Wrocławskie Spotkania Biznesu za nami

    Wrocławskie Spotkania Biznesu za nami

    Jakub Bocian

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    We wrocławskim hotelu Orbis odbyły się Wrocławskie Spotkania Biznesu. Przedsiębiorcy nawiązywali kontakty z potencjalnymi kontrahentami, a przy okazji dyskutowali o stanie gospodarki.
    - Pomysł jest rewelacyjny, spotkania umożliwiają rozwój firmom dzięki nawiązywaniu nowych kontaktów. To dla nas szczególnie ważne, ponieważ działamy w Polsce stosunkowo krótko - mówi Adam Mirski z firmy Max Bögl, zajmującej się budową wrocławskiego stadionu na Euro 2012. - Wcześniej, bo 12 maja, wraz z Dolnośląską Izbą Rzemieślniczą zorganizowaliśmy własne spotkania, które jednak miały inny charakter - spotkaliśmy się na nich z potencjalnymi podwykonawcami. Tutaj mamy do czynienia z firmami z innych dziedzin, głównie reklamy i pośrednictwa. Kontakt z nimi może być bardzo przydatny w momencie, gdy zabraknie nam pracowników.

    W podobnym tonie wypowiada się Urszula Bukała, dyrektor Centrum Językowego Demostenes. Jak podkreśla, Wrocławskie Spotkania Biznesu dały jej możliwość zapoznania się z firmami, które mogą stać się w przyszłości partnerami jej szkoły, a także wymienić się doświadczeniem z innymi uczestnikami imprezy. Urszula Bukała zaznacza również, że po każdej edycji spotkań przynajmniej połowa rozmów z poznanymi przedsiębiorcami kończyła się dla niej podpisaniem kontraktu.
    - W tym roku możemy już wskazać przynajmniej dwie firmy, z którymi najprawdopodobniej nawiążemy współpracę - dodaje dyrektor Urszula Bukała.

    Ideę spotkań chwali również Marta Kruk-Filinowicz, dyrektor VenaGroup Kancelaria Prawna. Tak jak inni uczestnicy, jako główną zaletę imprezy wskazuje możliwość nawiązania biznesowych znajomości i zdobycia nowych kontaktów.

    - Spotkania to także dla nas doskonała okazja, aby podpowiedzieć przedsiębiorcom, jak powinni oni skutecznie zabezpieczać swoje interesy - dodaje Marta Kruk-Filinowicz. Zwraca jednak uwagę na pewne niedociągnięcia organizacyjne. Otóż, przedstawiciele niektórych zgłoszonych firm nie dotarli na spotkania.Ideę spotkań chwali również Marta Kruk-Filinowicz, dyrektor VenaGroup Kancelaria Prawna.

    - W takiej sytuacji zazwyczaj organizatorzy spotkań znajdowali w zastępstwie spotkanie z przedstawiciela-mi innego przedsiębiorstwa - stwierdza Marta Kruk-Filinowicz.

    Wrocławskie Spotkania Biznesu 2010 zorganizowano już po raz czwarty. Na przygotowanej przez Wrocławską Izbę Gospodarczą imprezie pojawili się przedstawiciele 64 przedsiębiorstw. To o około 20 mniej niż w zeszłym roku, co organizatorzy tłumaczą spowolnieniem gospodarczym.
    - Firm jest w tym roku mniej, ale tak naprawdę ich zainteresowanie spotkaniami było większe. Niestety, z powodu kryzysu pojawiło się mniej sponsorów - mówi Tomasz Kulesza, dyrektor Wrocławskich Spotkań Biznesu.

    Mimo tych trudności i zmiany miejsca imprezy (poprzednie spotkania odbywały się we Hali Ludowej), przedsiębiorcy chwalili koncepcję przedsięwzięcia, stworzoną przez Wrocławską Izbę Gospodarczą.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama