Surowiec na stół

    Surowiec na stół

    HAN

    Gazeta Wrocławska

    Gazeta Wrocławska

    Tomek? To on nas wezwał do strajku w sierpniu '80. Tak mówią w MPK - pisze Hanna Wieczorek
    T o był 26 sierpnia 1980 roku. Tomasz Surowiec, kierowca autobusu MPK, a obecnie członek prezydium zakładowej Solidarności, jechał na ranną zmianę do zajezdni przy Grabiszyńskiej. Była 4.30.

    - Postulaty dostałem dzień wcześniej od Pawlika, kierowcy z innego zakładu. Rozmawialiśmy o nich z kolegami w autobusie dowożącym nas do zajezdni. Ktoś wsadził mnie na stół już na zajezdni i powiedział: czytaj! Było nas ze dwudziestu, piąta rano, ktoś powiedział: strajkujemy! Kto jest za, wszystkie ręce w górze i postawiliśmy dwa autobusy na bramie - opowiadał Surowiec.

    Kierowcy z Grabiszyńskiej rozjechali się po innych zajezdniach MPK, robili tam zebrania załóg i wybierano delegatów, którzy przyjeżdżali na Grabiszyńską do komitetu strajkowego.

    Surowiec wspomina, że do tramwajów, które wcześniej wyjechały w miasto, wysłano esbeków. Ci straszyli motorniczych, którzy chcieli zjeżdżać do zajezdni.

    Zdarzało się, że motorniczy wysiadał i zostawiał esbeka, żeby ten prowadził tramwaj. I po chwili za takim wozem ustawiała się długa kolejka. Potem wszyscy zjeżdżali - opowiadał później Tomasz Surowiec. - Minęło tyle lat. Moja córka miała osiem miesięcy, a ja 32 lata.

    We Wrocławiu strajkujący nie stawiali swoich postulatów, wspierali stoczniowców z Gdańska. Nie przestraszyli się wizyt oficjeli, nie dali się przekupić, choć przyszła do nich dyrekcja, wojewoda i partyjni z KW. Proponowali podwyżki, lepsze zaopatrzenie bufetu.

    Tomasz Marek Surowiec urodził się w 1949 roku w Łodzi. Po szkole przez rok jeździł w łódzkim MPK, w 1976 roku zaczął pracę we Wrocławiu. Był kierowcą autobusu do 1981 roku. Wybrany na delegata na I Wojewódzki Zjazd Delegatów Regionu Dolny Śląsk został etatowym pracownikiem Zarządu Regionu "S".
    Tomasz Surowiec brał udział w legendarnej akcji "wyprowadzenia" z banku 80 mln Solidarności.

    3 grudnia 1981 roku Józef Pinior, Piotr Bednarz i Tomasz Surowiec pojechali do banku dużym fiatem Surowca. Czek na wypłatę 80 milionów złotych podpisali Pinior (skarbnik zarządu) i Bednarz (wiceszef regionu). I właśnie fiatem Surowca wywieźli spod banku trzy walizy z pieniędzmi.

    W stanie wojennym wraz z Władysławem Frasyniukiem, Piotrem Bednarzem i Józefem Piniorem próbował zorganizować strajk w MPK, potem pracował przy wydawaniu podziemnego pisma MPK "Świt". Brał udział w manifestacjach w obronie więźniów politycznych, kolportował wydawnictwa podziemne. Był wielokrotnie zatrzymywany i przesłuchiwany w KW MO.

    W 1988 roku ponownie współorganizował strajki we wrocławskim MPK. Po 1990 roku działał w Solidarności MPK, przez wiele lat był jej przewodniczącym. Dzisiaj jest w prezydium zakładowej "S".

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama