Zgorzelec: Kasjerka kradła, a jej szefostwo niewinne

    Zgorzelec: Kasjerka kradła, a jej szefostwo niewinne

    Mariusz Junik

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Prokuratura Okręgowa w Jeleniej Górze nie będzie ścigać dyrektora, głównego księgowego i naczelnika wydziału sprzedaży zgorzeleckiego oddziału Banku Polskiej Spółdzielczości. To z tego banku kasjerka Anna H. w ciągu pięciu lat ukradła ponad dwa mln zł.
    Prokuratura sprawdzała, czy zwierzchnicy kasjerki mogli wiedzieć o prowadzonym przez nią kilkuletnim przestępczym procederze i czy mieli nad nią kontrolę.

    Istniało nawet podejrzenie, że dyrektor Józef P. w 2008 roku wiedział o przestępstwach kobiety, a mimo to pozwolił Annie H. dalej pracować aż do grudnia 2008 roku, kiedy to sama zgłosiła się na policję. W tym okresie zdążyła jeszcze ukraść 200 tys. zł klientom banku. W trakcie śledztwa zbadano procedury kontrolne obowiązujące w banku. Przesłuchano też pracowników placówki.

    - Na tej podstawie nie stwierdziliśmy, aby kadra kierownicza zgorzeleckiej placówki wiedziała o działaniach swojej pracownicy - wyjaśnia prokurator Violetta Niziołek. Śledztwo umorzono.

    Tymczasem wkrótce rozpocznie się proces sądowy Anny H. Razem z nią na ławie oskarżonych zasiądą matka i brat, którzy pomagali jej wypłacać pieniądze. Anna H. złożyła wniosek o dobrowolne poddanie karze. Grozi jej do 10 lat więzienia.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama