Premiera nowej płyty José Torresa

    Premiera nowej płyty José Torresa

    Lucjan Strzyga

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Lepszego terminu premiery swojej najnowszej płyty José Torres, najsłynniejszy Kubańczyk we Wrocławiu, muzyk, perkusista i twórca oryginalnej orkiestry José Torres y Salsa Tropica, nie mógłby sobie wymarzyć.
    Gdy sprzyja aura, trzynaście gorących kawałków zamieszczonych na krążku, z łatwością znajdzie drogę do serc słuchaczy. Informuję zatem, że "Torres Salsa Carnaval" czeka na Państwa w muzycznych salonach.

    Utwory, które znalazły się na tej płycie, zarejestrowano podczas koncertu na międzynarodowym festiwalu organizowanym corocznie przez Joségo i jego żonę Izę. Zresztą rodzinnych konotacji jest tu więcej.
    Muzykę skomponował co prawda w całości José, ale już słowa i aranżacje należą do Aliny Torres (kuzynka), którą wspomógł z kolei Fernando del Rio (siostrzeniec). Oboje na tę okoliczność przybyli do Polski wprost z Hawany.

    Wymieńmy jeszcze muzyków, którzy dali tu prawdziwy popis muzycznej żywiołowości. Prócz Joségo, który wirtuozersko walił w bęben i śpiewał, głosu użyczali: Yaremi de las Marcedas Kordos i Juan Carlos Hechavaria. Tomasz Torres (syn głównego bohatera wydarzenia) popisywał się na instrumentach perkusyjnych, Andrzej Janusz grał na kongach, Piotr Mazurek na basie, Adrian Ciechanowski na pianinie, Jerzy Skalski na trąbce, zaś Grzegorz Turczyński na puzonie. W puzon dął również Michał Tomasz-czyk, a w saksofon Krzysztof Urbański. Już z tego spisu widać, że do umilania nam czasu przy słuchaniu tego krążka zabrała się profesjonalna armia muzyków.Na krążku pobrzmiewają przeboje rodem z małych uliczek Hawany

    A brzmienie "Torres Salsa Carnaval"? Po prostu imponujące. Klimatem nawiązujące do nastroju gorących uliczek Hawany i hitów znanych z legendarnych płyt Buena Vista Social Club.
    Pobrzmiewają tu echa kubańskich przebojów, instrumentalnych wycieczek i wokalnych smaków. Czyli to, do czego José Torres zdążył nas przyzwyczaić przez ponad dwie dekady obecności na polskiej scenie muzycznej. Otwierający płytę "A Celia, mi son" wabi przestrzenią, "Erro de calculo" to wymarzony kawałek do tańca, podobnie rytmiczny "Tiki, tiki", a z kolei "Jak brama" (jedyny utwór po polsku) można uznać za wykład życiowej filozofii Joségo.

    A o salsie ten facet wie wszystko. A jeśli komuś mało płytowych radości, niech sięgnie po jego autobiografię "Salsa na wolności" albo wygodnie zasiądzie przy audycji w Radiu Ram, gdzie od roku Torres prowadzi autorską, dwugodzinną audycję poświęconą muzyce kubańskiej.

    "Torres Salsa Carnaval", wyd. Luna Music, cena: 34,90 zł

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama