Banki chętnie finansują spektakularne inwestycje biznesowe i przychylnym okiem patrzą na wnioski o kredyt składane przez osoby, które zarabiają min. 5 tys. netto. TAKI KLIENT jest wiarygodny, zwłaszcza kiedy może wylegitymować się chlubną historią w BIK oraz zaświadczeniami z US czy ZUS wykazującymi pełen dochód z tytułu wykonywania pracy. TAKI KLIENT jest dla Banku szalenie opłacalny i… wypłacalny. TAKI KLIENT witany jest w progach banku z nieskrywanym entuzjazmem, niczym stary przyjaciel spotkany na bankiecie.
Co jednak ze statystycznym Polakiem - Kowalskim, który mając na utrzymaniu rodzinę zarabia grubo poniżej 2 tys. zł na rękę, a jest zmuszony postulować o wsparcie w instytucji finansowej (do tego pracodawca Kowalskiego zazwyczaj nie wykazuje wszystkich dochodów). Taki Klient w banku najczęściej słyszy "NIE".
Fikcyjna podwyżka vs pensja prezesa banku
Rok następny ma przynieść "poprawę" sytuacji finansowej Polaków zarabiających najmniej. Od 01 stycznia 2011r. Rząd zadecydował o zwiększeniu minimalnego wynagrodzenia do kwoty min. 1 386zł (w ujęciu procentowym jest to 5,2% podwyżki w stosunku do aktualnej płacy minimalnej).
Podwyżka niby jest, jednak jej nie ma. 5,2% więcej to poprawa wręcz nieodczuwalna, biorąc pod uwagę galopujące ceny eksploatacji lokali użytkowych, użytkowania mediów, wody, gazu oraz zakupu żywności. Wzrost cen benzyny i odzieży pomijamy dyplomatycznym milczeniem… Zgoła inaczej przedstawiają się podwyżki pryncypałów w sektorze bankowym. Jak podaje "Rzeczpospolita" w ciągu zaledwie 12 miesięcy prezes giełdowego banku jest w stanie zarobić średnio ok. 2 mln złotych! W 2010r. prezesi banków otrzymali co najmniej 11% podwyżki dla swoich i tak gigantycznych wynagrodzeń, jest to ok. 1/5 pieniędzy przeznaczonych na wynagrodzenia pełnych zarządów… Zarabiając 2 mln złotych rocznie niezwykle trudno wczuć się w sytuację życiową "Kowalskiego"…
Absurdy finansowe z którymi konfrontowani są "zwykli" Polacy, wzrost kosztów "życia", fakt egzystowania "od pierwszego do pierwszego" obserwowalny w wielu polskich domach skłoniły PKF Skarbiec do uruchomienia specjalnej oferty finansowej - Dobra Pożyczka. Dobra Pożyczka to szansa na poprawę bytu własnego i najbliższej rodziny - bez konieczności konfrontacji z szeregiem zawiłych formalności zakończonych deprymującą decyzją odmowną. Banki nie mają monopolu na udzielanie wsparcia gotówkowego na uczciwych i jasnych zasadach. Dowodem na to jest Dobra Pożyczka, która pomaga w realizacji celów i zaspokojeniu najpilniejszych potrzeb także tych osób, które zarabiają niewiele. Dobra Pożyczka to preferencyjne oprocentowanie 2,99%* w skali roku, możliwość rozłożenia zobowiązania na okres 30 lat oraz komfort przeznaczenia gotówki na dowolny cel. W Dobrej Pożyczce nie są wymagane zaświadczenia z US, ZUS - decyzji o przyznaniu wsparcia nie neguje także "niechlubna" historia w BIK. "Elastyczność, wyrozumiałość, otwarcie na Klienta oraz motywacja, by jak najlepiej zaspokoić Jego potrzeby sprawia, że ludzie do nas wracają. Często są oni zniechęceni, zmęczeni po nieefektywnym wnioskowaniu o kredyt. W Dobrej Pożyczce idea jest taka, by ułatwiać wiele spraw, zamiast utrudniać." - relacjonuje Doradca Finansowy Dobrej Pożyczki. "Dla wielu naszych Klientów warunki bankowe są ponad ich możliwości".
Dla przykładu: otrzymując 10 tys. zł w Dobrej Pożyczce za ratę zapłacimy jedynie 63zł miesięcznie. Kalkulacja ta udowadnia, że Dobra Pożyczka jest dostosowana do możliwości finansowych każdego! Wysokość raty można samodzielnie sprawdzić na
wygodnym e-kalkulatorze. W każdym z
30 oddziałów Dobrej Pożyczki rezydują kompetentni Doradcy Finansowi.
Większość formalności można załatwić przez Internet - na stronie
http://www.dobrapozyczka.com.pl został uruchomiony
wirtualny wniosek
Do Państwa dyspozycji pozostają 2 numery ogólnopolskiej infolinii. Dla Klientów Indywidualnych: 801 003 160**, dla Klientów Instytucjonalnych: 608 921 608**.
*RRSP dla przyjętych założeń wynosi 7,08% .
**Koszt połączenia wg stawki operatora.
Niniejszy artykuł nie stanowi oferty w rozumieniu kodeksu cywilnego.