był jak największy - dodaje. On także narzeka na niewielki ruch. Przez godzinę sprzedał zaledwie jeden kapelusz kowbojski. Kosztuje 10 złotych i jest z materiału udającego skórę. Sporo pamiątek wykonują miejscowi, którzy pracowicie kleją drewniane, niewielkie drogowskazy czy kompozycje z szyszek i zdjęć wodospadu oraz gór.

    Wśród zalewu różnorodnych pamiątkarskich rzeczy coraz częściej są prawdziwe perełki. W Szklarskiej Porębie i Karpaczu można kupić niebrzydkie akwarelki lub grafiki z widokiem Śnieżki lub wodospadu Szklarka. Są także niezłe rzeźby Liczyrzepy czy Karkonosza wspartego na wielkiej lasce. Mogą podobać się drewniane puzzle dla dzieci z panoramą Karkonoszy czy estetyczne podkładki pod szklanki z widokiem Śnieżnych Kotłów. Niestety, oryginalne pamiątki nie są tanie.

    Kosztują co najmniej 50 zł. Tyle kolonista ani przyjezdna rodzina z dziećmi nie wyda na pamiątkę.
    Ma tego świadomość Dolnośląska Organizacja Turystyczna, która zorganizowała konkurs na lokalne, niedrogie pamiątki. - Powstało wiele ciekawych propozycji - mówi Jakub Feiga z DOT. M.in. są izerskie skrzaty, drewniane laski oraz upominki z ceramiki i z minerałów, których nie brakuje w Karkonoszach. Te pamiątki mają przypominać turystom o miłych chwilach spędzonych w górach.

    O wyborze pamiątki decydują cena, moda i gust:
    Ciupaga
    To nadal jedna z najczęściej kupowanych pamiątek. Ciupagi są najczęściej drewniane. Mają różne wymiary: od dziecięcych, półmetrowych ciupażek po wysokie, dla dorosłych. Obowiązkowo z napisami z nazwą miejscowości. Cena: od 10 do 20 zł.

    Włócznie i łuki
    Rycerskie plastikowe i drewniane gadżety są popularne wśród chłopców. Są włócznie, miecze, łuki, halabardy, tarcze i hełmy. Pod Śnieżką wyposażenie rycerskie kupowane jest rzadziej, za to pod zamkiem Chojnik robi furorę. Cena: od 10 do 15 zł.
    1 »

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama