TOPR od niedzieli szuka wrocławianina

    TOPR od niedzieli szuka wrocławianina

    Magdalena Kozioł

    Gazeta Wrocławska

    Gazeta Wrocławska

    Ratownicy Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego od niedzieli szukają 26-letniego wrocławianina, który zaginął w górach.
    - Akcję będziemy prowadzić do skutku - mówi Tomasz Wojciechowski, ratownik dyżurny TOPR. - Na razie nie udało nam się odnaleźć mężczyzny. Nie odpowiada też jego telefon.
    W niedzielę po godz. 21.30 TOPR powiadomili zaniepokojeni właściciele pensjonatu, gdzie zatrzymał się mieszkaniec Wrocławia. Student przyjechał tu sam i samotnie wybrał się na wycieczkę w rejon Morskiego Oka i na Zawrat. Swój powrót zaplanował na godz. 18 w niedzielę. Właśnie takie informacje zostawił w pensjonacie.
    - Przeszukaliśmy Szpiglasową Przełęcz. Sprawdziliśmy też rejon Orlej Perci i Zawratu - wylicza Wojciechowski.

    Do tej pory nie natrafiono na żaden ślad turysty. Ratownicy TOPR nie wykluczają, że zszedł on na stronę słowacką, mógł zmienić plany i w ogóle nie wchodzić w wyższe partie Tatr.

    Mężczyzny szuka też policja, która nie chce ujawnić jego nazwiska. Do wczoraj do TOPR ani do funkcjonariuszy nie zgłosił się żaden członek rodziny poszukiwanego ani nikt spośród jego znajomych. Rodzinę zaginionego próbowali odszukać wrocławscy policjanci. Pod adresem, który zostawił w pensjonacie w Zakopanym, nie zastali nikogo.
    W końcu po południu udało się im skontaktować z ojcem mężczyzny. Nie wiedział jednak, gdzie teraz może przebywać jego syn.

    Okazuje się, że od początku całej akcji funkcjonariusze o poszukiwanym dowiedzieli się niewiele.
    - Wiemy tylko tyle, ile zapisano w książce meldunkowej - przyznaje Kazimierz Pietruch z zakopiańskiej policji. - Początkowo nie mieliśmy nawet stuprocentowej pewności, że zaginiony był zameldowany we Wrocławiu. Ostatnia powódź zalała nam bazę.

    Poszukiwania turysty są trudne. W wysokich partiach gór szlaki nadal pokryte są zmrożonym albo świeżym śniegiem. Od niedzieli wszystkie wycieczki dodatkowo utrudniał padający tam obfity deszcz.
    Wrocławianin mógł stracić orientację w terenie przez gęstą mgłę, która ogranicza widoczność. Niewykluczone więc, że wrocławianin, który nie był przygotowany na tak złe warunki, uległ wypadkowi. Ratownicy z TOPR są przekonani, że pogoda do końca tego tygodnia nie poprawi się.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama