Wrocław: "Biesy" w Teatrze Polskim (Scena na Świebodzkim)

    Wrocław: "Biesy" w Teatrze Polskim (Scena na Świebodzkim)

    Krzysztof Kucharski

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Wrocław 14.06.1980. Teatr Współczesny scena ze sztuki Fiodora Dostojewskiego pt. "BIESY" w reżyserii Józefa Grudy. Na zdjęciu Daniel
    1/4
    przejdź do galerii

    Wrocław 14.06.1980. Teatr Współczesny scena ze sztuki Fiodora Dostojewskiego pt. "BIESY" w reżyserii Józefa Grudy. Na zdjęciu Daniel Kutosik i Grażyna Korin ©fot. Marek Grotowski (ARCHIWALNE)

    Reżyser wrocławskich "Biesów", które premierę mają dziś w Teatrze Polskim, Krzysztof Garbaczewski jest absolwentem krakowskiej szkoły reżyserii i wychowankiem samego Krystiana Lupy.

    Legendarne "Biesy" na scenie krakowskiego Starego Teatru wyreżyserował Andrzej Wajda, a Mikołaja Stawrogina grał Jan Nowicki, natomiast w rolach Piotra Wierchowieńskiego w tym przedstawieniu zachwycaliśmy się grą najpierw Wojciecha Pszoniaka, a potem Jerzego Stuhra. Trzy lata temu w krakowskim teatrze STU własną adaptację powieści Fiodora Dostojewskiego wystawił Krzysztof Jasiński z zimnym jak stal Radosławem Krzyżowskim w roli Stawrogina.

    We wrocławskim spektaklu tę jedną z kluczowych ról - Stawrogina - zagra blondynka z serialu "Teraz albo nigdy" Katarzyna Warnke, przez parę lat aktorka Starego Teatru, a dziś warszawskich Rozmaitości, u nas gościnnie. W spektaklu Jasińskiego rolę Darii Szatow grała Karolina Chapko, we wrocławskiej realizacji w tej samej roli zobaczymy jej siostrę, Paulinę Chapko. Natomiast Wierchowieńskim będzie u nas Marcin Czarnik.

    Zmierzenie się z samymi "Biesami" pełnymi alegorii jest ogromnym wyzwaniem dla reżysera stawiającego pierwsze kroki w teatrze. A co dopiero konfrontacja z legendami. Bies Garbaczewski jest nie tylko reżyserem tego przedsięwzięcia, ale też autorem adaptacji i scenografii. Młodzi twórcy lubią teraz obalać mity starych mistrzów, więc już zacieram ręce na tę intelektualną konfrontację.
    Na scenie zobaczymy m.in. także Halinę Rasiakównę, Ewę Skibińską, Martę Ziębę, Jakuba Giela, Dariusza Maja (gościnnie), Rafała Kronenbergera.


    W tym sezonie "Biesy" zostaną pokazane tylko trzy razy - w piątek, sobotę i niedzielę o godz. 19 (Scena na Świebodzkim, pl. Orląt Lwowskich 20c). Bilety kosztują 30-50 zł.

    Czytaj także

      Komentarze (4)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      co to było?

      Triska (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 66 / 61

      Mam bardzo podobne odczucia jak poprzednim. Nuda, nuda i jeszcze raz nuda. Trochę histerycznej gry aktorskiej, trochę brzdąkaniny (muzyki). Dreptanie po scenie i gra aktorska pani Warnke była...rozwiń całość

      Mam bardzo podobne odczucia jak poprzednim. Nuda, nuda i jeszcze raz nuda. Trochę histerycznej gry aktorskiej, trochę brzdąkaniny (muzyki). Dreptanie po scenie i gra aktorska pani Warnke była wielce irytującą a czytanie z laptopa to jakiś absurd ! Z minuty na minutę coraz bardziej nasuwało mi się pytanie, co ja tu robię i co to jest ? Jestem wielce rozczarowana i przekonana, że dość luźna interpretacja i pomysły reżysera zabiły to przedstawienie.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      biesy teatr

      widz (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 70 / 65

      Podpieranie się Lupą to już stanowczo za mało dla publiczności,wystarczająco jak widać dla dyrekcji teatru.Tylko kto zapełni widownię, bo frekwencja na spektaklach tego pana-mizerna...

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      warszawscy krytycy

      amator (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 75 / 60

      znajdą się krytycy, którzy będą chwalić (ci, którzy przyznali Panu Garbaczewskiemu "Teatralny talent trójki" i ostatnio nagrodę za Odyseję) jak czytam Twoje wrażenia z przedstawienia to...rozwiń całość

      znajdą się krytycy, którzy będą chwalić (ci, którzy przyznali Panu Garbaczewskiemu "Teatralny talent trójki" i ostatnio nagrodę za Odyseję) jak czytam Twoje wrażenia z przedstawienia to przypomniały mi się moje z Odysei z Opolskiego teatru. Facet trzyma równy poziom.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Biesy

      Bary (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 66 / 64

      Obejrzałem to wczoraj ze znajomymi. Przedstawienie ogólnie jest żałosne, a drugiej części mogłoby w ogóle nie być. Widzowie wychodzili już w czasie pierwszej części, a wielu nie wróciło po...rozwiń całość

      Obejrzałem to wczoraj ze znajomymi. Przedstawienie ogólnie jest żałosne, a drugiej części mogłoby w ogóle nie być. Widzowie wychodzili już w czasie pierwszej części, a wielu nie wróciło po przerwie. Katarzyna Warnke nie potrafi poruszać się po scenie ani pracować głosem. Lepiej byłoby zatrudnić naturszczyka. W drugiej części czytała teks z laptopa monotonnym głosem i często miała problem ze znalezieniem odpowiedniej kwestii. Mieliśmy wrażenie, że jesteśmy na akademii w prowincjonalnym domu kultury. Z przykrością muszę stwierdzić, że przeżyliśmy wielkie rozczarowanie, bo na tej scenie oglądaliśmy naprawdę dobre przedstawienia. Pomysły reżyserskie też jakoś do nas nie trafiały. Szkoda, bo kilku aktorów zagrało niezłe role, nie mogło to jednak przykryć słabego spektaklu.zwiń

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama