Zbadaliśmy co upał robi z człowiekiem!

    Zbadaliśmy co upał robi z człowiekiem!

    Marcin Torz

    Gazeta Wrocławska

    Gazeta Wrocławska

    Wspólnie z naukowcami zbadaliśmy, jak męczymy się w wysokich temperaturach.
    Pracując fizycznie w upale zużywamy dwa razy więcej energii, przez co męczymy się dwa razy szybciej. Tak wynika z testów, które przeprowadziliśmy wczoraj wspólnie z lekarzami z laboratorium pracowni badań wysiłkowych wrocławskiej Akademii Wychowania Fizycznego. Nad badaniami czuwał prof. Marek Zatoń, fizjolog.

    Zadanie z pozoru było proste: pedałować przez 10 minut na ergometrze - stacjonarnym rowerze, podłączonym do specjalistycznej aparatury. I to w dwóch pomieszczeniach: najpierw w takim, w którym panowała temperatura 31 stopni Celsjusza, potem w chłodniejszym i przyjemniejszym, w którym słupek rtęci zatrzymywał się na 19. kresce.

    Pedałować trzeba w masce założonej na twarz i podłączonej do komputera. Dzięki temu znany będzie wpływ zmęczenia na oddychanie i krążenie. - Najgorszemu wrogowi bym tego nie życzyła, ale skoro pan chce... - ostrzega Anna Janicka z laboratorium.

    Zaczynamy od 31 stopni Celsjusza. Upał, jak na dworze. Zaczynam pedałować, po dwóch minutach jestem zlany potem, po sześciu mam ochotę zakończyć ćwiczenie (nie pozwala tylko ambicja). Po 10 minutach ledwo żyję. Potwierdzają to wyniki. Przed badaniem mam ciśnienie 130/80, a zaraz po: 180/40. Tętno: 188. A tętno maksymalne, jak wyliczają lekarze, w moim przypadku wynosi 191. Co to znaczy tętno maksymalne? - Że stać się może właściwie wszystko. Np. może dojść do zawału - wyjaśnia prof. Zatoń.

    Jak wyliczyć swoje tętno maksymalne? Od liczby 220 wystarczy odjąć swój wiek.

    Po zejściu z ergometru staję na posturografie. To specjalny czujnik, który sprawdza, jak pracują zmysły. Po ciężkim ćwiczeniu w upale nie jest z nimi najlepiej. - Po takim wysiłku w tej temperaturze występują zaburzenia narządów zmysłów, takich jak widzenie czy równowaga - wyjaśnia prof. Zatoń. - Niektórzy po takich reakcjach nie poczuliby nawet orgazmu, choć z wyników widzę, że panu to nie grozi... - żartuje naukowiec.

    Po godzinnym odpoczynku czas na kolejny etap badania. Wreszcie jest czym oddychać! Wchodzimy do pracowni, w której panuje temperatura 19 stopni Celsjusza. - Tu powinno panu pójść lepiej. Najlepsze warunki do pracy są wtedy, gdy termometry wskazują od 19 do 21 stopni - wyjaśnia prof. Zatoń.

    I faktycznie. Nie jest aż tak źle. Pot nie leje się już strumieniami. Ot, zwykła przejażdżka na rowerze. Przez 10 minut pedałuje się w miarę komfortowo, choć - mimo przerwy - organizm odczuwa jeszcze poprzednią dawkę zmęczenia.

    Po zejściu z urządzenia ciśnienie tętnicze krwi mam podobne. Ale za to tętno znacznie niższe: 183 uderzeń na minutę.

    - Wysiłek jest o połowę wyższy w wysokiej temperaturze - tłumaczył prof. Zatoń. - Dlatego tak ważne jest, aby pracować w odpowiednich warunkach.

    Profesor Zatoń prosi: - Napiszcie, że operator koparki może popełnić proste błędy, gdy pracuje w mocnym słońcu. Podobnie kierowca, gdy samochód nie ma klimatyzacji (ani nie jest dostatecznie wietrzony), może doprowadzić do wypadku. Bo zaburzone będzie miał wrażenia zmysłowe, które nadzoruje ośrodkowy układ nerwowy, czyli nasz naturalny komputer.

    No i pijmy dużo wody. Ile? - Jak najwięcej - apeluje naukowiec.

    Czytaj także

      Komentarze (6)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      zatoń

      student (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 5 / 8

      Jestem studentem Pana Prof. Zatonia, i powiem że jeśli sie oglądnie serię programów Discovery to naprawdę dziwi sie nie jeden jak ci ludzie otrzymali tytuł PROFESORA, skoro w 1 godz. możemy się...rozwiń całość

      Jestem studentem Pana Prof. Zatonia, i powiem że jeśli sie oglądnie serię programów Discovery to naprawdę dziwi sie nie jeden jak ci ludzie otrzymali tytuł PROFESORA, skoro w 1 godz. możemy się dowiedzieć wiecej niż po całym semestrze u Pana Profesora. A propos alkoholu, praktycznie nie ma dnia żeby Pan Profenor nie był pod jego wpływem. Może lepiej gdyby opisał zagadnienie prowadzenia samochodu pod wpływem ALKOHOLU. No ale w końcu jest Prof. Fizjologi Sportu. Dużo można by pisać, o kontrowersjach "NAUKOWCA".zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      ZATOŃ

      kolo (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 7 / 6

      no jak ZATOŃ cos powie to naprawde odkrycie ameryki, nadużywanie alkoholu tez jest szkodliwe dla zdrowia pan profesor cos o tym wie .

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      wert

      wert (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 8 / 6

      Bo kogo obchodzi z kim się red. Torz spotyka i co to za dziewczyna? Ludzie, litości...

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      cenzra?

      m (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 7 / 7

      widze cenzorzy tutaj pracuja, hmm...pozostawione tylko slodzenie dla autora, a szczere opinie wywalamy....hmmm....hipokryzja i zaklamanie tutaj

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      przedwojenny materiał

      d. (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 8 / 5

      Bo Pan, Toeko, jest jeszcze z dobrego przedwojennego materiału :) Pan Redaktor pewnie już nie, podobnie jak reszta nas, zwykłych śmiertelników.
      Zazdroszczę formy i podziwiam - nie znam wielu ludzi...rozwiń całość

      Bo Pan, Toeko, jest jeszcze z dobrego przedwojennego materiału :) Pan Redaktor pewnie już nie, podobnie jak reszta nas, zwykłych śmiertelników.
      Zazdroszczę formy i podziwiam - nie znam wielu ludzi w Pana wieku, którzy używają komputera.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      co upał robi...

      Toeko (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 4 / 9

      Coś mi ten artykuł nieco pachnie kitem. Z jaką prędkością pan Torz "jechał" na badawczym rowerze? Jeśli jechał z prędkością zupełnie przyjemną 15 km/godz. to pedałował 40 minut. Ja często jeżdżę po...rozwiń całość

      Coś mi ten artykuł nieco pachnie kitem. Z jaką prędkością pan Torz "jechał" na badawczym rowerze? Jeśli jechał z prędkością zupełnie przyjemną 15 km/godz. to pedałował 40 minut. Ja często jeżdżę po 15-25 kilometrów - nawet teraz, gdy jest gorąco. Po powrocie pot się leje - i owszem. W masce (dla pomiaru oddechu) zapewne jest ciężej. Ale ja często jeżdżę. Z tempem nie przesadzam. Zawsze średnia prędkość u mnie wynosi 13-14 km/godz.
      Zapomniałem na wstępie dodać, że mam 72 lata i łykam pigułki przeciw nadciśnieniu. Jakiś słabiutki ten Pan Redaktor. Chyba jeździ tylko samochodem, tramwajami nie jeździ, pieszo nie chodzi...
      Z poważaniem - Toekozwiń

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama