Komorowski z mamą w Obornikach na swoich urodzinach

    Komorowski z mamą w Obornikach na swoich urodzinach

    Hanna Wieczorek

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    "Zapraszam serdecznie Szanownych Mieszkańców na spotkanie urodzinowe Bronisława Komorowskiego, Marszałka Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej. Bronisław Komorowski urodził się 4 czerwca 1952 roku w Obornikach Śląskich" - takie zaproszenie wystosował burmistrz miasta Paweł Misiorek.
    I rzeczywiście, ludzie pojawili się przy Parkowej 6. Zeszła się ponad setka oborniczan, nie licząc posłów, działaczy samorządowych i pracowników gminy.

    Piątek, godzina 14. Burmistrz Misiorek nieco zdenerwowany sprawdza, czy na miejscu są już prezenty dla jubilata - między innymi obraz kościoła, w którym został ochrzczony Bronisław Komoroswski i kopia aktu urodzenia z księgi parafialnej.

    Szefostwo domu dziecka przy Parkowej przeprowadza próbę chóru. Posłanka Platformy Obywatelskiej, Ewa Wolak, zdenerwowana rozgląda się wkoło. Sprawdza, czy wszystko jest w porządku. - Ewa, wszystko będzie dobrze - ktoś ją uspokaja. I dodaje: - Pan marszałek z mamą już wylądował we Wrocławiu. Jedzie do nas.

    Już jest! Tłumek rzuca się, żeby go przywitać, ale prosto z samochodu z mamą pod rękę wchodzi do budynku domu dziecka. Z głośników płynie głos konferansjera: - Dajmy marszałkowi i jego mamie dziesięć minut. Muszą chwilę odpocząć po długiej podróży.

    Burmistrz jeszcze sprawdza, czy ławka, na której siądzie Jadwiga Komorowska, dobrze stoi, bo po ostatnich deszczach trawnik jest nasiąknięty wodą. Paniom zapadają się obcasy w ziemi. Wreszcie marszałek wychodzi. Jest "100 lat" i przemówienie burmistrza. - W dniu urodzin, zgodnie z tradycją rodzinną, zawsze dziękuję mamie, że mnie urodziła - mówi Bronisław Komorowski. - Tak samo swojej mamie dziękował mój ojciec, a moje dzieci dziękują mojej żonie. Ja dziękuję także Obornikom, w których się urodziłem.

    Dodaje też, że 4 czerwca to nie tylko dzień jego urodzin, ale także urodziny wolnej Polski. Bo przecież właśnie 4 czerwca 1989 odbyły się pierwsze wolne wybory... - Widocznie jest coś magicznego w tej dacie - kończy. Dziecięcy chór wzrusza do łez panią Jadwigę Komorowską. - Pracowałam w Ossolineum, dojeżdżałam do Wrocławia - wspomina. - Pamiętam, jak w siódmym miesiącu ciąży biegłam do pociągu, który ruszał. Żeby się nie spóźnić, przeskoczyłam przez metalowy płotek. Może dlatego mój syn jest taki pełen energii.

    Potem jest tort i długa kolejka do Bronisława Komorowskiego. W końcu kawalkada samochodów rusza do kościoła, w którym w 1952 roku ochrzczono marszałka, a następnie do domu przy Ptasiej 16, w którym przez prawie 10 lat mieszkała rodzina Komorowskich.

    Auta mijają dwóch mężczyzn z rozwiniętym transparentem: "PO kłamie. Krzywdę prezydenta pamiętamy". Jeden z nich to Tytus Czartoryski, były radny wojewódzki I kadencji. Dzisiaj bezpartyjny, choć nie ukrywa sympatii do PiS. Czartoryski wspomina, że jego rodzice znali Komorowskich, a on sam, jako kilkulatek, widział dzisiejszego marszałka, kilka dni po urodzeniu. - Przyszedłem, kiedy zmieniano mu pieluchę - dodaje i opowiada, że chciał rozwinąć transparent na trawniku, przed domem dziecka.

    - Przybiegli do mnie i burmistrz, i starosta, i poseł PO - mówi. - Wszyscy nagle pamiętali, jak mam na imię i prosili: "Tytus, nie rób zamieszania". Byłem gościem, więc uznałem, że nie wypada zachowywać się niegrzecznie i przeniosłem się na drogę przed domem dziecka.

    Bronisław Komorowski przejeżdża obok Tytusa Czartoryskiego w drodze do kościoła.
    Bronisław Komorowski spędza kwadrans w domu, w którym się urodził. Czekał tam na niego jego "bliźniak" - Grzegorz Gredżuk, którego odbierała ta sama akuszerka, co marszałka. A Zuzanna Weber, mieszkanka domu przy Ptasiej 16, z dużą sympatią mówi o Jadwidze Komorowskiej.
    - Była wzruszona. Oglądała dom, patrzyła, jak się zmienił - opowiada pani Weber.

    Czytaj także

      Komentarze (5)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Wybory

      sylwek (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 42 / 51

      w sumie w Obornikach była kampania wyborcza pana Komorowskiego z okolicznym aparatem administracji panstwowej i to na koszt podatnika..........

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      uderz w stół-pryszcze sie odezwą

      zawrócony (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 72 / 29

      Chochoł Paździoch i Pan Płemieł z Partii Sondażu Entuzjazmu Społecznego nie ogłoszą stanu Klęski- bo jest to jednoznaczne z przegraną- trzeba wykorzystać falę uniesień i miłości społeczeństwa - bo...rozwiń całość

      Chochoł Paździoch i Pan Płemieł z Partii Sondażu Entuzjazmu Społecznego nie ogłoszą stanu Klęski- bo jest to jednoznaczne z przegraną- trzeba wykorzystać falę uniesień i miłości społeczeństwa - bo inaczej klapa!
      Wystarczy jednak spojrzeć moje drogie pryszcze na niezależne sondaże b y wyrobić sobie opinie, kto wygra: ) .
      Szkoda ,ze nie będzie to Chochoł Paździoch z ekipą lodziarzy....
      zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      warsaw TROLL INTERNETOWY

      polak z dublina (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 39 / 46

      warsaw - to typowy przykład TROLLA INTERNETOWEGO.



      człowieku na jakim świecie ty żyjesz?


      peło zatrudniło całą armię troli internetowych którzy aktywnie działają na wszelkich forach...rozwiń całość

      warsaw - to typowy przykład TROLLA INTERNETOWEGO.



      człowieku na jakim świecie ty żyjesz?


      peło zatrudniło całą armię troli internetowych którzy aktywnie działają na wszelkich forach internetowych.


      Nawet jakaś zabłąkana pełowska owieczka trafiła na forum lokalnej Gazety Wrocławskiej.


      zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      fallus dla prezesa

      warsaw (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 44 / 45

      A jak wygląda atrybut dla kota Jarosława? PiS zatrudnił całą armię troli internetowych którzy w ramach "nawrócenia prezesa" aktywnie działają na wszelkich forach internetowych. Nawet jakaś...rozwiń całość

      A jak wygląda atrybut dla kota Jarosława? PiS zatrudnił całą armię troli internetowych którzy w ramach "nawrócenia prezesa" aktywnie działają na wszelkich forach internetowych. Nawet jakaś zabłąkana PiSowska owieczka trafiła na forum lokalnej Gazety Wrocławskiej. zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      a czy w prezencie dostał "sztuczny atrybut męskości"?

      zawrócony (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 31 / 31

      wszak do twarzy Chochołowi z nim było w Londynie.

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama